Tak kwalifikując Kuklińskiego zapewne sam się kwalifikujesz.Nieznany
przyjacielu różne bywały drogi Polaków do niepodległości.

Jeden przykład w noc listopadową podchorążowie Wysockiego zabili kilku
polskich generałów.Jednym z zabitych był generał Hauke(uczestnik wojny 1793
roku, powsaniec kościuszkowski,uczestnik wojen napoleońskich)Popatrz dwie
odmienne postawy.Czy można nazwać którąś ze stron że zdradziła.Wówczas mali
ludzie tak ich nazywali.Jedni Wysockiego i jego podkomendnych a inni polskich
generałów co sprzeciwaili się powstaniu.

Ja jedynie stawim teze że Kukliński to szczery patriota

z proamerykańskim pozdrowieniem kecaw

· 

croolick napisał:

>> Dzisiejsza ul. Roli-Zymierskiego przed wojna nazywala sie Dr.
Engelmannstrasse.

Oj, Oj, chyba nie o Rolę-Żymierskiego chodzi :-) tylko o generała z Powstania
(nie jestem w domu i nie mam dostepu do ksiąg żeby to sprawdzić (a w necie nie
mam czasu - ale chyba Powstanie Listopadowe???)
W każdym razie ktoś z nas będzie bić się w piersi ;-)

pawel.zary napisał:

> Oj, Oj, chyba nie o Rolę-Żymierskiego chodzi :-) tylko o generała z Powstania
> (nie jestem w domu i nie mam dostepu do ksiąg żeby to sprawdzić (a w necie nie
> mam czasu - ale chyba Powstanie Listopadowe???)

Ok, jedyny ktory mi na mysl przychodzi to Franciszek Zymierski - general z
powstania listopadowego (jeden z przeciwnikow, przynajmniej na poczatku robil
wszystko by powstanie sie nie udalo). Faktycznie oficjalnie to ulica Franciszka
a nie Michala, ale czy czasem, na pocz. l.90 XX w. nie zmieniono jedynie imienia
patrona ulicy (wzorem Zielonej Gory), bo przysiaglbym, ze za komuny byla to ul.
Roli - Zymierskiego., no bo gdzie indziej w kraju jest ulica upamietniajaca
przeciwnika najbardziej romantycznego z romantycznych powstan? U nas czci sie
przeciez przegranych zwolennikow tegoz...

> W każdym razie ktoś z nas będzie bić się w piersi ;-)

Bober chyba zaraża ;-)))

cudu nie bylo
marszalek pilsudski wykonal tylko plan generala pradzynskiego z czasow
powstania listopadowego.general pradzynski geniusz na miare napoleona nie
doczekal sie realizacji swych planow.dla przypomnienia powiem jesze ze kanal
augustowski to tez dzielo generala pradzynskiego.

· 

Od Porażki do Porażki
Zastanawiam się, czego jeszcze potrzeba, by uznać decyzję podjęcia walk 1
sierpnia za bzdurną, skoro śmierć 150 tys. cywili i 16 tys. żołnierzy oraz
zniszczenie stolicy Polski to za mało? Zastanawiam się, jak można określić
osoby, które wydały ten rozkaz, chociaż nie było ani jednego powodu wojskowego
czy politycznego go usprawiedliwiającego?

Hurrapatriotyzm to ciężka choroba nowotworowa rozpowszechniona w naszym kraju.
Wymachiwanie szabelką wyczerpuje inwencję, powolne budowanie potęgi ma się w
pogardzie, wielbiąc pozbawionych talentu krzykaczy - dlatego świętujemy w
Polsce rocznice klęsk i wielbimy efektownych patałachów militarnych w rodzaju
Kościuszki. Kazimierz Odnowiciel, Adam Kisiel, Franciszek Ksawery książę Drucki-
Lubecki, Aleksander Wielopolski przegrywają z szaleńcami w rodzaju Jaremy
księcia Wiśniowieckiego czy powstańców listopadowych/styczniowych. Pierwsi
budowali, drudzy rujnowali wykrzykując kabotyńsko patriotyczne frazy.

A propos lawiny błota - rozkazy wydają generałowie szeregowcom, a nie na
odwrót. Szeregowiec ma obowiązek polecenie wykonać. To bardzo proste.

Ja tam z powstań nie jestem dumny - seria klęsk, która przynosiła efekty
przeciwne do hurrra!!!patriotycznych założeń - np. rusyfikacja Królestwa
Polskiego była wynikiem rebelii listopadowej, derusyfikacja - dokonaniem
Wielopolskiego. Weźmy takich Czechów - nie mieli samodzielnego państwa dłużej
niż my, powstań nie wzmiecali i co, cierpią na jakąś traumę z tego powodu?

Głos w dyskusji :"Aktem założycielskim wolnego państwa polskiego w roku 1989
powinno być
wieszanie na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie- właśnie to się od nas naszym
wrogom należało. Można powiedzieć, że wiesznie w czasie Insurekcji
Kościuszkowskiej oraz w czasie Powstania Listopadowego nic Polakom nie dało, ale
to dlatego, że były to wieszania nieudane i cząstkowe, a nie totalne. Maurycy
Mochnacki, gdy znalazł się na emigracji w Paryżu ( 15 sierpnia 1831r),
twierdził, że w Warszawie trzeba było powiesić na latarniach nie jakichś
nędznych rosyjskich szpiegów, ale księcia Czartoryskiego i generała
Skrzyneckiego lud Wa-wy uzyskałby wtedy podmiotowość, utwierdziłby się w swoim
jestestwie- i Powstanie zakończyłoby się zwycięstwem Polaków. Maurycy był
potworem, ale ja z nim sympatyzuję"-to słowa Jarosława Marka
Rymkiewicza laureata literackiej nagrody Nike zamieszczone w kwartalniku Arcana
6/2004
PS.< ubranych w stroje z podobizna Che...> wiziąłeś udział w akcji przeciwko
Tymbarkowi za zamieszczenie wizerunku Guevary? Bo tu jest kolejny `kwiatek`:
www.marksoft.com.pl/shop/id_p/220/

Na patrona jednej z hajnowskich ulic proponuję gen. Dezyderego Chłapowskiego. W
czasie powstania listopadowego w dniu 23 maja 1831r. pokonał w bitwie pod
Hajnowszczyzną wojska rosyjskiego gen. Lindena.Oprócz talentów wojskowych
okazał się również człowiekiem honoru puszczając wolno wziętych licznie jeńców
wypłacając im na dodatek po rublu aby mieli za co kupić żywność. Areną bitwy
były przypuszczalnie okolice dzisiejszych ulic Ks. Dziewiatowskiego, Batorego i
Lipowej oraz okolice Placówki, gdzie generał chciał sforsować rzekę
oskrzydlając nieprzyjaciela. Była to jedna z większych i na dodatek zwycięskich
bitew powstania w naszym województwie. Postać generała jest w naszym mieście
zupełnie nieznana, a byłby to naprawdę godny patron. Nie ukrywam, że od
dłuższego czasu jest to moim marzeniem.

I to z tych, którzy emigrowali za chlebem, by w razie koniecznosci wstępowac do
armii Hallera czy Andersa - slowem - patrioci.
A przeciw nim ci generałowie, ktorzy w powstaniu listopadowym staneli po
stronie Rosji.Pomnik tych zaprzańcóww stał na Placu Zielonym w Warszawie do
1915.
I ci zaprzańcy, których uwiecznił Żeromski w "Wiernej rzece".
I to tradycje tych zaprzańców kontynuuja agnostyk, wojskowy i inni
zsowietyzowani

Gość portalu: jan napisał(a):

> o polskich powstancach listopadowych : " Podniesli glowe przeciw uswieconej
> prawem wladzy." Hm. Ciekawe...

Papież powiedział prawdę. Prawdą jest również, że ta gromada zbuntowanych
podchorążych spowodowała katastrofę narodową. Dla mnie bohaterami są ci
generałowie, którzy odmówili przyłączenia się do powstania wybierając pewną i
natychmiasową śmierć.

oleg3 napisał:

> Gość portalu: jan napisał(a):
>
> > o polskich powstancach listopadowych : " Podniesli glowe przeciw uswiecone
> j
> > prawem wladzy." Hm. Ciekawe...
>
> Papież powiedział prawdę. Prawdą jest również, że ta gromada zbuntowanych
> podchorążych spowodowała katastrofę narodową. Dla mnie bohaterami są ci
> generałowie, którzy odmówili przyłączenia się do powstania wybierając pewną
i
> natychmiasową śmierć.

OCZYWISCIE, KAZDEMU WEDLUG JEGO ZASLUG!
Tadeusz Kosciuszko wyslugiwal sie Amerykanom, tam zostal generalem,w Polsce
wywolal powstanie narodowe, ktore zakonczylo sie totalna kleska - nie zasluguje
na to, by uznac go bohaterem Polski.Kazimierz Pulaski porwal polskiego krola
(ktorego wyrwali z jego rak rosyjscy 'przyjaciele') i uciekl z kraju,
wyslugiwal sie pozniej Amerykanom -nie zasluguje na to, by uznac go bohaterem
Polski .Przywodcy powstania listopadowego,oficerowie, ktorzy zlamali przysiege
zlozona oficjalnemu krolowi polskiemu , byli zdrajcami-nie zasluguja na miano
bohaterow Polski.Rowniez powstancy styczniowi byli zdrajcami, zdrajca byl
J.Pilsudski,zdrajca byl gen. W.Anders i zolnierze walczacy o Monte Cassino,
zdrajcami byli przywodcy A.K.Wystarczy?!!!WEDLUG CIEBIE ZASLUGUJA ONI NA TO, BY
WYMAZAC ICH NAZWISKA Z HISTORII POLSKI, A JEZELI JE ZOSTAWIC, TO TYLKO JAKO
PRZYKLABY ZDRAJCOW NARODU POLSKIEGO.

No może jeszcze nie taraz - bądź co bądź w Warszawie jest już dużo pomników a
on sam byłby tym chyba zażenowany.
Ale np. ulicę na Żoliborzu gdzie mieszkał całe życie można by nazwać jego
imieneim.
Można ufundować nagrodę jego imeinia dla społeczników lub rzeczników pojednania
narodowego.
Można wreszcie nazwać jego imieniem salę, w której gromadzi się sejmowa komisja
mniejszości narodowych i etnicznych, któą przez lata kierował.
A przede wszystkim warto o nim pamiętać by za 100 lat nie została po nim
wzmianka w podręczniku do historii jako o jednym z członków KOR, któego można
zapomnieć i dostać na przykład czwórkę (tak jak my często nie jesteśmy w stanie
wymienić wszystkich generałów z Powstania Listopadowego).

Poruszyłeś kilka spraw:
1. O dogadaniu się z caratem mógł myśleć jedynie Stanisław Poniatowski. Być
moze niegłupią taktyką byłoby blokowanie reform i włażenie carycy w d... (tym
razem w sensie przenośnym) w oczekiwaniu na lepsze czasy. Po Katarzynie nastał
jej syn Paweł, który talentów politycznych matki nie odziedziczył, a jego
autorytet był mizerny. Być moze najlepszym momentem na wprowadzenie Konstytucji
3 maja był rok śmierci Katarzyny?

2.Kościuszko na pewno nie był najwybitniejszym generałem- to jego błędy
przesądziły o klęsce pod Maciejowicami (zbyt późnie wydanie rozkazów, zbytnie
zaufanie pokładane w formacjach kosynierów).

3.W sensie militarnym powstania kościuszkowskie i listopadowe były do wygrania.
Pierwsze przegraliśmy przez błądy Naczelnika pod Maciejowicami i późniejszy
paraliż decyzyjny, drugie przegrał "pobożny kunktator" - Skrzynecki.

4.W czasach Królestwa Polskiego nic byśmy nie wygrali trzymając się carskiej
klamki. Carowie dążyli do ścisłego podporządkowania KP i żaden Lubecki czy
Krasiński tego by nie zmienili.

5.Napoleon Rosję bił aż się kurzyło, dopóki nie postanowił podbić Moskwy. My
takich ambicji i XVIII i XIXw nie mieliśmy.

pozdrawiam

Conieco o powstaniu ...
Powstanie Listopadowe z perspektywy jego uczestnikow z Tarnowa:
www.tarnow.pl/historia/taka/listopad.php
Tarnowianin General Jozef Bem okazuje sie chyba najskuteczniejszym dowodzacym
w powstaniu ...

specjalnie ten wątek znalazłem żeby się swojem skromnem a przypadkowem
odkryciem podzielić:

www.tygodnik.com.pl/numer/275719/tazbir.html
>> [wdowa po generale] W obawie, iż władze carskie przekażą rzekomym potomkom
generała (Józefa Sowińskiego, tego od powstania listopadowego)pozostawiony
przez niego mająteczek Wyględów koło Warszawy (gmina Pruszków, parafia
Służewo) „rozparcelowała go za niski czynsz wśród chłopów”<<

general.komuch.zietek napisał:

> Wasze powstania jakieś listopadowe to nie nasza historia.

I dziekowac panu Bogu do swietowania komuchy o ormowskiej proweniencji nam nie
potrzebne. Twoja historia to historia dziadka z Krasnoj Armii i babki
hitlerowki.

Sieg!! lu paka!!! w jezykach dziadkow.

Gość portalu: Pit napisał(a):

> general.komuch.zietek napisał:
>
> > Wasze powstania jakieś listopadowe to nie nasza historia.
>
> I dziekowac panu Bogu do swietowania komuchy o ormowskiej proweniencji nam
nie
> potrzebne. Twoja historia to historia dziadka z Krasnoj Armii i babki
> hitlerowki.

A gó.. prawda, moja historia to dziadek - wysoki funkcjonariusz SS i choćbyś
się nawet posrał, to i tak nic ci do tego

Królewskie parantele

Myślę, że dzisiejszy felieton p. Majewskiego
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4808549.html
warto uzupełnić o kilka szczegółów, które mogą wzbogacić temat.

Jak podaje E. Szulc, trzej synowie gen. Maurycergo Hauke uczestniczyli w
powstaniu listopadowym. O najmłodszym Maurycym Leopoldzie Józefie już wiemy
felietonu. Jego starszy brat Władysław Leopold (1800-1852) brał udział w
bitwach pod Wawrem, Grochowem, Ostrołęką i na Woli, 16 marca otrzymał Złoty
Krzyż Virtuti Militari oraz awans na por. artylerii lekkiej.
Może ktoś zna losy trzeciego syna generała?

Sensacyjną może być informacja, że Julia Teresa Slomea (1823-1888), córka gen.
Maurycego Hauke, poślubiła księcia Aleksandra Heskiego, wchodząc w genealogie
wszystkich koronowanych głów Europy. Warto też wiedzieć, że jej wnukiem jest
książę Filip Mountbatten, małżonek królowej brytyjskiej Elżbiety II !
Pozdrawiam :-)

Generał z zacięciem, jak widać poetyckim był.

Poniższy biogram rzucam za: M. Tarczyński, "Generalicja powstania listopadowego, Warszawa 1988.

Gen. bryg. Wincenty Szeptycki, ur 5 IV 1782 w Liczkowicach na Podolu. Wstąpił do wojska 10 VI 1807 jako ppor 2 pułku ułanów Księstwa Warszawskiego. 12 III 1808 przeniesiony został w stopniu por. do szwoleżerów. Uczestniczył w kampanii hiszpańskiej 1808-1812 i w wojnie 1809 przeciw Austrii. 1 VI 1809 awansował na kpt., a 1 VI 1812 na szefa szwadronu. Brał udział w kampaniach 1812, 1813 i 1814, awansując 2 IV na płk. W armii Królestwa Polskiego został 3 X 1817 dowódcą 3 pułku ułanów. 14 III 1820 otrzymał dymisję. Po wybuchu powstania listopadowego 6 XII 1830 został dowódcą gwardii ruchomej w województwie lubelskim, a następnie dowódcą wszystkich oddziałów nowej formacji na Lubelszczyźnie. Uczestniczył w wyprawie Dwernickiego na Wołyń [co zapewne jest związane z wyżej cytowanym wierszem - przyp. Kocibrzuch], a po internowaniu tego korpusu powrócił do Królestwa i awansowany został 17 VI 1831 na gen bryg. Organizator Legii Wołyńsko-Rusko-Litewskiej. 29 VI objął obowiązki dowódcy militarnego woj. lubelskiego. 26 IX przekroczył granicę Galicji. Po upadku powstania przebywał we Lwowie i tam zmarł w 1836.

chryste panie...kecaw!!!!
> Znawco historii Romy!!Można przegrać wszystkie bitwy a wygrać woję .Nasza
> przegrana bitwa warszawska okazała się zwycięstwem .Pozdrawiam i Pyrrusa choć
> dosięgnął i jego ostry miecz..

kecaw.ta wojna byla wygrana.sek w tym ze bezsensowna rzeznia warszawy ani o jote do tego zwyciestwa sie nie przysluzyla.pyrrus sie wykrwawial na kolejnych bitwach.nie rozumiem w jaki sposob rzeznia warszawy ulatwila pokonanie niemcow!!!

grupa wasilewskiej byla bez szans od poczatku.stalin mordowal ludzi tysiacami.gdyby chcial to by zrobil po swojemu czy powstanie bylo czy nie.on nie widzial takiego rozwiazania.

to co mowisz o walce o warszawe to absurd!!!!uderzenie sowieckie zmiotloby niemcow.nie masakrowanoby miasta!!!llitosci kecaw.to co piszesz to herezje.

to tak jakby mowic ze co prawda morderca zabil tego faceta ale on i tak musial przejsc przez ulice i na pewno cos by go tam przejechalo!!!!blagam!!!!

-nie wiem co oni chcieli.bylo walczyc wiec z ruskimi albo niemcami.ale nie w warszawie.ich pomysl ich walka.za ich "checi" zaplacili zyciem niewinni ludzie.

w czasie powstania listopadowego jeden z generalow frakcji zachowawczej (zapomnialem obcenie ktory) na wiesc o wybuchu powiedzial "banda narwancow zaczela powstanie a nam wszystkim przyjdzie za to zaplacic"- moze troche inaczej to ujal ale taki byl sens.

szafowac mozna wlasnym zyciem.na to maja moja zgode.nawet jakby sie rzucili w bezsensownym ataku na niemcow na polu moglbym ich uwazac za bohaterow.ale oni szafowali zyciem innych i calym miastem.tego nie uznam nawet za glupote.to juz podchodzi pod zbrodnie na tym miescie i jego mieszkancach.

do ktorych zreszta sie zaliczam.

do a.adasa
Ja natomiast zadałem sobie trud zbadania, jakie były nazwiska patronów jednostek
i uczelni wojskowych sił zbrojnych NRD, jakie grywano marsze.
Okazało się, że enerdowska armia gloryfikowała czasy pruskie, zwłaszcza okres
wojen przeciwko Napoleonowi i polskim powstańcom w sojuszu z Rosją. Jednostki
armii NRD nosiły imiona Clausewitza, Scharnhorsta, Gneisenaua. Najpopularniejszy
niemiecki marsz wojskowy, "Marsz korpusu Yorcka" napisany zresztą przez samego
Beethovena, był grywany w NRD, podobnie jak w czasach Kaisera i Hitlera (w
Bundeswehr też jest grywany). Marsz ten został skomponowany ku czci generała
Yorcka von Wartenburg (Wartenburg = Barczewo koło Olsztyna), który latem roku
1812 zdradził Napoleona (Napoleon zmusił Prusy i Austrię do dania żołnierza na
kampanię rosyjską) i w Taurogach nad Niemnem oddał się pod komendę rosyjskiego
generała, którego nazwisko Niemcy piszą von Diebitz, w polskiej historiografii
generał ów jest znany jako Iwan Dybicz (Powstanie Listopadowe).
Cały mój tekst powinni sobie przeczytać miłośnicy Układu Warszawskiego i piewcy
sojuszu z Rosją, rzekomo antyniemieckiego.

Nie grzmisz, genarale
Rafał Malinowski
Gdyby generał Ignacy Prądzyński, ten od Powstania Listopadowego i budowniczy
kanału Augustowskiego, miał taki sam kanał zbudować dzisiaj, to poniósłby
klęskę. Zostałby uznany za łobuza, który niszczy przyrodę. A jeśli nawet nie,
to padłby od ciężaru kolejnych urzędniczych decyzji. I pozostałby tylko (!)
powstańcem. Tymczasem on w 16 lat - z przerwą na powstanie - zbudował
kilkudziesięciokilometrowy kanał, a dzisiaj niemal tyle samo lat trwa...
przygotowanie papierków do budowy siedmiokilometrowej obwodnicy!
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cierpią ludzie, którzy żyją w smrodzie
spalin tirów rozjeżdżających miasto. Zamiast być dumnym z uzdrowiska-Augustów,
wstydzą się.
A przecież w tym kraju obowiązuje pewien porządek prawny i zgodnie z nim ta
budowa powinna się zacząć. Niezależnie od tego, czy ktoś piękne storczyki, czy
życie człowieka.

Za Kurierem Porannym

W Porannym ponadto rozmowa z przedstawicielem GDDKiA, z pracownikiem naukowym
Politechniki Białostockiej zajmującym się ochroną środowiska i komentarz Pana
Tomasza Żukowskiego.
Warto poczytać.

Jan Nepomucen Umiński (1780-1851)
generał, uczestnik powstania kościuszkowskiego i wojen napoleońskich,
współzałozyciel Związku Kosynierów i Towarzystwa Patriotycznego; więziony;
członek opozycji kaliskiej, w powstaniu listopadowym mianowany przez sejm
wodzem naczelnym; po upadku powstania skazany zaocznie przez rząd pruski na
karę śmierci; po 1831 na emigracji, stronnik Adama Czartoryskiego.

Do ASa
Jesteś albo tak pusty , albo chowały cię jakieś czerwone szumowiny...
Parę faktów - może logika do cibie trafi w co wątpie.

1. Polska była krajem okupowanym - stacjonowały w niej wojska radzieckie - za
zgodą kolaboracyjnych władz "polskich"

2. Tak zwane władze "polskie" nie mogły kiwnąć palcem w bucie bez akceptacji
swoich zwierzchników w Moskiwe.

3. Bez akceptacji Moskwy , żaden z tych zdrajców nie mógł zostać I sekretarzem -
czyli stanąć na czele tzw "polskich" władz

4. W Polsce nie odbywały się wolne i demokratyczne wybory na żadnym szczeblu.

5. Rosjanie - szczególnie w latach 40 i 50 rękami swoimi i polskich zdrajców i
agentów mordowali i rabowali Polaków. Mogli to czynić zupełnie nie zwazajac
na " polskie władze"

6. Niejaki czerwony generał Jaruzelski ( nawiasem jak się okazuje teraz z
dokumentów nie tylko zdrajca ale i ruski agent) w swojej obronie (oczywiście
kłamliwej) wskazując na powody wprowadzenia stanu wojennego podaje ochrone
przed interwencją radziecką - co jeszcze raz potwierdza jak niezależna była
Polska.. Zróbcie coś nie tak - a zaraz będzie interwencja.

Z przysięgi takiemu obcemu i okupowanemu państwu każdy prawdziwy Polak i
patriota jest zwolniony.
Może Twoim zdaniem Piłsudzki również był zdrajcą? Bohaterowie powstań
styczniowych , listopadowych... też zdrajcy ?

Nie zdrajcą był Jaruzelski i inne tak bliskie Tobie czerwone pomioty !

Matka Mickiewicza Tatarką? A czemu nie?
Na Litwie od XIV wieku żyło mnóstwo Tatarów. Część przygarnął Witold po walkach
o władzę w Złotej Ordzie, gdy przegrani musieli zwiewać, część odsługiwała swoje
w chorągwiach lekkiej jazdy i dostawała nadziały ziemi. Wiele z tych rodzin
miało herby. Ostatnim oddziałem tatarskim Rzeczypospolitej by szwadron w
składzie wileńskich ułanów - nazwa "ułani" też nie jest polska, pochodzi od
nazwiska tatarskiego pułkownika, dowódcy chorągwi lekkiej jazdy. Takie rodziny
jak Talkowscy, Juszyńscy, Baranowscy, Sulkiewicze, Ahmatowicze, zasłużone dla
Polski były tatarskie. Generał Bielak wsławiony w powstaniu listopadowym dowódca
jazdy był Tatarem; a zwłaszcza mało znana, lecz niesłychanie istotna w
odzyskaniu niepodległości w 1918 roku postać Aleksandra Sulkiewicza - czlowieka
Piłsudskiego do zadań specjalnych, który zginął bohatersko w 1916 roku ratując
kolegę. Dzisiaj jest bohaterem polskich Tatarów. Nawiasem: Puttkamerowa też była
pół-Tatarką.

Tatarów osadzano za wierną służbę również w okolicach Krakowa (gwardię królewską
ostatnich jagiellonów tworzyło 6 chorągwi tatarskiej jazdy, bo Tatarzy znani
byli z wierności i lojalności).

1831 - relatywnie największe szanse
Słuchajcie, bardzo duzo tutaj dyskutujemy o straconych szansach w 1939.
Chyba musi nas wszystkich bardzo "boleć" tamta klęska. Ale co powiecie o
Powstaniu Listopadowym? Ze wszystkich Powstań miało obiketywnie najlepsze
szanse w punkcie wyjścia, zaplecze, siłe zborjną, nienajgorszej jakości
saząc po zachowaniu w bitwach i najgorszych głownodwodzących całkowicie
pozbawionych woli walki. Może pogadajmy co by było gdyby młodzi generałowie
z punktu wyjścia olali satrych generałów i zajeli się od razu dowodzeniem -
przecież tacy kolesie jak Dembiński, Bem, Prądzyński, Chrzanowski,
Chłapowski czy nieco starszy Dwernicki, Zymirski, Szembek mogli spuscic
tegie manto jako dowódcy dywizji czy korpusów ruskim to mogliby tym bardziej
jako szefowie sztabu. udowodnili to póxniej coponiketórzy. No taki Bem to
pomijając fakt, że na Węgrzech dysponował ledwie ułamkiem liczebnym tej siły
jaka miała armia Królestwa Polskiego.
A praktycznie momentów w których mozna by było Rosjan obezwładnić czasowo
było wiele, poczawszy od boju wstepnego pod Olszynką, poprzez uderzenie
przez wawer i Iganie na Siedlce, poprzez nieszcęsna wyprawę na Gwardie,
dlaej bezsensowne rozproszenie sił na skrzydłach (Dwernicki na Południe,
Chłapowski na Litwę), ale kiedy Paskiewicz szedł na Warszawę - z Modlina
mozna było mu wydac bitwe czesciami, a armia stała i aptrzyła jak ida na
Płock a potem na Warszawę...
No kontynuujcie.

W te strone chciałem pchnąć te dyskusję. Historical Fiction. Możnaby zaczac od
rozmaitych momentów. najciekawszy i dający najwięcej pola do popisu to ten w
którym jakims zbiegiem okoliczności Prądzyński zostaje młodym dyktatorem,
Chrzanowski szefem sztabu, Bem powiedzmy jednym z pomocniczych
głownodowdzących, let's say że kimś na wzór jednego z "marsząłków dykatora".
Pytanie otwarte nr1:
Jakby sie toczyły losy
Pytanie nr.2
- czy w ten sposób konstruowany zespół generałów miałby szanse rozsądnie
poprowadzić działania zbrojne.

Ciekawski pomysł cvzytałem kiedys na łamach "strategii i taktyki" bodaj. Autor
wywodził, że generalicja listopadowa tak naprawdę w 1831 była jeszcze
nieodjrząła do starcia, ale gdyby powstanie w 1831 nie wybuchło.... to wówczas
armia królestwa by sie ostrzelała w Niderlandach, utopiłaby Holendrów we krwi
a około powiedzmy roku 1833 by spuściło takie lanie Rosjanom że aż by huczało.

kontynuujcie kontynuujcie, temat jest rzeka

Gość portalu: Historical Fiction napisał(a):

> Ciekawski pomysł cvzytałem kiedys na łamach "strategii i taktyki" bodaj.
Autor
> wywodził, że generalicja listopadowa tak naprawdę w 1831 była jeszcze
> nieodjrząła do starcia, ale gdyby powstanie w 1831 nie wybuchło.... to
wówczas
> armia królestwa by sie ostrzelała w Niderlandach, utopiłaby Holendrów we krwi
> a około powiedzmy roku 1833 by spuściło takie lanie Rosjanom że aż by huczało.
>
> kontynuujcie kontynuujcie, temat jest rzeka

Pytanie tylko czy naszych utalentowanych, młodych generałów mentalnie byłoby
na to stać. Starzy kunktatorzy jak Chłopicki czy Krukowiecki az nadto pokazali
swą dowódczą mizerię, a młodzież zapatrzona w ducha dekabrystów nie poszłaby
strzelać do walczacych za wolność.
Wydaje mi się, że polityczna iście lisia szczwanośc odeszła z naszego narodu
wraz z duchem Jana Sobieskiego. Niestety.

Poza tym, myślę że przejście na religię muzułmańską często było formalnością,
aby dostać wysokie stanowisko. W XIX wieku generał Józef Bem, po klęsce
Powstania Listopadowego i Wiosny Ludów na Węgrzech, chciał utworzyć w Turcji
oddziały polskie (oczywiście do walki z Rosją o niepodległość Polski). Żeby
zostać tureckim generałem, przyjął religię muzułmańską i tureckie imię i
nazwisko. FORMALNOŚĆ.

O ile pamiętam, w czasie I Wojny Światowej (lub tuż przed) 2 niemieckich
generałów zrobiło to samo, aby wspomóc tureckich sprzymierzeńców. FORMALNOŚĆ.

A dlaczego wcześniej tak dużo byłych chrześcijańskich dowódców służyło u Turków?

Nie znam ich życiorysów, więc mogę tylko zgadywać że dlatego, że wtedy w
Europie, aby zostać oficerem, najczęściej trzeba było być szlachcicem, a żeby
zostać generałem albo admirałem, to najczęściej trzeba było pochodzić z rodziny
magnackiej.

A w Turcji CHYBA wystarczyło być muzułmaninem (plus zdolności i zaangażowanie
oczywiście), więc dla zdolnych i ambitnych plebejuszy była szansa zrobienia
kariery.

PS.
Jarku-Zydzie, zapomniałeś dodać, że wtedy armia turecka dysponowała świetną
amunicją i prochem produkowanym przez Żydów wygnanych z Hiszpanii i
przygarniętych przez Turcję...

Nie o to, że żyje, tylko o to, że nie umarł. A to zupełnie co innego. Polska
kocha tylko nieżywych bohaterów. A że ci bohaterowie stają się nimi przez
przypadek - to już inna sprawa. Wystarczy popatrzeć na gen. Sowińskiego
(później - "w okopach Woli"); mógł zostać bohaterem tylko dzięki temu, że -
zupełnie przypadkiem - nie został zamordowany przez podchorążych w czasie nocy
listopadowej; a taki właśnie los spotkał kilku innych generałów, którzy
odmówili podchorążym przyłączenia się do powstania. Może więc
spróbujmy "pogdybać" - gdyby Jaruzelski nie wprowdził stanu wojennego, gdyby
(jednak! przypominam - historia kontrfaktyczna!) Sowieci wkroczyli, gdyby WJ
stanął na czele narodu, który rzuciłby się do walki z najeźdźcą i gdyby na
czele tegoż narodu zginął - mielibyśmy wprawdzie w kraju Armię Sowiecką,
kilkaset tysięcy ofiar i gospodarkę na poziomie Afganistanu - ale za to
mielibyśmy też kolejnego kandydata na pomniki (o ile wolno by je było stawiać).
Podkreślam - jest to historia kontrfaktyczna, ale chodzi tylko o uświadomienie
faktu, że wtedy nikt nie czepiałby się WJ o jego wcześniejszą rolę w 1968 czy
1970. Ale niestety - żyje.

taus napisał:
> Gdyby teraz jakiś "Polak" szpiegował np na rzecz Rosji,
> (bo uznałby, że w UE jesteśmy niesuwerenni, i tylko ruscy mogą nam pomóc)
> to czy niektórzy z was też próbowaliby dać mu status bohatera narodowego ??

Zapewne tak.
Tak to już bywa, że zwycięzcy dekorują i pomnikują żołnierzy i agentów swojej
sprawy, a nie przeciwnej. W 1918 wielu Polaków wiernych Franzowi Józefowi
uważało Piłsudskiego za zdrajcę, zaś podwładni carscy - za wroga.

Władze carskie uczciły pomnikiem na pl. Saskim generałów Polskich, którzy
polegli usieczeni przez kadetów w noc listopadową, za to że próbowali ich
nakłonić do cichego zakończenia awantury początkującej powstanie.
Dodajmy - patrząc z dystansu: Generałowie ci mieli racje podobne do naszych PRL-
owskich, co gorsza potwierdzone poźniej tragicznym losem powstania. Wielu miało
patriotyczne pobudki. Dodajmy, że carscy byli u nas wówczas znani z rzezi
Pragi, ale nie mieli na koncie Katynia.
A jednak, historia zapamiętał ich jako zdrajców, a kadetów-buntowników - jako
bohaterów.

Ale cóż - sukces odniosła w Polsce znowu opcja prozachodnia, nastwiona na pełną
niezależnosć od Rosji, nawet kosztem zależności od zachodnich sojuszników.
A bohaterem tej sprawy jest Kukliński właśnie.

Za co sprzedał? Za ochronę (nieskuteczną - synowie zginęli) i utrzymanie (które
już miał na niezłym poziomie). Nie stał się bogaczem, do śmierci żył jak w
więzieniu. Jakoś marna cena w tej transakcji sprzedaży. Jaruzelowi żyje się
lepiej, a on mógł mieć tu jak Jaruzel.

Kraju się nie sprzedaje. Czy każdego kraju? Bo Mickiewicz był płatnym
wywiadowcą (podróże po Krymie) przeciw jego ówczesnemu krajowi - Rosji.

To gdzie odbudujemy pomnik poleglych bohatersko prorosyjskich (wiernych
przysiędze!) generałów, którzy zginęli odmówiwszy udziału w powstaniu
listopadowym? Carscy umieścili go na pl. Saskim - przed grobem nieznanego
żołnierza wciąż jest miejsce...

bo krotko o generale bemie sie powie.on mial tylko jedna milosc w swoim zyciu
armaty.na napoleona sie sie spoznil .pewnie zostalby marszalkiem wart byl
tego.w listopadowym powstaniu juz pokazal co potrafi.pod stoczkiem wszyscy
mysleli ze atakuje pulk kawalerii tak zawracal swoimi armatami general
bem.niech go cholera.w siedmiogrodzie jak bylo wie kazdy tylko kossuthowi
madziary zawdzieczaja to ze nie odzyskali wolnosci.po latach z francji pojechal
do turcji bo akurat byla nadzieja na wybuch wojny z rosja.czas mijal prysnely
nadzieje stal sie niewygodny dla turkow.to go wyslali dziadka juz starego
gdzies na granice azji do jakiegos zadupia aleppo chyba nie pamietam.i stalo
sie takze beduini chcieli napasc na to miasto.wojsko tureckie ucieklo na
wszelki wypadek ale byl w tym miescie stary dziadek bem.znow sie usmiechnelo
szczescie do dziadka.bo znow mial armaty do swojej dyspozycji.pozbieral lokajow
sluzacyyh i czekal .i uderzyli beduini i puscil ich na 20 metrow a pozniej ich
zmasakrowal ogniem kartaczowym.oni o napoleonie nigdy nie nie slyszeli skad
mogli wiedziec.ostatni raz zagraly armaty beduinom na pochybel.czesto mysle o
tym w parku nad stawem kolo twego grobu .spij spokojnie generale niech ci sie
snia twoje armaty

Rocznica Bitwy pod Olszynką Grochowską
Zaczęło się od Powstania Listopadowego, słynnego przemarszu pochorążych.
Potem było powstanie w Królestwie Polskim.
Jednak decydująca bitwa rozegrała się 25 lutego 1831 roku pod Grochowem,
niemal na przedpolu Warszawy. Zacięty bój trwał przez cały dzień, a
szczególnie ciężkie walki toczyły się o Olszynkę – lasek flankujący cieśninę
między podmokłościami, otwierającą drogę ku Pradze. W trakcie bitwy lasek ów
kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk, a szczególną chwałą okrył się polski
4. pułk piechoty liniowej. Podczas bitwy zdarzały się przypadki bardziej i
mniej chwalebne. Generał Józef Chłopicki, który wcześniej raczej nie
angażował się w bezpośrednie dowodzenie, przełamał się i zaczął kierować
bitwą jak za swych dawnych, chwalebnych lat epoki napoleońskiej – ale nagle
został ciężko ranny i zniesiony z pola bitwy. Generał Tomasz Łubieński zaś
odmówił wykonania szarży uniemożliwiającej odwrót Rosjanom. W rezultacie
krwawa bitwa grochowska (pod stronie polskiej poległo 6800, po rosyjskiej
9400 żołnierzy) pozostała nierozstrzygnięta. Zasadniczy cel bitwy został
jednak osiągnięty: feldmarszałek Dybicz zrezygnował z bezpośredniego
uderzenia na Warszawę.

Czy widzisz inną alternatywę pacyfikującą świat niż Ameryka. W tym kraju co
kilka lat sąwybory i to wyborcy decydują jaka koncepcja pacyfikacji świata
dominuje .Świat też wpływa na Amerykę- państwa prowadząswoją politykę
zagraniczną.Ich polityka to współodpowiedzialność za świat .Pamiętaj o tym co
doświadczył Piłsudski! w 1920 ROKU WYGRAŁ BITWĘ Z BOLSZEWIKAMI I MOMENTALNIE
POJAWILY się głosy że to nie on ale doradzał mu generał z Francji, że to Haller
a może i Sikorski ba nawet wyciągnięto stare plany z Powstania Listopadowego
generała Prądzyńskiego by pokazać że Marszałek nie był oryginalny.Gdyby w 1920
roku bitwa potoczyłaby się inaczej WSZYSCY bez jednego nie mieli by wątpliwośći
DOWODZIŁ Marszałek i on jedt winny.

Dzisiaj po wielu latach jest podobmie. Wszelkie niepowodzenia w tej
pacyfikacji świata spadają na Ameryke a wszelkie sukcesy są oczywiście tylko w
niewielkim stopniu dziełem Ameryki?! Ba są dziełem ONZ Francji no i oczywiście
Niemiec Lecz gdy na świecie trwogo to wszyscy patrzą na Boga (Amerykę)

proamerykańsko nastawiony acz krytyczny wobec Ameryki Kecaw

normalnie i delikatnie,jak zwykle do becika-ramireza.
> no i masz, wpadlem na chwile,pare postow popelnilem a jeden mi wycieli.
> Ja rozumiem,ze udowadnianie Mannemu idiotyzmow moze znudzic nawet krope,ale
> zeby od razu ciac?
> Co ja tam takiego napisalem?Ze podchorazowka Wysockiego,w przeciwienstwie do
> Barucha nie wyszla na ulice by z premedytacja zabijac wlasnych generalow,ale
> zeby walczyc z tzw.przewazajacymi silami...
> To tak krope wyprowadzilo z rownowagi?

Manny powyzej z uporem dalej ciagnie swe analogie
> A sowja droga jak juz tak naprawde to przemyslec to roznica jest tu w skali
ale
>
> nie w czynie. Obaj panowie popelnili niepotrzebne, wykalkulowane, morderstwa
z
> premedytacji.

zwroc uwage na te wykalkulowane morderstwa z premedytacji,tak jak by
podchorazowka tylko w tym celu,aby zastrzelic paru generalow,ktorzy nie chcieli
pojsc do powstania, wyszla w Noc Listopadowa na ulice.:)))

krystian71 napisała:

> normalnie i delikatnie,jak zwykle do becika-ramireza.
> > no i masz, wpadlem na chwile,pare postow popelnilem a jeden mi wycieli.
> > Ja rozumiem,ze udowadnianie Mannemu idiotyzmow moze znudzic nawet krope,a
> le
> > zeby od razu ciac?
> > Co ja tam takiego napisalem?Ze podchorazowka Wysockiego,w przeciwienstwie
> do
> > Barucha nie wyszla na ulice by z premedytacja zabijac wlasnych generalow,
> ale
> > zeby walczyc z tzw.przewazajacymi silami...
> > To tak krope wyprowadzilo z rownowagi?
>
> Manny powyzej z uporem dalej ciagnie swe analogie
> > A sowja droga jak juz tak naprawde to przemyslec to roznica jest tu w ska
> li
> ale
> >
> > nie w czynie. Obaj panowie popelnili niepotrzebne, wykalkulowane, morders
> twa
> z
> > premedytacji.
>
> zwroc uwage na te wykalkulowane morderstwa z premedytacji,tak jak by
> podchorazowka tylko w tym celu,aby zastrzelic paru generalow,ktorzy nie chcieli
>
> pojsc do powstania, wyszla w Noc Listopadowa na ulice.:)))
>
>

No coz, kolejny paranoidalny pomysl PiSiorow, powinnismy sie do tego przyzwyczaic, bo IV RP jeszcze jakies 2,5 roku potrwa. Choc z drugiej strony moze w koncu wladze miejskie sobie przypomna, ze ulica laczaca Podwale z 11 Listopada to ulica FRANCISZKA ZYMIRSKIEGO (general powstania listopadowego) a nie Michala Roli Zymierskiego.

Bardzo proszę, nie zwracaj się do mnie "Wy". Piszę na własny rachunek.

Czy wiesz v.c. ilu ludzi zupełnie niepotrzebnie straciło życie w latach 1905-
1906?

Podchorążowie z 1831 r. zaczęli od aktów terroru. Zamordowali kilkunastu
generałow, którzy mieli odwagę odmówić przyłączenia się do ruchawki. Bardzo
żałuję, że nie wyprowadzono przeciwko nim armat i nie rozstrzelano na miejscu
zanim było za późno. Powstanie listopadowe to katastrofa narodowa. Styczniowe
podobnie.

Analizując szczegółowo planszę, z wystawy w Urzędzie Dzielnicy, przedstawiającą
bramę triumfalną bohaterów Bitwy Grochowskiej 1809 r. sam nie wierzę swemu
odkryciu. Otóż brama ta jest bogato zdobiona, przy czym szczyt jej, na tle
pięciu sztandarów, wieńczy orzeł wzbijający się do lotu. Nieco poniżej, po
bokach widać dwie symetryczne dekoracje, każda składająca się z torsu rycerza,
zwieńczonego szyszakiem. Ten sam element zdobniczy występuje na dwóch
kolumnach, umieszczonych w pewnej odległości od bramy. Nie byłoby może w tym
nic dziwnego, ale torsy (a może jeden) są do złudzenia podobne do tych, które
spoczywają przy zachodniej ścianie Biblioteki Wojskowej na ul. Ostrobramskiej.
Prawdopodobnie są to nawet te same torsy. One to pierwotnie zdobiły pomnik (A.
Corazziego) polskich generałów wiernych carowi, którzy padli ofiarą ludu
warszawskiego w pierwszych dniach powstania listopadowego. Jak pamiętacie ten
znienawidzony przez warszawiaków monument z pl. Saskiego został przeniesiony na
pl. Zielony (Dąbrowskiego), a po ustąpieniu Rosjan zdemontowany. Po II wojnie
torsy długo leżały w lapidarium pod Zamkiem Warszawskim, potem trafiły pod
Bibliotekę. I tak, wg mojej teorii, torsy z Grochowa wróciły po latach znów na
Grochów. Może ktoś wie co z nimi było w okresie międzywojennym i po wojnie, do
czasu nim złożono je pod Zamkiem?
Pozdrawiam wszystkich Kolegów i proszę o komentarz

Gość portalu: andrzej_b2 napisał(a):

> Nie byłoby może w tym nic dziwnego, ale torsy (a może jeden) są do złudzenia
> podobne do tych, które spoczywają przy zachodniej ścianie Biblioteki Wojskowej
> na ul. Ostrobramskiej.
> Prawdopodobnie są to nawet te same torsy. One to pierwotnie zdobiły pomnik (A.
> Corazziego) polskich generałów wiernych carowi, którzy padli ofiarą ludu
> warszawskiego w pierwszych dniach powstania listopadowego. Jak pamiętacie ten
> znienawidzony przez warszawiaków monument z pl. Saskiego został przeniesiony na
> pl. Zielony (Dąbrowskiego), a po ustąpieniu Rosjan zdemontowany.

Przepraszam - ale w którym miejscu na pomniku poległych widzisz torsy ??
www.warszawa1939.pl/strony/osiem_lwow.htm

Wiem, to zwykła literówka, ale pragnę sprostować natychmiast, bo to drugie
nazwisko bywa kojarzone z osobą o mało chwalebnym życiorysie. Patronem
dzisiejszej Międzyborskiej był oficer napoleoński, obrońca Warszawy pod
Raszynem, generał Powstania Listopadowego Franciszek ŻYMIRSKI

Pozdrawiam :-)

Na PPd niewiele ulic zmienilo swoje nazwy. Najwiecej bylo tego na Goclawiu: Al.
Bieruta, ul. Zawadzkiego, Jozwiaka... Dla mnie najdziwniejsza zmiana byla
jakiejs uliczki rownoleglej do Chlopickiego. Nie pamietam jak sie zwala, ale
zupelnie niepolitycznie. Ze trzy lata temu przechrzcili ja na jakiegos ksiedza.
Natomiast nazw "kuriozalnych" jakos nie kojarze. Na Grochowie tradycyjnie nazwy
ulic tworzono na podstawie trzech kluczy:
- powstanie listopadowe (od metra generalow, Szaserow, Grenadierow itp.)
- od nazw miejscowosci, skad przybywali osadnicy (Otwocka, Sulejkowwska,
Karczewska, Minska, Omulewska itp.)
- od pojec wiazacych sie z postepem technicznym - taka przedwojenna mania
(Motorowa, Samolotowa, Cyrklowa, Kinowa itp).
Najciekawszy przypadek to ul. Czwartakow, ktora potem zostala nazwana
Garwolinska:)
Oczywiscie bylo juz na forum:))))))))))))))))))))))))))
pzdr.

szturm 1809
fajne pytania szpaku zadaleś, zmusiło mnie do szperania w sieci :)
Fakt, Zamość został zdobyty szturmem w 1809 roku www.1809.pl/?id=zamosc :
Zamość – 19/20 maja 1809
Począwszy od 15 maja dociera pod Zamość rozpoznanie pod dowództwem generała
Kamińskiego. 18 maja dociera francuski generał Pelletier, zamykając kordon i
natychmiast blokując Zamość. Miasta broni pułkownik Pulsky z 3000 żołnierzy. W
nocy z 19 na 20 maja rozpoczyna się szturm. Pierwszy rusza Hilary Krasiński,
opanowując dwa bastiony obsadzone artylerią od strony bramy Lubelskiej. Za nim
przez tę że bramę wdziera się do Zamościa na czele piechoty Czyżewski.
Równolegle natarcie idzie na inne bramy i z sukcesem wchodzi do miasta: przez
bramę Szczabrzeszyńską atakuje Suchodolski, przez Lubelską także Potocki, a
przez Lwowską atakuje Brzechwa forsując ją i wdzierając się do miasta. Zdobyto
kasę wojskową twierdzy z zawartością miliona złotych.

Czyli mamy zdobycie miasta w 1809 oraz 1813.
Czy w powstaniu listopadowym (Zamość bronił się najdłużej) też zdobyto go po
oblężeniu?

Byli bohaterami... Jaka Polska by nigdy nie byla - zawsze bedzie to moja
Ojczyzna. I gdyby dzisiaj powstanie warszawskie mialo wybuchnac ponownie, to
niezwlocznie spakowalbym walizy i walczyl. Polska to stan ducha. To nie tylko
chore i szare przyzwyczajenie... Ktos powie z perspektywy emigracji wszystko
wyglada inaczej. Zgadza sie, ale i tam i tu mozna byc szczerze kochajacym swoj
kraj obywatelem. Religia i patrioryzm - nie zapominajcie, ze to w sposob trwaly
wroslo w nasza historie. Dzieki religii i kosciolowi przetrwal jezyk i tradycja
historyczna, i wzory patriotyczne podczas zaborow. Patriotyzm to tez wazna
rzecz. Coz to znaczy - byc dobrym i potrzebnym swojej Ojczyznie, bez wzgledu na
to, gdzie sie jest... - tak pisal moj ulubiony (obok Herberta) C.K. Norwid.
Wbrew temu co sie mowi - powstanie listopadowe mialo szanse powodzenia, tyle
tylko, ze podchorazych nie wsparli ich mentorzy, nauczyciele, generalowie.
Uczniowie wiec podczas wstepnych walk starli sie ze swoimi nauczcyielami. Kilku
generalow zginelo z rak mlodych podchorazych. Gdyby polaczyc zapal mlodych z
wiedza i doswiadczeniem "starych" - cos z tego zaczynu by wyszlo. Wygralismy dwa
powstania slaskie i powstanie wielkopolskie. I tu - dziwne dosc zdarzenie -
dlaczego w ogole sie czci i nie mowi o owych zwycieskich bataliach Polakow i
Polski....
To temat na dluga dyskusje. Tym bardziej chce podziekowac wszystkim dyskutantom
za ten watek. Pozdrawiam

172 rocznica urodzin gen. Z.Padlewskiego
Niepotrzebnego w Płocku Bohatera narodowego, Naczelnika Wojskowego
województwa płockiego w Powstaniu Styczniowym 1863r.

Płockiego wojewody.

Nasze miasto było wyznaczone jako baza sił powstańczych.

Generał Zygmunt Padlewski Skorupka, pochodził z Ukrainy, syn powstańca
listopadowego Władysława i Judyty z Potockich, córki Walerii Mazaraki z
książęcego rodu Janiny w Albanii.

Został rozstrzelany w naszym mieście. A Miasto w dowód pamięci i
wdzięczności WYRZUCIłO GO Z GROBU a Grób sprzedano byłym oficerom LWP.

Ojczyzna Bohaterom swoim.

Muzułmanie uważali ludy księgi, czyli chrześcijan i Żydów za "braci
w wierze", czy jakoś tak. Byli tylko "na wpół niewiernymi", i jak
płacili podatek (po arabsku haracz, serio), to mieli spokój. Ale
potem przyszły krucjaty, i "Frankowie" stali się wrogiem ładu
publicznego numer jeden. Ale i tak chrześcijanom w świecie
muzułmańskim było lepiej niż muzułmanom w Europie.

P.S. Przypominam, iż Turcy w XIX wieku nie uznali zaborów i zawsze
chętnie pomagali Polakom. Generał Bem z Powstania Listopadowego
przeszedł na Islam i zrobił karierę w tureckiej armii. Więc niech
nikt nie mówi, że muzułmanie to nasi odwieczni wrogowie.

6 tysiącom patryjotow islam nie przeszkadzal
Józef Zachariasz Bem (ur. 14 marca 1794 w Tarnowie, zm. 10 grudnia
1850 w Aleppo) – artylerzysta, polski generał, dowódca artylerii
czynnej Wojska Polskiego w czasie powstania listopadowego,
feldmarszałek armii tureckiej, naczelny wódz powstania węgierskiego
1848-1849 i zastępca wodza drugiej rewolucji wiedeńskiej.
Od sierpnia 1849 był naczelnym wodzem armii węgierskiej. Po klęsce
pod Temesvarem (Timisoarą) i upadku rewolucji na Węgrzech,
przekroczył w 1849 granicę turecką.

Wraz z generałami węgierskimi Jerzym Kmety i Miksą Steinem, Bem
przeszedł na islam i wstąpił do armii sułtana. Wraz z przyjęciem
islamu (z nim uczyniło to ponad 6000 Polaków) zmienił nazwisko na
Murad Pasza (Murat Pasa, Yusuf Paşa). Po ugodzie Rosji z Turcją Bem
został internowany w Kütahyi, a potem w Aleppo. Ostatnią bitwą, jaką
stoczył, była uwieńczona sukcesem obrona Aleppo przed najazdem
arabskich nomadów. W listopadzie 1850 Bem zachorował na malarię
azjatycką. Zmarł w nocy 10 grudnia. Podobno ostatnie słowa, jakie
wypowiedział brzmiały: Polsko, Polsko! Ja Cię już nie zbawię. Prochy
Józefa Bema sprowadzono do rodzinnego Tarnowa 30 czerwca 1929, gdzie
zostały umieszczone w mauzoleum na wyspie w Parku Strzeleckim.

Tylko idiota może to porównać z Kuklińskim
Nie mają chyba wiedzy historycznej i wyobraźni ci, którzy porównują przypadek Zielonki z płk. Kuklińskim. Ten drugi nie zdradzał bynajmniej Polski, tylko narzocony nam przez ZSRR Układ Warszawski (czyli tak na prawde moskiewski). Uchronił Polskę przez perspektywą wojny nuklearnej i totalnej dewastacji w wyniku działań odwetowych NATO w przypadku inwazji ZSRR na zachód, a wielu generałów miało właśnie takie plany i Kukliński o tym wiedział. Nie zdajecie sobie chyba sprawy jak blisko za Breżniewa było do zamiany zimnej wojny w gorącą. A dzięki przekazanym przez Kuklińskiego kluczowym informacjon NATO mogło odpowiednio zaregować na agresywne plany Sowietów i ostateczi USA wygrały zimna wojnę. Kukliński jest polskim bohaterem, nie mniejszym niż Piłsudzki czy Wałęsa.

Jeśli Kukliński jest zdrajca bo zdradził przysięgę na wirność Armi Czerwonej, to zdrajcą był też Wysocki, który zdradził przysięgę na wierność carowi, zaczynając powstanie listopadowe.

HISTOria was rozliczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
będzie tak: Polacy nigdy nie umieli działać razem, spójnie -
począwszy od konfederacji barskiej, szlacheckich wojenek, sarmacji,
Powstania Listopadowego, skończywszy na generale Sikorskim,
starciach z rządem w Londynie, całych latach 90tych, przepychankach
w Solidarności, skończywszy na wielkiej rocznicy 20 - lecia
odzyskania wolności w 2009 - nawet wtedy prezydent i premier - nie
mogąc się dogadać nawet w tak ładnej rocznicy świętowali ją w dwóch
najbardziej oddalonych od siebie dużych miastach w Polsce - w
Gdańsku i w Krakowie. Nie będę rozsądzał kto ma rację, ale to jest
po prostu skandal. CZY MY JESTEŚMY SKAZANI NA WEWNĘTRZNE
NIEPOZORUMIENIE i WIECZNĄ WOJNĘ? Bylibyśmy lepszym, mocniejszym,
szczęśliwszym, bogatszym, silniejszym krajem gdybyśmy umieli
współdziałać wspólnie i poświęcać się dla ogółu!!!

HISTORia was rozliczy, pacany..............
będzie tak: Polacy nigdy nie umieli działać razem, spójnie -
począwszy od konfederacji barskiej, szlacheckich wojenek, sarmacji,
Powstania Listopadowego, skończywszy na generale Sikorskim,
starciach z rządem w Londynie, całych latach 90tych, przepychankach
w Solidarności, skończywszy na wielkiej rocznicy 20 - lecia
odzyskania wolności w 2009 - nawet wtedy prezydent i premier - nie
mogąc się dogadać nawet w tak ładnej rocznicy świętowali ją w dwóch
najbardziej oddalonych od siebie dużych miastach w Polsce - w
Gdańsku i w Krakowie. Nie będę rozsądzał kto ma rację, ale to jest
po prostu skandal. CZY MY JESTEŚMY SKAZANI NA WEWNĘTRZNE
NIEPOZORUMIENIE i WIECZNĄ WOJNĘ? Bylibyśmy lepszym, mocniejszym,
szczęśliwszym, bogatszym, silniejszym krajem gdybyśmy umieli
współdziałać wspólnie i poświęcać się dla ogółu!!!

jakubowska100 napisała:

> będzie tak: Polacy nigdy nie umieli działać razem, spójnie -
> począwszy od konfederacji barskiej, szlacheckich wojenek,
sarmacji,
> Powstania Listopadowego, skończywszy na generale Sikorskim,
> starciach z rządem w Londynie, całych latach 90tych,
przepychankach
> w Solidarności, skończywszy na wielkiej rocznicy 20 - lecia
> odzyskania wolności w 2009 - nawet wtedy prezydent i premier - nie
> mogąc się dogadać nawet w tak ładnej rocznicy świętowali ją w
dwóch
> najbardziej oddalonych od siebie dużych miastach w Polsce - w
> Gdańsku i w Krakowie. Nie będę rozsądzał kto ma rację, ale to jest
> po prostu skandal. CZY MY JESTEŚMY SKAZANI NA WEWNĘTRZNE
> NIEPOZORUMIENIE i WIECZNĄ WOJNĘ? Bylibyśmy lepszym, mocniejszym,
> szczęśliwszym, bogatszym, silniejszym krajem gdybyśmy umieli
> współdziałać wspólnie i poświęcać się dla ogółu!!!

no dobra , a kto w/g ciebie potrafi dzialac razem ?
panstwa ,narody .... ja nie znam

Przykro mi..., ale ty jesteś, jako ten "powstaniec warszawski"... -
"nie wygram, ale se powalcze (czy dzięki temu padnie 100, czy 200
tysięcy niewinnych - nieistotne... czy padnie jedno miasto, czy
pięć - nieistotne... - ja se powalcze)
Z twojego rozumowania wynika, że w 1945, generał(?) powinien podjąć
zbrojną walkę z Sovietami... o wolną, niepodległą Polskę...
Jakież to romantyczne!! - taki :) dalszy ciąg powstania
warszawskiego... nocy listopadowej... powstania styczniowego...
Daruj! Pies z kulawą nogą nie kiwnąłby pazurkiem w kierunku
tej "Polski Walczącej" - Polska nie liczyła się na arenie wtedy...
Podziękuj szczerze Stalinowi, że za ziemie, które sobie wziął na
wschodzie "był łaskaw dać Polsce zachodnie"... bo przecież nie
musiał - zwycięzcy dyktują a nie słuchają dyktatów
Itd., itd. ...

Dlatego tez znajdują sie jeszcze ludzie, którzy starają sie wyjaśniać płockie
tajemnice. Zginął młody człowiek, pasjonat latania. Nic to nie umniejsza tej
postaci, ze brał udział w locie doświadczalnym. Myślimy inaczej . Mamy
perspektywę czasu i wiedzy, której nie mieli Współcześni lotu. Jak wiemy
miłośnicy latania sa i dzisiaj. jest to wielka siła działania. Żal jest ofiary
tak młodego człowieka ale pamięc powinna dać nam refleksje, ze nie można
zapomnieć pionierów lotnictwa. Jerzy Czarnomski pochodził z rodziny generała z
okresu Powstania Listopadowego. należy jak najszybciej dokonać remontu, czy
wymiany śmigła , bardzo już zniszczonego. Rodzinie lotnika składam wielki
szacunek.

My, Ablowie, czyści jak łza
Dobre z tym życiem erotycznym! Właśnie trochę tak było, miałem wtedy
21 lat. Kraj był na wakacjach, o poważnej pracy nikt nie myślał od
roku. Wszyscy czekali i tylko pytanie było kiedy? Gdyby nie stało
się to 13 grudnia to na 16-17 był wyznaczony strajk generalny w
rocznicę Wydarzeń Grudniowych i ludzie by to kupili, tylko na dziko,
na wariata. Generał zagrał jak margrabia Wielopolski przed
Powstaniem Listopadowym i taki sam los go spotkał- naród go
przeklął. Nie ma się co obrażać, trzeba było strzelić sobie w łeb w
1989 to byłby dziś GENERAŁEM WSZYSTKICH POLAKÓW a tak to przędzie
jak Lechu. Stalin w 1944 roku na wieść o Powstaniu w Warszawie
powiedział "Nie będzie drugiego Cudu nad Wisłą" i tak też zrobił. W
1989 roku Jaruzelski na wieść że Rosjanie oficjalnie mówią że w 1981
nie było planów wkroczenia do Polski zawył "Dlaczego mi to
robicie !!!!". NIKT NIE LUBI RENEGATÓW.
A wracając do rozmnażania to wyż zapoczątkowany przez nas w 1981
niedługo osiągnie 30- stkę, ich dzieci a nasze wnuki będą żyły w
świecie cybernetycznym gdzie kubek czystej naturalnej wody i nie
modyfikowany ogórek to będą problemy!

smród ubeków
Niesamowite i porażające, ile się jeszcze pęta po wolnej Polsce
sierot po komunie, które nie widzą nic niestosownego w honorowaniu
"utrwalaczy" ruskiej okupacji. To się akurat komunie udało:
relatywizacja postaw i wartośći, (oprócz tego udała się ruina
gospodarcza i zacofanie cywilizacyjne kraju).

Na dluższą metę ubecy służący Stalinowi zostaną ocenieni należycie,
nikomu przecież teraz do głowy nie przyjdzie czcić targowiczan,
ani tych generałów polskich, którzy odmówili poparcia dla Powstania
Listopadowego.

Został po nich jeno smród, tak jak po ubekach.

Nadal zyje gen. Kamiński nasz bohater?

Józef Kamiński (generał LWP)
Z Wikipedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Ten artykuł dotyczy generała LWP. Zobacz też: Józef Kamiński
generał powstania listopadowego.

Generał Józef KamińskiJózef Kamiński (ur. 3 marca 1919 w
Brzeżanach) - generał broni Ludowego Wojska Polskiego.

Służył w Armii Czerwonej od 1940, m.in. walczył w obronie Moskwy. Od
1943 w 1 Dywizji Piechoty. Ukończył II wojne światową w stopniu
majora.

Następnie walczył z UPA jako zastępca dowódcy, a potem dowódca 34
pułku piechoty. W 1954 został generałem brygady, w 1974 generałem
dywizji, a w 1979 generałem broni.

Był dowódcą Pomorskiego Okręgu Wojskowego w latach 1964-1971, a
następnie Śląskiego Okręgu Wojskowego do 1975. W latach 1975-1978
był zastępcą szefa sztabu Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu
Warszawskiego, a potem komendantem Akademii Sztabu Generalnego w
Rembertowie. Od 1983 był przewodniczącym Rady ZBoWiDu.

W 1995 został oskarżony (wraz z m.in. Wojciechem Jaruzelskim) o
nakazanie użycia siły wobec protestujących w Grudniu 1970.

Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Kami%C5%84ski_%
28genera%C5%82_LWP%29"

stop szkaradnym smutnym pomnikom!
Ja chcę na ulicach gdańska widzieć ciekawe, interesujące dzieła sztuki, a nie obrazy martyrologii lub "świętych" ludzi.
Mam dosyć tej pompatyczności, podkreślania ofiar narodu polskiego, pomników papieży, księży, świętych, generałów, pułkowników, wymordowanych, zamordowanych, pomordowanych i tym podobnych.

Ja chce pomników ładnych, estetycznych, takich które mają jakąś wartość artystyczną, a przy tym optymistycznie nastrajających. Jeśli już musza wspominać jakieś wydarzenia, to niech te wydarzenia będą wesołe - choćby skakanie Lecha przez płot, czemu takiego pomnika nie ma? ;) Naprawde mało mnie interesuje że ktoś 70 lat temu ginął za tą ziemię, czy że 30 lat temu papież coś tam sobie powiedział - dla mnie to jest historyczny fakt, tak samo jak powstanie listopadowe czy rozbiory Polski.

''Prezydent wypełnia kwity za elity
Jeżeli uczestnictwo w elitarnym gremium wymaga wypełnienia
formularzy a elity nie wypełniają to znaczy że nie zależy im na tym
elitarnym gremium.
Jeżeli są tak ważni to prezydent powiniem za nich te kwity wypełnić
i dać do podpisania.

A może chodzi o to że według poprzedniej ustawy i poprzednich
sędziów mogli być zwolnieni od podejrzeń wspólpracy a według obecnej
i nowych młodych sędziów może być inaczej. Poza tym za potwierdzenie
nieprawdy wg nowqej ustawy mągą zostać wysłani przez ,łodych sędziów
do więzienia tak w ramach odwetu że blokują młodym stołki.

Powstanie Listopadowe wybuchło bo starzy generałowie Napoleona
zatrudnieni przez Cara długo żyli i nie dopuszczali młodzieży do
stanowisk. Młodzi występując przeciw generałom napoleońskim
występowali przeciw carowi a więc przez przypadek przeciw zaborcy
który był legalnym królem tak samo jak Szwed czy Sas.

śledztwo Mularczyka...dać władzę młodzieży
Jak Wałesa dochodził do władzy był młody i piękny.
Po co lustrować wystarczy wyszkolić na wydziałach prawa w USA
(Ziobro przegrał z adwokatem amerykańskim) i dopuścić do władzy
tych którzy mieli wtedy 10 lat z rodzin nie uwikłanych w komunę (
uwikłanych wyszkolili rodzice i załatwili pracę w NATO) . Zawsze
starzy nie chcieli oddać władzy i młodzi robili rewolucję czy
powstanie listopadowe przeciw legalnemu królowi, bo czym Rosjanin
różnił się od Szweda , Niemca czy Francuza którzy byli na polskim
tronie.
Czy Generałom napoleońskim którzy rządzili w imieniu cara można było
zarzucić brak poświęcenia dla ojczyzny. Przecież wywalczyli państwo
polskie z carem za króla.
Młodzi zlikwidowali małą Polskę.

tyle durnoctwa i balwanstwa juz dawno nie czytalem.
czy Polska to bylo ZSRR???
czy Kuklinski zdradzal Polske ,czy Uklad Warszawski ? (czyli ZSRR)
czy Polska miala interes w ataku na zachodnia Europe???
czy mial taki interes ZSRR???
Kazdy rzadzacy Polska po 1944 roku byl rosyjskim figurantem
i zdrajca polskiego narodu. Kazdy z Nich okradal polski narod.
za "slepego generala " nic nie mozna bylo kupic,nawet na kartki.
wszystko szlo na wschod. Ile? to mogliby zbadac leniwi historycy z
IPNu.
zdrada przysiegi wojskowej ,tak tlumacza wine Kuklinskiego zlewy i
trepy z LWP.
a R.Traugutt, P.Wysocki i kilka tysiecy uczestnikow powstan:
listopadowego i styczniowego to komu przysiegali???
carowi Mikolajowi lub Aleksandrowi
to tez sa zdrajcy polscy??? czy moze carscy,rosyjscy??
ucz sie historii polski Narodzie i nie kompromituj sie.
a Pilsudski nie zdradzil przysiegi na Austrie???
i jest naszym bohaterem.
Berling,Zymierski,Bierut to 100procentowi zdrajcy Narodu Polskiego
tak ich osadzi historia
"slepy general" pewnie takim zdrajca sie nie okaze
ale obok Kosciuszki i Pilsudskiego kopca mial nie bedzie

słowo o gen. Henryku Dembińskim
Henryk Dembiński (ur. 16 stycznia 1791 w Strzałkowie koło Stopnicy - zm. 13
czerwca 1864 w Paryżu) polski generał, a także podróżnik i inżynier.

Służył w armii Księstwa Warszawskiego w latach 1809-1814. Był posłem na Sejm
Królestwa Polskiego w roku 1825. Brał udział w powstaniu listopadowym, gdzie
wyróżnił się zwłaszcza w wyprawie na Litwę. W sierpniu 1831 został mianowany
generałem dywizji i przez krótki czas pełnił funkcję wodza naczelnego. Brał
także udział w bitwach pod Dębem Wielkim i Ostrołęką. Po zakończeniu powstania
wyemigrował do Francji, gdzie był związany z obozem A. J. Czartoryskiego. W
powstaniu węgierskim w 1849 roku dowodził węgierską Armią Północną. Następnie
powołany na stanowisko szefa sztabu naczelnego i wodza naczelnego armii
węgierskiej. Ponieważ jego kandydatura wzbudzała zazdrość wśród niektórych
węgierskich przywódców (szczególnie Artúra Görgeya), z funkcji tej zrezygnował
po niepowodzeniu pod Kápolną. Po kolejnej klęsce armii węgierskiej pod
Temeszwarem i rezygnacji Lajosa Kossutha wyjechał do Turcji. (...) - patrz
Wikipedia.

Natomiast nie wiem. kto zacz ten Dębiński i gdzie jest ta ulica, bo w
Częstochowie nie ma. Pozdrawiam.

Nawet jeżeli....
Jeżeli nawet Powstanie nie było potrzebne...
Jeżeli nawet generałowie i politycy cynicznie wykorzystali młodzież....
Jeżeli nawet ....

To ile patriotyzmu, miłości ojczyzny, honoru było w sercach tych Młodych
Dziewczyn, Chłopaków, którzy z butelką z benzyną szli na czołgi - bo uważali,
że tak trzeba.
Że to Ich Ojczyźnie się należy.

Oni nie kalkulowali, Oni oddali życie.

I za to!!!!
Za to ICH oddane życie, Im się należy ta minuta, to zatrzymanie, ta zaduma.
A kto tego nie rozumie... to trudno, niech nie rozumie.

Przeczytałem różne wątki, i tu, i tam.
I zastanawiam się czy w obecnej Polsce istnieją jeszcze jakieś autorytety,
moralne, naukowe, historyczne, polityczne?
Czy ubłocono już wszystko, czy obrzydzono już wszystko i wszystkich?
Czy Powstańcy z Powstań tych starych: Kościuszkowskiego, Listopadowego,
Styczniowego, czy Tego Warszawskiego, czy nawet bohaterowie zrywu lat 80...
zostali już skutecznie opluci??
Czy jeszcze jakiś szkolny, prawdziwy WYCHOWAWCA potrafi pokazać młodzieży,
naszym dzieciom, że patriotyzm, honor, Ojczyzna to COŚ ważnego, że byli
LUDZIE, których warto czcić i naśladować.

Czy straszny czas komunizmu wyprał z Polaków resztki honoru, zasad?
A dla dzisiejszej młodzieży ważnym jest tylko kasa, piwo, zabawa...

:-(((skks

www.skarga.org/

znalazłem lepsze zdjęcie.
Na grobie jest taki napis;

Jerzy czarnowski
Odzn. krzyżem zasługi
zginął śmiercią lotnika
20.06.1938r.
przeżywszy lat 23

Trzeba zrobić najwierniej fotografię, żeby móc kiedyś odnowić a foto dać do
MMazowieckiego. Była taki generał Czarnomski w powstaniu Listopadowym...

"Aktem założycielskim wolnego państwa polskiego w roku 1989 powinno być
wieszanie na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie- właśnie to się od nas naszym
wrogom należało. Można powiedzieć, że wiesznie w czasie Insurekcji
Kościuszkowskiej oraz w czasie Powstania Listopadowego nic Polakom nie dało, ale
to dlatego, że były to wieszania nieudane i cząstkowe, a nie totalne. Maurycy
Mochnacki, gdy znalazł się na emigracji w Paryżu ( 15 sierpnia 1831r),
twierdził, że w Warszawie trzeba było powiesić na latarniach nie jakichś
nędznych rosyjskich szpiegów, ale księcia Czartoryskiego i generała
Skrzyneckiego lud Wa-wy uzyskałby wtedy podmiotowość, utwierdziłby się w swoim
jestestwie- i Powstanie zakończyłoby się zwycięstwem Polaków. Maurycy był
potworem, ale ja z nim sympatyzuję" no niech pan zgadnie którz taki słowa mógł
napisać? skwaszony mieszczanin?, radykał z LPR-u? Nie -to słowa Jarosława Marka
Rymkiewicza laureata literackiej
nagrody Nike, poety... Straszne, prawda? Zaiste, najpierw napisze wiersz a potem
-myk i ludzi wkłada (pewnikiem żywcem) do pieca...

wierzę Ci, słowo pisane ma porażającą moc. Pisząc,
zamiast zajżeć do słownika ortograficznego, biorę moje wcześniej napisane słowa
za ...autorytet.

Anegdotkę o klepaniu,dżazdze i słowu ... pisanym, wszyscy znają.

Bardzo niewygodną postacią historyczną, jest bohater dwóch narodów(a może
trzech-?), gen. Józef Bem. Autorom książek, powstanie węgierskie nie sprawia
większej trudności. Powstanie listopadowe, niektórych przerasta, wszak ścieżka
kariery generała, rozpoczęła się(8 miesięcy) od majora, poprzez podpułkownika i
pułkownika. Nie w każdej z bitew, był tym samym ... oficerem ;-).

Padlewski - do p. Zenona Dylewskiego
Panie zenonie - Powstanie Listopadowe z tego co sie doczytałem poparła
inteligrncja i mieszczaństwo. Duchowieństwo nie było tak jednoznaczne część
popierała część zaś była przeciwna. Wśród przeciwników był m.in. biskup
sejneński łubieński oraz biskup płocki Wincenty Popiel - i tu szukaałbym
przyczyny tak długiej walki o groby powstańców listopadowych oraz wszystkich
spraw związanych z generałem Z. Padlewskim. Czy dotarł pan do tekstów biskupa
Wincentego Popiela? www.plock24.pl

Rzeczywiście, jesteś BARDZO prostym człowiekiem. Odpowiedz sobie na PROSTE
pytanie: czy bohaterem narodowym jest w Polsce por. Piotr Wysocki, który
wywołał powstanie listopadowe swoją akcją w Szkole Podchorążych, czy może
generałowie, którzy w Noc Listopadową poparli cara (np. Potocki, notabene, byli
zabijani na miejscu za zdradę narodową)? Na których wzorcach będziesz uczył
dzieci? Kolaborantów, bojących się własnego cienia i "dywizji azjatyckich", czy
zwolenników niepodległości Polski?

JEZELI ON BYL' ZDRAJCA POLSKI',
TO TAKIM SAMYM 'ZDRAJCA' BYL TADEUSZ KOSCIUSZKO, A W SZCZEGOLNOSCI KAZIMIERZ
PULASKI.Takimi 'zdrajcami Polski' byli takze przywodcy powstan narodowych,
powstania listopadowego i styczniowego.'Zdrajca' byl marszalek
Pilsudski,'zdrajca'byl general Anders,'zdrajcami' byli przywodcy powstania
warszawskiego, bez tych 'zdrajcow' nie byloby nigdy WOLNEJ POLSKI.

Zapytano generala, co mysli o podchorazym Wojska Polskiego, Piotrze Wysockim,
ktory w 1830r. zlamal przysiege na wiernosc carowi i rzucil zagiew Powstania
Listopadowego. Czy Wysocki byl zdrajca, czy bohaterem? Czy gdyby Jaruzelski zyl
w tamtych czasach poszedlby za Wysockim, czy kazalby go rozstrzelac? General
odpowiedzial, ze oczywiscie poszedlby za Wysockim, ale twierdzil, ze nie ma
zadnej analogii pomiedzy Wysockim i Kuklinskim, bo pierwszy zlamal przysiege
jawnie i walczyl z odkryta przylbica, a drugi zrobil to potajemnie i uciekl.
Jest w tej odpowiedzi podwojny falsz: historyczny i polityczny. Major Walerian
Lukasinski, inny oficer Wojska Polskiego, skazany zostal przez sad wojskowy za
tajne sprzysiezenie przeciwko carowi. Podobnie jak Kuklinski w 150 lat pozniej,
Lukasinski byl konspiratorem przeciwko carowi. Potomnosc uznala Lukasinskiego
za meczennika w obronie sprawy narodowej.

nie bylo cudu.bylo uderzenie z flanki w napoleonskim stylu.pilsudski
wykorzystal plany generala pradzynskiego z czasow powstania listopadowego.i
tyle indrris zadnych cudow.a wierzysz indris w cuda bo ja nie

1)Odnośnie Grobu Nieznanego Żołnierza to wbrew temu co Pan twierdzi znam jego
historię i dobrze wiem że jest on tam od końca 1925 roku(a nie "od 1 wojny
światowej").Przesunięcie go kawałek do przodu nie uważam za żadną
profanację,przeciwnie za formę podkreślenia i wyróżnienia jako wyjątkowego
obiektu.Inaczej utonie w nowo zbudowanym/zrekonstruowanym/odbudowanym gmachu
obojętnie czy będzie on z cegły czy oblicowanego żelbetu.

2)Odnośnie pałacu Jabłonowskich.Obiekt ten był początkowo rezydencją prywatną a
na ratusz adaptowano go dopiero po 35 latach,tak więc nie było to jego
pierwotnym przeznaczeniem.Wnętrze obecnego obiektu to oczywiście wynik analizy
potrzeb do jakich ma służyć.Budynek administracyjno-biurowy nie potrzebuje
kondygnacjii o wysokości 5 metrów...Natomiast forma zewnętrzna nie uległa
zmianie ze względów historycznych i dlatego okna są "przeskalowane".To miała być
(i była) wierna rekonstrukcja bryły zniszczonego budynku,a nie "coś podobnego
do".Ponieważ zaś wewnątrz są biura i urzędy (tylko bankowe a nie municypalne)
to budynek nie jest żadną wydmuszką tylko pełni użyteczne funkcje.Jak tam
przechodzę to widzę jak eleganccy panowie i panie wchodzą zeń i wychodzą,w
oknach palą się światła,ktoś przy nich pracuje/pisze/notuje a obok parkują
eleganckie limuzyny.Kiedy był tam ratusz to musiało być podobnie,tylko zamiast
limuzyn były dorożki a zamiast ochroniarza - stójkowy.Gdzie tu więc pustota i
martwota..?

3)Tendencje światowe są rozmaite.Proszę popatrzyć np. na Berlin...
A Wa-wę historia potraktowała jeszcze gorzej!

4)Moje poglądy nie są uniwesalistyczne.Gdyby Wa-wa była uporządkowanym miastem
ze starą zabudową a jedynie parę obiektów byłoby zniszczonych to byłbym za tym
aby ich nie rekonstruować tylko zastąpić nowoczesną architekturą harmonizującą
z otoczeniem.Tymczasem to miasto to urbanistyczny śmietnik z ogromną ilością
paskudnej architektury współczesnej.Dlatego potrzeba wskrzesić nieco ładu i
klasyki.

5)Soboru z Placu Saskiego nikt nie odbuduje z tego powodu z którego sami Polacy
zgodnie postanowili go zburzyć.Podobnie nie odbuduje się całkiem ładnego w
formie obelisku poświęconego polskim generałom którzy podczas Powstania
Listopadowego pozostali wierni Carowi (stał obok i też podzielił los
soboru).Proszę się domyśleć dlaczego...

6)Nowoczesna architektura brzydko się starzeje nawet wtedy gdy projekt jest
dobry.Centrum Georgesa Pompidou trzeba ciągle malować i remontować bo inaczej
zmieniłoby się w kupę złomu.

7)Wolę bezę ze śmietaną niż szalet TOI-TOI,lodówkę obwieszoną suszącymi się
ubraniami na balkonach czy akwarium z mętną wodą.

Dalszy ciag polskich akcentow na Hispanioli ...
Wdlug mnie jedna z najciekawszych polskich postaci zwiazanych z Hispaniola i karaibami jest Ignacy Blumer.Uczestnik insurekcji kosciuszkowskiej i dowodca batalionu ekspedycji przeciw powstaniu antyfrancuskiemu na Hispanioli.Poteznej budowy o olbrzymiej sile fizycznej oparl sie zoltej febrze , ktora byla jednym z powodow porazki oddzialow generala Leklerka na wyspie.Urodzony w Olszy na podolu , podczas ataku armii haitianskiej wyprowadzil swoj odzial bez straty ani jednego zolnierza odpierajac ataki kilkutysiecznej armii haitianczykow.Wyczyn zostal zauwazony przez dowodztwo i Blumer zostal awansowany na podpulkownika.Wyprowadzony z obleznia polski oddzial (112 ludzi) zaokretowano na statek w celu powrotu do Europy.Podczas rejsu okret zostal zaatakowany przez anglikow.Zaloga francuska zostala pojmana , polakom pozwolono plynac dalej.Blumer zostal dowodca i na czele polskich bylych legionistow rozpoczal piracki proceder.Celem polskiego pirackiego statku byly przede wszystkim jednostki angielskie. Podobno uciekajac przed ich poscigami znalazl on schronienie na Florydzie u amerykanskich indian. W koncu Blumer wrocil jednak do europy ze swoimi zolnierzami , mimo iz piracka dzialalnosc byla bardzo lukratywna.
Dosluzyl sie on stopnia generala i zginal rozstrzelany przez rosyjskich zolnierzy podczas Nocy Listopadowej .
Podczas pobytu Blumera na Florydzie myslano podobno o zalozeniu polskiej kolonii z nim jako szefem , z planow jednak jak wiemy nic nie wyszlo.Bylaby to druga po Beniowskim spekulacja o ewentualnych polskich koloniach...

Takich opowiesci i historii sa tysiace. Nie ograniczaja sie naturalnie tylko do polskich watkow. Rowniez najslynniejsi piraci , korsarze i konkwistatorzy maja swoj udzial w przeszlosci Dominikany.Kazda miejscowosc , kazde miejsce ma swoja , czasami fascynujaca przeszlosc. Interesujacym jest jak nazwy miejscowosci , regionow , rzek czy innych geograficznych miejsc sa zwiazane z historia , zdarzeniami i wypadkami obrastajacymi z czasem w legendy...
Jeszcze mala dygresja ...Roznica miedzy mna a Goldenvacation jest to , ze mam szczescie mieszkac w miejscu gdzie sasiadami sa dominikanscy historycy i nauczyciele. Codziennie rozmawiamy przed miejscowym colmado o tym co bylo , co bedzie , co moze sie zdarzyc , codziennie slysze kometnarze zdarzen z ust rodowitych dominikanczykow. Trudno w takim wypadku "naginac" rzeczywistosc dominikanska to poziomu chcianego przez Marcina z Villapolonia. Ja nie chce nic sprzedac i probuje opisywac wszystko tak jak wyglada i tak jak widza to moi znajomi i moja dominikanska rodzina. Marcin to sprzedawca kitu ... Turysci wedlug niego chca raju i on im go w tej swojej smiesznej formie probuje dostarczyc. Zalosne proby na zalosnym poziomie , ktory nie jest w stanie wytrzymac proby czasu...

Ratowanie cennych grobowców
Joanna Podolska 22-06-2003,

Żałobnica z białego marmuru to jeden z kilku pomników łódzkiej
nekropolii, który zostanie odnowiony z pieniędzy zebranych
podczas listopadowej kwesty.

- W tym roku dokończony będzie m.in. remont pomników Henryka
Goldmana i Karola Rosenblata, żołnierzy wojny polsko-
bolszewickiej 1920 roku. Ich groby znajdują się na części
katolickiej. Na części ewangelickiej zostanie odnowiony
przepiękny pomnik Elżbiety Triebe - mówi Cezary Pawlak, prezes
Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem, które zajmuje się
organizacją prac konserwatorskich.

Elżbieta Triebe miała 27 lat, gdy umarła. To był rok 1908. Na
jej grobie stanął obelisk zasmuconej kobiety. Rzeźbę wykonano w
pracowni Norblina i Bartmańskiego. W 1960 roku figura została
zdjęta z pomnika i od tego czasu stała obok kaplicy
przedpogrzebowej. Ma wkrótce wrócić na swoje miejsce.
Konserwacji kamienia podjął się Jacek Kłosiński. - To pomnik
wysokiej wartości artystycznej. Niezwykle cenne jest także kute
ogrodzenie pola grobowego, znajdują się w nim liście palm spięte
wstęgami spływającymi swobodnie ku dołowi - opowiada Pawlak.
Rekonstrukcję ogrodzenia wykona Cezary Ułanowicz.

W te wakacje rozpoczęty zostanie też remont modernistycznego
pomnika nagrobnego rodziny Danielewiczów, jego autorem był znany
rzeźbiarz Wacław Konopka. Ratowany też będzie grób Juliusza
Lohrera, który był uczestnikiem powstania styczniowego, a także
pierwszym dyrektorem szpitala fabrycznego Karola Scheiblera.
Specjalna tablica położona zostanie na grobie Leona Pachuckiego;
to jedyny generał Wojska Polskiego II Rzeczpospolitej pochowany
w Łodzi, walczył w armii Józefa Hallera. - Nie wszystkie prace
zakończymy w tym roku, remonty prowadzimy w cyklu dwuletnim -
podkreśla Pawlak. W planach jest także remont wrót do mauzoleum
Scheiblera. W ubiegłym roku z pieniędzy zebranych podczas kwesty
przywrócono polski napis na tej cennej kaplicy.

Co roku w Dniu Wszystkich Świętych artyści, dziennikarze i
politycy zbierają pieniądze na ratowanie cennych zabytków na
cmentarzu. Podczas ostatniej kwesty łodzianie wrzucili do
skarbonek ponad 53 tys. zł. Był to kolejny rekord, rok wcześniej
zebrano o 11 tys.mniej. Kwesta odbyła się już po raz ósmy. Do
tej pory udało się ocalić od zniszczenia 25 obiektów.

Powstanie listopadowe – polskie powstanie narodowe przeciw Rosji, które
wybuchło 29 listopada 1830 roku, a zakończyło się w październiku 1831 roku. Jak
wynika z ostatnio odkrytych dokumentów, rosyjskie służby specjalne od początku
wiedziały o planach jego wybuchu – fakt ten może wpłynąć na ocenę powstania
przez historyków.

W roku 1828 w warszawskiej Szkole Podchorążych Piechoty zawiązał się spisek
przeciwko głównodowodzącemu wojsk Królestwa Polskiego, Wielkiemu Księciu
Konstantemu, który był bratem cara rosyjskiego Mikołaja I. Był on powszechnie
znienawidzony, głównie za pruską dyscyplinę, jaką zaprowadził w wojsku polskim.
Bunt wybuchł nocą dnia 29 listopada 1830 r., gdy grupa 24 spiskowców, pod
dowództwem podporucznika Piotra Wysockiego, opanowała Belweder – pałac
wielkiego księcia. Jednakże Konstanty zdołał się przed napastnikami ukryć.
Podobno zbiegł z pałacu przebrany w kobiece ubrania. Powstańcy zdobyli wówczas
Arsenał i następnego dnia, wraz z uzbrojoną ludnością cywilną, opanowali
stolicę. W ten sposób spisek wojskowy przekształcił się w powstanie. Wielki
książę Konstanty z częścią wiernych mu generałów i wojsk wycofał się z Warszawy
do koszar na Wierzbnie, nie podejmując działań przeciwko powstańcom.

Po nieudanych próbach rozbrojenia powstańców przez Radę Administracyjną
(kierowaną przez księcia Lubeckiego) będącą cywilną władzą Królestwa, nastąpiła
eskalacja ruchu powstańczego. 3 grudnia 1830 wyłoniony został Rząd Tymczasowy,
którego prezesem został książę Adam Jerzy Czartoryski, który na wodza
naczelnego powołał gen. Józefa Chłopickiego. Oba te akty oznaczały zerwanie
więzów Królestwa z Rosją i wywołały oburzenie generała Chłopickiego. 5 grudnia
ogłosił się on dyktatorem powstania usiłując doprowadzić do rokowań z carem. W
tym celu zaproponował mediację Prus w sporze z Rosją. Jednakże sytuacja uległa
radykalizacji: 19 grudnia sejm ogłosił powstanie narodowe, a 7 stycznia
Petersburg zażądał bezwarunkowej kapitulacji i gen. Chłopicki podał się do
dymisji.

Władzę przejęło wtedy radykalne Towarzystwo Patriotyczne kierowane przez
Joachima Lelewela, a sejm 25 stycznia 1831 r. podjął uchwałę o detronizacji
Mikołaja I, co było równoznaczne z zerwaniem unii personalnej i aktem
niepodległości Królestwa. Poseł Jan Ledóchowski wybiegł wtedy na środek sejmu i
zawołał "Wyrzeknijmy więc wszyscy: nie ma Mikołaja!". Adam Czartoryski
podpisując ten dokument miał powiedzieć: "Zgubiliście Polskę". W odpowiedzi
bowiem granice Królestwa Polskiego przekroczyła 115 tys. armia rosyjska pod
wodzą feldmarszałka Iwana Dybicza. Książę Konstanty zmarł w 1831r. na cholerę.

J Ó Z E F Z A C H A R I A S Z B E M
(1794 - 1850)
GENERAŁ WOJSK POLSKICH
W POWSTANIU LISTOPADOWYM
NACZELNY WÓDZ
ARMII WĘGIERSKIEJ WIOSNY LUDÓW
BOHATER OBU NARODÓW
PRAKTYK I TEORETYK ARTYLERII

Wierzę, że to tylko przykre przeoczenie...
Z pewnym zażenowaniem czytam w >Spacerowniku po cmentarzach Warszawy<
wytłuszczoną czcionką nazwisko Fryderyka K. Nesselrode, gdy występuje ono w
sąsiedztwie takich nazwisk jak: Aleksandra Piłsudska, Cyprian Godebski i Jerzy
Waldorff. W jednym rzędzie obok osób zasłużonych został wymieniony
przedstawiciel krwawego reżymu, w którego utrwalaniu miał swój niemały udział.

Fryderyk Karol Nesselrode (1786-1868), Niemiec w służbie rosyjskiej. Od 1813
adiutant Wielkiego księcia Konstantego. W Warszawie nauczył się jęz.
rosyjskiego (!) Jeszcze przed Powstaniem Listopadowym mianowany gen. brygady.
W Noc Listopadową aresztowany wraz z generałami rosyjskimi. Już po Powstaniu,
jako gen. lejtnant, mianowany komendantem głównym żandarmów w Królestwie
Polskim. Zyskał znaczny majątek na handlu domami i na manipulacjach giełdowych
akcjami, m.in. kolei warszawsko-wiedeńskiej. Mieszkał w pałacu Potockich przy
Krakowskim Przedmieściu, nawet po przejściu na emeryturę. Jedyną zasługą jego
dla Polski chyba było biologiczne ojcostwo Marii Kalergis. Gdy przybyła do
Warszawy jako nastolatka, tu dopiero odkryła swe polskie korzenie (po matce) i
tu nauczyła się jęz. polskiego. Sam zresztą uskarżał się na kłopoty jakich mu
córka przysparzała poprzez swe propolskie i niepodległościowe sympatie.
Fakt jego pochówku obok katakumb, gdzie spoczęli, m.in.: H. Kołłątaj, Fr.
Bohomolec, M. K. Ogiński, D. Merlini, M. Poniatowski, był dla władz carskich
bez wątpienia elementem polityki rusyfikacyjnej i poniżeniem polskich
świętości. Chyba tylko fakt wspólnej mogiły z Marią uchronił go od eksmisji w
czasach Polski Niepodległej. Starsze pokolenie było bardzo czułe na tle
animozji carskich. Przejawów takiej postawy można dopatrzeć się np. w
>Przewodniku po Cmentarzu Powązkowskim< J. Waldorffa (1984), w którym autor
jedynie z kronikarskiego obowiązku odnotowuje fakt istnienia popiersia K.F.
Nesselrode (s. 90) na cmentarzu i nic poza tym.

Wierzę, że to tylko przykre przeoczenie, ale szkoda, że zostało
zwielokrotnione w tysiącach egzemplarzy.

polonusie z Lyonu, kotuniu, błąd...
> Przyklad Cyganow czy Tatarow i innych mniejszosci w Polsce
> wskazuje ,ze rdzenna ludnosc Polski nigdy ich nie przyjela do swoich
rodzin,ale
>
> zawsze zyli na marginesie,obok ludnosci polskiej.

Myszeczko, jak się argumentuje, to trzeba ukrywać swoje słabe punkty. U ciebie
słabym punktem jest wiedza o mniejszościach narodowych i religijnych w historii
Rzeczypospolitej.
Otóż Tatarzy polscy z pierwszych imigracji usilnie dążyli do asymilacji z
ludnością najpierw litewską i ruską (za czasów Witolda i Jagiełły), a potem -
zwłaszcza wobec szybkiej polonizacji elit WX Litewskiego - z polską. Wszyscy
pierwsi imigranci dostali indygenaty. Następne fale imigracyjne obejmowały
jeńców tatarskich osadzanych w królewszczyznach i majątkach magnackich jako
niewolni, oraz żołnierzy najemnych po wysłudze lat, którzy otrzymywali nadziały
ziemi w królewszczyznach (był czas, kiedy najwierniejszym wojskiem królewskim i
gwardią przyboczną władców polskich było 6 chorągwi tatarskich, stąd sporo
nadziałów w Małopolsce). Tatarzy polscy nigdy nie byli nieproduktywni, to
raczej Rzeczpospolita korzystała z nich jako żołnierzy, a potem i polityków
oraz przedsiębiorców. Większość rozpłynęła się w żywiole polskim. Tatarem był
najbliższy współpracownik Piłsudskiego do specjalnych poruczeń (chyba
Sulkiewicz), Tatarem najwybitniejszy dowódca kawalerii w powstaniu listopadowym
generał Bielak, ostatni tatarski szwadron walczył w ramach wileńskiego pułku
ułanów (słowo ułan pochodzi od nazwiska jednego z polsko-tatarskich pułkowników
lekkiej jazdy z XVIII wieku). To było najwierniejsze wojsko Rzeczypospolitej i
proszę nie mieszać Tatarów polskich z żyjącym z zasiłków arabstwem.
Teraz też w życiu publicznym jest wielu potomków Tatarów polskich. Tatarem w
części był Henryk Sienkiewicz i jest potomek jego Bartłomiej, tatarskie
pochodzenie mają ekonomiści i finansiści Grabowski i Gierej, tatarskie
pochodzenie mam ja.
Ogółem do Polski napłynęło w historii dziesiątki tysięcy Tatarów i raczej nie
wisieli u cycka Rzeczypospolitej, tylko rzetelnie zapracowywali na swoje
utrzymanie.
Więc o Tatarach polskich ani złego słowa, proszę.

> zmienil moze ale komu mozna ukrasc nazwisko?
> rodzinie? rodowi, polakom?

Chyba powinno być Polakom a nie polakom? Schiftcik nie dobija? :)

> czy jak ktos inny zmieni nazwisko to tez ukradnie?

Był sobie kiedyś pewien bardzo odważny i zdolny oficer, o nazwisku takim samym,
jakie nosi jeden z obecnych posłów Samoobrony. Zaliczył i Legiony i Pierwszą
Brygadę (oficer, nie poseł) ale miał brata bandytę. Braciszkowi udowodniono
ordynarny napad rabunkowy i morderstwo, dostał więc wieloletni wyrok bo czasy
były przed pierszowojenne (dziś pewnie wyszedłby za kaucją i został się za
ofiarę stresogennego wychowania). Sprawa była bardzo głośna, nazwisko
zhańbione. Braciszek bandyty zaczął więc używać innego nazwiska - Żymirski.
Kiedy pytano się go, czy jest może krewnym czy potomkiem tego generała z
powstania listopadowego, to nie zaprzeczał. W końcu rodzina generała się
wściekła, wytoczyła oszustowi proces i go wygrała. Sąd zakazał oficerowi
używania ukradzionego nazwiska Żymirski, no to gościu przemianował się na
Żymierski, czy też Rola-Żymierski. Potem wziął łapówkę od firmy francuskiej,
przez co armia polska zakupiła uszkodzone maski gazowe (całe szczęście, że
wojna wybuchła nieco później...). Dostał niezły wyrok (mimo zasług, znajomości
najwyższych dostojników państwowych i przejścia szlaku legionowego) który
odsiedział a następnie został szpiegiem sowieckim. Ponieważ nikt normalny nie
chciał się z nim kontaktować, pod koniec II wojny zapisał się do komunistów. W
uznaniu zasług i dokonanych zbrodni został sowieckim marszałkiem w okupowanej
Polsce.
No i jak zmieniłeś już zdanie? Można jednak ukraść nazwisko?

Wojciech Czaplicki

Szczegolnie krystianku, ze 50 tysieczna
armia polska starla sie w tym postwaniu z ok 300 tys. armia rosyjska, najwieksza
licezbnie sila zbrojna owczesnego swiata i...przez pare ladnych miesiecy
swobodnie z nia wygrywala..pan b.Goldstein zas w przeciwienstwie do Wysockiego,
pozabijal ludzi majac tylko za cel POZABIJANIE LUDZI!!Czy maniek nie widzi
roznicy miedzy tymi postaciami?Watpie!!Jemu tylko trudno sie wycofac z glupiego
zdania, jak kazdemu niedorobionemu.

krystian71 napisała:

> normalnie i delikatnie,jak zwykle do becika-ramireza.
> > no i masz, wpadlem na chwile,pare postow popelnilem a jeden mi wycieli.
> > Ja rozumiem,ze udowadnianie Mannemu idiotyzmow moze znudzic nawet krope,a
> le
> > zeby od razu ciac?
> > Co ja tam takiego napisalem?Ze podchorazowka Wysockiego,w przeciwienstwie
> do
> > Barucha nie wyszla na ulice by z premedytacja zabijac wlasnych generalow,
> ale
> > zeby walczyc z tzw.przewazajacymi silami...
> > To tak krope wyprowadzilo z rownowagi?
>
> Manny powyzej z uporem dalej ciagnie swe analogie
> > A sowja droga jak juz tak naprawde to przemyslec to roznica jest tu w ska
> li
> ale
> >
> > nie w czynie. Obaj panowie popelnili niepotrzebne, wykalkulowane, morders
> twa
> z
> > premedytacji.
>
> zwroc uwage na te wykalkulowane morderstwa z premedytacji,tak jak by
> podchorazowka tylko w tym celu,aby zastrzelic paru generalow,ktorzy nie chcieli
>
> pojsc do powstania, wyszla w Noc Listopadowa na ulice.:)))
>
>

O333 napisał:

Akurat wojnę 1920 pamiętam jeszcze dobrze ( niestety nie z autopsii :P)

Otriku w jakim ty jestes wieku? ocenialem cie na jakąs 30 +-

Tak feldmarszałek Paskiewicz przeszedł przez Wisłe kole Torunia. To że mu wtedy
pozowlono ........ powstanie Listopadowe było do wygrania, zawiedli przywódcy
najwyzszego szczebla - dinozaury, ktore generalami (nizszego stopnia) to były
jeszcze u Napoleona. Dobrze sparawili sie przwyodcy sredniego szczeblajak Bem,
czy Pradzynski.

w 1920 Tuchczewski przymierzal się do tego samego, ale :
- Piłsudkiemu udało się oderwac te piec dywizji walczacych na przedpolach
Warszawy i na połnoc jej i przetransporotwac je nad Wieprz na południe, był to
nie lada wyczyn logistyczny, Tuchaczewski nie wierzył ze się to uda Polakom.
- Budionny ze Stalinem olali prosby tuchaczewskiego o pozostawienie Lwowa
bronionego przez wojska polsko-ukrainskie (semena Petlury),
- Polacy złamali szyfry Armii Czerwonej - wiekszośc rozkazów ze wzgleu na na
duze odleglosci przesyłano w eter - oficjalnie przynano sie do tego w zeszlym
roku, zalmanie kodu Enigmy kilkanascie lat pozniej nie było przypadkiem :)))
Rajski ze spółka, to wychowankowie łamaczy rosyjskich kodów,
- Tuchaczewski nie zostawil zadnych odwodow,
- To chyba był jednak przereklamowany dowodca, w kazdym razie Suworow nie
zostawil na nim suchej nitki, a w "Oczyszczeniu" pisze, że Stalin slusznie
rozwalil wiekszość dowodztwa armmi czerwonej z Tuchaczewskim na czele bo to
byly miernoty, tylko niepotrzebnym skutkiem ubocznym byl strach przed
podejmowniem decyzju u reszty ocalałej (chociaz taki Zukow to pewno się niczeo
nie bal)

W 1792 to Król postanowil sie ukorzyc przed Carycą i przystąpić do Targowicy
zanim Kachowski do Wisły doszedł.

Widzę, że powoli wzrasta zainteresowanie postacią Z.Padlewskiego. Dzięki
Rodzinie, wiedza powiększa się. Pisało tym W.Karbowski w biografii
Z.Padlewski., Żałował, że nie ma wiedzy o rodzinie generała. Teraz ta wiedza
powoli rozrasta się poprzez kontakty osobowe. Rodzina Reyów przywiozła z
Londynu Pamiętnik Księcia Podhorskiego , siostrzeńca Z.Padlewskiego. Poprze
kontakty z panem Michelem Żurowskim z Kanady, którego Książę Konstanty był
wujem, dotarłem do następnego członka Rodziny, pana Tadeusza Epszteina z
Warszawy. Ofiarował CAŁY Pamiętnik jw. Jest on zresztą znany z Muzeum Polskiego
w Londynie…
Tego Pamiętnika w Płocku nikt nie chce a jest kopalnia wiedzy o Rodzinie
Padlewskich. Z Z niego wiem, o tragicznej historii z 1839r. Ojciec Zygmunta
był powstańcem listopadowym . Założył rodzinę i zamieszkał w Czerniawe Małej .
Do majątku przyjechali kozacy. Władysław Padewski został przywiązany do
drzewa.. Bezsilnie patrzył jak pejczami katowano jego matkę podkomorzynę
Machnowiecką Zapolską. Zabito matkę na oczach syna… Nie dziwmy się więc, ze
Zygmunt został wychowany na obrońcę ojczyzny. Kiedy nadszedł czas Władysław
Padewski poszedł znowu na wojnę wierny przysiędze szlacheckiej. Na wojnę, którą
przygotował jego syn Zygmunt.
15 maja 1863roku w Płocku Rosjanie zabili syna a ojciec był zabijany kijami
przez ukraińskich chłopów, okradających powstańców po bitwie pod wsią Podhaje.
Nadjechał oddział kozacki, Władysław Padewski został uwięziony i 9 listopada
został z innymi rozstrzelany w twierdzy kijowskiej.
Uwięzionego w Płocku Z.Padlewskiego, odwiedziła w celi jego narzeczona
Marianna Stawiarska, siostra oficera Kajetana Stawiarskiego ze szkoły
wojskowej we Włoszech, gdzie Padewski był wykładowcą.. Obie były również przy
egzekucji Zygmunta. Marianna w kilka tygodni później zmarła z rozpaczy… Ksiądz
asystujący przy egzekucji., Mateusz Luciński jest pochowany w Czarnkowie koło
Torunia, gdzie był proboszczem. Taka informacja przyszła od następnego członka
rodziny Padlewskich. Jak widzimy , trudno uciec przed historią narodu. Udaje
się to jedynie w Płocku. Znany jest również stosunek Rodziny do wywołanego
powstania… Historia to wielka nauczycielka życia, jeżeli ma się tego
świadomość. Nikt nie każe żyć tylko historią. Życie nasze jest codziennością
przynależną człowiekowi. Ale jest również i minimum OBOWIĄZKU a tego władzom
płockim zabrakło.

Suwałki
21 września 2008 - 13:37

Pałac pójdzie pod młotek
Dowspuda. Władze suwalskiego powiatu chcą sprzedać zabytkowe ruiny zamku Paca w
Dowspudzie.

Przez kilka lat w ruinach odbywały się festiwale celtyckie. Ale to już raczej
przeszłość Chcemy znaleźć inwestora, który zagospodaruje ten teren - mówi
starosta Szczepan Ołdakowski. - Samorząd bowiem nie ma pieniędzy nawet na
zabezpieczenie ruin przed dewastacją.

Pałac został zbudowany w latach 1820-1827 przez Ludwika Michała Paca, generała
wojsk polskich i napoleońskich. Po powstaniu listopadowym hrabia wyemigrował, a
jego dobra skonfiskował carski rząd. Kolejni zarządcy nie dbali o obiekt, który
sukcesywnie niszczał. Dziś zachował się jedynie portyk oraz jedna wieża, zwana
"bocianią”, która, według miejscowych, ocalała wyłącznie dlatego, że było na
niej bocianie gniazdo.

Jeszcze kilka lat temu w ruinach odbywał się festiwal celtycki. Aktualnie nie
dzieje się tam nic, a starostwo musi zabezpieczać obiekt przed dewastacją.

- Niedawno np. piorun strzelił w wieżę bocianią i uszkodził mur - dodaje
starosta. - Musieliśmy to naprawić. A koszty takich prac są duże.

Suwalskie starostwo planowało uruchomić w Dowspudzie centrum kultury i
turystyki. Dwukrotnie próbowało pozyskać w ministerstwie kultury pieniądze na
sporządzenie ekspertyzy, która określiłaby stan techniczny zachowanych murów.
Oba wnioski były opiniowane negatywnie.

- Ponieważ nie mamy pieniędzy ani na ekspertyzę, ani odbudowę, nie pozostaje nic
innego, jak znaleźć inwestora, który odbuduje obiekt na potrzeby usług
turystycznych - dodaje starosta. - I taką wstępne decyzję zarząd powiatu podjął.

W końcu ubiegłego tygodnia geodeci wydzielili działkę wokół ruin. Teraz władze
powiatu zlecą rzeczoznawcy oszacowanie nieruchomości, która zostanie wystawiona
do przetargu.

- Działalność, którą potencjalny inwestor zechce prowadzić mógłby połączyć ze
szkołą, która kształci m.in. specjalistów z zakresu turystyki konnej - dodaje
starosta.

Helena Wysocka

Ciekawe dlaczego razidwa vel mioduch nie ustosunkuje sie do tego tematu, czyzby
wieksza krzywda dla naszej spolecznosci jest kladzenie asfaltu niz sprzedaz
najwiekszego skarbu naszej gminy?

Faszysci Giertycha na sluzbie POstkomuny
Re: Kartofle pod sąd!
M: Widac, ze wnuk Romus pilnie uczyl sie u dziadka Jedrzeja jak opluwac Patriotow...
Dziadus Giertych posuwał się wręcz do groteskowo żenujących wywodów, takich, jak
kłamliwe wybielanie głównego sprawcy wybuchu Powstania Listopadowego, okrutnego
wielkiego ks. Konstantego. W Kulisach powstania styczniowego (s. 30) Giertych,
wbrew jakiejkolwiek prawdzie historycznej, pisał: Także i Konstanty, przy
całej swej dzikości i prymitywizmie, był - wbrew utartym poglądom - nie wrogiem,
lecz przyjacielem naszej sprawy.


Szczególnie szokujące było dokonane przez Jędrzeja Giertycha potępienie buntu
robotników w Poznaniu przeciwko systemowi komunistycznemu. Wyraził to potępienie
jednoznacznie w publikowanej w 1956 r. w Londynie broszurze: Po wypadkach
poznańskich. Na alarm. List otwarty do polskiej emigracji przestrzegający przed
grożącym niebezpieczeństwem. W broszurze tej zaprzeczał spontaniczności
poznańskiego protestu robotniczego i oskarżał o jego wywołanie rzekomych
polityków inspiratorów, wzywając do ich ukarania. Sam poznański protest
robotniczy nazywał szkodliwym wystąpieniem (s. 17). Pisał (na s. 28): Co
chcieli sprawcy rozruchu poznańskiego osiągnąć? Obawiam się, że ich celem była
tylko demonstracja. Narobili wielkiego huku, pchnęli tłum na czołgi, pchnęli
czołgi na tłum, a potem, którzy mogli, to schowali się albo uciekli. Kto wie?
Może zobaczymy ich jeszcze kiedyś w Londynie (...). Tak się robi - co roku albo
i po parę razy na rok - rewolty i zamachy stanu w coraz to innych południowo i
środkowo-amerykańskich republikach. Zepsuć trochę krwi panującemu właśnie
dyktatorowi!


Tatus Romusia, Macius, stal u boku TW Bolkowskiego czleka "honoru" generala
Jaruzelskiego a nawet jeszcze 22 grudnia 1989 r. w wywiadzie publikowanym na
łamach "Gazety Krakowskiej" wypowiadał się za utrzymaniem Układu Warszawskiego i
przeciwstawiał wyodrębnieniu Ukrainy jako niepodległej z ZSRR. Nazywał to bardzo
niebezpieczną dla Polski propozycją parcelacji Związku Radzieckiego.

Dzis Romus stanal w jednym rzedzie z POstKomuna Tuska !!!!!

alpepe napisała:

> tyle, że masy niepiśmienne wtedy nie miały internetu i były
niepiśmienne i bez
> prawa głosu.

Zgadzam się i nie zgadzam. Generalnie nie ma nigdy tak, że cały
naród jako ogół jest swiadomy, aktywnie współtworzy swoją
rzeczywistość itp. Ale dobrze jest kiedy istnieje grupa ludzi
swiatłych, patriotów, którzy mają chcęć coś zrobić, zaangazować się
społecznie. Wiem, wiem: inteligencja najpierw zmuszona była do
emigracji, potem zginęla na wojnie a potem wyrżnęła ja komuna i tak
powstał naród baranów. Tyle, ze to nieprawda. Inteligentne i zdolne
do aktywnej działanosci jednostki rodzą się w kazdym pokoleniu.
Tyle, ze w tej chwili jednostki te nie są zaangażowane w tworzenie
rzeczywistości państwowej. Łykaja w szkole i w mediach taka papkę,
że mają gdzieś patriotyzm i siedza na zmywakach całej europy,
ewentualnie w zaawansowanych techonologocznie przedsiębiorstwach w
USA. Patriotyzm polega na pustych deklaracjach i czczeniu powstańców
i wszystkich poległych. Nikt nie czci tych, którzy budowali,
zmieniali, lobbowali. O emigrantach, którzy zbierali kasę, zabiegali
o podnoszenie sprawy polskiej itp. mówi się pogardliwie, że
zabawiali się na rautach i zyli w komfortowych warunkach, podczas
gdy kwiat mołodziezy wykrwawiał się w powstaniu, np. listopadowym.
Zapomina się tylko wspomnieć, ze ten kwiat młodzieży to było paru
napitych młokosów, którzy rozstrzelali polskiego generała wraz z
rodziną i przyległosciami, za to, że nie chciał objąć przywództwa w
powstaniu, zapewne przewidując jaki to moze miec konsekwencje. I ze
triumfalnemu pochodowi "powstańców" przez miasto towarzyszył trzask
zamykanych okiennic.

>Miałam w domu bodajże Przegląd Sadowniczy z lat trzydziestych.
>Uwielbiałam go czytać, kaganki oświaty na wsi, to, co i ty
>wspominasz o różnych towarzystwach, ale nie łudzę się, że taka
>właśnie była Polska.

Po owocach ich poznacie. Taka była Polska. Wystarczy spojrzeć jak
szybko kraj wydobywał się z zacofania cywilizacyjnego, jak rodził
się duch przedsiębiorczości, jakie inwestycje przeprowadzało
państwo. Poczytac ustawy, w większości naprawdę dobrej jakości,
zarówno od strony technicznej jak i merytorycznej. tak, mozna tez
poczytac felietony Boya, który wytykał bezlitosnie kołtuństwo, był
zacietym antyklerykałem i pisał o czarnej pladze, która wtrąca się
do legislacji. Mozna nawet przetrzec oczy ze zdumienia, jak wiele z
poruszanych problemów jest nadal aktualnych. Ale to dotyczyło sfery
obyczajowej.

Ja Ci odpowiem!!! Kilku członków mojej rodziny walczyło w armii Księstwa
Warszawskiego u boka Napoleona (Samosierra, Moskwa, Berezyna, Lipsk) i w
Powstaniu listopadowym!!! Dwóch z nich w randze generałów!!! A rodzina jest
związana z Wlkp. od XVI w. !!!

> na wariata. Generał zagrał jak margrabia Wielopolski przed
> Powstaniem Listopadowym

Lepiej podszkol się z historii.

1785 - W Reszlu urodził się w niemieckiej rodzinie Józef Koriot, kartograf i topograf wojskowy, oficer w Księstwie Warszawskim, kawaler Krzyża Złotego Orderu Virtuti Militari za kampanię napoleońską, w powstaniu listopadowym obwałowań Warszawy, za co awansował do stopnia pułkownika. Potem generał w armii rosyjskiej. Zmarł dzień po 70 urodzinach.

1794 - Tadeusz Kościuszko złożył przysięgę na krakowskim Rynku i został naczelnikiem insurekcji kościuszkowskiej.

1844 - Zmarł Bertel Thorvaldsen, duński rzeźbiarz, jeden z głównych przedstawicieli klasycyzmu, twórca pomników Mikołaja Kopernika i Józefa Poniatowskiego w Warszawie (ur. 13.11.1768).

1882 - Niemiecki lekarz Robert Koch ogłosił wykrycie zarazka gruźlicy.

1901 - W Tejstymach koło Biskupca urodził się Hannus Radau, niemiecki pisarz, autor wierszy, słuchowisk radiowych i książek dla dzieci.

1903 - Urodził się Igor Newerly, pisarz, autor m.in. powieści: „Chłopiec z salskich stepów”, „Pamiątka z Celulozy”, „Zostało z uczty bogów”. Przez ostatnie dwadzieścia lat życia od wiosny do później jesieni mieszkał w mazurskiej wsi Zgon (zm. 19.10.1987).

1905 - Zmarł Juliusz Verne, francuski pisarz, klasyk literatury przygodowej, podróżniczej i SF, prawnik z wykształcenia, autor powieści fantastyczno-przygodowych, m.in. „20 000 mil podmorskiej żeglugi”, „Tajemnicza wyspa”, „Dzieci kapitana Granta” i „W 80 dni dookoła świata” (ur. 1828).

1948 - Urodził się Jerzy Kukuczka, alpinista. Wspinał się w górach Alaski, Nowej Zelandii, Hindukuszu, w Karakorum i Himalajach. Był drugim alpinistą na świecie, który zdobył wszystkie ośmiotysięczniki. Został wyróżniony srebrnym medalem przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Zginął w Himalajach 24 października 1989 roku.

1954 - Urodził się Marek Niedźwiecki, prezenter radiowo-telewizyjny i dziennikarz prasowy, od 1982 r. związany z programem 3 Polskiego Radia.

Rosja i Niemcy i polskie dno
To jest drugi pakt Ribentropp - Mołotow!
Nie potośmy całym (z wyjątkiem agenta Bolka i generała Jaruzelskiego)narodem
zakładali Solidarność...
Nie po to gromili Tatarów pod Legnicą, Krzyżaków pod Grunwaldem, Turka pod
Wiedniem...
Zdobywali Kreml, odkrywali Amerykę (Jan z Kolna)i Chiny (Marek Prince Polo)...
Wygrywali wojnę stuletnią i drugą światową, powstania listopadowe, styczniowe,
czerwcowe i sierpniowe (aż dwa - w Warszawie i Gdańsku)...
Nie będzie Niemiec z Ruskim pluc nam w twarz !
To my mamy prawo mówić o dywersyfikacji dostaw ropy i gazu (oraz kupować od
ruskich, bo taniej), ale oni nie mają prawa dywersyfikować linii przesyłu!
Należy to zgłosić do Międzynarodowego Trybunału Zbrodni Przeciw Narodowi
Polskiemu !!!
Zażądać odszkodowań za utracone zyski z udziału w budowie i za tranzyt przez
Polskę. Bo przecież to złamanie solidarności i SOLIDARNOŚCI, złośliwie w czasie
obchodu jubileuszu. To zemsta za to, iż komisja orlenowska ujawniła, iż
Kwaśniewski oddał ruskim i szwabom polski przemysł naftowy, wprawdzie nie za
darmo, ale za stanowisko przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu
Olimpijskiego...
I za to, iż nasi politycy proponowali uczciwy interes - wy zbudujecie rurociąg
za swoje pieniadze i oddacie nam polski odcinek. Abysmy mieli prawo sprawdzić,
czy rurą nie przemyca się popów na Zachód i pastorów na Wschód. No i żebyśmy
mogli wstawić korek, jesli Łukaszenko nie będzie chciał odejść, ruscy nie
przyznają się do katyńskiego ludobójstwa i rzezi Pragi - i nie zapłacą
odszkodowania, podobnie jak szwaby 100000000000000000000000000000000000000000
euro Kaczyńskiemu za zniszczenie stolicy za Powstanie Warszawskie i
1000000000000000000000000000000000000000 dolarów za zostawienie w Polsce V
kolumny - tego żydka Balcerowicza, Glempa, Wassermana. Za wmawianie nam, iż
Giertych i Kopernik, Mickiewicz i Cimoszewicz to Polacy. Gdy to tylko
szabesgoje ze wschodu i zachodu...

No więc dlaczego wolą dno Bałtyku od polskiego ???
Dwadzieścia chyba lat temu proroczo powiedziałem, iż
POLSKA NIE BĘDZIE POMOSTEM MIĘDZY WSCHODEM A ZACHODEM.
MY POSTARAMY SIĘ, BY BYŁA POD MOSTEM.

Węgrzy, na odsiecz!
To chyba wina upałów. Koniec lata, ale grzeje niemiłosiernie. Można dostać
udaru. Inaczej trudno sobie wytłumaczyć w sposób racjonalny pomysł radnych
Siedlec, by zlikwidować dotychczasowego patrona Zespołu Szkół
Ponadgimnazjalnych nr 6.

"Jak może nim być ktoś, kto pod koniec życia przeszedł na islam?" - pyta
siedlecki radny Prawa i Sprawiedliwości Stefan Somla. Lokalnemu politykowi
zaczął przeszkadzać - ze względu na wyznawaną wiarę - Józef Zachariasz Bem, w
czasie powstania listopadowego i Wiosny Ludów generał wojsk polskich,
węgierskich i tureckich.

Nie na żarty się przestraszyłem. Może myślenie radnych z Siedlec - zmęczonych
upałem - grozi też samorządowcom Warszawy? Wczoraj spytałem, czy przeszkadza im
jakoś nazwa Bemowo? - Ani trochę. Bema z pomnika przed ratuszem zdejmować nie
zamierzamy. Nadal chcemy zacieśniać współpracę z budapeszteńską dzielnicą
Obuda - uspokaja Włodzimierz Całka, burmistrz Bemowa.

Rafał Lasota, rzecznik dzielnicy, wspomina, jak niedawno przybyła do urzędu
delegacja węgierska. - Z takim rozczuleniem mówili o nim ojczulek Bem. Oni
rzeczywiście są z nami bratankami i do szabli, i do szklanki. Oby tylko radni
Siedlec nie poczuli na swoim grzbiecie tego pierwszego. Węgrzy są dość
porywczy - ostrzega rzecznik.

Wyobraźnia kreśli od razu wizję krwawego najazdu delegacji zezłoszczonych nie
na żarty delegatów z Obudy wyruszających z Bemowa spod pomnika patrona
dzielnicy na Siedlce. Zostawmy Bema w spokoju, bo z tego może być jeszcze
groźny konflikt dyplomatyczny.

Dariusz Bartoszewicz 01-09-2005
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,2895623.html