Gość portalu: zielonogorzanin napisał(a):

> Popierm pomysł "metropolia dla Lubuskiego Trójmiasta". Położenie
> geograficzne tych miast stwarza idealne warunki dla takiego pomysłu.
> (wspólna kolej, lotnisko Babimost i również Przylep, drogi, tereny
> inwestycyjne itp.) Dziwi mnie, że wcześniej żaden poseł z naszego
> miasa nie promował takiego rozwiązania. Jestem trochę zaskoczony, że
> nawet prezydent Nowej Soli nie wysunał i nie forsował takiego
> rozwiązania (na prezydenta Zielonej Góry nie ma co liczyć :( ).
> Myślę że jeszcze nic straconego, ale do tego potrzeba wsparcia

Hmm... zastanówmy się chwilę. Co w tym obszarze metropolitalnym za znaczenie ma
przylep. Czyżby chodziło o tą wyboistą łąkę robiącą za lotnisko? Popatrzmy na
"lubuskie trójmiasto". Z ZG do NS jest ponad 20 km lasów, a "lubuską metropolię"
od trzeciego z miast oddziela jedna z największych rzek Polski. A teraz rzut oka
na mapę: z wysuniętej najdalej na południe NS do najdalej na północ położonego
Babimostu jest ponad 60km (w prostej linii). A gdyby tak jeszcze do metropolii
przyłączyć Gorzów, to dzieci w szkołach uczyły by się, że Nowy Jork jest dopiero
drugi, po "lubuskiej metropolii" rzecz jasna!
Czy jest na sali lekarz?!

· 

jeszcze jedno!
"Sejm ustawą z 28 czerwca 1950 r. zmienił administracyjną mapę Polski i utworzył
trzy nowe województwa: zielonogórskie, koszalińskie i opolskie. Na stolicę
wskazano Zieloną Górę. Oficjalnie mówiono o lepszym geograficznym położeniu
miasta w stosunku do Gorzowa oraz dalekosiężnych planach. Państwowa Komisja
Planowania Gospodarki w Warszawie oceniała, że 20 lat później Zielona Góra
będzie silnym ośrodkiem przemysłowym i przekroczy 100 tys. mieszkańców.
Nieoficjalnie zaś mówiono o geście politycznym. Gorzów z siedzibą władz
kościelnych nie mógł zostać stolicą. "

Czyli nie za wszystkim stal wredny i paskudny Poznan...

Hehe, byłem kiedyś na Bali (Indonecja) i autochtoni pytali mnie się:

- Where do you came from ?
- From Poland...
- Aaaa, Amsterdam....

To tak a propos tej lokalizacji Polski na mapie. Dobrze, że przynajmniej
większość obcokrajowców wie, że należymy do Europy, choć niektózy myślą, że
nasz kraj to mieści się na wysokości Moskwy na mapie, mało kto w ogóle wie, że
u nas wypada podobno geograficzny środek Europy...

No a niby skad mam wiedziec. Kiedy ostatnim razem jechalem ta trasa pociag sie
potwornie wlokl, a autubs "pospieszny" tez jedzie 2.5 godz. Od tego czasu dalem
sobie spokoj, bo szybciej bylo samochodem A2 do Konina i stamtad juz skok do
Kalisza. W kazdym razie ciesze sie z dobrych wiadomosci, ze otrowski dworzec
przestanie byc obskurny, i ze bedzie mozna szybciej jechac pociagiem. Jeszcze,
zeby naprawiono trase do Katowic...
Mapa, jak i tresc artykulu o nowym wojewodztwie to byla oczywista manipulacja,
bo nie chodzi o powrot do 1999, skoro taki np. Sycow zawsze chcial byc we
wroclawskim, ale o powrot do w miare historycznych granic wojewodztwa
kaliskiego. Osobiscie tez uwazam nazwe wschodnio-wielkopolskie jako lepsza i
historycznie uzasadniona, natomiast lodzkie mogloby zmienic na srodkowopolskie,
bo przeciez miasteczko Piatek jest podobno geograficznym centrum Polski. Choc
nie jestem optymista, to nie mozna watpic, ze gdyby takie wojewodztwo jednak
powstalo to Kalisz i Ostrow stalyby sie rzeczywista aglomeracja rozbudowujaca
np. infrastrukture transportowa na bazie Ostrowa (lotnisko, polaczenia
kolejowe), a edukacyjna w Kaliszu (UAM, PWSZ itp). Pomarzyc mozna.

· 

Brawo szwejku!
Sława!

Co napisałeś to prawda, choć może miałbym kosmetyczne tylko uwagi, ale nie chce
mi się rozpracowywać Twojego zankomitego textu...

Natomiast wolę go uzupełnić o pewne wyraźne już pozytywy.

Są nimi nasza współpraca regionalna w ramach Wysechradu, którą dla sentymentu i
podkreślenia jakże chlubnych tradycji historycznych nazywam jagiellońską (
podobno po czesku jageielońską)a cały region wraz ciążacą ku nam Ukrainą
Jagiellonią...

Ta wspólpraca osiąga coraz lepsze wyniki i rozmiary, bo nawet nasi partnerzy
proponują np wspólne jednostki wojskowe...

Pozatem rzut oka na mapę i chwila reflexji historycznej wystarczą aby przekonać
iż Jagiellonia jest koniecznością geograficzną, gospodarczą, politycznai
historyczną...

Bo parafrazując zdanie naszych przyjaciół i zawsze wiernych sojuszników: Polska
nie ma ani wiecznych wrogów, ani wiecznych przyjaciól.., ale ma wieczne
ineteresy...

Tak się dzieje od 1000 lat iż przyszłość Polski, a pewnie również i Czech, bo z
Wegrami czy Ukrainą jest bardziej oczywiste rozgrywa się na całym bałtycko-
czarnym międzymorzu...

Zatem uważam i ż sojusz z Pragą zapewni nam bezpieczeństwo na zachodzie, zaś
współpraca z Kijowem na zagwarantuje interesy na całym obszarze jagiellońskim,
które terytorium nabiera i będzie nabierać coraz więksego znaczenia...

Myślę też że z Pragą możemy wypracować rozwiązania najbardziej kluczowe dla
naszego bezpieczeństwa i dać przykład innym...

Pozdrawiam!
Ignorant
+++

Być może źle się wyraziłem , pod terminem mapy językowej miałem na myśli mapę
w której oznaczone są regiony których ludność zamieszkująca te regiony w
większości używa język np. polski .
mapy pogodowe , religijne , językowe (Sprachenkarte) , polityczne ,
geograficzne itd.

Alen.

albrecht1 napisał:

> Tutaj podepre się autorytetem Żywego63. Swego czasu dyskutowalismy na tym
forum
>
> i temat zszedł na obecne powiaty żywiecki i suski. Z rozmowy tej wynikło, że
> Sucha i okolice tworzyła kiedyś wspólny powiat z Żywcem i w ogóle jest
częścią
> żywiecczyzny.
> Jeśli Żywy nas czyta, prosiłbym o potwierdzenie powyzszych słów lub korektę.
> Ostatecznie było to ze dwa lata temu i nie chcę teraz szukać w archiwum.

rzeczywiście masz rację, faktycznie Sucha Beskidzką należała do powiatu do
żywieckiego od połowy XIX w. do 1945 r., z wyłączeniem krótkiego epizodu
przynależności do powiatu makowskiego !!! wcześniej była to miejscowość
graniczna księstwa zatorskiego
ale mowa o samej Suchej, nie powiecie, granica biegła Skawą, więc to ledwie
jego mniejsza część
miałoby to i uzasadnienie geograficzne, bo przecież Babia Góra należy do
Beskidu Żywieckiego, tylko nie wiem czy Babia mieściła się w tym niewielkim
skrawku ziemii suskiej
no i to w końcu suski szynobus ma jeździć do żywca,
tak a'propos kolei, zastanawia mnie zawsze, co się stało z linią kolejową
sucha-wadowice, jest na wielu mapach, a nie słyszałem by jakikolwiek pociąg po
niej jeździł ??
powiat suski powstał w marcu 1945, z tego co wyczytałem, trochę przypadkiem,
jako tymaczasowa siedziba władz powiatu żywieckiego, ponieważ Żywiec był
jeszcze zajęty przez Niemców, i tak zostało. Ale jak widać przez te 60 lat
wystarczyło na silne wkomponowanie się tej jednostki w mapę powiatową Polski.

creep, zasadą jest podawanie źródła przy cytatach. takie są zasady i tyle.
domyślać się to ja mogę pogody jaka będzie następnego dnia patrząc na zachód
słońca. napisałeś ">Pisze< jest również poprawne" - nie załamuj mnie
człowieku!!! napisz gdzie tak uczą - ubawię się :)
na koniec - jeśli chodzi o nazwy geograficzne, to jedynym wiarygodnym źródłem
jest mapa (tam są nazwy, uwierz mi) albo literatura fachowa (w tym wypadku
geografia fizyczna Polski) a nie wyszukiwarka. zresztą co to za źródło -
onetowska wyszukiwarka. aby dokopać się do wielu informacji i dokonać selekcji
należy korzystać z kilku wyszukiwarek. ale jak sam pisałeś "to wymaga chęci,
mądrości lub umiejętności używania wyszukiwarki". net jest wspaniałym magazynem
informacji ale pełnym błędów niestety.
wracając do tematu: na kilku mapach fizycznych jakie posiadam jest Kotlina
Toruńska. może coś się zmieniło w ostatnich latach. myślę jednak, że PWN nie
jest dyletantem.
jeśli Yarazowi tak bardzo zależy na tym aby w nazwie było "bydgoska", to niech
ma i się cieszy. mogę nawet dla poprawy jego humoru zaproponować zmianę nazwy z
Morza Bałtyckiego na Bydgoskie (też na B, więc nie ma większego problemu, a ile
powodów do dumy dla Yaraza).

Co tam te kilka metrów Rysów znaczą wobec degradacji Plutona.
Od wielu lat spotykam w różnych źródłach /nieco poważniejszych, niż
zminiaturyzowana "ściąga z geografii" itp./ rozbieżne dane liczbowe dotyczące
różnych form geomorfologicznych. Dlatego nie przywiązuję specjalnie wielkiej
wagi do metrów. Np. jako najniżej położony punkt/obszar kontynentów na ogół
uznaje się lustro / taflę Morza Martwego /i tu spotkałam wersje od -394 do -
408m, chociaż ostatnio coraz częściej natrafiam na -405m/. Bywają autorzy
uznający Bajkał za najniżej płożony obszar /tak, wiem, że to kryptodepresja/.
Powierzchnia Polski też nie jest jednakowa wg różnych autorów.
Tak widocznie musi być. Bo nawet powierzchnia mojego poprzedniego mieszkania z
latami wzrosła wg spółdzielni /bez żadnych manewrów i przeróbek z mojej
strony/ i musiałam płacić za centaralne więcej za 2m kw.
Wracając do tematów geograficznych - co tu rozwodzić się nad liczbami,
długosciami, wysokościami, jak biała 18-latka stojąc przed mapą Polski na
pytanie zasadnicze i jasno sformułowane: jak nazywa się najdłuższa rzeka w
Polsce, po chwili namysłu odpowiada ... Nil.:))

Jak myslisz,przesiedlency z bylych wschodnich terenow Polski,dzis Ukraina,Bialorus maja w dowodach ukrainskie nazwy miejsc urodzenia?Czyli np.urodzony we Lwowie powinien miec w polskim dowodzie napisane Lviv.Jak myslisz,co ma napisane..?
Znow chodzi o to,by wladze w danym kraju natychmniast kojarzyly nazwy geograficzne
w naszych dokumentach.Wyobraz sobie,gdyby Niemcy poszly na reke Polakom,ktorzy zadaja polskich nazw na mapach niemieckich,i rozpowszechnili je na niemieckim rynku.
Ale by byla heca,Niemcy jadacy na Slask trafili by na Mazury,ci co do Wroclawia do
Braslowic,ci do Kolobrzegu trafili by do pana ...Kolberga...

Moja ciotka wymysliła kiedys na wakacjach (Suwalszczyzna)taka zabawę
towarzyską. Chodziło o zagospodarowanie nazw geograficznych tamtejszego rejonu
Polski - a sa kapitalne. Na przykład Trupiszki, Kurwia Stara... ?Mielismy tego
masę, ale jak to w zyciu, wiekszość na jedne wakacje.Zostały na zawsze Ostródy -
na wszelkie ostre narzedzia, jest w kuchni szuflada na ostrudy. I Tałty - to
na określenie odziezy walajacej sie po domu, nierzadko brudnej!
Może ktos wykorzysta pomysłna Sylwestra, ale potrzebna chałupka w północno-
wschodnich rejonach Polski, albo przynajmniej dokładna mapa.

Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

> nonkonformista napisał:

> >
> > Amerykanie marnie orientują się w mapie świata - wynika z międzynarodowego
>
> > porównania przedstawionego w grudniowym numerze niemieckiej edycji "Nation
> al
> > Geographic". Sprawdzian znajomości geografii przeprowadziła latem w
> dziewięciu
> > krajach amerykańska firma RoperASW na zlecenie Towarzystwa Geograficznego
> USA.
> > Tylko 13 proc. Amerykanów potrafiło wskazać Irak na mapie Azji, a 12 proc.
>
> > Afganistan, gdzie USA przeprowadziły wojnę rok temu. Jedynie 25 proc.
> > ankietowanych potrafiło prawidłowo określić liczbę ludności USA. 30 proc.
> > uznało, że w Stanach mieszka od 1 do 2 mld ludzi. Najlepsi z geografii świ
> ata
> > okazali się Szwedzi, Niemcy i Włosi.
>
> Czy juz mam cie oglosic Kolumbem,czy moze poczekamy na twoj nastepny post
> przepelniony na tyle logika,ze rozlewa sie ona rowniez na forum humorum.
> Jak to bylo z tym profesorem z Polski,ktore wykladal w Stanach i studenci z
> niego balona robili?

Twoja bezsilność wobec bolesnych faktów jest zabawna. Pomyśl - tylko 25 %
wiedziało ile USA mają mieszkańców. To mi przypomina "Inicjatywę 3/4" :))
N.

Malostkowosc i zaslepienie
Brak zgody Polski nie zmieni realiow geograficznych. Worek zytawski mozna latwo
ominac kosztem dodatkowych paru milionow euro. Poza tym najkrotsza droga z
Pragi do portow niemieckich omija Polske z dala bo prowadzi przez Drezno. Tam
powstaje autostrada. Maloskowosc nic Polsce nie da, a narobi duzo szkod
politycznych. Popatrzcie na mape zanim zaczniecie pisac.

Gość portalu: Longislander napisał(a):

> Brak zgody Polski nie zmieni realiow geograficznych. Worek zytawski mozna latwo
>
> ominac kosztem dodatkowych paru milionow euro. Poza tym najkrotsza droga z
> Pragi do portow niemieckich omija Polske z dala bo prowadzi przez Drezno. Tam
> powstaje autostrada. Maloskowosc nic Polsce nie da, a narobi duzo szkod
> politycznych. Popatrzcie na mape zanim zaczniecie pisac.

Sam popatrz na mapę, ale dokładną. Alternatywne rozwiązanie kosztować
bedzie nie parę milonów, ale parę miliardów euro. Jakby było inaczej, to
Niemcy dawno by tą drogę zbudowali na swoim terenie i nie zabiegali by o
zgodę Polski na budowę takiego kawałeczka (4 km). Zanim następnym razem się
wymądrzysz, pomyśl chwilę.

To jest zagadka jak dla Pana Samochodzika.
Na starej mapie z 1938r. w tej okolicy jest tylko Schönrode, na lewo od linii
Gromaden /Gromadno/, Szczerbin, Lobsens /Łobżenica/. Położenie zgadza się z
Pani/a opisem, na wschód od granicy polsko-niemieckiej, niedaleko Piły i
Złotowa,ale trochę bliżej niż 30km.
Wypada na miejscowość Kruszki.

To by się w tajemniczy sposób zgadzało z informacją wyszukaną przez Pana
marchewa4, tam jest Kruszka a tu Kruszki. Kruszka leży bardziej na północ i na
pewno daleko od Piły,i nie pasuje geograficznie do opisu .

Może Kruszka to błąd w druku? Może ktoś sobie źle odmienił, bo Kruszki to
dopełniacz od słowa Kruszka /Skąd pochodzisz? Kruszki. Mógł pomyśleć, że to
Kruszka/.
Zmieniona nazwa Schoinrode mogła powstać podczas wojny. Niektóre miasta miały w
historii kilka nazw, np. nazwa dawna polska, potem w Prusach, potem po 1918 r.
powrót tych ziem do Polski , potem II wojna światowa- okupacja i nazewnictwo
niemieckie, później znowu Polska.

A może inaczej, ktoś zniekształcił Schönrode, np. w Urzędzie Gminy polski
urzędnik niedosłyszał ö i zapisał fonetycznie, i tak już w dokumentach zostało.
Dziadek mojego męża miał na imię Jacenty a urzędnik zapisał Wincenty. I był
oficjalnie Wincentym.
Z którego roku pochodzi dokument z nazwą Schoinrode i czy jest to dokument
polski czy niemiecki?

Wysłałam Pani/u zeskanowaną mapkę w jpg. Proszę sprawdzić, czy się zgadza.

>to proste.
>Najpierw trzeba pomierzyć zanieczyszczenia jakie dają zakłady przemysłowe w
>Lublinie i Białymstoku. Trzeba to potem odliczyć od wyników uzyskanych z
>pomiarów w centrum jednego i drugiego miasta a potem podzielić przez liczbę
>mieszkańców jednego i drugiego miasta.

>I już.

A wiesz co to są owe "kanały napowietrzające", o których pisałem w poprzednim poście? (myślę, że nie wiesz, bo gdybyś wiedział to po prostu uwzględniłbyś ten czynnik, a nie zrobiłeś tego).
I nie piszę już nawet o kanałach miejskich, tylko podmiejskich. Masz mapę Polski? Sprawdź sobie jakie jest sąsiedztwo Białegostoku w materii terenów zielonych (Puszcza Białowieska). I spróbuj tymi szczątkowymi procesami myślowymi domyśleć się, które z miast: Białystok czy Lublin będzie miało czystsze powietrze i dlaczego? :)

Mam nadzieję, że na tak prosty proces myślowy wystarczy Ci oleju w głowie.

lutzek

PS. NIGDY !!! nie uzyskasz miarodajnych wyników porównawczych dla miast o różnym położeniu eko-geograficznym. Bo to jest zmienna w dużym stopniu determinująca czystość powietrza. Bliskie sąsiedztwo dużych obszarów leśnych, niziny, płaskie ukształtowanie terenu.... to wszystko co nas różni od Białegostoku i ZAWSZE Białystok będzie wypadał na "plus". Bo my jako Lublin takich możliwości eko-geograficznych po prostu nie mamy. "Zakumałeś"?

Mój pies podpowiada, byś postulował o wyprowadzenie z Górnego Śląska tramwajów. Bo tam jest dopiero zanieczyszczenie :) Pewnie przez te wstrętne tramwaje :)

Ja miałam geografię z panią Barłowską (nie wiem czy nie przekręciłam nazwiska)
taka szczupła, niska osóbka. Pamietam że ciągle kazała nam określać położenie
geograficzne różnych punktów na mapie a ja za nic nie mogłam tego pojąć. Do
dzisiaj cierpnie mi skóra jak sobie o tym pomyślę. A p. Rząsę też dobrze znałam
bo często mieliśmy z nią zastępstwa. Kosa z niej była niezła. A z kim miałaś
biologię? Ja miałam na początku z p. Zajdel czy jakoś tak. Ona zawsze tak
strasznie cicho mówiła. Ja siedziałam w ostatniej ławce i nigdy nic nie
słyszałam. Na sprawdzianie zapisywała całą tablice drobnym pismem i szła do
kantorka z tyłu. Ciężko było zdążyć z przepisaniem a co dopiero mówić o
wpisaniu odpowiedzi. A pamiętasz jak przez chyba rok uczył taki brodaty gość
niemieckiego. Ja z nim miałam i wież mi przeżycia były nie do opisania. A z kim
miałaś polski? Ja najpierw z p. Jadam a potem z p. Kozdębową której chyba nie
dało się nie znać. U niej to dopiero panowała groza na lekcji. A co do akcji
Giertycha to jakoś nie chce mi się wierzyć że to coś zmieni. Dopóki dzieci w
domach nie nauczą się szcunku do starszych to w szkołach nic się nie zmieni.

Sama nazwa Mazury jest stosunkowo późna, pojawiła się w początkach XIX wieku, a
w powszechne użycie weszła od połowy tego stulecia konkurując, a potem
wypierając używane wcześniej nazwy: Prusy Polskie lub Mazowsze. Obszar Mazur to
dawne powiaty: ostródzki, część morąskiego, działdowski, szczycieński,
mrągowski, piski, giżycki, część kętrzyńskiego i węgorzewskiego, olecki, ełcki
i część gołdapskiego. Tereny te wchodziły w skład państwa krzyżackiego,
będącego od 1466 r. lennem Polski, a później po hołdzie pruskim (1525) należały
do Prus Książęcych, państwa powstałego po rozwiązaniu zakonu krzyżackiego, a
pozostającego również w stosunku lennym do państwa Jagiellonów.
Muszę jednak zwrócić uwagę, że przy okazji sytuowania Mazur w
przestrzeni geograficznej, administracyjnej i historycznej napotykamy na mapę
przedstawiającą podział Warmii na komornictwa w XIV w., gdzie można zwrócić
uwagę na oznaczenie regionu ostródzkiego jako Pogórza - Oberlandu. W muzeum
wschodniopruskim w Luneburgu (Dolna Saksonia) znajduje się stała ekspozycja
krajobrazów dawnych Prus wschodnich. Trzy gabloty iluminowanymi kolorowanymi
pejzażami noszą nazwy: Oberland, Ermland i Mazuren.

> Ano - klasycznie - kupił młyn na Warmii, ale na Mazurach. To nie tyle
buraczysk
> o, ile braki w wykształceniu. Typowe.

typowe są też braki w wiedzy geograficznej wśród mieszkańców Olsztyna i okolic.
Tak się składa, że w podziale fizycznogeograficznym Polski tutaj gdzie jesteśmy
znajduje się Pojezierze Mazurskie (makroregion), a w bardziej szczegółowym
podziale na mezoregiony - Pojezierze Olsztyńskie, które od zachodu kończy się
mniej więcej na linii Ostróda-Morąg. Czyli mamy tu Poj. Mazurskie - w skrócie
Mazury. Dziwne, prawda?
A Warmia to pojęcie historyczne, bardziej utożsamiane z północną Warmią
(Frombork i okolice), która leży już poza zasięgiem Poj. Mazurskiego.
Warto sobie porównać mapy historyczne z podziałem geograficznym (np. wg
Kondrackiego), zamiast równać z ziemią wszystkich, którzy napiszą "Mazury" w
odniesieniu do Olsztyna i okolic. Wszystko zależy od punktu widzenia

Otwock - mapa z 1932
No to do kompletu, w ramach Dni Dobroci Pruszkowa Dla Otwocka, jeszcze jedno
archiwalium z moich zbiorów - fragment arkusza Mapy Szczegółowej Polski
Wojskowego Instytutu Geograficznego 1:25000 z Waszym miastem:

fotopruszkow.w.interia.pl/otwock1932wig.JPG

Swego czasu analogiczną mapkę dla Pruszkowa zawiesiłem w sieci, wzbogacając
treściowo; potem trwała nad nią dyskusja na Forum:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=22057697

Zachęcam do podobnego wzbogacenia :-) Gdyby zaś ktoś nie mógł się już dostać
na Interię, to niech poprosi Kubka o przesłanie mapki mailem, bo posłałem mu
ją na gazetową pocztę.

Varsaviana ?
Hmm, a o co konkretnie chodzi ?
Ksiazki, czasopisma ?
Pamietam, ze jest w czytelni, ewent. w Informatorium:
- Atlas ulic i placow Warszawy Zielińskiego w kilku tomach
- Encyklopedia Warszawy
- czasopismo Stolica od r. 1945 -
- Historia Warszawy w kilku tomach
itp. opracowania, takze o Warszawie w czasach II wojny światowej.
Prosze skonkretyzowac, to poszukam :)
Jesli chodzi o czasopisma w ogole, sa oczywiscie prenumerowane i dostepne w
czytelni podstawowe gazety, tygodniki i miesieczniki.
A takze rozne roczniki czasopism sprzed lat, w tym naukowe (m.in. dla
historykow).
Sa tez dla fanow genealogii rozne herbarze, Slownik geograficzny Krolestwa
Polskiego, sa roczniki oficerskie rezerw z czasow miedzywojnia, wykazy
zolnierzy - poleglych czy zaginionych na frontach np. wojny polsko-
bolszewickiej czy w czasie II wojny światowej. Sa pozycje dotyczace jednostek
Wojska Polskiego, w tym pulkow Legionow Polskich i jednostek WP z czasow II
wojny swiatowej - np. nazwiska kadry oficerskiej.
Posrod map sa m.in. te najlepsze do celow poszukiwawczo-genealogicznych: Mapa
Kwatermistrzowska z lat 30-tych XIX w. i sa mapy taktyczne Polski - dzielo
Wojskowego Instytutu Geograficznego gl. z lat 30-tych w skali 1:100 000.
I wiele wiele innych.

To nie jest reklama, nie placa mi za to :)

polska ojczyzna na ksiezycu ?
proba rozwiazania kwesti zlego polozenia geograficznego

wiadomosci.onet.pl/1258340,1292,kioskart.html
Polacy zaczęli krytykować miejsce, jakie Opatrzność wydzieliła im na mapie
kontynentu, w XIX w. Wcześniej lwia część naszych przodków nie skarżyła się
na niefortunne położenie ojczyzny. Z jednej strony zachwycano się żyzną glebą
i bogactwami naturalnymi, jakie Stwórca w swej łaskawości dał walecznym
Sarmatom. Z drugiej zaś wyrażano dumę z faktu, iż właśnie oni pełnią od
wieków na południowych i wschodnich flankach Europy (do której Rosja
oczywiście nie należy) rolę jej rycerskich obrońców. Nawet zniknięcie
Rzeczypospolitej z politycznej mapy Europy nie wycisnęło słów skargi na nasze
położenie geograficzne, choć dość powszechne było przekonanie, iż nam właśnie
dała Opatrzność wyjątkowo wrednych sąsiadów. Swym rozbiorowym męczeństwem
zyskiwaliśmy jednak szansę na stanie się odkupicielem Europy, wyzwolenia jej
z okowów tyranii i despotyzmu. W odczuciu ogółu nadal pozostaliśmy
przedmurzem zarówno chrześcijaństwa, jak i zbudowanej na nim cywilizacji.
Pełniliśmy rolę mesjasza narodów, w związku z czym złośliwie zauważono, iż
jeżeli w jednym i tym samym kraju będą ze sobą sąsiadować aż dwa mesjanizmy,
polski i żydowski, to stosunki pomiędzy nimi nie mogą przypominać sielanki.

Ach te sentymenty. Niestety Polska centralizuje się coraz bardziej. W naszym
kraju jest tylko 5-6 metropolii, które coś znaczą na mapie Polski. Reszta to
prowincja. Polska to kraj centralnie sterowany. Większość dochodu
redystrybuowana jest poprzez państwo. Brak władzy wojewódzkiej powoduje gorszy
dostęp do środków budżetowych, które w większości pochłania białoruski
Białystok, bądź daleki Olsztyn. Szkoda, bo Mazury i Suewalszczyzna to w
zasadzie jeden region, geograficznie i etnicznie. Niestety białoruskie
Posdlasie (Białystok i okolice), mazowiecka Łomża do dwa inne organizmy, z
innymi problemami. Szkoda, że Ełk, Olecko, Giżycko, czy Gołdap nie są w tym
samym województwie co Suwałki. Pozdr.

* Azja i Ameryka Południowa [104 KB]
* Bałkany [80 KB]
* konturowa mapa Europy [30 KB]
* konturowa mapa Polski [39 KB]
* rozbiór Węgier w XVI wieku [779 KB]
* cesarstwo Bizancjum za Justyniana [36 KB]
* konflikty na Świecie [156 KB]
* mapa polityczna Europy przed I Wojną Światową [36 KB]
* Prusy - etapy rozwoju [84 KB]
* Prusy [151 KB]
* Reformacja [294 KB]
* Arabowie [183 KB]

Osoby

* Rozpoznaj osobę na obrazku [47 KB]
* Rozpoznaj osobistości [2 104 KB]
* Osobistości XIX wiek [931 KB]
* Współcześni dyktatorzy [52 KB]

Teksty źródłowe

* Unia w Horodle [32 KB]
* Nihil Novi [64 KB]

WOS - lektura tygodnika "Polityka"

* nr. 39/2006 [69 KB]

Ćwiczenia/testy

* Frankowie [48 KB]
* Administracja [30 KB]
* Ikonografia XVI wiek [629 KB]
* Akropol [183 KB]
* Konstytucja [318 KB]
* Ikonografia [2 778 KB]
* Narodowości [36 KB]
* Wielkie wyprawy geograficzne [65 KB]
* Ikonografia - średniowiecze [4 286 KB]
* Test kompetencyjny [519 KB]
* Rewolucja angielska w XVII wieku [56 KB]
* Turcja, Odkrycia geograficzne oraz reformacja i Odrodzenie [425 KB]

Inne materiały

* Analiza doktryny Monroe'a i jego zmiany w systemie amerykańskim [423 KB]
* Deklaracja Niepodległości USA z 4 lipca 1776 roku [109 KB]
* Unie polsko-litewskie XIV-XV wiek - prezentacja [3 384 KB]
* Zbrojne organizacje uznawane za terrorystyczne [29 KB]
* Unie polsko-litewskie - konspekt [86 KB]
* Przywileje szlacheckie w Polsce w XIV-XVI wieku - konspekt [69 KB]
* Przyklady sentencji rzymskich [28 KB]
* Spis dzieł [102 KB]

Czesc Szelmar,
z geografia jestes troche na bakier - spojrz na mape Europy - jesli nie masz to
idz to najblizszej ksiegarni. Cytowane przez Ciebie kraje (Iran,Irak,...)nie
leza w Europie - Polska natomiast lezy ze wszystkimi konsekwencjami na
przestrzeni dziejow (np.Oswiecim,Katyn).Oddajac sie pod opieke tego sztucznego
organizmu - Zwiazku Republik Europejskich skazujemy sie na los prowincji i
zwyklego zadupia polozonego na krancu tegoz Z.R.E.
Jedyni jakcy na tym dobrze wyjda (wzgl. dobrze juz wyszli to zgrani politycy
J.K.Bielecki ->fucha w jednym z londynskich bankow,podobnie Gronkiewicz-Waltz)
beda siedziec i w Twoim imieniu spuszac do kanalu to czego jeszcze nie zdolano
"sprywatyzowac" i zgadzac na zawalenie Polski genetycznie manipulowanym zarciem
-> cytowane na forum holenderskie pomidory lub tez faszerowane srodkami
dopingowymi swinie itp.
Tak naprawde to zastanow sie w jakim stopniu Polska wykorzystuje swoje polozenie
geograficzne w celu prowadzenia interesow gospodarczych i czy ew. przystapienie
do Unii cos w tym kierunku zmieni !?
Przypuszczam ze watpie - i to jest prawdziwa tragedia.
Pozdrawiam
"podroznik"

PS.
O naszych ambasadorach w Unii pisala w zeszlym tygodniu na lamach "NIE" (Nr.42)
Agniszka Wolk-Laniewska -> "Mr.Kiepski juz w UE" przeczytaj to moze zrozumiesz
dlaczego jestem sceptykiem "integracji"...

Gość portalu: Tomek napisał(a):

> Gość portalu: Krystyna napisał(a):
>
> > > Do tego w Europie sie legalizuje eutanazje, ale mordercow
> sie
> > > wypuszcza z wiezien. Juz wole widziec Polske jako 51 stan
> USA
> > > niz jako czlonek ZSRE (UE).
> >
> > Jak na kogos, kto mieszka w USA swietnie znasz geografie
> swojego
> > kraju - on juz ma 51 stanow. Ciekawe, czy wiedze o sytuacji w
> > Europie masz rownie porazajaca?
> Krystyna nie wiem czy widzialas wyniki badan przeprowadzonych na
> temat znajomosci geografii czego efektem byl raport z ktorego
> dowiadujemy sie iz Amerykanie nie maja zadnego pojecia w tej
> kwestii!Sa najgorsi, co wiecej mysla ze maja ponad miuliard(moze
> nawet 2)mieszkancow etc.
> A dla informlacji tego z Indiany: NAFTA jest organizacja
> regionalna podobnie jak CEFTA czy UE.Wiec chcialbym zapytac o
> miejsce geograficzne Polski;mnie uczono ze to mimo wszystko w
> Europie!
Mimo slabej znajomosci geografii faktem jest ze Ameryka jest najlepiej
prosperujacym rynkiem na swiecie. Amerykanie nie musza sie uczyc geografii czy
tez historii w szkolach amerykanskich kladzie sie nacisk na inne przedmioty.
Amerykanie w przeciwienstwie do Polakow nie musza znac geografii kupuja bilet
na samolot i leca gdzie im sie podoba . Polacy dzieki Michnikom i Kwachom sa
skazani na atlasy latajac palcem po mapie.

Szopy Wędrujące?
Myślałem, że odpowiedź na pytanie "gdzie" została już ustalona wyczerpująco,
ale coś mnie jednak tknęło, żeby zajrzeć w mapy...

Międzywojenne plany regulacyjne miasta 1:10 000, tzw. magistrackie, faktycznie
lokalizują Szopy Polskie i Niemieckie tak, jak to już opisali Ryszard i
Grzegorz.

Ale co innego mówi pochodzący z tego samego okresu arkusz Mapy Szczegółowej
Polski 1:25 000 Wojskowego Instytutu Geograficznego. Szopy Polskie są tam
wprawdzie na tym samym miejscu, ale Niemieckie przesunięte są na zachodnią
stronę Puławskiej, na południe od Ksawerowa. Osią tej osady zdaje się być
dzisiejsza Wielicka.

Pierwszowojenny niemiecki Sonderplan 1:25 000, oparty na materiale podstawowym
rosyjskim z początku XX wieku, mówi to samo, co mapa WIG-u.

Sięgnąłem zatem jeszcze do pierwszej polskiej mapy topograficznej - Karty
Topograficznej Królestwa Polskiego 1:126 000 z lat 1822-28. A tam jeszcze inna
sytuacja - Szopy Niemieckie wzdłuż Bukowińskiej, Szopy Polskie wzdłuż
Wielickiej...

Może pewną wskazówką co do pierwotnego położenia obu Szop będzie wzmianka
z "Encyklopedii Warszawy" - po przejściu majątku na własność państwową w 1795,
Szopami Niemieckimi nazwana została kolonia, powstała na terenie folwarku, zaś
Szopami Polskimi - kolonia na terenie wsi. Tylko gdzie był pierwotnie folwark,
a gdzie wieś?

P.S. Zaś co do Szop Francuskich - o nich nie wiem nic ponad to, co Służewiaczek
podał za Kasprzyckim.

Gość portalu: (eks)Żaganiak napisał(a):

> Dzięki za mądrą, wyważoną wypowiedź. Tylko jedno "ale".Ziemia Lubelska to nie
> jest Małopolska. To jedna z najstarszych dzielnic historycznych Polski.

Tu bym polemizowal, bo woj. lubelskie nie jest jednolite pod wzgledem
regionalnym i wlasnie czesc zachodnia z Lublinem uznaje sie za czesc
Malopolski. Pozwole sobie odeslac np. do mapy "Regiony historyczne" w
popularnych atlasach geograficznych.

> Poza
> tym mieszkańcy Starachowic z całą pewnością czuli się "mieszkańcami
> Kielecczyzny ", a nie Kielczanami.
To bylo powiedziane nieco z emfaza i zartobliwym zabarwieniem, przez analogie
Lubusz-> Lubuszanin.

Gość portalu: geek napisał(a):

> > 2) Lubsko i Żary to Łużyce Dolne, a Przewóz i Zgorzelec
> to Łużyce Górne.
> > Taki jest historyczy podział Łużyc.
>
> W Polsce nie ma Luzyc Grn i Dln. Dla odroznienia od ziem
> ktore zostaly w Niemczech, to sa Luzyce Wsch. Nazwa
> sztuczna, powstala po 1945 r.

Zajrzyj sobie np. do Geograficznego Atlasu Polski PPWK z 2000, mapa Regiony
historyczne, a przekonasz sie, że sa Luzyce Dolne i Gorne, a nie ma Wschodnich.
Istnieja nawet odrebne jezyki dolnoluzycki i gornołużycki. Ten pierwszy podobno
bardziej podobny do polskiego, a ten drugi do czeskiego.
Herb Łużyc Dolnych - czerwony byk na białym tle - jest elementem herbu powiatu
krośnieńskiego. Herb Łużyc Górnych to złoty mur z trzema wieżami na niebieskim
tle.
Łużyce Wschodnie to moze sobie byc taka pomocnicza nazwa orientacyjna jak np.
Polska wschodnia, północna itd., ale nie ma ona żadnej historycznej tradycji,
ani nawet nie spotkałem się, żeby była gdziekolwiek używana.

ballest napisała:

> Moze, mnie ktos oswieci, wiem, ze go Polacy piastowskim nazywali, ale polski
> to cos nowego, moze macie jakas Mape , zebym mogl sprawdzic.
> Jest to nazwa historyczna?

Głupie pytanie, oczywiście że w Polsce. Proponuję atlas geograficzny.

polacy spoko bo inaczej kopa dostaniecie!
za duzo mieszacie i to mi sie nie podoba.
jak bedziecie dalej mieszac to dostaniecie kopa, a NATO i amerykanin wam nie
pomoze, bo NATO jest silne tylko w napadaniu na male biedne kraje, a
amerykaniec pilnuje tylko swojego interesu a na polske lache kladzie.(wizy?)
tak wiec uwaga polaczki, spoko albo kop, was razem z ukraincami zrownamy z
ziemia.
w gabinecie zirinowskiego wisi mapa europy na ktorej rosja graniczy z niemcami,
partia zirinowskiego jest druga duza partia w rosji, jezeli oni kiedys wygraja
wybory to i tak polozenie geograficzne polski ulegnie zmianie.

zdrastwujtje towariszcze

wladi.p

Niech no nasze ciele wilka zje
Nie rozumiem czego spodziewali się wszyscy oburzeni "wielbiciele" Rosji? Chyba
najgłośniej wygłaszali teksty o tym że Rosja - wróg Polski. Myślę że Rosjanie o
tym już wiedzą. Czego spodziewają się od wroga? Ktoś kto zakodował że Rosja -
wróg Polski, powinien już dziś wykopać głęboki bunkier i w nim się ukryć. Lub
iść do Czeczenii i walczyć. Reszta ludzi(nie oszołomy) musi wybrać takich
polityków którzy chociaż raz na rok widują mapę geograficzną i wiedzą gdzie na
niej znajduje się Polska. Tu niestety banany nie rosną,a wujek Sam daleko.

loquin.phd napisał:

> ... Warszawę, Wielkopolskę, Dolny Sląsk, Slask i Pomorze. Elektoratem PO
> (oraz SLD, JKM i do pewnego stopnia LPR) jest Polska A. Jeśli zdołamy na
> stałe wcielić lewobrzeżne Mazowsze do Polski A i ten stan posiadania
> rozbudować, zacznie się Polska europejska i silna. Na razie znów czeka Polskę
> czyściec, no ale cóż. Poloniae B+C gratias.

A dokładnie ,za Tuskiem głósowały duże miasta i rozległe tereny po-
pegieerowskie w Polsce Północno-Zachodniej. Dobrze to widac na dokładnej
mapie , wg powiatów i gmin :
www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/0G.htm
Ciekawostka, w większości powiatów dolnośląskich i pomorskich zwyciężył
Kaczyński. Tusk geograficznie to :
1. duże miasta
2. enklawa opolsko-górnośląska
3. mniejszości narodowe
4. "jądro ciemności" - północno-zachodnie obszary po byłych PGR-ach.

Bardzo trudno uznać toto za "Polskę A"
Polecam:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30361465&a=30361465

NAWIGACJA
Jestem zdecydowany kupić dobrą nawigację, jeżeli można to proszę odpowiedzieć na poniższe pytania i poradę jakiego gps mam kupić??
1- Z dokładną mapą europy zach., oraz polski – aktualizacja map – jaki okres jest za darmo ? ile kosztuje ?
2- przy jeździe autem czy wędrówkach pieszych można zapisać długość i szerokość geograficzną z rejestracją śladu i powrotu. Jeżdżę drogami leśnymi np. Swecji i przypuszczam, że tych dróg niema na mapie w gps - czy historie jazdy w obie strony można zapisać ? i ile tych szlaków z punktami w nich zawartych można zapisać i odtworzyć ?
3- Czy w kompie mam tę samą mapę co w gps?
4- Np. w gps zapisuje pozycję auta wyłączam gps idę np. do lasu lub pieszo po obcym mieście i po kilku godzinach włączam gps aby mnie zaprowadził do pozostawionego auta i ile takich dróg może zapisać w pamięci łącznie że śladem i powrotem?
5- Wypłynę w morze a gps samochodowy nie mam mapy to chociaż zaznaczyć punkt z długością i szerokością geograficzną
6- Tunelowanie – może być
7- TMS sam nie wiem? Bo mówią w języku obcym – czy ja to zrozumiem ?

Jestem zdecydowany kupić dobrą nawigację, jeżeli można to proszę
odpowiedzieć na poniższe pytania i poradę jakiego gps mam kupić??
1- Z dokładną mapą europy zach., oraz polski – aktualizacja map – jaki okres
jest za darmo ? ile kosztuje ?
2- przy jeździe autem czy wędrówkach pieszych można zapisać długość i szerokość
geograficzną z rejestracją śladu i powrotu. Jeżdżę drogami leśnymi np. Swecji i
przypuszczam, że tych dróg niema na mapie w gps - czy historie jazdy w obie
strony można zapisać ? i ile tych szlaków z punktami w nich zawartych można
zapisać i odtworzyć ?
3- Czy w kompie mam tę samą mapę co w gps?
4- Np. w gps zapisuje pozycję auta wyłączam gps idę np. do lasu lub pieszo po
obcym mieście i po kilku godzinach włączam gps aby mnie zaprowadził do
pozostawionego auta i ile takich dróg może zapisać w pamięci łącznie że śladem
i powrotem?
5- Wypłynę w morze a gps samochodowy nie mam mapy to chociaż zaznaczyć punkt z
długością i szerokością geograficzną
6- Tunelowanie – może być
7- TMS sam nie wiem? Bo mówią w języku obcym – czy ja to zrozumiem ?

Gps
Panie Czesio proszę o poradę jakiego gps mam kupić, aby spełnił moje wypunktowane wymagania ??? :
1-Z dokładną mapą europy zach., oraz polski – aktualizacja map ile kosztuje?– jaki okres jest za darmo ?
2-przy jeździe autem czy wędrówkach pieszych można zapisać długość i szerokość geograficzną z rejestracją śladu i powrotu. Jeżdżę drogami nie tylko asfaltowymi i przypuszczam, że tych dróg niema na mapie w gps - czy historie jazdy można zapisać ? i ile tych szlaków z punktami w nich zawartych można zapisać i odtworzyć.? Gdy zabraknie zasilania zapisane wiadomość pozostają?
3-po zakupie gps, mogę mieć tą samą mapę w kompie aby nanosić swoje drogi ???
4- szybki procesor

diękuję

stefan_ems napisał:
> Najwyraźniej edukacja historii skończyła Ci się na XII wieku,

Pewnie pruskie mapy Oberschlesen są lepsze, dla kogo...

alerss napisał:
> To sie nie liczy to jest Ślonsk, Oberschlesien uber alles.
> www.mlodziezgornoslaska.org/assets/ns_os_heute_03_593.jpg

No to coś całkiem współczesnego..

Katowice tak jak Kraków i Częstochowa mają ciężki hutniczy przemysł,który wymaga podobnej polityki, Katowice, tak jak Kraków są położone w historycznej ziemi małopolskiej, ekonomicznie, geograficznie i historycznie Opole powinno być w Śląsku, a Katowice w Małopolsce, bo bedą tworzyły zwarte geograficznie, historycznie i ekonomicznie uzasadnone prowincje gospdarcze Polski.
Przemawia też za tym argument komunikacyjny z Katowic do Krakowa jest 75 km, z Katowic do Wrocławia 195km, do Opola z Katowic jest 110km, a z Opola do Wrocławia tylko 85 km.

"Amerykanie maja to w d..ie, co sie dzialo w sowieckiej Polsce!
Snobizm ich przerasta! 80% z nich nie wie gdzie szukac Polski na mapie Europy!"

Nie chcę się mieszać do Waszej gorącej dyskusji ale powyższy cytat jest
znamienny. Przykład naszej megalomanii. Oczywiście, że większości Amerykanów
nie interesuje to co sie działo w sowieckiej Polsce. Ale nie z powodu
snobizmu. Oni są po prostu bardzo pragmatyczni. Dla nas Sierpień '80
pozostanie na zawsze symbolem, do którego będziemy mieć jakiś stosunek
emocjonalny. Dla nich to jedno z wydarzeń historycznych, które miało miejsce
mniej więcej w czasie kryzysu zakładników w Iranie.

80% nie potrafi wskazać Polski na mapie? To chyba przesada ale jeśli nawet to
prawda to nie oszukujmy się. Z ich punktu widzenia Polska jest po prostu
jednym z prawie 200 krajów na świecie. Czy każdy Polak spotkany na ulicy bez
zastanowienia określi położenie geograficzne Gwatemali?

wujekjurek
<Oczywiscie, ze wiekszosci Amerykanow nie interesuje to co sie dzialo w
sowieckiej Polsce. Ale nie spowodu snobizmu.Oni sa po prostu pragmatyczni.Dla
nas sierpien 80 pozostanie na zawsze symbolem..........
dla nich to jedno z wydarzen historycznych, ktore mialo miejsce mniej wiecej w
czasie kryzysu zakladnikow w Iranie>
<80% nie potrafi wskazac Polski na mapie? ......... Z ich punktu widzenia
Polska jest po prostu jednym z prawie 200 krajow na swiecie.
>Czy kazdy Polak spotkany na ulicy bez zastanowienie okresli polozenie
geograficzne Gwatemali?>
Jurku, porownanie kiepskie ale odpowiem;
Bez zastanowienia 50%, po zastanowieniu 80%
Uogolniajac: doszlismy do tego samego punktu tylko inna gra slowek!
Gratuleje.
pozdrawiam hrum,hrum

Gość portalu: kropeczka napisał(a):

> wg gus w 2030 r. w poznaniu bedzie zylo tylko 485 tys. ludzi. w atlasach, na
> mapach zostaniemy zdegradowani z kwadracikow takich jak krakow, lodz i
> wroclaw, (500 tys - 1 mln) na kropeczki takie jak grudzadz czy wloclawek (100
> - 500 tys).

Z jednej strony wydaje się prawdopodobne, że na terenie Poznania nastąpi
ludnościowy zastój podczas gdy widoczny będzie wzrost zaludnienia peryferyjnego.

Tak czy owak 25 lat to kawał czasu, pożyjemy, zobaczymy, przypomina mi się teraz
geograficzny atlas Polski, który w latach osiemdziesiątych namiętnie
przeglądałem jako uczeń szkoły podstawowej. Oto w atlasie tym zamieszczono
piękną mapę zatytułowaną "Polska w roku 2010", na której było kilka elektrowni
jądrowych + gigantycznie rozwinięte różne rodzaje przemysłu ciężkiego w paru
regionach Polski :).

Wiesz co? Moja siostra studiuje geografię;-)))
Twoje geograficzne przeżycia z psami brzmią tak znajomo;-) A spotkań bliskiego
stopnia z autochtonami nie zazdroszczę;-P

Masz rację, nie ma to jak terenówki - kiedyś glany na nich zostawiłam;-P

I jak to zbieraliście ceramikę, na polu z trawą?
> naokglądałam się w tv,że archeologowie mają odkopane na kilka metrów
> znalezisko podzielone sznurkiem na działki i każdy pędzelek w dłoń i
> wysupływać piasek z eksponatów. To pewnie tylko laickie widzenie ;)

Nie takie laickie;-)
Wykop podzielony na działki jak najbardziej jest, ale na wykopaliskach. I
rzeczywiście często siedzi się w głębokich dołach;-) Tylko często nie z
pędzelkiem a ze szpadlem (ale to raczej w Polsce, bo za granicą od tego są
robole - wszystko zależy od tego ile jest pieniędzy)
To co ja opisałam to są powierzchniówki (Archeologiczne Zdjęcie Polski). W
ramach powierzchniówek wysyła sie studentów na kilka dni w teren; chodzą
biedactwa po polach z mapą w ręku i zbierają ceramikę nanosząc stanowiska z nia
na mapę. Po trawie sie nie chodzi, a raczej po świeżo zaoranych polach
(powierzchniówki odbywaja sie wczesna wiosną i jesienią).

"......jakis sfustrowany grajdoł ma wojewódzkie ambicje.Kielce Wam
proponowały,ale dla Was ważniejsze były chore ambicje i wyobrażenia o tym
potworze co zowie się Kielce. "

W zupełności, w pełni, się z tym poglądem zgadzam przy założeniu, że:
1. Powiemy o Województwie Świętokrzyskim: jakis sfustrowany grajdoł ma
wojewódzkie ambicje;
2. Rozważymy sytuację czy na mapie Polski potrzebne jest Województwo
Świętokrzyskie? Może by tak powłączać to sztucznie powstałe województwo
świętokrzyskie do innych naturalnych historycznie i geograficznie regionów:
lubelskiego, krakowskiego i katowickiego?

Nie będzie wówczas zawirowań: czy ma, czy nie ma powstać jeden sztuczny, ale za
to z miastami podobnej wielkości: Częstochowa-Kielce-Radom, region, który nic
innego nie będzie łączło !!!!!!!!!

Historyczne uzasadnienie
Gość portalu: woj napisał(a):

> 2. Rozważymy sytuację czy na mapie Polski potrzebne jest Województwo
> Świętokrzyskie? Może by tak powłączać to sztucznie powstałe województwo
> świętokrzyskie do innych naturalnych historycznie i geograficznie regionów:
> lubelskiego, krakowskiego i katowickiego?

NIEPRAWDA! Jan Długosz napisał: "... była to piękna kraina między Wisłą a
Pilicą..."

> W UK, najbardziej liczacym sie panstwie Europy

UK jest - z własnego wyboru - outsiderem Europy pod wieloma względami. Co nie
dziwi - oni nie uważają się za cześć Europy nawet w sensie geograficznym.

> Polska jest 4o mln narodem w centrum Europy

38mln po spisie, z tego 2mln wyjchało (i nie wróci) w ciągu ostatnich 2-3 lat.
Do Europy.

> Chocbys sie nie wiem jak wytezal to nie przegapisz :)

Ależ z łatwością. Już nieraz byliśmy czasem świadomie, czasem nie przegapiani.
Już nas Schroeder przegapił całkiem jak dogadywał się w sprawie podbałtyckiej
rury. Samolot z Berlina do Moskwy dolatuje spokojnie bez międzylądowania w
Warszawie. Z Paryża, Londynu czy Madrytu - równie łatwo.

Zaś co do centrum Europy, to może Polakom się wydaje, że są w centrum czegoś.
Jeszcze 4-5 lat temu żadna TV w Europie nie obejmowała Polski pokazując mapy
pogodowe dla kontynentu. O wiadomościach z Polski nie wspominając. Poszukaj w
The Times albo BBC artykułów o Polsce, to może zrozumiesz jaką oni mają perspektywę.

No to juz sie nie dziwie powszechnosci debilizmu wsrod tzw. redneckow
amerykanskich. Enlightened takze jest jednym z nich.

Czeski samolot wojskowy wystrzelil rakiety tosmy stracili polski samolot
pasazerski.
Wloski samolot wojskowy zaatakowal tosmy stracili francuski samolot pasazerski.

W sumie z perspektywy tzw. sredniego debila idacego do wojska w USA to co to ma
za znaczenie, no nie? Pierwszy raz mape zobaczy, pierwszy raz programujac bombe
dowie sie o wspolrzednych geograficznych, wrzeszczac na ulicy (glosniej i
glosniej) zobaczy, iz guzik "volume" nie spelnia tej samej funkcji co
guzik "translation", ktorego nie jeszcze mu nie dali.

Ktos skrywajacy sie pod imieniem "enlightened" pasuje swietnie do tego obrazka.

Zawsze powtarzalem, ze najlepsza polityka zabezpieczajaca przed atakiem za
strony Imperium Dobra pod aktualnymi rzadami ekipy Szympansa jest napasc na ten
kraj. USA z pewnoscia odpowie napascia, ale tez z pewnoscia na calkiem inne
panstwo niz te, ktorego obywatelami byli napastnicy.

Musimy sie zabezpieczyc...
Biorac pod uwage obecny rozwój kierunków niemieckiej ekspansyjnej polityki
nalezy bardzo powaznie rozwazyc wejscie Polski w posiadanie bomby atomowej.
Polska jest krajem dla ktorego pokój ma najwyzsza wartosc lecz biorac pod uwage
nasze polozenie geograficzne i "sasiadów" na zachodzie i wschodzie, ktorzy juz
wczesniej dzielili miedzy siebie i wielokrotnie Polske, trzeba powaznie wziasc
pod uwage posiadanie bomby atomowej w celu obrony Polski przed PONOWNYM
starciem jej z mapy Europy...

Jestem przekonany, ze Polska nigdy nie uzyje broni atomowej w celach
agresyjnych lecz zawsze i wylacznie do obrony swojej egzystencji i suwerennosci.
Dlatego MUSIMY WEJSC W POSIADANIE BOMBY ATOMOWEJ. Liczenie na Ameryke
i "sojusze NATO" skonczy sie bowiem tak samo jak "sojusze z Francja i Anglia"
przed II wojna swiatowa. Musimy liczyc tylko na siebie. Jak bedziemy
zabezpieczeni - to i "sojusze" pomoga...

de.wikipedia.org/wiki/Preu%C3%9Fen
A co za roznica kto rzadzi?Premier czy prezydent czy cesarz jest wazna linia
polityczna.Dlatego powyzej masz mapke Ziem Pruskich ale w jezyku niemieckim bo
jest bardziej przejzysta.
Land Nordrhein-Westfalen byl utworzony tylko poto aby lepiej podzielic
lupy.Jednak mapy wskazuja na dawne pochodzenie Pruskie a wiec dwa podzialy:
Podzial historyczny jako Prusy i podzial geograficzny land lezacy w pln czesci
renu.
www.borussia.de/
powyzszy link to potwierdzenie moich slow.A jeszcze jedna ciekawostka emigracja
zarobkowa do Zaglebia Ruhry nie nastepowala jak by sie mozna bylo domyslac ze
Slaska ale wlasnie z Prus Wschodnich(Mazur)Co jest dziwne ze wlasnie z
rolniczej krainy ludzie wedrowali do przemyslu.W pozniejszym czasie dopiero na
Slask . Wtedy to powstala piosenka slaska ktora sie zaczynala" Na Slask
przyjechali gorole,co Slaska znac nie chcieli(przypomnienie odwrocenie sie
Polakow z centralnej Polski od Powstan Slaskich).

Maryna: "Juz jestesmy europejskim skansenem pod wzgledem drog i naprawde
w koncu to nie bracia Kaczynscy, a drogi kraj rozloza"; niestety , tak jest.
Rzecz w tym,ze po latach samych narzekan na faktyczny stan drog w PL tym razem
mamy skad /UE/wziac pieniedze wiec ich budowa, to tylko kwestia sprawnej
organizacji. "Korek" powstal w wyniku zaniedban i braku odpowiedzialnosci
kolejnych wladz- a wlasciwie braku kontynuacji inwestycji,ktore planowali /a
moze i gdzies rozpoczeli? /poprzednicy polityczni,to bardzo charakterystyczne
dla polskiej polityki. Tranzyt polnoc-poludnie i zachod-wschod wlasnie przez te
niestabilnosc "ideowa" w PL , bedzie skutecznie realizowany przez zainteresowane
strony , nawet z pominieciem Polski. Zarobia ci, dla ktorych liczy czynnik
ekonomiczny, a nie ci, ktorzy tylko podziwiaja swa lokalizacje i wielkosc na
mapie geograficznej. Nasz premier ma duzo do powiedzenia i lubi sie
udzielac,zeby byc dobrze zrozumianym . Niestety tam gdzie trzeba kierowac sie
rozsadkiem, wyciagnac wnioski, a czasem reke/ w przyjaznym gescie/ nie potrafi
sie wykazac odwaga. A czas leci. Nam nic nie grozi,ale wladze obsesyjnie szukaja
wroga i to robi sie niebezpieczne, dla normalnych ludzi.
Mieszkamy w dosc gesto zaludninym kraju ,sadze,ze plaska betonowo-autostradowa
pustynia nam nie grozi, bo za bardzo jestesmy przywiazani do tradycji.I dzieki
temu pozostanie nam duma, ze mamy czyste srodowisko naturalne. Moze bedziemy
je butelkowac i chociaz na tym zarobimy?

Z calym szacunkiem-ale autor tematu troche podkolorowil sytuacje Kielc.Co rusz
slysze o woj. Swietokrzyskim w kategoriach jednego z 3 najbardziej biednych,
zagrozonych bezrobociem i malo atrakcyjnych terenow dla inwestorow.

Czestochowa ucierpiala moim zdaiem ze wzgledow polozenia geograficznego na
mapie Polski-Kielce nie mialy w swoim sasiedztwie takich wplywowych miast jak
Katowice i Opole.

A Uniwersytet tez mial byc u nas, zreszta po co tworzyc "pseudo uniwerki" jak w
Opolu czy Zielonej Gorze, tylko na wymogi prestizu stolic wojewodztw.

Pozdrawiam

Sześć Regionów
Krakowski.....Wrocławski......Poznański......Warszawski....Szczecińki......Gdański..tak
powinna wygladać mapa Polski.. logiczny historyczno-geograficzny podział..
my razem z katowicami w krakowskim..... sprawiedliwie i korzystnie dla
nas.. reformę sknocono od początku, wydając lekką ręką masę pieniędzy naszych
......a my teraz połykamy tę żabę... mam wykształcenie podstawowe, a więcej
rozumu od naszych "elit"

Biestety balice nie leżą pod warszawą tylko pod krakowem. A urzędasy warszwscy
na mapie polski sie nie znaja. Dla nich Polska to wszędzie tam gdzie dojeżda
się trwmwajem i autobusem miejskim z centrum stolicy. A reszta miejssc
geograficznie należacych do Polski to jakis inny kraj. poza tym jak się ma
premiera z Goprzowa to logiczne ze więsze pioeniąze dostanie Poznań

Przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymac:

"Ukraina to ważny sąsiad zarówno Czech, jak i Polski - taką oto geograficzną wpadkę odnalazł na oficjalnej stronie Lecha Kaczyńskiego jeden ze słuchaczy RMF. To już kolejny "czeski błąd" naszych władz. Wczoraj podczas powitania szefa rosyjskiej dyplomacji w pałacyku MSZ powiewały polskie i czeskie flagi. Granicy ukraińsko-czeskiej nie ma; potwierdzają to mapy, ale i uczniowie podstawówki, z którymi rozmawiał reporter RMF FM.
...
Problemów z geografią nie ma także minister Andrzej Krawczyk, który próbował dziś tłumaczyć prezydencką wpadkę. - To uogólnienie, skrót myślowy - stwierdził w rozmowie z reporterem RMF"

fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/gdzie-lezy-ukraina-czyli-prezydencka-wpadka,798805,2943

wszystkie mapy sa prawdziwe, tylko kazda jest z innego roku, co latwo zauwazyc
jesli sie chce, im starsze mapy tym wiecej ludnosci mowilo po polsku, z czasem
byli germanizowani, po roku 1871 zakazano mowic po polsku, zaczeto zmieniac tez
nazwy geograficzne, kto chcial miec dobra prace zmienial nazwisko na
niemieckie, apogeum zmian bylo od 1933 do 1939, po wojnie postepowano tak samo,
zmieniono nazwy geograficzne, czesto na prastare nazwy slowianskie, jesli ktos
chcial miec dobra prace i nie miec klopotow z wladza, musial zmienic nazwisko
na polskie, jednak nie wszyscy dali sie zastraszyc, a teraz najglosniej krzycza
jak im zle bylo, gdy jedli polski chleb, a jednak pisza na polskim forum a nie
na niemieckim, cos ich tu ciagnie, pomimo ich nienawisci do polski

"Skazani na sukces..."
To już cholera jakieś fatum... nienazwana tendencja: skoro frontalnie nie
wejdziemy do LM (kibicować Wiśle będę, ale nie wybieram się na mecz, bo po
prostu żal mi kasy za- przykro mi to mówić- kiepsiutki mecz, który się odbędzie)
to upchnijmy tylu Polaków w europejskich drużynach, byśmy mogli się emocjonować
jak podczas ostatniego finału:
Też bierze w łeb.
Co jest z nami nie tak?
Pomijajam już fakt, że niestety geograficzna mapa Europy nijak się nie pokrywa z
piłkarską, bo przecież bliżej jest do Turcji (kraju właściwie arabskiego) niż do
Polski, przynajmniej menagerom i łowcom talentów. Szymkowiak z trudem opchnięty
z 800tyś miał być chwile potem, przez Juventus wyceniony na 6mln. Tyle, że na
teori się kończy: Dudek, Smolarek to wyjątki nie potwierdzające reguły, kopaczy
którzy autentycznie awansują do lepszych lig a nie dokonują ruchów w obrębie
jednego bagna. Nijaka masa Lewandowskich-Radomskich i innych, którzy "błyscą"
ale naprawdę guzik to zmienia w sytuacji które ich zatrudniły czy ogólnej
wydolności polskiej reprezentacji.
Mentalność?
Kompletny brak talentów?
Pazerność?
....

maciekjanek napisał:

> jeśli masz człowieku nawet inny pomysł i widzisz inaczej - to nikomu
> nie ubliżaj!!!! Tego wymaga zwykła kultura - chyba, że masz z tym
> kłopoty to nie musisz tutaj pisać. Są różni ludzie, lepsi, gorsi,
> uczciwi, złodzuieje, oszukańcy itp. - naszy zadaniem jest wybrać
> odpowiedniego, odpowiedzialnego czlowieka.

Teoretycznie masz rację... Lecz wskaż mi z listy kandydatów tego odpowiedniego, odpowiedzialnego, i zapomniałeś dodać: uczciwego człowieka. Zaręczysz za kogoś choćby małym paluszkiem u Twojej ręki???
Przypuśćmy że masz takiego zaufanego człowieka...
Dostał się na listę kandydatów????
HAhahahaha...
Aby dostać się na listę trzeba dać nieźle dooopy temu czy owemu...
i ja mam takiemu zaufać???

> Nawet jeśli dużo nas nie pójdzie to i tak zostaną wybrani między
> sobą - ale później nie mamy prawa nawet krytykować ich bo ich nie
> wybieraliśmy.

Prawda!!!! komentaż powyżej, nic dodać nic ująć....

> Napewno jest trudno dobrze wybrać - ale wybierzmy takich, którzy nie
> oddadzą Polski w kolejną niewolę.

Jaką niewolę???!!! O czym TY Facet bredzisz???
Przecież Polski już dawno nie ma!
Została jedynie odnotowana jako obszar geograficzny na mapie...
Bo tak jest wygodniej właścicielom.
Została rozsprzedana kawałek po kawałku, Instytucja po Instytucji, Firma po Firmie...
Wskaż mi kluczową dla polskiej gospodarki Instytycje, która nie zawiera kapitału zagranicznego....

Oj, naiwny, naiwny...

pozdrawiam

Podobne refleksje nawiedzają mnie, gdy oglądam w TV lub czytam w
Internecie wiadomości nadchodzące z krajów, w których trwa wojna.
Faktycznie nasze problemy wydają się malutkie i takie przyziemne w
porównaniu z prawdziwymi dramatami, które rozgrywają się na świecie.
Z drugiej strony chwilami odnoszę wrażenie, że to nasze poczucie
bezpieczeństwa jest w gruncie rzeczy bardzo złudne, bo tak naprawdę
to nikt nie może nam zagwarantować, że w naszym kraju także nie
wybuchnie wojna, lub że nie zostaniemy wciągnięci w jakiś
międzynarodowy konflikt zbrojny. Jeśli spojrzymy wstecz, to przez
nasze państwo w minionych wiekach wielokrotnie przetaczały się
wichry wojny. Położenie Polski na mapie geograficznej i politycznej
świata raczej nie sprzyja stabilizacji...

builder napisał:

> to je moje zdanie,
>
>

Wszystko ma jakaś odrębność i niekiedy pasuje jak pięść do nosa,
ale popatrz na mapę Śląsk jest geograficzną częśćią Polski
idealnie do niej pasującą jako część większej całości.
Różnica etniczna i językowa też jest niewielka, nawet głopota
różnych polskich grup etnicznych wliczajac śląską
tej samej wielkości;o)

ps.Jesteś nieszkodliwym dziwakiem, nie mam nic przeciwko S'loonzakom
dopuki nie zaczynaja bredzić jak to dobrze było
pod niemieckim butem;0) i że są właściwie Niemcami.

xyz-xyz napisał:

> > mozesz mi ujawnic jakie pozytywne skutki przyniosla agresja zsrr na polsk
> e 17
> > wrzesnia 39 r?
>
> Przesunięcie Polski na zachód i rozwiązanie problemów związanych z
> niejednolitością etniczną.

ty socjalista lubisz jednolitosc etniczna? ciekawe. a jakie znaczenie ma
geograficzne przesuniecie sie po mapie?

> chyba malo wiesz o kresach jesli mowisz o lepiankach. moze zyli tam twoi
> > potomkowie na wsi ukrainskiej ale to nie jest obraz kresow.
>
> Napisał znawca kresów. Paczkowski napisał, że tam mleko i miód?

paczkowski sie tym nie zajmowal. o kresach wies ztyle co o kaziu wielkim./

>
> jesli chodzi o ilos
> > c
> > jestesmy w plecy 77 tys km2 ale to nie ejst najistotniejsze najwazniejsze
> sa
> > miliony ofiar tej napasci.
>
> Miliony????? Od Paczkowskiego znasz tą liczbę?

nie wiedziales? kazdy podrecznik nawwet ze szkoly podstawowej zapoda ci liczby.
pozdrawiam black

nikomu w Europie i na Wyspach nie przejdzie przez gardlo inne okreslenie pod
waszym adresem nizi "Europa WSCHODNIA".

I kim ty się sugerujesz anglikami czy francuzami ktorzy nie umieja odruznic
np: polskiego od rosyjskiego czy innego slowianskiego jezyka co?
ktuzy tak sie znaja na wszystkim ze Polski ktora od setek lat jest w Europie
szukaja na mapie w azji czy afryce he he
a co do Europy wsch to po czesci jest to fakt patrzac z polozenia geograficznego
Polski a dokładnie trzeba by powiedziec Europa środkowo - wschodnia czyli
Polska,Czechy czy inne państwa.Polska zawsze byla pod wplywem wschodu i zachodu
ale czy daje to nam jakas ujme co? w stosunku do innych państw Europy.
A prawdziwa Europa wsch (Rosja, Ukraina itd )to twoim zdanie kim sa
europejczykami czy moze azjatami co ?

Obawiam się, że nazwa Knesst moze nie być poprawna. Po pierwsze brzmi trochę
dziwnie, po drugie - poszukałam jej w kilku słownikach nazw geograficznych i
nie znalazłam.
(Getty Thesaurus of Geographic Names -
www.getty.edu/research/conducting_research/vocabularies/tgn/
niemiecko-polski słownik miesjcowosci Śląska -
www.genealogienetz.de/reg/SCI/orte-d.html
Słownik nazewnictwa Krajoznawczego niemiecko-polski, polsko-niemiecki (ksiązka)
i jeszcze kilku innych.
A przecież jeśli podano, że jest to miesjcowość koło której się to zdarzyło, to
nie mogła być to zupełnie mała wioseczka.
Pozostaje szukanie na mapach miejscowości nad Odrą o zbliżonej nazwie.
Pozdrawiam
jklk

Hany Hans napisouu:
> Za czasoow DDR pszeca Polski niy byuo ino Polska Socjalistyczna Republika
> Radziecka. DDR byu pszeca tysz Republikoom Radzieckoom...

>>No widzisz ja mam troche inne zdanie .
Przed 1989 rokiem Polska byla na mapie jako ludowa , miala swoje pieniadze z
pieknym orzelkiem bez korony . DDR tez bylo i w nazwie jako Dojcze Demokratisze
... W dodatku kazdy mogl mowic swoim jezykiem :-) Dlatego uwazam ze nie masz racji .
Rozwiniete kraje zachodnie zupelnie nie interesowaly sie geografia i reszta
europy . Ty dobrze o tym wiesz ;-)
Analfabetyzm geograficzny byl i moze dalej jest bardzo duzy w west ojropa .

mosze_zblisko_daleka napisał:

> Ok, to powiedz czlowieku na co im rakiety na 2500km...
> Przecie Izrael oddalony jest tylko 1000km.
> Jak zobaczysz na mapie gdzie znajduje sie miasto Tabriz w Iranie i masz pojecie
> jakie miasto znajduje sie 2500km od Tabriz...??
> Odp. na dole....

No nie mosze nie usiluj Polski czy Europy wciagac w te wasze sprawki.
Ja wiem ze usilujecie mowic o Arabach/Persach ze maja tylko krew w oczach i zadnego pomyslunku. A tak nie jest.
Ale mosze po kolei. Moze napiszesz wg jakiego experymentu Iranskiego zobaczyliscie ze te rakiety maja zasieg 2,5tys km? Bo Iran jest mniejszy a wiec jak przeprowadzono te proby. Strzelano w ocean? Podalbys moze jaki punkt (najlepiej koordynaty geograficzne tego punktu) Jak nie podasz to uznam ze tylko klamiesz. Albo wynika to z Twojej bezmyslnosci. Nie pierwszej na tym forum.

Jak odpowisz z sensem mozemz podyskutowac dalej.
Wiem, nie odpowiesz bo nie masz argumentow.
Pozdrowienia

Gość portalu: Jan Bywaly napisał(a):

> A propos niektórych propozycji "przenosin" Zagłębia - Był już
kiedyś
> taki jeden który stojąc z gumka myszką przy mapie - zmieniał
> kierunki biegu rzek, przesuwał granice, przenosił całe grupy
> etniczne, narody nie wspominając nawet o mniejszych
spolecznosciach.
> Soso bylo mu na imię... i dość marnie skończył.
> Jesteśmy na siebie skazani geograficznie

Kolego, o czym piszesz???? Jak możesz porównywać "prznoszenia" rzek,
przesiedlenia narodów do zwykłej granicy administracyjnej
województwa????? Gdzie tu kombinowanie widzisz. Granica państwowa (!)
pomiędzy Śląskiem a dzisiejszym Zagłębiem istniała setki lat i była
jedną z najspokojniejszych granic w Europie! I jest x krotnie
bardziej naturalną niż dzisiejsza granica w Cieszynie czy
Zgorzelcu/Goerlitz.
Geograficznie to są też Polacy z Niemcami i Rosją skazani na siebie.
Czy z tego powodu należy zlikwidowac granice Polski? Człowieku,
wyznacz sobie najpierw granice absurdu, bo właśnie ją niezauważenie
przekroczyłeś.

Zgadzam się, że nie o ekonomię (tylko) tu chodzi, i to już napisałem
w poprzednim poście. Wielkość gospodarki to tylko jeden z elementów
układanki. Czułem się jednak w obowiązku sprostować nieprawdziwą
informację cyt. "Polska ze swoim potencjalem znajduje sie ledwo w
pierwszej 50-60 najwazniejszych ekonomi swiata".

Myślę, że znaczenie Polski bardzo wzrosło w ostatnich 20 latach, ale
i tak z naszym prze... położeniem geograficznym nie możemy w pełni
ani rozwinąć skrzydeł ani poczuć się bezpieczni. Jak to ktoś
powiedział: pokaż mi mapę, a powiem ci jak wygląda polityka danego
państwa... (cyt. z pamięci)

pzdr.

Szanowni Państwo. Miałem świadomość wieloletniego konfliktu
zielonogórsko-gorzowskiego, jednak poziom agresji i nienawiści oraz
ilość obelg skierowanych pod moim adresem ze strony mieszkańców
Gorzowa Wielkopolskiego, okazała się porażająca. Zaprezentowałem
swoje stanowisko jako nowosolanin, a fala nienawiści uderzyła nie
tylko we mnie, ale i w mieszkańców Zielonej Góry. Dyskusja wokół
tego tematu pokazała tak naprawdę, kto ma kompleksy wobec kogo. Ja
już dzisiaj wiem, choć jest to dla mnie bolesne doświadczenie. A ja
tylko zwróciłem uwagę na to, żeby rzetelnie informować widzów i nie
wprowadzać ich w błąd. Przytoczę na koniec fragment mojego
listu:
"Gorzów Wielkopolski, którego mieszkańców darzę wielkim szacunkiem
i sympatią, leży niemal na granicy województw zachodniopomorskiego
i lubuskiego, w odległości ok. 80 km od Szczecina. Nie mam nic
przeciwko temu, aby Gorzów Wlkp. był umieszczany na mapach pogody,
ale we właściwym miejscu, bez zakłamywania rzeczywistości
geograficznej. Rozumiemy, że meteorologiczny obraz Polski jest
nieprecyzyjną mapą poglądową, jednak ponad stukilometrowy rozrzut
jest w żaden sposób racjonalnie nieuzasadniony". Pozdrawiam i
proponuję ostudzić emocje, bo w innym razie przyszłość naszego
wspólnego województwa widzę w czarnych barwach.

Wcale nie jest dobrze kazik, bo gdyby było, nie byłoby pisania o
tym, że podział jest nietrafiony. Spójrz na mapę Polski, popatrz na
powiązania gospodarcze, na powiązania kulturowe i geograficzne, a
następnie odpowiedz sobie szczerze, czy rzeczywiście jest tak dobrze
i czy naprawdę wystarczy wziąć się za swój ogródek i sprawa z bani...

Elblag ,mimo tego durnego podzialu administracyjnego,pozostal
centrum ,obslugujacym prawy brzeg Wisly,czyli:Żulawy,Powisle,Mierzeję,częsc
Warmii i gminy Kanalu Elblaskiego,czy ta sztuczna granica,dzielaca nas z
miejscowosciami wojewodztwa pomorskiego bedzie istniala nadal,tylko dlatego ,by
zaspokoic durne aspiracje warmińskiej miesciny?Przeciez mozna stwierdzić,ile w
naszym miescie znajduje się pojazdow z rejstracjami:NBR,NOS,NIL,NLI,GND-TYCH TO
NAJWIECEJ,GMB,czy nawet GKW-miasta ,ktore nas bardzo nie lubi.Proszę
państwa,czas na zmiany,ja nie zartuję,uwazam,ze musi dojść do zmian na mapie
administracyjnej Polski,bo inaczej to kaputt,nie chcę,aby moje dziecko
ksztalcilo sie w jakims durnym wydziale medycznym UWM,to paranoja,ze musimy
wspolfinansowac cos,co nam nie jest do niczego potrzebne.Takich przykladow jest
wiele,i to,ze w tej chwili wojewodą jest elblażanka,a marszalkiem gościu z
Lidzbarka Warminskiego,ktory patrzy przychylniej na Elblag,w dalszej
perspektywie niczego nie zmieni.Jestesmy
infrastrukturalnie,mentalnie,historycznie,gospodarczo,geograficznie powiazani z
Zulawami,Powislem,Mierzeja Wislaną,Zalewem Wislanym,Trojmiastem...

Stan na dzień 15.08
Chyba nie tylko ja mam przerwę wakacyjną.
Jakoś nic nie spłynęło ostatnio z korekt :(
A ja już odczyściłem sporo Gości i co rzadziej pisujących autorów.

Na razie bardzo na roboczo zająłem się aspektem "geograficznym".
W mniej więcej połowie limeryków na podstawie ostatniego wyrazu
pierwszego wersu udało się przypisać limeryk do jakiegoś miejsca.

O tytuł limerykowej stolicy polski walczą Rybnik z Poznaniem.
Ale czarnymi końmi mogą być jeszcze Warszawa i Kraków - sporo
jest utworów na temat poszczególnych dzielnic czy ulic.
Może uda się z tego zrobić mapy Świata, Europy i Polski.
Fajnie by wyglądały.

Choć inaczej na sprawę patrząc - stolicą może okazać się Kurrara,
Ruta lub Palnick. Dużo pisaliśmy o sobie i do siebie.

Stolica Polski w Lomzy
jako student chodziłem na lektorat jezyka angielskiego. Dostaliśmy
nowego lektora, Amerykankę, która wcześniej uczyła angielskiego w
Japonii. Na jednej z lekcji przyniosła mapę Europy Środkowej wydaną
w japonii (ok. 1980 r.). Zajęcia miały być poświęcone nazwom
geograficznym. Z duyżym rozbawieniem zauważyliśmy, że na mapie
Polski wogóle nie było Warszawy, a głównym miastem - stolicą Polski
była LOMZA. Kraków był w miejscu Szczecina, którego też nie było.
jeszcze kilka większych miast w Polsce też było poprzestawianych.
I przypadek drugi. kilka lat temu ściągnąłem z oficjalnej strony
www Europejskiego Komitetu Normalizacyjnego CEN (w Brukseli) mapę
Europy, na której były poszczególne kraje z zaznaczonymi skrótami
nazw krajowych jednostek normalizaqcyjnych. Bardzo ciekawie na tej
mapie wyglądała linia brzegowa polskiego wybrzerza. Po prostu nie
było obwodu kaliningradzkiego, tylko w tym miejscu był Bałtyk.
Dokładnie linia brzegowa szła po granicy z obwodem kaliningradzkim.
A może ktoś w Brukseli miał wizję?

Ja sie nie obnosze Ja stwierdzam najczesciej wtedy gdy "brak mi jezyka w
gebie" czyli gdy czuje sie w obowiazku tlumaczyc z problemami wyartykulowania
klarownie moich mysli po polsku.
I ja sie od Polski nie odzegnuje - Powisle w Warszawie to moja prywatna kropka
na mapie skad jestem i wcale sie tego nie wypieram. Co nie zmienia faktu, ze
Polska moze byc dla mnie moim krajem ale nie jest moja ojczyzna. Mam nadzieje,
ze to jasno tlumacze
Nie mam innego punktu odniesienia procz jezyka, historii i kultury mojego
narodu - tak naprawde pochodze znikad, ze wspomnien i snow moich rodzicow a nie
z geograficznego miejsca na swiecie. Tak wiec jako dorosla osoba bylam w tej
zaskakujacej sytuacji, ze moglam sobie bez obciazen przynaleznosci do jakiejs
ojczyzny wybrac SWOJE miejsce na Ziemi. Nie stala sie dla mnie tym miejscem
Belgia, stala sie Kanada. I jestem kompletnie nieobiektywna w moim zauroczeniu
nia od tylu juz lat I nawet nie zamierzam byc obiektywna, bo to tak fajnie
jest byc zakochanym.
Skir Dhu

@ Yahagi
Yahagi - generalnie, nie wiem do kogo kierujesz swoje odpowiedzi, bo
czasami zamieszczasz je pod postami nieadekwatnymi do ich treści

Odnośnie atlasu (jeśli już pytasz).

Którym się posługuję? A ileż tych atlasów było dawniej wydawanych? I
czy mogły one w jakiś istotny sposób różnić się treścią? Akurat mam
przed sobą "Atlas Geograficzny Polski", PPWK, Warszawa-Wrocław 1989.
Atlasy takie, o pomarańczowo-zielonej okładce, wydawane były przez
długie lata, adresowane zaś jako pomoc dla klas IV LO. Przedstawione
są w nich wszystkie gałęzie przemysłu, na końcu zaś jest ogólna mapa
gospodarcza Polski. Radom jako ośrodek przemysłowy oznaczony jest
taką samą wielkością jak np. Częstochowa, Lublin czy Bydgoszcz,
Kielc zaś jak Skarżysko, Starachowice, Ostrowiec, Stalowa Wola,
Mielc czy Rzeszów. Tylko tyle. Czy to jakaś ujma dla Kielc? Czy
przemysł to wszystko???

Wiem, że jesteś kieleckim patriotą. To bardzo dobrze. Lubię czytać
twoje komentarze, a wysyłasz je zawsze gdy pojawiają się wątki
dotyczące wojewódzkości Kielc czy spraw kielecko-radomskich. Bardzo
często się z nimi zgadzam. Ale na miłość boską, nie zaprzeczaj
rzeczom powszechnie widomym!

W dziejach nowoczesnego przemysłu Radom ZAWSZE był ośrodkiem
większym od Kielc i nie ma powodu temu zaprzeczać (oczywiście
dotyczy to czasu przeszłego).

PS.
Jeśli tak bardzo zainteresował cię ten atlas, to mogę ci wysłać
skan :)

o to właśnie chodziło-jeśli pytam koleżankę z grupy skąd jest to nie po to żeby zlokalizować ją na mapie polski (jako "okolice radomia" np)ani nie po to zeby oceniac czy ze wsi jest czy z miasta, tylko po prostu lepiej ją poznać, czegoś sie o tym człowieku dowiedzieć...jak mówi że jest SPOD kądśtam to tak jakby się wstydziła. Co z tego że nie wiem gdzie są (przykładowo)Łopatki-jeśli nie wiem to właśnie ma okazję mi powiedzieć, może ją kiedyś odwiedzę, zaprzyjaźnimy sie itp.

> Tu Cię muszę zmartwic - tłumaczenie "spod Lublina" jest spowodowane kontaktami
> z mało rozgarnietymi geograficznie typkami - jeżeli zapytasz kogfoś i odpowie C
> i "z Węgrzc, Zielonek, Falentów czy Gądków" to oczywiście wiesz, że gdzie leżą
> te miejscowości, a są to praktycznie przedmieścia 3 dużych polslkich miast.Wies
> z których?

>> Geograficzne granice Warmii i Mazur można bardzo precyzyjnie określić.
Dlatego teoretycznie nie powinno być problemów ze wskazaniem, która miejscowość,
w jakim regionie leży.

jeśli mówimy o geografii, to zanim zacznie się pisać "Warmia i Mazury" proponuję
zajrzeć przynajmniej do najbardziej podstawowych źródeł, np. "Geografii
regionalnej Polski" Kondrackiego. Warmia to jest tylko skrawek w okolicach
Fromborka, a Olsztyn, to niestety, geograficznie jest Pojezierze Mazurskie (w
skrócie - Mazury, he he), a bliżej - Pojezierze Olsztyńskie (mezoregion), który
odpowiada mniej więcej historycznemu zasięgowi południowej Warmii. Czyli turyści
uważający, że w Olsztynie są na Mazurach, nie do końca się mylą, bo są na
Pojezierzu Mazurskim. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ot co. A
historycznie była tu Warmia, ale wcześniej np. wzdłuż Łyny przebiegała granica
pomiędzy Warmią i Barcją (czyli zachodnia część Olsztyna to Warmia, a wschodnia
- Barcja), ale wtedy nikt nie toczył sporów o przynależność Olsztyna, bo go nie
było na mapie :-)

Jak nie rozumiesz, to Ci powiem: Polska ma nieszczęśliwe położenie geograficzne pomiędzy Rosją a Niemcami, czyli dwoma państwami, z których wyszły największe zbrodnie totalitaryzmu i ludobójstwa w XX wieku. Funkcjonariusz KGB, to to samo, co funkcjonariusz SS - funkcjonariusz wroga. SS już nie ma, KGB jest! Proste? Poza tym spójrz na mapę historyczną i porównaj wschodnie granice Polski przed II wojną i po "wyzwoleniu" przez Rosję....

Konstytucja Kwietniowa była pomyślana na sytuację inwazji Polski przez wroga.
Gdy wróg zajmuje kraj, nie ma mowy o koalicjach i opozycjach.
Wojna to co innego niż pokój i scena polityczna wygląda inaczej.

Czy Józef Piłsudski przewidywał klęskę wojenną Polski? Dopóki żył, Niemcy nie
wprowadziły powszechnej służby wojskowej. Akurat pierwszy pobór do Wehrmachtu
miał miejsce TRZY TYGODNIE po śmierci Józefa Piłsudskiego. Przypadek? Czy może
strach przed polską zbrojną interwencją?

W warunkach posiadania przez Niemcy silnej i nowoczesnej armii wystarczyło
spojrzeć na mapę, by przewidzieć klęskę Polski w razie niemieckiego ataku.
Odcinek od Kluczborka do Warszawy, będący głównym kierunkiem niemieckiego
uderzenia w 1939, to odległość około 240 km. Ówczesne czołgi przejeżdżały 160 km
na jedno zatankowanie. A to była najdłuższa odległość ataku. Z okolic Działdowa
do Warszawy jest tylko 100 km. Każde miasto w zachodniej części Polski leżało w
zasięgu niemieckiego lotnictwa taktycznego. Po prostu, okrążenie i niewielkie
odległości.
W wojnie obronnej z Niemcami Polska nie miała szans. Ze względów jak najbardziej
geograficznych.
Jedyną szansą dla Polski był wybuch walk najpierw na froncie
niemiecko-francuskim. Wtedy Polska wystąpiłaby ofensywnie.

Co do gwałcenia córki wodza pokonanej armii, to Hitler był bezdzietny a Stalin
miał tylko synów. Ponoć Hitler był homo ale biernym.

Zresztą, II wojna światowa (czy jak kto woli pierwsza wojna socjalistyczna)
przebiegała w bardziej barbarzyński sposób niż wojny średniowieczne.

Na wstępie:
- Nie jestem kibicem widzewa
Jednak mam nadzieję że się podniesiecie i kiedyś wrócicie do 1 ligi,
jakoś kolejka bez derby to nie to samo. Najlepszy doping, emocje i
top co powinno być zawsze na meczu najczęściej jest właśnei na derby.
Ja doskonale pamiętam jak a.ptak mistrza Polski "spuścił" do 2 ligi
i kilka innych jego akcji również pamiętam.
Z drugiej jednak strony, widzew należy już do Łodzi (geograficznie)
i jako komunistyczna wizytówka miasta, uważam że nie zginie ze
sportowej mapy Polski. Już tam millero-pocioty znajdą kruczki prawne
i kaskę jakąś aby widzewowi pomóc.
Jakoś to będzie , a teraz odpocznijcie troszkę w 3 lidze.

Walka ras ;-)
Za blogiem tad9:

Czy teorie rasowe mają jakąś moc objaśniającą rzeczywistość? Patrząc
na naszą scenę publiczną, można stwierdzić że... mają. Otóż w
Europie dominują cztery typy rasowe: nordyczny, laponoidalny,
armenoidalny oraz śródziemnomorski. W Polsce natomiast spotyka się
mieszaninę typu nordycznego z laponoidalnym do tego dochodzi pewien
dodatek typu śródziemnomorskiego. Taki mix nazywa się subnordycznym.
Cechy charakterystyczne dwóch głównych składników typu
subnordycznego wyglądają tak:

1. Typ nordyczny charakteryzuje się smukłą budową ciała, jasnymi
oczami, włosami blond, pociągłą twarzą i wąskim nosem.

2. Typ laponoidalny: niski wzrost, włosy ciemne, oczy brązowe, twarz
krótka, dość szeroka, a nos - słabo wydatny z zadartym
koniuszkiem.

Rozkład geograficzny poszczególnych składników typu subnordycznego
nie jest równomierny. Im bardziej na północ, tym większy jest udział
typu nordycznego, a im bardziej na południe - laponoidalnego. Jak
łatwo zauważyć budowa ciała Donalda Tuska bliższa jest typowi
nordycznemu, podczas gdy sylwetka Jarosława Kaczyńskiego odpowiada
raczej kanonom typu laponoidalnego. Jeśli zestawimy mapę wyborczą
Polski z mapą ilustrującą nasilenie cech nordyckich lub
laponoidalnych to zauważymy, że poparcie dla PO największe jest na
terenach "nordyckich", a dla PiS - laponoidalnych.

Miller o dowódcach Powstania: Oszołomy, maniaka...
Według historii - powstanie było ryzykowne gdyż sukces w nim zależał od
interwencji sowietów. Powstanie miało zachęcić ich do ruszenia na Warszawę i
gdyby tak się stało najprawdopodobniej powstanie odniosło by sukces. Jednak
sowieci będąc po drugiej stronie Wisły nie kiwnęli palcem by nam pomóc. Ale
wracając do tematu co dało nam powstanie - gdyby nie one byli byśmy częścią
ZSRR. To właśnie dzięki naszej historii licznych powstań, a zwłaszcza
Powstania Warszawskiego Stalin zrozumiał, że nigdy nie uczyni z Polski członka
ZSRR i jedynym jego ratunkiem jest przynależność Polski do strefy wpływów ZSRR
ale geograficznie jako osobne państwo.

Podsumowując gdyby nie powstanie nie istnielibyśmy na mapie.

To jest jakaś kompletna bzdura; niech Gerlik poda na to jakieś dowody ale nie
takie że Leszek Kaczyński tak powiedział.

gerlik napisał:

> To właśnie dzięki naszej historii licznych powstań, a zwłaszcza
> Powstania Warszawskiego Stalin zrozumiał, że nigdy nie uczyni z Polski członka
> ZSRR i jedynym jego ratunkiem jest przynależność Polski do strefy wpływów ZSRR
> ale geograficznie jako osobne państwo.
>
> Podsumowując gdyby nie powstanie nie istnielibyśmy na mapie.

> 1. W polszmacie w jednej linii jest Poznan, warszawa i Lublin. Wiec jednak
> sie
> da dac trzy miasta. Smiesznie to troche wyglada bo na drugiej mapce w miejscu
> warszawy jest lodz. Wiec nie pitol za przeproszeniem ze nie mozna bo mapka
> bedzie nieczytelna.

Nie chodzi o to czy w jednej linii, tylko o to gdzie. Lublin to wielkie miasto
w czesci pl-wsch, poznan w zach-pn. Warszawa jak i Lodz to centrum.

> 2. W linii prostej jest jakies 120 km a nie sto. Dla przykladu w lini prostej
> miedzy warszawa i lublinem jest 140km.

tylko geograficznie W-wa i Lodz to praktycznie to samo. W-wa i Lublin juz nie.

> 3. Lodz nie lezy obok warszawy. jak nie wierzysz to wsiadz w samochod albo
> pociag to zrozumiesz ile czasu zabiera przejechanie sie do tego miasta.

dokladnie dwa razy tyle ile zajmuje przejechanie w godzinach szczytu z jednego
kranca Lodzi na drugi. Wiez ze to porownanie, jest najmniej sensowne, bo gdyby
byla droga miedzy Lodzia a Warszawa, to odleglosc ta pokonalibysmy w godzine i
pare minut (patrz Lodz - Czestochowa).

> 4. To mi wytlumacz jaka jest pogoda w lodzi jesli w Poznaniu ktory w linii
> prostej jest 180km pada a w warszawie ktora jest 120km jest slonce. To co
wtedy
>
> w lodzi jest mzawka?!

A mnie wytlumacz, jak to jest, ze w to lato stalem u siebie przed domem i nie
padalo a sasiad mieszkajacy 200metrow dalej zwiewal przed deszczem. (nawiasem
mowiac pierwszy raz mi sie to zdazylo).
Wiesz dobrze, ze nie o to chodzi, czy jest mrzawka czy nie, a roznicy na mapie
polski w pogodzie midzy W-wa a Lodzia i tak NIE USWIADCZYSZ.

> 5. Miedzy poznaniem warszawa lublinem gdanskiem suwalkami wroclawiem nie ma
> pasm gorskich a jednak sa one na mapach pogody

Bo jak sobie popatrzysz na te miasta to tworza one mniej wiecej rownomierna
siatke pokrywajaca Polske. Lodz w takiej siatce gdy jest juz W-wa sensu nie ma.

Jakies kompleksy z Ciebie wylaza. Uwierz mi, ze jesli chodzi o mape na ktorej
jest cala Polska, to osobne rysowanie Lodzi (gdy jest juz W-wa) sensu NIE MA
najmniejszego, bo bedzie to powtorzenie juz podanych informacji.

"Nasze ukochane panstwo, bedace swego czasu w czolowce cywilizacyjnego
postepu, zostalo po cichu zlikwidowane po II WS. Podli zaborcy - Czesi,
Rosjanie, Litwini, Niemcy i Polacy zalkowicie wymazali z mapy panstwo, ktore
polozylo na lopatki Napoleona, zagrozilo imperialnej potedze Brytyjczykow,
wydalo nie wiem ilu noblistow i zbudowalo Jahrhunderthale in Breslau ze
sprezonego betonu. Ludzie Prus - obudz sie! "
Prusy to my
slaskiesprawy.tripod.com/Artykuly2/Prusy.htm
My w Polsce ze swej strony moglibyśmy powiedzieć dokładnie odwrotnie. Idąc po
1945 r. (geograficznie) na Zachód natknęliśmy się na Prusy i najpierw dokładnie
je w sobie zdusiliśmy po to, by je teraz dla siebie (i Europy) na nowo odkryć.
Nawet jeśli nasz Wrocław jest po części lwowskim przeszczepem, to jednak z
Wrocławia zawsze będzie bliżej do Berlina niż do Lwowa. A wrocławskie mury
zawsze będą opowiadały całkiem inne historie niż np. wileńska Góra Trzykrzyska.
Dobrze, że w te historie wsłuchujemy się, jak gdyby były także naszymi własnymi.

Nasza przygoda z Prusami bynajmniej się nie kończy. Z jednej strony wychowani
na endeckich i moczarowskich stereotypach Prusaka jako głównego wroga Polski
podejrzliwie wpatrujemy się w Niemcy, czy aby duch pruski znów nie staje się
groźny, i – co jest już absurdem – nawet w neonazistach z byłej NRD widzimy
pruską recydywę. Z drugiej natomiast, coraz częściej natykamy się na pruskie
dziedzictwo, które powoli odsłania nam swój czar i urok. I im bardziej będziemy
wrastać w Zachód, tym lepiej samemu sobie powiedzieć: nie ma się czego bać, w
końcu dzisiaj Prusy to my. Do pewnego stopnia.

odp

>no tak, ale w swiecie, gdzie prawo do wlasnego panstwa na
>jakims terenie sie mierzy "przywiazaniem", co stoi na
>przeszkodzie,zeby nam wlasnie przypadlo bronienie starodawnych
>slowianskich ziem? poza tym z takich prawdziwych slowian
>zachodnich to zostajemy wlasciwie my i jakies resztki luzyczan,
>etc, itp...

hehe, jajcarz :) ale no wlasnie! Chodzilem kiedys na wyklady
Samsonowicza o sredniowiecznej Europie i on mowil, ze czesto
to w pelni swiadome i suwerenne decyzje tamtych ksiazat:
chcieli doczepic sie do "prawdziwej cywilizacji", jaka
wtedy bylo cesarstwo.

Natomiast w Izraelu masz do czynienia z kilkoma rzeczami,
ktore jednak kasuja podobienstwo:
- tam i tylko tam przez ok. 1500 lat byl narod i panstwo
zydowskie
- wlasnie tam byla ich stolica wszystkie wazne osrodki
- wlasnie tam sa wszystkie najwazniejsze miejsca kultu
religijnego Zydow
- to nie Zydzi zdecydowali przylaczeniu sie do panstwa
Aleksandra czy Rzymu, a raczej byli sukcesywnie tepieni
- nie ma innego miejsca, np. geograficznie sasiedniego, by
mowic ze "jestescie jako kraj wprawdzie nie tu, ale
jestescie i blisko" - tak jak to jest z Polska

takze jest "przywiazanie" i "przywiazanie" :)

>poza tym z takich prawdziwych slowian zachodnich to zostajemy
>wlasciwie my i jakies resztki luzyczan, etc, itp...
a wiesz np. ze Boleslaw Chrobry byl taki fajowy gosciu, ze
nie dosc, ze wyprawial sie na Rus Kijowska, to jeszcze podbil
Slowakow i na rok Czechow? Tego sie nie uczy w szkolach, ale
jak przychodzi do krola Czeskiego Waclawa II, ktory stal sie
krolem Polski, w czasie rozbicia dzielnicowego, to podnosi
siekrzyk na "pepiczkow".

W ogole co do bronienia prawdziwych ziem slowianskich, to
dzis rano znalazlem nieprawdopodobny serwer. Moze juz tu
byles: www.wielkarzeczpospolita.net .Zobacz np. tu:

www.wielkarzeczpospolita.net/info.php?wiadomosc=mapa
albo tu:
www.wielkarzeczpospolita.net/info.php?wiadomosc=199

pozdr! pij mleko!

nonkonformista napisał:

> Gość portalu: jr napisał(a):
>
> > Feezyk:
> > “Ciekawe, ze wiedza o polozeniu Kandady
> > odbiera jr czastke radosci zycia.
> > Mnie zawsze dodawala.”
> >
> > nie chce brzmiec zlosliwie Feezyku, ale jazda palcem po mapie nie sprawia
> mnie
> > az tak wiele frajdy jak jazda np rowerkiem. Amerykanie słabo znają geograf
> ię
> świata
>
> Jak się okazuje jest wielu takich jak Ty i Maciej.Swoją drogą ilość idiotów w
> USA jest całkiem pokaźna.
> N.
>
> <a
href="http://www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1160815.html"target="_blank">www1.
> gazeta.pl/swiat/1,34174,1160815.html</a>
> pap 20-11-2002,
>
> Amerykanie marnie orientują się w mapie świata - wynika z międzynarodowego
> porównania przedstawionego w grudniowym numerze niemieckiej edycji "National
> Geographic". Sprawdzian znajomości geografii przeprowadziła latem w
dziewięciu
> krajach amerykańska firma RoperASW na zlecenie Towarzystwa Geograficznego
USA.
> Tylko 13 proc. Amerykanów potrafiło wskazać Irak na mapie Azji, a 12 proc.
> Afganistan, gdzie USA przeprowadziły wojnę rok temu. Jedynie 25 proc.
> ankietowanych potrafiło prawidłowo określić liczbę ludności USA. 30 proc.
> uznało, że w Stanach mieszka od 1 do 2 mld ludzi. Najlepsi z geografii świata
> okazali się Szwedzi, Niemcy i Włosi.

Czy juz mam cie oglosic Kolumbem,czy moze poczekamy na twoj nastepny post
przepelniony na tyle logika,ze rozlewa sie ona rowniez na forum humorum.
Jak to bylo z tym profesorem z Polski,ktore wykladal w Stanach i studenci z
niego balona robili?

Prześwietlił nas wywiad
Tak wygląda kryzys. Blisko 50 firm z naszego regionu ma poważne
kłopoty finansowe
Krzysztof Lietz, Poniedziałek, 22 Czerwca 2009

Według firmy Dun & Bradstreet Poland kołem zamachowym gospodarki
regionu jest podtoruńska podstrefa Pomorskiej Specjalnej Strefy
Ekonomicznej.

Dun & Bradstreet Poland, filia najstarszej wywiadowni gospodarczej
na świecie, sporządziła regionalny raport dla województwa kujawsko-
pomorskiego. Wynika z niego, że jesteśmy ekonomiczno-gospodarczym
średniakiem na mapie Polski.

Reklama
Znacznie gorzej jest pod względem bezrobocia. Ze stopą bezrobocia
niewiele poniżej 15 proc. zajmujemy w kraju trzecie miejsce od końca
wśród województw. Gorzej jest jedynie w Warmińsko-Mazurskiem (około
19 proc.) i Zachodniopomorskiem (nieco ponad 15 proc.).

- Z naszych badań wynika, że niemal 50 większych podmiotów
gospodarczych w regionie ma poważnie kłopoty finansowe - informuje
Dariusz Budryca, dyrektor zarządzający Dun & Bradstreet w
województwie kujawsko-pomorskim.

W całym województwie od początku roku do końca maja aż 20 firm
ogłosiło upadłość, a 28 likwidację. W Bydgoszczy jest to odpowiednio
6 i 9, w Toruniu - 3 i 9, a we Włocławku - 4 i 3.

W Toruniu upadłość ogłosiły Polmos, Merinotex (obie firmy to spółki
akcyjne) i Developments (sp. z o.o.), natomiast w fazę likwidacji
weszły: Chemtor, Dukat, Ekosystem, Eliza, Krajowy i Międzynarodowy
Przewóz Rzeczy El Trans, Kujawsko-Pomorskie Centrum Ba- dawczo-
Szkoleniowe Systemów Informacji Geograficznej, RC Konsulting i
Rehabilitacja, Safab i Siix EMS Poland (wszystkie - spółki z o.o.).

W Bydgoszczy pierwszym symptomem kryzysu było wstrzymanie produkcji
przez znajdujące się obecnie w upadłości zakłady mięsne „Kujawy”.

- Likwidacja to zakończenie działalności bez pozostawienia po sobie
długów, upadłości najczęściej kończą się niespłaconymi długami -
mówi Dariusz Budryca. - Najgorzej wygląda sytuacja jednoosobowych
firm, które zawieszają działalność na czas kryzysu. W przypadku
znacznego zadłużenia firmy, ich właściciele przepisują majątek na
członków rodziny, z którymi mają rozdzielność majątkową i wracają do
działalności w momencie poprawy sytuacji na rynku.

mapa Polski
Szukam mapy Polski dla niespełna 3 leniego dziecka, takiej bardziej
geograficznej. Ale nie zwyklego atlasu. Widziałam kiedys taka laminowaną,
ktos moze ma pomysł, gdzie moge to kupić?

pozd. Ania

Z ziemi Kanadyjskiej i z moich wlasnych 25+ doswiadczen:

1) w kregach oficjalnych, rzadowych, Polska prawie nigdy nie pojawia sie w
komentarzach publicznych, chyba ze jest jakas wizyta na wysokim szczeblu -
ktorych nota bene poza Walesa i papiezem nigdy tu nie bylo, a jesli byly to
byly komplentnie pomijane w prasie czy TV tak, ze przecietny Kanadyjczyk nawet
o nich nie wie. Polska nie jest jednak traktowana za dobrze przez tutejszych
oficjali. Np. w czasie ostatniej wizyty papieza z okazji Zlotu Mlodziezy nasz
prime minister Chretien tylko w ostatniej chwili, dzialajac na wyrazne
oburzenie milionow katolikow w Kanadzie, zdecydowal sie oficjalnie powitac
papieza, bo pierwszym jego planem bylo w ogole papieza zignorowac i tzw.
oficjane powitanie zostawic pomniejszym urzednikom panstwowym.

2) media: jesli sie mowi cokolwiek o Polsce to albo z okazji wyzej
wymienionych wizyt, albo niestety w zwiazku z holokaustem. Jesli jest to
oficjana wizyta to z reguly jest tez caly szereg "komentarzy" towarzyszacych,
ktore z reguly przedstawiaja Polske w niekorzystnym swietle. Np. przy okazji
wizyty papieza dziennikarze naglasniali sprawe polskiej nietolernacji w
stosunku do Zydow, nietolernacji kosciola w sprawach aborcji, malzenstw ksiezy
itp. No i bez przerwy byly programy o ostatnich aberacjach pedofilskich w
kosciele katolickim.

Co do holokaustu to od czasu do czasu pojawiaja sie programy czy arykuly na
ten temat i zawsze bez wyjatku Polska i Polacy sa przedstawiani w bardzo
negatywnym swietle - ciemnota, prymitywizm, szowinisci, zydo-bojcy,
kolaboranici z Niemcami, itp. Nawet to ci my uwazamy za bezsprzeczne sukcesy
polskie np w czasie II wojny - jak np. odkrycie szyfru Enigmy, jest tu
przedstawiane jako sukces innych, glownie Anglikow, albo Zydowskiej
partyzantki.

3) zwylki ludzie: nie wiedza o Polsce nic. Ani historycznie ani geograficznie.
Z malymi wyjatkami oczywiscie. Ci, ktorzy mieli okazje zetknac sie z Polakami
osobiscie z reguly maja jak najbardziej pozytywne opinie o Polakach, chociaz
nie potrafiliby wskazac Polski na mapie i nie bardzo sie orientuja, ze polski
i rosyjski to dwa odmienne jezyki. Bardzo dobra opinie maja pracodawcy, ktorzy
zatrudniaja Polakow. Sa przede wszystkim zszokowani, ze Polacy cos potrafia,
sa wyksztalceni, inteligentni i ze znakomicie wywiazuja sie z obowiazkow. Bez
wyjatku tez ludzie, ktorzy z jakichs tam powodow byli z wizyta w Polsce - a
trzeba pamietac, ze Polska to pewnie jeden z ostatnich krajow w Europie do
ktorych Kanadyjczyk jedzie na wakacje - sa zachwyceni i Polska i Polakami.

Dlaczego PiS nie robi reformy administracyjnej?

Państwo jest słabe słabością jego wladz i jego struktury administracyjnej.
Tak samo jak musi byc mocny i kompetentny rząd, tak samo muszą być
odpowiedznio mocne jego ogniwa - wojewodowie. Jeśli stawiamy na demokratyczne
rzady samorządów, to teź trzeba je umacniać a nie osłabiać pozbawiając środków
finansowych do wykonywania nałożonych, ogromnych juz zadań.
Tak oceniam obecny stan władzy terenowej.
Na tym tle postuluję potrzebę dokonania reformy zarządzania państwem.
Wg mnie zmiany te powinny być następujace:

Nie widzę miejsca dla POWIATU na mapie administracyjnej Polski. Powiat jest
konkurencyjny do gminy,jego utrzymanie drogie, dubluje funkcje gminy, jest
tylko przekażnikiem środków.
{Już obecnie nie ma sensu utrzymywanie dwóch powiatów w siedzibach
b.województw, gdyż wystarczy jeden powiat, na naszym przykładzie pow. zamojski
z Zamościem o randze gminy}.

Nie widzę też obecnego kształtu WOJEWÓDZTW. Jest ich za mało . Powinno ich
być ok. 30=tu. Granice województw powinny uwzględniać granice historyczne,
geograficzne, powiązania gospodarcze obecne, Przykładem jest tu Zamojszczyzna
(a więc przyszłe, postulowane przezemnie woj.zamojskie) gdzie powiązania
historyczne i gospodarcze,łącznie z siecią dróg i centralnym położeniem
stolicy województwa, predysponują Zamojszczyznę do reaktywowania tu - w
Zamościu - ogniwa władzy państwowej. Nie ma natomiast sensu utrzymywanie (po
utworzeniu 30 województw) delegatur UW.

Głównym ogniwem władzy , w systemie demokratycznym, powinna być GMINA.
Powinna ona być umacniana poprzez zwiększenie roli wybierane bezposrednio
wójt i burmistrza a także przez zwiększenie środków pomocy budżetu.
Obecnie do rząd i Sejm do gmin kieruja wciąż nowe zadania, ale bez pokrycia
środkami budżetowymi, co powoduje że caly system samorządów lokalnych jest
aktualnie w stanie powaznej choroby (choroby finansów gminy).

Kolejnym moim postulatem jest likwidacja SAMORZĄDÓW WOJEWÓDZKICH - tych
niepotrzebnych, kosztownych molochów, dublujących swoje działanie i
kompetencje z wojewodami i ich urzędami. Wystarczy wojewódzki konwent
(spoleczny)burmistrzów i wójtów.

Szkoda , że nowa ekipa nie widzi potrzeby reformy administracyjnej, bez której
nie zbuduje się taniego państwa i sprawnego , też demokratycznego , nim
zarządzania.

Brak radykalnej reformy administracyjnej w programie PiS jest dla mnie
dowodem ewidentnym na brak myślenia kategoriami państwa, dowodem na szukanie
stanowisk dla swoich przedstawicieli.

mariusz

Wszystko zalezy od strategii przyjetej przez tlumacza danego dziela. A to, ze czasem sie taka wersja nie przyjmuje (np. Fredzia Phi Phi) to tez jest fakt. Tłumacz przekładający dane dzieło w danym czasie, nie może mieć informacji, czy nazwa ta zostanie zaakceptowana przez pokolenia. Tak samo nie wie, czy dany utwór doczeka się swojej kontynuacji - tu mam na myśli "Szklaną pułapkę" (w oryginale Hard Die). Ponieważ powstawały kolejne części filmu, to polski dystrubutor zdecydował się dodawać do polskiego tytułu tylko następne cyfry. O ile w części 1 tytuł polski był jako tako uzasadniony, to następne pasowały do treści jak słoń do składu porcelany.

A wracajac do przypisów - imiona władców czy mowiąc ogólnie znanych postaci zwykle były tłumaczone. Tak jest zresztą do dzisiaj (mam na mysli królów) - zwłaszcza przoduje w tym JK Mikke w swoich artykułach.
Co do świstaka - co ma spełniać rolę przypisu w filmie? (przyznaję, że nie łapię, o co ci chodzi...)

Całkiem niedawno była w jakimś programie tv dyskusja, czy stolicę Irlandii powiniśmy nazywać [dublin] (tu od razu skojarzenie z Lublinem) czy [dablin]. Odpowiednik nazwy geograficznej to po prostu dostosowanie jej wymowy do danego języka. Ale spróbuj na polskim dworcu kupić bilet do Moguncji...
Z Wawy jechałem pociągiem do "Mińska Białoruskiego", tv nam wmawia,że jest "Praga Czeska"...
"Lądek mam, Lądek Zdrój... Nie ma takiego miasta: Londyn!" )
Z mapami to też jest niezła mieszanka, fakt. Ale mapy mają przede wszystkim spełniać swoją rolę, czyli dawać informację o topografii kraju/reionu/miasta.
Wyobraź sobie wyprawę z mapą, na której wszystkie nazwy (zwłaszcza ulic) miałyby tylko polskie nazwy...
Swoją drogą, Pascal wydał kiedyś przewodnik o Moskwie (kalka Lonely Planet oczywiscie), w którym stalo jak wół, że (cytuję z pamięci): "kupienie mapy nieopisanej cyrylicą graniczy z cudem". Jak to wyczytałem, to zrobiłem wielkie oczy i się zacząłem zastanawiać, po co komu taka mapa. Przy rozmowie z kierowcą taksówki mogłaby się osobie nie znającej języka może przydać, ale jak z nią chodzić po mieście, czy szukać jakiejś konkretnej ulicy...
Myślę, że przede wszystkim na mapach powinny być oryginalne nazwy. Z drugiej strony, wydaje mi się, że napis "Moldova" np. w atlasie przeznaczonym dla szkół podstawowych byłby przesadą w drugą stronę.

Najlepszym wyjściem jest słynny "złoty środek" i to właśnie na jego poszukiwaniach polega najczęściej praca tłumacza. Tłumaczenie literatury to próba oddania myśli autora, ale także (w razie potrzeby) zastąpienie skojarzeń, jakie występują w danym języku przez skojarzenia istniejące w innym języku.

jozefosmenda napisał:

> Wszystko ładnie i pięknie bo historii wymazać się nie da!

Te miejsca to jakaś zagraniczna (nie udało mi się niestety dojść jaka) baza
danych, bazująca na może nieco starych ( ? Karol Emanuel) danych. Ale
przeglądając komputerową mapę Polski na CD, zauważyłem że przy dużym
powiększeniu wyskakują te nieuwzględnione oficjalnie nazwy np. :

img345.imageshack.us/img345/2063/zrzutekranu11ur.jpg

Oprócz Cz.L. jest również np. Kłodnica, Stara Kużnia, Ruda Płd. .
Nie ma tylko Radoszów, którego współrzedne geograficzne wypadają przy
skrzyżowaniu Kalinowej i Oświęcimskiej.
Wskazuje to że te nazwy cały czas istnieją i wciąż określają konkretne miejsca,
w jakiś aktualnych oficjalnych zasobach geograficznych, więc nie ma się co
martwić o ich zniknięcie, czy jak powyżej niepokoi się osi o ich znalezienie na
mapach czy w kontekście GPS.
Moim zdaniem w sprawie Cz.L. pewne racje są, ale akurat z powodu intensywnego
lobbingu, toczy się wyłącznie w stosunku do Cz.L. . Za chwilę ktoś się obudzi i
znowu będzie podobna sprawa gdzie indziej.
Jeśli już, to należało by chyba jednak postawić sprawę jako zmianę podziału
dzielnicowego zamieszczonego w Statucie, przygotowując się porządnie (przy
współpracy np. fachowców z Wydziału Geodezji itp.) a nie robiąc to "na wariata"
jak to się teraz odbywa na RM.
Co do granic teraz obowiązujących granic dzielnic to też nie jest tak źle jak
się to przedstawia. Napotkałem jakieś statystyki i zestawienia liczbowe robione
przez jednostki samorządowe, które dokładnie podają dane rozbite na dzielnice.
Wnioskuję z tego że jest gdzieś jakiś może niezbyt formalny spis przynależności
mieszkańców do określonych dzielnic, używany jak widać w oficjalnych miejskich
dokumentach.

Witam ponownie zwłaszcza Zagłebiaków ale też Ślazaków , którzy włączyli się
do dyskusji. Wielce szanownemu koledze mad -owi ,którego nie wiem gdzie
sytuowac jeśli chodzi o tożsamośc gratuluje znajomosci mapy ale przypomne , że
mieszkamy jak na razie w Polsce i przjechanie z BB do Sosnowca lub innego
zagłębiowskiego miasta nie wymaga wiz czy paszportów ( mimo ,ze np. kolega
arnold pragnąłby tego). Poważniej mówiac w nowym podziale administracyjnym
istnieją już takie przypadki,w których aby przejechac z miasta lezacego w danym
powiecie do siedziby tego powiatu trzeba przekraczac przez inny powiat i nikt
nie upomina sie o korytarz eks-terytorialny. Po drugie to czy jest taki region
jak podbeskidzie czy nie ma niech zdecyduja sami mieszkancy. Czegoś takiego jak
Zagłębie tez nie było na mapie Polski a o jego utworzenie i rozwój nie wynikał
z czynników geograficznych i historycznych tylko gospodarczych i politycznych.
Powiem koledze jeszcze ,ze w mojej wypowiedzi jak równiez wypowiedzi inicjatora
wątku nie padł pomysł przyłączenia Zagłębia do Małopolski . Nie bede mówił za
niego ale ja uważam ze obecna sytuacja jest drazliwa zarówno dla Zagłębiaków
jak i Ślazaków ( spytaj Arnolda). Mało realne wydaje mi sie utworzenie woj np
zachodniomałopolskiego bowiem każdy z wymienionych przeze mnie regionów
najprawdopodobniej zgłaszałby aspiracje do usytuowania siedzib admin. na jego
terenie.
Odpowiadając na wypowiedx Julki powiem ,ze powoli coś sie zaczyna zmieniac w
kwestii zagłebiowskiej integracji . Już wkrótce rozpocznie swoją działalnosc
kwartalnik naukowo społ kulturalny "Zagłębie Dabrowskie" gdzie my
Zagłębiacy będziemy mówic sami o sobie.
Pozdrawiam , cześć.

no, no, no...,
a moz`e zmienimy tez` poloz`enie twojej ukochanej ojczyzny=Niemiec???,
nie sadzisz, z`e jest to moz`liwe?,
slaby niemiecki rzad mo`glby byc` przyczyna upadku=i co wtedy willi2?,
gdzie bys` znalazl prace jak nie w starej dobrej Polsce, ;))),

willi2 napisał:

> proba rozwiazania kwesti zlego polozenia geograficznego
>
> wiadomosci.onet.pl/1258340,1292,kioskart.html
> Polacy zaczęli krytykować miejsce, jakie Opatrzność wydzieliła im na mapie
> kontynentu, w XIX w. Wcześniej lwia część naszych przodków nie skarżyła się
> na niefortunne położenie ojczyzny. Z jednej strony zachwycano się żyzną glebą
> i bogactwami naturalnymi, jakie Stwórca w swej łaskawości dał walecznym
> Sarmatom. Z drugiej zaś wyrażano dumę z faktu, iż właśnie oni pełnią od
> wieków na południowych i wschodnich flankach Europy (do której Rosja
> oczywiście nie należy) rolę jej rycerskich obrońców. Nawet zniknięcie
> Rzeczypospolitej z politycznej mapy Europy nie wycisnęło słów skargi na nasze
> położenie geograficzne, choć dość powszechne było przekonanie, iż nam właśnie
> dała Opatrzność wyjątkowo wrednych sąsiadów. Swym rozbiorowym męczeństwem
> zyskiwaliśmy jednak szansę na stanie się odkupicielem Europy, wyzwolenia jej
> z okowów tyranii i despotyzmu. W odczuciu ogółu nadal pozostaliśmy
> przedmurzem zarówno chrześcijaństwa, jak i zbudowanej na nim cywilizacji.
> Pełniliśmy rolę mesjasza narodów, w związku z czym złośliwie zauważono, iż
> jeżeli w jednym i tym samym kraju będą ze sobą sąsiadować aż dwa mesjanizmy,
> polski i żydowski, to stosunki pomiędzy nimi nie mogą przypominać sielanki.

masz racje. po dluzszym przyjzeniu sie, sprawa jest jasniejsza.

ale tak w sumie niezle to sobie wykombinowal:)
"Odra nie ułatwiała ekspansji zachodniej, a „była raczej wielką obronną linią
państwa, które przyroda parła ku wschodowi”."
www.historycy.pl/Strony/Artykuly/2002%2004/Romer.html
"
Gdyby w początkach XIX w. ktoś opublikował mapę II Rzeczypospolitej jako cel
walki Polaków – niechybnie uznany by został za zdrajcę i sprzedawczyka. Jeszcze
sto lat później Eugeniusz Romer przedstawiał geograficzne uzasadnienia przyszłej
Wielkiej Polski wskazując, że „są jednak ziemie Polski i znakomicie spojone
naturalnymi drogami dolin rzek, przepływających Polskę. Rzeki owe płyną do obu
polskich mórz. Odra, Wisła, Niemen i Dźwina – do Bałtyku, Dniestr i Dniepr – do
Morza Czarnego. Działy wód między tymi rzekami nie tylko są bardzo płaskie, ale
w dodatku rzeki główne wysyłają naprzeciw siebie największe dopływy, wiążąc się
nawzajem tym sposobem, a wskazując naturalną drogę najkrótszą i najlepszą,
czynią międzymorski pomost Polski doskonałym obszarem komunikacyjnym. Odra jest
trzykrotnie spojona z Wisłą; Noteć wiąże bowiem Odrę z Wisłą dolną, Ner z Bzurą,
więc z Wisłą średnią, wreszcie Warta górna i Odra górna z Wisłą górną. Prócz
silnego spojenia z Odrą łączy się Wisła z Niemnem za pośrednictwem Narwi i
Biebrzy; Bug łączy Wisłę z Prypecią więc z Dnieprem a San z Dniestrem. Prócz
tego łączy się Niemen za pośrednictwem Niewiaży z dolną Dźwiną, a Dniepr za
pośrednictwem Berezyny z Dźwiną górną, a za pośrednictwem Prypeci nie tylko z
Wisłą, ale też i z Niemnem”.

Ten typ argumentacji ma wszakże jedną wadę – uzasadnia ona równie dobrze obszar
Wielkiej Polski pomiędzy Odrą a Dźwiną i Dnieprem, jak i obszar Wielkich Niemiec
od Renu po Dźwinę i Dniepr.
"
www.konstytucje.ho.pl/pub/t017.htm

Hej Mala Gueno!
Szkoda, że nic nie odpowiadasz tylko insynuujesz..
Nie jestem ekologiem, płacę podatki gruntowe,osobiste,firmowe, VAT i wszelkie
inne możliwe. Jeżdżę też do Wawy 2-3 razy dziennie, do tzw.prowincji (czyli od
Sczecina do Krakowa) i innych miejsc we świecie szerokim na 4 kontynentach.
Wszystkie warianty obwodnicy będą realizowane z naszych (Twoich i moich)
podatków, więc i tak zapłacimy i nic z tego nam nie przyjdzie. Skoro znasz
rzeczywiste kosztorysy innych wariantów (skąd ta dogłębna orientacja?) to co z
tego wynika - jak ominie taki wariant Wesołą to będzie drożej? Jeśli tak, to
znaczy że nikt nie liczy kosztów ekologicznych i społecznych rozcięcia Wesołej
i Mazowieckiego Parku Krajobrazowego ani degradacji okolicy i spadku cen
nieruchomości - i tyle.
Czy zauważyłaś, że gdy już wjedziesz (po kilkunastu dodatkowych minutach
kluczenia) którymkolwiek wjazdem to i tak nie dojedziesz szybciej i krócej tą
obwodnicą do centrum Warszawy? (polecam mapkę samochodową Polski z zaznaczonymi
kierunkami geograficznymi - PN,PD,Ws,Za).Właśnie po to są obwodnice, aby
przejmowały ruch tranzytowy a nie lokalny. Niestety, dla nas nie oznacza to
żadnej poprawy dojazdów do pracy, bo ruch Lublin-Białystok nie stanowi obecnie
nawet 3% strumienia wjazdowego do stolicy (znowu kłania się geografia i
orientacja w kierunkach geograficznych).
Nie będziesz szybciej jeździć do Wawy rano bo obwodnica nie prowadzi do Wawy i
nie zmniejsza strumienia dojazdowego...(chyba że akurat Marki albo Góraszkę
przyłączą do Wawy).
Oprócz mapy warto zwiedzić okolice Wesołej i zobaczyć CO przetnie obwodnica,
JAK podzieli Wesołą i JAKIE będziesz miała ciszę i powietrze w okolicy.
Oj, Malagueno, jakie Ty widzisz korzyści z takiej obwodnicy? (Chyba że
odszkodowanie za wysiłek osiedlenia?).

Oczywiście granice regionów geograficznych wyznaczone są w trochę sztuczny
sposób. Za dużo czynników bierze się pod uwagę, aby nie pojawiły się jakieś
wątpliwości. Jedynym naturalnym regionem są tylko wyspy !!!. I nie obawiaj się
dormanie, że nagle obudzisz się w jakiejś dziwnej krainie. Proces
regionalizacji Polski można uznać za zamknięty. Od 1977 roku w zasadzie już nic
się nie zmieniło. A w 1987 roku nazwy regionów zostały standaryzowane przez
Komisję Ustalania Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych przy Urzędzie
Rady Ministrów i opublikowane w oficjalnym wydawnictwie ,,Nazwy geograficzne
Rzeczypospolitej Polskiej’’.
Nie ma w oficjalnym nazewnictwie Jury Krakowsko-Cżestochowskiej, nie ma nawet
Jury Frankońskiej czy też Szwabskiej. Nazwy z przedrostkiem Jura mają korzenie
jeszcze przedwojenne i zakorzeniły się w świadomości bardzo głęboko. Winię za
to PPWK ,byłego monopolistę na rynku kartograficznym, który z maniakalną
upartością do dziś stosuje te określenia, mimo stanowczego odrzucenia ich przez
naukowców. A na ich mapach wszyscy wyrośliśmy. Jedyna prawdziwa Jura to góry na
granicy Francji i Szwajcarii i jeden ze szwajcarskich kantonów.
Region możecie nazywać sobie jak chcecie. Za to do więzienia nie wsadzają. Ale
zapomnijcie o tym, że Jura Polska, Krakowska, Małopolska, Śląska czy też każda
inna, jaka wam tylko do głowy przyjdzie będzie terminem geograficznym.
Zgadzam się oczywiście z tym, iż glupotą jest mówienie, że Ogrodzieniec leży na
Śląsku. Można co najwyżej powiedzieć ,,w województwie śląskim’’. Niestety nazwy
nowych województw prowokują do takich absurdalnych stwierdzeń.