Witam
Myślę jednak , że antydepresanty działają przy boreliozie, moze w ograniczonym
stopniu ale jednak. Dzięki nim wyszedłem z ogromnrgo dołka, oczywiście pod
kontrolą lekarza i głebokiej medytacji.
Obecnie zacząłem leczyc boreliozę ( doxy 400mg doba) ale nadal biore
antydepresanty. Odkąd rozpoczęłem leczenie borelki czuję sie coraz lepiej
psychicznie i mam wrażenie, że to ma naprawdę sens i jest głęboko ze sobą
powiązane.
Może pomogło tez to , że sam poprzez testy wykryłem u siebie boreliozę, bo
oczywiście lekarze stawiali różne diagnozy. Na 100% nie odpuszczę i będę leczył
borelkę jeszcze bardzo długo ( myślę , że mam ją juz ponad 2 lata).
Wszystkim , którzy są w podobnej sytuacji mówię; nie łamcie się wygramy !!!!
Będę informował o dalszych skutkach leczenia.
Pozdrawiam

· 

Zjazd zakaznikow w Toronto
The American Infectious Disease Society of America ktore ustanawia standard jak traktowac i leczyc borelioze ma spotkanie w pazdzierniku w Toronto.
Wiele sie nie nalezy spodziewac. Krotka prelekcja na temata boreliozy jest wcisnieta na 7-dma rano. Licza na to, ze nikomu sie nie bedzie chcialo tak wczesnie rano przyjsc. Pozostana zapewne te same rekomendacje: leczyc gora 4 tygodnie, chroniczna borelioza nie istnieje, jak sie skarza to kierowac do psychiatry.

Ale na dyskusje panelowa zostal zaproszony dr. Stricker, ktory jest z Ilads wiec bedzie choc jeden maly glos rozsadku.

Szczegoly:
www.idsociety.org

Jak czytam o Waszych cierpieniach to nabywam wątpliwości,czy w ogóle warto mi
się zacząć leczyć.Boreliozę mam -jak się okazalo-od 21.lat a
dolegliwości "względnie" małe-chroniczne zmęczenie,ból
kolana,pięty,mięśni,samopoczucie psychiczne "takie sobie".Dotychczas leczyłem
kandydozę i jej przypisywałem wszystkie objawy.Badanie wykazuje brak candidy w
jelicie,więc może nawet ją wyleczyłem a objawy powoduje wyłącznie borelioza.
(czekam na wyik badania PCR).Pozdrowienia. jmgpk6

To forum po to jest by rozmawiac. Idea jest taka, ze kiedys bedzie rownie
dobrze funkcjonowalo i bez mojej pomocy.

Przez ta chorobe ciezko jest przejsc dodatkowych informacji a czasem potrzeba i
normalnego ludzkiego wsparcia w trudnym momencie.

Osobiscie tez wcale nie uwazam, ze wiem wszystko o tej chorobie.
Mam na jej temat troche obserwacji, troche przemyslen, ale nie uwazam sie za
autorytet. W tym momencie wszyscy uczymy sie od wszystkich.

Jezeli twoj lekarz okaze sie skuteczny to nie widze powodu by i inni chorzy
udawali sie do niego po leczenie. Realia pokazuja, ze jest bardzo malo lekarzy
zdolnych rozpoznac i leczyc borelioze, zwlaszcza taka, ktora nie zostala w
obiektywny sposob potwierdzona wysypka i ukaszeniem kleszcza.

· 

Witam,
Czy udało Ci się znależć lekarza w Bielsku-Białej lub okolicy, umiejącego
leczyć boreliozę? Ja również jestem z Bielska i szukam takiego lekarza.
Byłam już u dwóch, ale z żadnego nie jestem zadowolona. Jeśli tak to bardzo
proszę o wiadomość. Podaję mój adres: krystek67@op.pl
Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Krystyna

Leczyc borelioze trzeba ,zeby nie dopuscic do jej rozwiniecia .Kiedy bakteria
jest w komorkach i nie formuje sie do klasycznego kretka wtedy nie roznosi sie
po organizmie i moze nie dojsc do czegos tak strasznego jak neuroborelioza z
zajetym mozgiem i plynem mozgowo-rdzeniowym.Wszyscy sie tak leczymy i czekamy
na lepsze alternatywy.
Mozemy sie wspierac i dawac sobie nadzieje ,ale najbardziej mnie pociesza
prawda o tej chorobie i fakt ze medycyna zrobila krok w postaci procedury
Marshalla
Przetlumaczylem wszystkie materialy z Procedury i czekam na krok ze strony
srodowiska medycznego takze postep nie stoi w miejscu. Narazie jest to tak
mlode ze na stronie MP z polski jestem zarejestrowany ja i pani
dentystka z sarkoidoza ktora juz sie leczy.

Dobrze ze lekarze sie o tym dowiedzieli ,to co moglem zrobic zrobilem a reszta
nalezy
do nich.

Q: Czy mozna leczyc borelioze metodami naturalnymi

A: Tak mozna, choc leczenie antybiotykami jest o wiele bardziej skuteczne i bardziej wskazane. Ponizszy watek opisuje lepiej rokujace metody leczenia w sposob naturalny.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=22521432&a=23837089

Ujemny wynik nigdy nie wyklucza boreliozy. Twoje wynik WB lekko sugeruja borelioze. Nie jest to taki wynik zupelnie pewny, ale chyba wystarczajacy by leczyc borelioze jezeli klinicznie moze to byc borelioza a inne choroby zostaly w miare wykluczone.
Wiecej pewnosci uzyskasz jezeli pojawia sie herxy po antybiotykach.

Znaleznie lekarza chcacego leczyc borelioze jest prawdziwa sztuka.

To forum moze rozne rzeczy, ale nie rozwiaze za ciebie wszystkich problemow.

W oparciu o lekture forum mozesz uzyskac rozeznanie jakie mniej wiecej leczenie potrzebujesz i mozesz miec nieco latwiej w znalezeniu i rozpoznaniu wlasciwego lekarza.

Ale bardzo dobrze, ze ktos szuka i zastanawia sie nad zwiazkami boreliozy z
innymi chorobami jak alzheimer czy nowotwory - w ten sposob moze lekarze
madrale w koncu zrozumieja, ze leczyc borelioze nalezy szybko i ostro, bo w
przeciwnym razie zle z nami. I z nimi zreszta tez i ich dziecmi tez...caly czas
mam wrazenie, ze dzieci lekarzy czy siostry, bracia, rodzice lekarzy nigdy na
to nie choruja. Gdyby mieli w rodzinie chorego, to moze trudniej by im bylo
kryc sie za biurkiem i wymadrzac sie.
Wczoraj widzialam zakaznika pediatre ( ciagle szukam ratunku dla synka), ktory
powiedzial mi, ze nie ma obiektywnych oznak boreliozy u mojego dziecka.
Otworzylam szeroko oczy, bo wlasnie skonczylam cala mowe o bolach glowy i
stawow mojego dziecka, o licznych infekcjach, zmeczeniu. To wszystko nie mialo
ponoc znaczenia, licza sie wyniki serologii( moj syn jest pozytywny!!!) i
zapalone stawy - czerwone i gorace i podwyzszony opad. W zwiazku z tym
wszystkim moj syn jest przeleczony ( 7 tyg amoxy) i nie ma juz boreliozy!
Naprawde nie rozumiem dlaczego lekarze nie sa weterynarzami - u zwierzat leczy
sie objawy i nikt nie zastanawia sie, ze moze pies jest hipochondrykiem.
Mam sie zglosic do tego swietnego lekarza jezeli synek bedzie mial objawy
neurologiczne. Kretyn! Przeciez wlasnie mi chodzi o to, zeby tych objawow nie
bylo! No i znowu wyszlam polykajac lzy...
Zap^lacilam 50 euro za wizyte i jedyne czego sie dowiedzialam za te cene, to ze
moj syn ma 123 cm wzrostu i wazy 23 kilo. Tu sie nie pomylil i w tym moge go
uznac za fachowca
Ale mi ulzylo tak sie wykrzyczec ))

Dobrze, poproszę o to lekarza. Czy to oznacza, że - przynajmniej na obecną
chwilę - borelioza jest umownie "wyleczona" i mam tylko czekać? leczyć?
Eosinophilic folliculitis jako odzielną jednostke chorobowa będącą efektem
ubocznym leczenia doxy czy też leczyć borelioze jako taką?

leczenie Płock
Witam wszystkich i proszę o pomoc. Poszukuje lekarza w Płocku, który byłby w
stanie zdiagnozować i prawidłowo leczyć boreliozę. Mogę również podjechać do
Warszawy.
Moje objawy są na razie niewielkie, coś mnie ugryzło ok. 1,5 miesiąca temu,
nie wiem czy kleszcz, obudziłam się rano ze śladem w zgięciu ramienia, jak po
komarze. Tak też pomyślałam, że to komar. Plamka nie zniknęła a ostatnim
tygodniu powiekszyła się do wielkości monety, mam też uczucie uwrażliwienia
skóry, nie swędzi, nie boli ale zrobiła się bardzo wrażliwa. Byłam u
dermatologa, który powiedział, że to nie wygląda na rumień ale da mi
profilaktycznie antybiotyk Duomox i maść na tą zmianę. Zapisał mnie za 2 tyg
na badanie krwi. Nie wiem czy czekać na inne objawy czy biec do innego
lekarza. Może lekarz, który leczy właśnie boreliozę inaczej by ocenił objawy
i leczył intensywniej.

Masz dosyc swieza borelioze wiec ogromna szansa na wyleczenie - nie mozesz tego
zmarnowac.
Rozumiem, ze ciezko Ci podejmowac decyzje jesli masz dolek.
Ale sprawa wydaje sie jasna - leczyc borelioze!

Ja za bardzo nie wiem co to za operacja, ktora przeszlas, ale czy stan zdrowia
pozwala Ci na antybiotykoterapie? Jak wyniki krwi?

witam.
Po pierwsze - nie zrobiono mi takowych. Po drugie - tak endometrioza prowadzi do
niepłodności.
Jaka operacja? Wycięcie prawych przydatków, torbeil endometrialna 15cm,
wyłyżeczkowanie licznych polipów w fazie proliferacji (z macicy), czyszczenie
jelit - torbiel z wyjściem do otrzewnej. Piękna blizna pionowa aż do pępka W
szpitalu oczywiście antybiotyki - dożylnie.
Pierwsza wizyta na wolskiej Unidox 2-100mg przez tyg, po zakończeniu poczekałam
i badania i teraz znowu leki-zinatt 2*500 przez 3 tyg. Gdyby nie pomysłowość,
wcale nie zrobiłabym kolejnego badania (zadzwoniłam do prywatne pani doktor i
postąpiłam zgodnie z jej instrukcją) i nadal żyłabym nieświadomie, a co
najgorsze mogłabym narazić na ryzyko dziecko - jeśli uda mi się w ciągu kilku
lat zaciążyć (chyba że stracę lewe przydatki...).
Pytasz o wyniki krwi - durna lekarka popatrzyła na wyniki jakie miałam przy
wypisie ze szpitala - ale wtedy nie miałam kleszcza
Co racja to racja - jutro mam ginekologa i może wezmę skeirowania na dodatkowe
badania bo nie czuję się dobrze przy tych lekach. Moja wątroba też nie najlepiej
sobie radzi..w ogóle cały przewód pokarmowy nie dziala ok Jak cała ja

Co do wychodzenie z dołka...jest trudno. Wiem - leczyć Boreliozę - to
najważniejsze. Ale czasami jak tak usiądę i się zastanowię "co jeszcze mnie
spotka" to miewam nieciekawe wizje..Chociaż, ponoć nieszczęścia chodzą parami -
może jednak koniec tego złego Tego staram się trzymać.

pozdrawiam
EndoKobieta Monika vel Borelka

baska192 napisała:

> Myalgan ten rumien to mialas po kleszczu,czy po czym.?????odpisz !
=====================================================================
napewno to nie bylo po kleszczu bo te cholery sie wbijaja i siedza
to bym widziala
to jakas inna cholera mnie uzarla i poleciala dalej
mialam maly babelek do wieczora potem to zaczelo rosnac wygladalo
jak opryszczka na twarzy a od wieczora zaczol robic sie rumien
tak mialam tydzien bralam 10 dni antybiotyk potem przeszlo to sie
juz nie staralam i tak mialam wszystkie objawy po ugryzieniu
kleszcza to se dalam spokoj zrobilam elise i wyszla dodatnio i tym
sposobem nareszcie zaczeli mi wierzyc ze jestem chora i co wazne
zaczeli leczyc borelioze a nie chory umysl (niby takie objawy
psychosomatyczne)
wiec dzieki temu stworzeniu zaczelam byc traktowana powaznie przez
lekarzy
pozdrawiam
an

Cześc...ja nie mam zdiagnozowanej fibriomialgii..podobnie jak Ty mam bole
calego ciala ...nawet w lepsze dni czuje cos w rodzaju silnych zakwasów..bola
mnie stawy szczegolnie kolan ,przegubów i palców rąk...mam drazliwa skóre nawet
na głowie...WB w klasie Igm wyszło mi wątpliwe...teraz robie badanie na
candide..bo oprócz boli mam czesto ranne mdłosci,obłozony język,wstrety smak
szczegolnie rano,zmiany łuszczycowe na stopach i troszke na dloniach poza tym
robilam probe sliny ze szklanka wody i wyszły mi takie wisiorki jakie widziałam
na obrazku. Jesli potwierdzi sie candida bede ja leczyc...a jesli nie, bede
leczyc borelioze bez wzgledu na wyniki...moze Ty tez powinnas to zrobic.Trzy
lata nic nie robilam bo miałam dosc bezradnosci lekarzy i nie wiedziałam nic o
boreliozie i candidzie.Poniewaz moje dolegliwosci sie pogłębiają czas sie wziąc
do roboty...pozdrawiam:)))

osobiscie to sie nie dziwie ze artur jest przedmiotem zartow gdyz naprawde to
co on wypisuje przechodzi wszelkie pojecie, facet zaleca w ciamno leczyc
borelioze, nawet gdy w testach wynik byl ujemny on i tak wmawi aludziom ze
trzeba leczyc, i to w dodatku dawkami antybiotkow w ogromnych ilosciach, zaleca
brac np 10 gramo wamoxykliny dziennie, i to przez 2 lata, przeciez to
zabójstwo faszerowac sie taka iloscia na dodatek w ciemno, to moze przyniesc
wiecej szkody niz pozytku, prosiłabym aby jakis kompetentny lekarz poczytal
jego forum i skomentowal to co on tam wypisuje, czy artur wogole jest lekarzem?
kim jest ten facet? bo nic o nim nie wiemy, skad pewnosc ze nie jet wiekszym
psycholem od tych ktorzy z niego drwia, moze facet jest psychicznie chory i sam
nie wie co pisze? zinwigilujcie go prosze blizej. z calym szacunkiem on moze
miec tez racje ale powiniem to udowodnic naukowo i poswiadczyc przynajmniej 1
prawdziwy lekarz.

To przerażające. Chyba wyrzucę wszystkie notatki, już mi sie nie przydadzą.
Lecę leczyć boreliozę. Tak, tak - borelioza opanowała społeczeństwo, zwłaszcza
tych koło 50 (to zrozumiale - mieli więcej czasu na to by ich wyssał jakiś
niegrzeczny kleszcz) Pozdrawiam wszystkich - zmartwiona Żyrafa

Leczenie boreliozy z miastenią.
Witam wszystkich serdecznie.
Mam problem i prosze o radę.
Jak leczyć boreliozę przy miastenii.
Borelioze mam potwierdzona badaniem surowicy krwi IgG 4,13 Index- wynik
dodatni,punkcja ledzwiowa wynik ujemny.Leczenie w szpitalu Doxycyklina
(pogorszenie stanu,poduszka czarna od włosów,kłopoty z moczem,mocz brzydko
pachnący,ledwo zeszłam po schodach) Od 4 listopada br Unidox 0,1 2x2, Lacium
1x1 do 10 grudnia.
Przy miastenii przeciwwskazane są leki :Kurara i kuraropodobne,Penicyllamina
(Cuprenil).Antybiotyki treptomycyna,Kanamycyna,Neomycyna,Polymyxin
B,Tetracyklina,betablokery-propranolol,Procainamid,Diphenylhydantoina,leki
przeciwmalaryczne.
Dodam,ze 3 lata brałam Enkorton i 2,5 roku Immuran.A miastenia jak była tak
jest, tylko moje stawy są w rozsypce.
Irena

Do stuffan- nie powielaj swoich postów jest to zabronione i nie otwieraj ciągle nowych wątków, ponieważ robi się bałagan na forum i potem, jak już sam się o tym przekonałeś, trudno znaleźć potrzebne informacje.
Trzymaj się swojego wątku i tam opisuj swoją historię i problemy. To przyda się
tobie, bo o swojej historii będziesz miał wszystko w jednym miejscu, oraz nowym osobom, bo mogą się czegoś dowiedzieć i nauczyć na twoim przykładzie.

A teraz do do was obu, stuffan i horus_se.
Panowie, nie jest z wami jeszcze tak źle jak myślicie.
Jesteście obaj z Warszawy więc możecie się zgrać (umówić) i pojechać do Krakowa
do bea1964. Ona wie o co chodzi i może zgodzi się wam pomóc.
Jeśli zależy wam na swoim zdrowiu.
Tym bardziej że drugiej szansy na wczesną boreliozę możecie już nie mieć.
Ja jeżdżę z żoną 140 km w jedną stronę (do bielska) co trzy tygodnie i nie lamentuję że nie mam na miejscu lekarza.
Jak bym nie miał już lekarza w bielsku, to właśnie bez zastanowienia pojechałbym do krakowa. A mam do krakowa ponad 200km w jedną stronę.
Znam osobę która z opolskiego pojechała do Białegostku leczyć boreliozę.
Macie gdzie się leczyć, jeśli tylko chcecie.
Zamiast robić niepotrzebne badania, to lepiej te pieniądze przeznaczyć na bilet lub paliwo do Krakowa.
Macie wczesną boreliozę, nie zmarnujcie tej szansy.
Powodzenia i w drogę panowie.

Ja miałam opryszczkę odkąd pamiętam, częstotliwość 2-3 razy w roku. Parę lat
temu jak zaczęłam używać Zoviraxu opryszczka mi zanikła, albo przeszła w stan
jakiegoś utajenia. Jakieś 2-3 lata temu jak zaczęłam leczyć boreliozę (ziołami i
zapperem) miałam opryszczkę bardzo często, prawie ciągle mi coś wywalało na
ustach i Zovirax przestał dobrze na mnie działać. Do mnie przemawia teoria Huldy
Clark, że wirusy są ściśle powiązane z bakteriami - jak zdychają bakterie to
uwalniają się wirusy. Zauważyłam, że jak używam zappera na chlamydie to jeżeli
po tym nie użyję częstotliwości na opryszczkę, to zawsze mi ją wywali, jak nie
na ustach to na podniebieniu.

Ewewa1 - ja na migreny cierpię juz od podstawówki - wtedy uważano, że to wymówka aby sie nie uczyć, potem leczenie ataków - nieskuteczne zresztą. Nawet nie działaja na mnie te specjalne - cholernie drogie tabletki typowo od migreny.
Od kiedt zaczęłam leczyć boreliozę - miesiąc dopiero, głowa boli mnie koszmarnie. Może tydzień w sumie bym uzbierała gdy nie bolala.
Oprócz tego cała masa inych dolegliwości nasilonych - herxik po prostu.
Wczoraj rozmawiałam z moją doktor, usłyszałam, że po prostu to co całe zycie nan dokuczalo teraz powraca ze zdwojoną siłą. Ja zawsze anginy, bóle stawów, kości, ucho - i teraz jest dokładnie - jakbym miała wszystko na raz. Samo zapaleie ucha na Tini mam drugi raz. Pierwszy jak zaczęłam puls, a teraz jak się skończył. Więc moim zdaniem Twoja migrena to po prostu Herx.
Bore3lka to dziwna choroba.

Witaj!
Jestem po 1,5rocznej kuracji bb.Leczylem sie pod skrzydlem dr.z
Krakowa.Ona na poczatku leczenia przepisala wlewki z Biotraxonu.W
sumie mialem ich 118.Na poczatku leczenia 90 i na koncu 28.Dr z
Krakowa napisla zlecenie na podawanie,a ze mam wspaniala dr.rodzinna
to byly podawane mi w mojej przychodni,a gdy w weekendy przychodnia
byla nieczynna to do domu prywatnie przychodzila pielegniarka by
podac wlewke.Juz na poczatku wlewek czulem jak gowno to jest
niszczone.Wiem jakie klody rzucane sa pod nogi ludziom chcacym
leczyc borelioze,zwlaszcza jesli chodzi o podanie Biotraxonu.Grunt
to nie trafic na konowala lub opornego na wiedze bialego kitla.
Pozdrawiam Rodzinke!!!

Chciałem człowiekowi pomóc bo na temat boreliozy i jej leczenia wiem dużo ale
widzę że mój post został skasowany a był to jedyny post w tym wątku który
sensownie podpowiedział jak i co krok po kroku ma zrobić żeby zdiagnozować i
leczyć boreliozę, oczywiście reszta postów w tym wątku ni jak się ma do pytania
postawionego przez autora, oczywiście nikt nie pomógł a jedyny post z pomocą
został skasowany.

t nie tak, że nie są uznawane tylko są uznawane za mało wiarygodne
bo często (w ok. 70% wychodzą fałszywie ujemnie), ale jeśli Ty masz
dodatni, to juz nie musisz potwierdzać innymi badaniami tylko leczyć
boreliozę;
nastepnym krokiem jest zrobienie badań na koinfekcje (są wątki z
namiarami) i poszukanie dobrego lekarza;
w państwowej służbie zdrowia nie dostaniesz dobrego leczenia, oni
mają obowiązujący standard - 3 tygodnie doxycykliny w dawce 2*100mg
(nielicznym szczęśliwcom miesiąc lub nawet 6 tygodni) - ale to
wszystko za krótko i w za małych dawkach;
lekarzy w Polsce, którzy leczą boreliozę niestandardowo, wg zasad
ILADS (metoda z USA) jest zaledwie kilkoro - Warszawa, Kraków,
Bielsko-Biała, Lublin; powiedz gdzie Ci najbliżej, to ktoś Ci da
namiary na maila (na forum nie podajemy);
leczenie jest długie i sporo kosztuje, badania tez trzeba robić z
własnej kieszeni, ale to i tak lepsze niż szukanie diagnozy po
kilkanaście lat, co wiele osób z forum przeszło na własnej skórze;

Najpierw poczytaj FAQ, sporo się dowiesz, ale nie przestrasz się.
Ala

filistynka, mnie nerwicę zdiagnozował lekarz, gdy miałam około 20 lat.
Uwierzyłam i przez wiele lat pokornie znosiłam różne dziwne objawy, lecząc się
farmakologicznie w chwilach zaostrzenia.

10 lat temu złapałam boreliozę, przez 8 lat byłam pod opieką zakaźników. Objawów
przybywało, a ja tłumaczyłam je nerwicą, a stawowe - boreliozą. Przeszłam 4 razy
miesięczne kuracje antybiotykowe, w tym 2 razy byłam w szpitalu. Wierzyłam
zakaźnikom, że wiedzą co czynią.

Po traumie, którą przeżyłam 3 lata temu, pojawiły się objawy otępienne. A miałam
wtedy 49 lat. Dobrze, że nie poszłam wtedy do kolejnego geniusza medycyny, który
z pewnością zdiagnozowałby chorobę Alzheimera, tylko zaczęłam szukać na własną
rękę. Zdecydowałam sie leczyć boreliozę wg wskazówek ILADS.

Jestem przekonana, że byłam na nią chora już wówczas, gdy matoł w białym kitlu
zdiagnozował mi nerwicę (na podstawie bóli i kłuć w klatce piersiowej!).
Konsekwencja jest taka, że mój już dorosły syn ma prawdopodobnie boreliozę wrodzoną!

Dzięki leczeniu boreliozy, które trwa 25 miesiąc nie jestem teraz w hospicjum
wśród alzheimerowców, ale wróciłam do grona żywych, energicznych i kreatywnych
ludzi. Syna obserwuję - na razie sobie radzi, więc nie informuję go o swoich
podejrzeniach.

I wiem, że mnóstwo osób chorych na boreliozę, o której nie wiedza, ma wmawianą
nerwicę!

Weź to pod uwagę zanim napiszesz kolejną opinię jak wyżej, bo możesz sporo
namieszać w czyimś życiu! a chyba nie o to Ci chodzi?!

probityki owszem tez sa przepisane i specjalne dieta A co do kwestii
zaufania to niestety obawiam sie nadal nie ma do konca pewnosci jak
sie powinno leczyc borelioze i problem polega na tym ze przy
konsultacjcach z roznymi lekarzami kazdy ma swoja wlasna wizje
leczenia Wiec czesem lepiej pogadac tez ze 'zwyklymi ludzmi' ktorzy
przez to przeszli i maja swoje opinie

Alez w jakiej kropce? Toż jeff przechwala się tu stale, że ma wielu
lekarzy w swoim mieście, którzy umieją wspaniale leczyć borelioze i
w 99% robią to szybko i skutecznie, a nawet państwowo, czyli bez
wizyt prywatnych. Wystarczy więc poprosić go o szczegóły Z
dotarciem do miasta jeffa miec problemów nie będziesz, bo to
centralna Polska

Rumień=borelioza. tutaj chyba watpliwosci nikt nie ma. pytanie
tylko, czy u Katie-bell to byl rumien. i co zlego w tym, ze
napisalam, ze tutaj sa ciezko chorzy ludzie? przeciez to prawda -
wystarczy poczytac forum. sa tez chorzy lzej i sa tacy, co objawow
nie maja. ale coz, syty glodnego nie zrozumie...

Paga, a w ktorym miejscu jest napisane, zeby samemu (przy pomocy
forum)leczyc borelioze, czy cokolwiek innego? chyba niedokladnie
czytasz forum bb. co do statystyk, to poszukaj na forum bb, a
najlepiej na lymenet.

Nikt nikogo nie zmusza do leczenia takiego czy innego, kazdy ma swoj
rozum i decyduje o sobie. a czy ty leczysz sie wedlug ilads czy
idsa? bo jesli wedlug ilads, to chyba sam podjales decyzje, a moze
ktos cie zmusil i podjal ją za ciebie?

a tak a propos czasow, kiedy starzy zaczynali. ma forum nie bylo
NIC, garstka informacji, ZADNEGO lekarza, wszystkiego trzeba bylo
szukac samemu, czytac, przeszukiwac internet. a nowi maja wszystko
na tacy i jeszcze nie chce im sie ruszyc palcem (zeby nie powiedziec
dosadniej) i wpisac w wyszukiwarke jednego slowa.

Właśnie po Tym materiale, usłyszałem "Widzisz powinno się leczyć
boreliozę 4 tygodnie antybiotykiem, po tym okresie, nie ma szans, żeby
jeszcze istniały jakiekolwiek bakterie. Tych kilku lekarzy, którzy
leczą latami tylko szkodzi, Ich pacjenci umrą ale od tych dawek
antybiotyków." -powiedział lekarz, który opiera się na standardach
leczenia.

Nie udzielam rad Klematis, likwiduję zagrożenie dla innych. Ktoś
mógłby przeczytać historię Klematis i pomyśleć "kurcze, jak dzwoni w
uszach i wypadają włosy to borelioza, choroba którą leczy się pewnie
parę lat". Przy boreliozie ani nie dzwoni w uszach, ani nie wypadają
włosy, to typowe objawy zaburzeń metabolizmu - najczęściej tarczycy
albo czegoś, co od hormonów tarczycy zależy. Czasem od innych
rzeczy, ale nigdy od krętków - wbrew temu co wygadują "mądrzejsze od
lekarza" kucharki i sprzątaczki na forach internetowych. Jest co
prawda szansa że krętki wywołają zaburzenia hormonów, ale to leczy
się dokładnie tak, jak każde inne zaburzenie hormonalne.

Trzeba o tym uprzedzać innych, zanim też zniszczą sobie zdrowie albo
i stracą życie lecząc niewłaściwą chorobę.

Teraz Kowalska po przeczytaniu historii Klemastis i po znalezieniu u
siebie podobnych objawów, zamiast zacząć leczyć "boreliozę", zrobi
porządne badania endokrynologiczne i po 2 tygodniach będzie zdrowa.
Po czym podziękuje opatrzności, że trafiła na wyjaśnienie
zagadki "tajemniczej choroby" i nie wpadła w pułapkę, która mogłaby
ją kosztować zdrowie albo i życie.

A forum w sumie do tego zresztą służy, żeby wymieniać się
doświadczeniami i przemyśleniami... czy może czegoś nie rozumiem?

Witajcie Mary i Rosteda
jesli chodzi o endo - to chyba lepszej nie znajde w kielcach -
wydaje sie, ze swiadomosc lekarzy jest jeszcze daleko od idealu.
Podobnie jest z borelioza - lekarze ja bagatelizuja, nie chca leczyc
prawidlowo. Na razie dostalam letrox 25 i bede "normowac"
Musze rownież leczyc borelioze i uzbroic sie w cierpliwosc.
Bardzo dziekuje Rosteda za wsparcie!! )
Pozdrawiam ciepło
Anek

figrut napisała:

> W jakim wieku należy zacząć leczyć boreliozę ?

Nie ma takiego wieku. Boreliozę nalezy leczyć jak tylko dowiemy się,
że ją mamy i/lub mamy jej objawy, które najczęściej skutecznie
utrudniają życie. Najmłodsze dziecko leczone na bb, o którym ja
wiem, miało w momencie rzopczęcia leczenia 8miesięcy. Ale borelioza
wrodzona to zupełnie "inna para kaloszy". Ona najczęściej ujawnia
się w wieku dojrzewania. Oczywiście może nie ujawnić się wcale. Znam
i sosobiście, i z forum borelioza ok. 30 dzieciaków z boreliozą
wrodzoną. Leczone jest jedno 6-letnie, które ma objawy m.in.
autystyczne.

Śmiechu warte (Ważne szczególnie dla Wrocławiaków)
Dzisiaj bylam u lekarza 1szego kontaktu po zwolnienie (jestem z
Wroclawia), poniewaz lecze sie w Bielsku, a czuje sie tak, ze nie
daje rady chodzic do pracy. chcialam zwolnienie na kilka dni, zeby
wystarczylo do wizyty u Pani doktor, a potem najwyzej ona by mi je
wypisala,jesli bylaby taka potrzeba.powiedzialam lekarzowi co i jak,
pokazalam wyniki na borelke, spis lekow jakie biore, a wiecie co on
mi powiedzial?! ze to badanie pcr jest sprzed miesiaca i to, ze
wtedy znaleziono dna bakterii, to nie znaczy, ze nadal mam borelioze
(czary?! kilkunastoletnia borelioza zniknela bez leczenia?!). a poza
tym on nie slyszal, zeby przy leczeniu boreliozy antybiotykami
pojawila sie jakas reakcja organizmu uniemozliwiajaca prace i
normalne funkcjonowanie. rece opadaja! na szczescie znalazlam
prywatnego zakaznika we wroclawiu, ktory podobno zaczyna sie
interesowac niestandardowym leczeniem, rozmawialam z nim przez tel,
powiedzial, ze bez problemu da mi zwolnienie, a jak bardzo zle sie
czuje, to moze przyjechac do mnie do domu. Pani dr z bielska mowila,
ze podobno ten lekarz zaczyna juz leczyc borelioze wedlug ILADS. we
wtorek jestem z nim umowiona, wiec dowiem sie, jak to jest. moze cos
zmieni sie na lepsze? pozdrawiam, Aneta

Oj droga koleżanko. Stowarzyszenie robie bardzo, bardzo dużo jeśli
chodzi o petycje do ministra była już takowa wystosowana. Nie wiem
czy jest jeszcze dostępna na stronie stowarzszenia sama petycja i
odpowiedź ministra ) hehe koń by się uśmiał!
Oczywiście mozesz zawierzyc zakaźnikom- każdy ma wybór, ale zastanów
sie co by było gdyby zakaźnicy otwarcie przyznali że:
a) boreliozy nie da sie wyleczyć w 2 tyg tylko trzeba leczyć latami
b) boreliozę ma ok +/- 70% społeczeństwa tylko że leczy sie na
wszelkie inne choroby
Fundusz zdrowia musiałby refundować lecznie co pochłonęło by miliony-
których niestety nie ma. O wiele łatwiej wiec zaprzeczać faktom bo
poza boreliozą jeszcze hiv, są nowotwory, uzależnienia i tysiace
innych chorób. Nie zdajesz sobie sprawy z czym chcesz walczyć. Zanim
zaczniesz rzucac sie z motyką na słońce poznaj troche realia
choroby, poczytaj forum, zobacz co sie dzieje w USA na froncie walki
o prawa pacjentów do leczenia. Zobacz jak wielu światłych lekarzy
jest ciąganych po sądach i otrzymuje pogrózki za to że ośmielają sie
leczyć borelioze. Obejrzyj chociażby film o boreliozie gdzie są
urywki procesu Jonesa. Dowiedz sie cos wiecej na temat zasad
leczenia wg. ILADS i konfliktu z żarłoczną IDSA i ręczę Ci, że potem
z politowaniem spojrzysz na swoje pomysły pisania petycji do
ministra i swoje wycieczki do pracy lokalnej.

Tak bardzo bym chciała podjąć leczenie tylko co mam leczyć borelioze czy RZs ,
dlatego postanowiłam zrobić real PCR z płynu stawowego aby mieć pewność. Bo sama
wiesz jedno i drugie leczenie jest ciężkie ale jedno nie wspomaga drugiego i
mozna sobie samemu wyrządzić krzywde. nie lubie działac po omacku .

stf_polska napisał:

> Czy mógłby mi ktoś wymienić przynajmniej z nazwy wszystkie (powiedzmy spotykane
> w Polsce) koinfekcje boreliozy? TAK WIEM JEST FAQ ale właśnie zaglądałem na
> stronę z koinfekcjami (docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_8qkjqv7g4) i
> nie znalazłem tam nawet niczego o jersinii ani o tych myko-cośtam.
>
> Na razie słyszałem o tych:
>
> bartonella
> babeszja
> erlichia
> jersinia
> mykoplazma
> chlamydia (nie ko-infekcja, ale często spotykana)
>
> ale zdaje się że jest tego więcej, nie?

Poza FAQ masz jeszcze forum. Dosyć zaśmiecone, ale jest na nim wiele cennych
informacji. Jest wyszukiwarka, skorzystaj z niej, na forum jest wiele informacji
na temat koinfekcji. Oczywiście jest też amerykańskie forum no i strony ILADS.
Poprostu usiądź i czytaj.

Jeżeli chcesz znać dokładnie typy wszystkich koinfekcji to najlepiej obdzwoń lub
odwiedź po kolei wszystkie laby i popytaj, co który z nich robi i jakie są te
typy, z pewnością amerykańskie robią więcej badań, tam też warto pytać.

A jeżeli chcesz leczyć boreliozę i ewentualne koinfekcje to poprostu zgłoś się
do lekarza leczącego wg ILADS. Obojętnie gdzie. pozdrawiam.

Lepiej jednak dwa antybiotyki. Zwykle u maluchow to jest amoksycylina i do tego
jakis makrolid. Dawki dostosowane do wagi dziecka, ale wysrubowane w gore.
Lepiej zeby leczyl wiec jakis lekarz, ktory juz co nieco wie o boreliozie a wiec
jakis polecany z forum. Lekarze przychodniani (jezeli nawet zgodza sie w ogole
leczyc borelioze bez objawow) na ogol stosuja tak niskie dawki antybiotykow, ze
to moze na borelioze nie pomoc wcale. Dawki normalniejsze i w zwiazku z tym
dzialajace stosuja pediatrzy, ktorzy pracuja po szpitalach chocby na pol etatu i
sa tym samym przyzwyczajeni do stosowania antybiotykow w dawkach dzialajacych (i
wtedy nie jest to antybiotyk w przychodnianej dawce placebo).
Jezeli leczenie rozpocznie sie dluzej niz po miesiacu od zarazenia , a na to
wyglada, to leczenie powinno byc nieco dluzsze niz standardowy miesiac. Wiec
albo dwa albo trzy miesiace. Po leczeniu po kolejnych kilku tygodniach przerwy
nalezy zrobic ponownie test rt PCR.

1-ludka napisała:

> Dla mnie tez to jest troche na wyrost.Nie wiadomo czy borelioza
jest
> a mowia ,ze leczyc,nie wiadomo kiedy przestac leczyc bo tez nie
> wiadomo czy nadal jest.Troche zakrecone.

A kto kaze leczyc borelioze, ktorej nie ma???

zasada jest taka, ze jak sa wyniki dodatnie i objawy, leczymy. jak
sa objawy, wyniki ujemne, wprowadzamy leczenie probne (czy jest
reakcja na abx), jesli sa wyniki dodatnie, nie ma objawow, to a)
leczymy 6tyg i w zaleznosci, czy potem dochodza objawy czy nie,
konczymy lub kontynuujemy b) nie leczymy, jesli nie ma objawow i
wyniki ujemne, to raczej nie trafiamy na forum i problemu nie ma.

Ja znam osobiscie 4 osoby
> chore na borelioze.Jedna z nich tez byla chora ok.10 lat.trzy z
nich
> sa juz zdrowe od 4 lat.Ja sama nie wiem jak to jest ,ze jedni
> zdrowieja bez problemu a inni cale zycie.

ja bylam zdrowa przez 17lat, mimo, ze chorobsko czailo sie juz w
moim organizmie. NIGDY nie wiesz, czy w pewnym momencie cie nie
zwali nog.

agapolesie, czy pamiętasz kleszcza? Czy miałaś rumień po ugryzieniu? Jeśli tak
to nie musisz robić badań, masz boreliozę. Jeśli nie to masz 2 wyjścia:, zrobić
badania i (jeśli są dodatnie) leczyć boreliozę lub nie robić badań i męczyć się
dalej.

pozdrawiam

Ja nie mam zamiaru sie operowac jak dlugo sie da, szczescie w
nieszczesciu, ze znam super lekarzy od kregoslupa, ale z drugiej
strony co z tego, skoro nie wiedzialam do tej pory, ze to ta cala
borelioza.
Mam pytanie - jak pochodze z Krakowa i czesto tam jezdze, wlasnie
m.in. na rehabilitacje ( w razie czego sluze namiarami na wyjatkowo
madrego rehabilitanta); gdzie w Krakowie moge leczyc borelioze? Bede
tam pod koniec miesiaca. Dziekuje za informacje.

leczenie w Krakowie - gdzie ?
Robie rekonesans, gdzie leczyc borelioze w Krakowie.

1. Znalazlam Klinike Collegium Medicum UJ na Sniadeckich (choroby
zakazne). Czy ktos sie tam leczyl i moze mi zarekomendowac lekarza
na moj adres e-mail mjk2001@poczta.onet.pl? Czytalam FAQ, no i chyba
nie ma przeciwskazan, zeby kogos rekomendowac badz nie w mailu?

2. Znalazlam tez te slynna Pania Beate. Wiem, wiem ze nie przyjmuje
nowych pacjentow, ale moja rodzina i znajomi beda szukac dojscia
chociazby na jednorazowa konsultacje. Czy ktos bylby uprzejmy
napisac gdzie w Krakowie ma swoj gabinet i podac nr telefonu?
Najwyzej nie uda mi sie umowic i tyle.... Prosze pomocnych o podanie
namiarow na powyzszy e-mail.

Jestem w dosc trudnej sytuacji, poniewaz jak napisalam w pierwszym
poscie mieszkam we Francji; rodzina jest mala i rozsiana po swiecie,
w zasadzie mam ograniczone mozliwosci szukania lekarzy w Krakowie.
Na dodatek mam bardzo male dziecko, ktorym opiekuje sie w ciagu dnia
sama. Nie moge spedzac godzin przy komputerze i serwowaniu po
necie, bo nie moge siedziec i zle sie czuje. Z kolei moj maz nie zna
polskiego.

Koinfekcje nie ida
Jezeli komus leczenie koinfekcji nie idzie dobrze, nie toleruje lekow na
koinfekcje, nie stac go na leczenie koinfekcji to po prostu nalezy leczyc
borelioze.

Bedzie w ten sposob o wiele, wiele dluzej, ale jest tez szansa na zwyciestwo.

Ciagle wydaje sie na dzisiaj gdzies na 95%, ze to jednak borelioza jest
infekcja osiowa a inne infekcje sa tylko dodatkiem. I gdyby boreliozy nie bylo
to te infekcje nie bylyby problemem dla znakomitej wiekszosci ludzi.

artur737 napisał:

> Jezeli komus leczenie koinfekcji nie idzie dobrze (...), nie stac
go na leczenie koinfekcji to po prostu nalezy leczyc
> borelioze.
>
> Bedzie w ten sposob o wiele, wiele dluzej, ale jest tez szansa na
zwyciestwo.

To tylko pozornie mniej kosztowne rozwiązanie. Oprócz tego, że
antybiotyki rozkładasz na lata (czyli ich koszty), to dokładasz na
ten okres także preparaty wspomagające, badania kontrolne etc, więc
jaka to oszczedność? A ryzyko rozwoju grzyba? To też jest cena,
której nie bierze sie pod uwagę w takiej sytuacji. I to nie tylko
cena zdrowia, ale też konkretnych preparatów.

>
> Ciagle wydaje sie na dzisiaj gdzies na 95%, ze to jednak borelioza
jest
> infekcja osiowa a inne infekcje sa tylko dodatkiem. I gdyby
boreliozy nie bylo
> to te infekcje nie bylyby problemem dla znakomitej wiekszosci
ludzi.

ooo, to jakieś novum? Bo wg ILADS przecież koinfekcje mogą być
kluczowym problemem przy "opornej" postaci tej choroby i od początku
planuje się leczenie biorąc je pod uwagę.

Justyna, jeśli chcesz być zrowa, nie bój się antybiotyków w dużych
dawkach, mam córkę z silną alergią, również z niedoborami
odporności, i zapewniam Cię, że leczenie- już kilkanaście miesięcy
antybitykami znosi nadzwyczaj dobrze.Ważna jest ścisła dieta od
początku, probiotyki i leki osłonowe, no i kontrolne badania co
miesiąc. Masz wiele szczęścia, że wiesz, co leczyć, i nie zmarnuj
tego. My nie wiedzieliśmy, i przez wiele lat córka była leczona na
wiele innych chorób, a stan jej się pogarszał. Jak zaczęliśmy leczyć
boreliozę, poprawa była szybka. Wiadomo, że trwa to trochę, ale
naprawdę nie ma się czego bać, potrzeba tylko samodyscypliny.

Figa,witam serdecznie trzecią Beatę
Na początku trochę trudno,ale szybko się nauczysz leczyć boreliozę...na sobie!
Tylko najpierw trzeba się trochę"poprawić" a tu widzę cieniutki abx
bierzesz .Czytaj najwięcej jak tylko możesz i zabieraj się za leczenie.
Tych materiałów dla lekarzy na stronie Stowarzyszenia jest cała spora
książka,oprócz tego forum,będziesz miała co robić przez najbliższe ...2 tygodnie
No i nieoceniany,optymistyczny wątek Marzeny ,polecam do na początek.
Serdecznie pozdrawiam,
Ewa.

Ludka,a czy w ogóle ktoś z niemieckich lekarzy umie leczyć boreliozę?
Wiem,że leczysz się w Polsce,ale od czasu do czasu pojawia się na forum
stwierdzenie,że takie czy inne są zalecenia lekarzy niemieckich.
Czy w Niemczech jest grupa lekarzy leczących wg ILADS?Nie orientujesz się?
Pozdrawiam,Ewa.

można karmic przy doxy?
witam,
Muszę leczyc borelioze, mam 6 tygodn.dziecko, chce karmic piersią.
Powiedzcie, czy doxycyklina jest najskutecznijeszym antybiotykiem w
leczeniu? Pani w poradni laktacycjnej mowila że mozna 3 tygodnie
karmic piersia zazywajac ten lek (kolejne 3 juz nie,ale mowila o
zażywaniu dwoch kapsulek, chodiz wiec chyba o jakies mniejsze dawki?
Rodzinny nie chce mi wypisac leku dopóki nie zobaczy na pismie
wyniku PCR-u musze czekac). Ale mowila też ta sama pani że mozna
mieszać penicyliny lub cefalosporyny z makrolidami lub
metronidazolem (jest ponoc od niedawna dopuszczalny przy karmieniu
piersią). Czy cos wiecie na ten temat? I najwazniejsze pytanie:
najlepszy antybiotyk na ta bakterie to jaki? Czy te cefalosporyny
też są równie dobre jak tetracyckliny? Boje sie ze zaszkodze dziecku
ale tez boje sie ze sama sobie zaszkodze nie zażywając leków... ( Z
drugiej strony bardzo chcę karmic...
Doradzcie, mysle że ten watek pomoze byc moze innym matkom w
podjeciu decyzji, a takich jest coraz wiecej.
pozdrawiam
Lidia

Tak tymi sami abx sie leczy cpn i myko. Jak jest koinfekcja cpn i
mykoplams to dobrym wyborem jest opcja protokołu na cpn.
Czytałam ostanio wpis na forum cpnhelp; u pacjenta wyszły w badanich
same mykoplasmy a mimo to lekarz wysłal go na forum cpn i leczenie
na cpn (bo wynik na cpn często jest fałszywie ujemny) i trzeba brac
pod uwage koinfekcje cpn. Leczenie na cpn objemuje oby dwa patogeny
czyli cpn i mykoplasmy.
Welwiczia - ten Twój wynik mnie zaskoczyl całkowicie. Szczegolnie
te dodatnie IGM, po tylu miesiacach abx.

Umnie po 4 miesiacach abx nagle dodtanie wyszły mykoplasmy w iGM
(przedtem były dodatnie w IgG), tez mnie to zadziwiło. Mimo znacznie
lepszego samopoczucia.

Ja tak sobie mysle ze moze warto dalej leczyc borelioze protokołem
na cpn (w wiekszych dawkach) i zobaczyc co sie bedzie działo. Nie
wiem czy robisz badania na bartonelle jak nie to zrób - to wtedy jak
wyjdzie + to moze leczenie jak ma Tosho wydaje sie dobrym
rozwiązaniem.
powodzenia pozdr
zaz

Dzięki! To co napisałeś o oczyszczaniu organizmu w 100% popieram -
tzn myślę że takie podejście byłoby dobre. A co do grzybicy, to
podejrzewam że ją mam - bo nie pisałam tego ale mam bardzo
charakterystyczne objawy - bez góry słodyczy nie funkcjonuję, swędzi
mnie całe ciało /mimo tabletek na uczulenie/, szczególnie uszy w
środku - łacznie z bólami jak przy zapaleniu ucha środkowego, bóle
"nerkowe" , a po rozpoczęciu leczenia atybiotykami, mimo ochrony
od samego początku - już po pięciu dniach musiałam radykalnie
zwiększyc dawke flumyconu + kilka tabl.nystatyny, bo wystąpiły tak
silne bóle głowy i ucha że myślałam że umieram .
Można jednocześnie leczyc boreliozę i grzybicę ?
Jak długo Ty się leczysz?
Pozdrowionka


Borelioza jest rozpoznaniem klinicznym bo z testami sa klopoty.
Jak testy sa ujemne to lekarze musza wniknac glebiej i sprawdzic wiele rzeczy, wykluczyc inne powody. Jak nic nie znajda (innych chorob) to nalezy leczyc borelioze i tyle. Zreszta sa tez inne testy na borelioze, tyle, ze mniej znane. Byc moze warto je wykonac.

A jezeli ten rumien byl pewny (choc blady) to borelioza jest na 100%. Lepiej oczywiscie gdyby sie zachowalo np zdjecie tego rumienia aby to udokumentowac.

Tak samo można powiedzieć, że nerwica jak i borel. Obie
równie "modne" i łatwo obarczyć je "winą". Ale faktem jest, że
nerwica może nieźle namieszać - na własnej skórze to odczułam:/

Racja - na chlamydie może zrobić, by wykluczyć. Z borel jest o wiele
gorzej, bo - jak pewnie wiesz - wyniki moga być błędne, mimo
wykonania wszelakich testów. Tu poleciłabym Mu wizyte u lekarza z
jego okolicy, który potrafiłby leczyć boreliozę/forum Borelioza:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140/. Inaczej jest bez
sensu robić badania. Więc pierw wizyta, potem ew. badania w tym
kierunku, bo po co płacić w ciemno.

Rekuc! Nie masz pojecia o zyciu. Do jakiego lekarza specjalisty powinnismy sie
udac? Rzepcia jezdzi leczyc sie z Gdanska do Krakowa!!!! Wiesz, co to znaczy?
Że lekarze maja nas gdzies! A najbardziej specjalisci, od ktorych otrzymujemy
najmniej pomocy. Jest tylko kilku lekarzy w Polsce, ktorzy chca leczyc
borelioze. A nas sa setki!

A jesli chodzi o badania to lekarz rodzinny nie ma prawa odmowic nam wydania
skierowania na badania kontrolne, chociaz leczymy sie u specjalisty gdzie
indziej i prywatnie. Zaczyna mnie to wkurzac i cos z tym musze zrobic.
Ja jestem pod opieka dwoch lekarzy - jeden to zakaznik, drugi to lekarz
rodzinny, ktory monitoruje moje leczenie i daje mi skierowania na badania co
dwa miesiace. I jest to dla niego oczywiste.
Zwroce sie do niego o pomoc w tej sprawie, bo to jest rzecz, ktora trzeba
zmienic.
W koncu placimy kase i jestesmy ubezpieczeni. A jak przychodzi co do czego to
okazuje sie, ze i tak za wszystko musimy zaplacic z wlasnej kieszeni. To jakas
paranoja!

To ja opiszę taką sytuację hipotetyczną:
powstaje i zaczyna pręznie działac stowarzyszenie. Ma coprawda tylko
kilkudziesięciu członków, ale udaje im się np. nawiązać współpracę z lekarzami,
którzy podejmuja sie leczyć boreliozę- dla członków bezpłatnie (bo sa opłacani
ze składek członkowskich), a dla reszty- albo nie mają czasu, bo nie są
zakaźnikami, ale np. kardiologami, albo przyjmują za normalne pieniądze osoby
spoza stowarzyszenia. W dodatku stowarzyszenie np. nawiązało kontakt i ma
mozliwośc wykonywania dla swoich członków bezpłatne, drogie badania- także za
granicą, albo za symboliczna odpłatność. Już widzę ataki za brak solidarności,
bo przecież borelioza osoby ze stowarzyszenia i spoza niej jest taka sama, to
dlaczego jedni mają być pokrzywdzeni, a inni dostawać cos za darmo?
Prawda jest taka, że ci, którzy się nie zapisują, mają w głębokim poważaniu to,
czemu ma służyć stowarzyszenie.
Jestem jak najbardziej za tym, aby na stronach stowarzyszenia było zamkniete
podforum tylko dla członków- sprawy organizacyjne załatwiac mozna własnie w ten
sposób, i obecność na zebraniach wcale nie jest wymagana (poza walnym raz w
roku). W końcu sa to sprawy tylko i wyłącznie członków stowarzyszenia; osoby
chore na boreliozę mają swoje forum tutaj, co znaczy, że każdy tu może pisać.
Stowarzyszenie daje zawsze jakies przywileje- choćby zakup herbatek w Czechach.

Hmmm, rzeczywiście to jedna z możliwości żeby leczyć boreliozę to może układ
odpornościowy przejmie kontrolę nad bart.
Chociaż zdanie Schaller-a jest odmienne - bartonella wg niego jest, cytuję:
"masywnym immunosupresantem" co utrudnia leczenie Bb.
Chinolony u nas na forum pare osób już brało i chyba nikt nie pisał o
uszkodzeniach. Z tego co wiem Lifeontheice (od Zazuli) też używa chinolonów u
pacjentów z chlamydią/ mykoplazmą.

Ania
Mialas rumien wiec nalezy leczyc borelioze.
Na tym etapie - gdy jest jedynie rumien, leczyc nalezy 6-8 tygodni.
U Ciebie sa juz pierwsze objawy, wiec leczenie powinno byc dluzsze;
Dawka 2 g amoksycyliny jest za mala. Jezeli podejrzewasz ciaze, to
powinnas brac jedynie amoksycyline, ale w wiekszej dawce.
Powinnas skontaktowac sie z lekarzem, ktory zna te chorobe, lub
wyedukowac swojego lekarza, jezeli masz zaufanego.
Pierwszy etap - sama musisz sie wyszkolic w boreliozie. Na pierwszej
stronie forum masz Faq - przeczytaj go od deski do deski. Wydrukuj
tez materialy dla lekarzy. Na stronie Stowarzyszenia ( link jest na
pierwszej stronie forum) znajdziesz kilka ciekawych artykulow po
polsku.
Pozdrawiam

Borelioza wyłapana na etapie rumienia to duza szansa na wyleczenie.
Natychmiast skontaktuj sie z lekarzem. Test elisa nie jest
wiarygodny, ale czas nagli a u Ciebie rumień+kleszcz+dodatnia elisa
więc nie ma na co czekać bo i tak czeka Cię długie leczenie.
Zaczynaj leczenie zanim borelioza przejdzie w form przewlekłą.
Wizyty u zakaźników sobie podaruj- to najszybsza droga do wózka
inwalidzkiego. Jak poczytasz troche forum to sie przekonasz ze
leczenie boreliozy to duże dawki antybiotyków i długi czas terapii.
Polecam wizyte u dra Piotra w Warszawie. Namiary w wątku na forum.
Mamy kliku lekarzy którzy potrafią leczyc borelioze. Zrób zdjecia
rumienia- przyda sie na wizycie.

Ola miała ogromne problemy ze stawami, sterydy i leki
immunosupresyjne pogarszały tylko sprawę. Gdy zaczęliśmy leczyć
boreliozę- na początku biotrakson, bóle stawów po tygodniu
praktycznie ustąpiły. A encorton też odstawialiśmy b pomalutku,
chodzi o to, by nadnercza podjęły spowrotem pracę. Z tego da się
wyjść, Tobie też się uda, tylko musisz zacząć leczyć boreliozę.

Maz moze brac multi-witaminy. W tej chwili witaminy nie sa
podstawowym problemem.

Fajnie, ze macajaca lekarka dobrze wplynela na psychike Twojego
meza, ale to nie ona bedzie sie zajmowac Twoim mezem, gdy bedzie
cierpiec, nie mogac wstac z lozka.

Wiec Ty badz madrzejsza od lekarki, i szybko skontaktuj sie z
lekarzem, ktory umie leczyc borelioze. On moze nie bedzie macal, ale
dostaniesz recepte na odpowiednia dawke antybiotyku.

Bo co z tego, ze zwiekszysz dawki, jak potrzebujesz leku na dluzej,
wiec i tak masz problem.
A po co ta Elisa? Przeciez lekarka chyba i tak uznala meza za
chorego jezeli przepisala antybiotyk. To co zmieni pozytywny wynik
Elisy?

Zadzwon do dobrego lekarza, umow meza i zrob PCR w Poznaniu. Jezeli
posluchasz macajacej lekarki, to jest duza szansa, ze zaprzyjaznimy
sie na tym forum na dluzej.

A przede wszystkim pojdz do swojego lekarza rodzinnego i zaproponuj
materialy dla lekarzy o boreliozie ( sa dostepne na stronie
Stowarzyszenia) i powiedz o istnieniu forum dla lekarzy, chcacych
leczyc borelioze.
Trzeba szukac nowych lekarzy, bo Ci obecni nie moga leczyc calej
Polski.

skoro WB wyszedł Ci dodatni oznacza, że bakterie borelki są. małe
dawki antybiotyku przez krótki czas jedynie mogą zaszkodzić. wiele
się mówi, że lepiej nie leczyć wcale niż leczyć borelioze
niewłaściwie. to, że PCR wyszedl negatywny po dodatnim WB nic nie
znaczy, niestety. prawdopodobnie krętki pochowały się w cysty- bo
jak sie domyślam do antybiotyku tinidazolu nie brałeś?
PCR to metoda polegająca na wykrywaniu Dna bakterii w krwi, ktoś tu
fajnie na forum napisał, że to łowienie narybku łyżką w oceanie-
cięzko trafić, tym bardziej, że byłes przeleczony i krętki nie
przebywają już we krwi. powinieneś przeczyać faq, poczytać kilka
historii na forum -wybór masz ogromny
i...zgłoscić się do lekarza, który wie jak leczyć odkleszowe
choroby.

Bole uszu
Witam,
chociaz czytam forum od pol roku, dopiero teraz chcialabym skorzystac z Waszej
pomocy. W marcu mialam typowe objawy boreliozy - cos a'la grypa plus mega
zmeczenie
i podwyzszona temp. przez 3 tygonie. Test elisa pozytywny w klasie IgM. W
kwietniu zaczelam leczyc borelioze. Dzieki ludziom, z ktorymi pracowalam
trafilam do dr Kurkiewicza, ktorego wskazowek slucham jak 10 przykazan. Niestety
ja chyba nie jestem wystarczajaco kontaktowa i czesto mam wrazenie, ze tak
naprawde oprocz wypisania recept dr niewiele mna kieruje. Od maja biore
tinidazol 1000 mg co drugi dzien i 400 mg unidoxu (doksycylina)codziennie plus
wszystkie
wspomagacze. Najpierw nastapila widoczna poprawa, potem nie
wiem, czy ze wzgledu na stres w pracy, czy z innego powodu, choroba i jej objawy
wrocily. Teraz czuje sie dokladnie tak jak na poczatku. Bardzo bola mnie uszy i
jestem mega slaba. Robilam badania Western Blot i Elisa, ale oba wyszly
ujemnie. Oczywiscie te badania zrobilam bedac na anybiotykach, wiec jak sadze
sa malo wiarygodne.
W Lublinie wyszlo, ze mam 2 koinfekcje - erlichioze i mykoplazmoze.
Jak wszyscy powoli wpadam w depresje i nie mam sily walczyc.
Nie wiem, czy nie powinnam zmienic antybiotykow lub ich dawek. Skoro wrocily
wszystkie bole, to znaczy, ze antybiotyk nie dziala, prawda? To juz 5 miesiecy
jak je biore... Mam tez palpitcje serca i wtedy nie spie. Nie znalazlam nikogo
na forum, u kogo bol koncentrowalby sie w uszach. I dlatego sie dziwie swojej
chorobie. Czy u kogos z Was choroba koncentrowala sie w uszach?
Bede wdzieczna za kazda odpowiedz!
Meirav

to nie zakon powiedzalabym raczej po ostatnim zjezdzie jedna wielka
rodzina
rozumiem Twoje watpliwości pewnie gdyby nie fakt ,ze ja nie mialam
czasu tez bym miala dylematy odnosnie istoty leczenia podejmuje sie
swiadomie lub kiedy jest sie bez wyjscia
jestes zapewne w lepszej formie niz wielu na forum stad Twoj post
aha Nasz lekarz ) w naszym kochanym kraju jest poprostu nie wielu
lekarzy ,ktorzy umieja skutecznie leczyc borelioze
powtarzam skutecznie


ja lecze sie u dr. beaty, ale jestem z trójmiasta i tu staram sie robić różne podchody )

ostatnio na "kontroli" w instytucie powiedziałam dr. m że powinni inaczej leczyć boreliozę to sie uśmiechnął z przekąsem i nic. aboslutnie nie był tym zaciekawiony....

wyslał mnie na badanie przeciwciał...
i tu nowość: instytut włąsnie wprowadził elisę do diagnostyki. i teraz tym bardziej nie bedzie wychodzić żadna borelioza wśród pacjentów....

poprosiłam go o wypisanie skierowania do akademii bo chcę zrobic western blotta tylko nie mam pewnosci, ze ktos tam mnie na niego skieruje...

nie mam watpliwości, ze leczenie w trójmieście to jakaś paranoja...

Na razie lecze 5 tydzień borelioze abx-ami. Candidę leczę oregano, ziołami,
dietą, probiotykami. Leczę to może za dużo powiedziane ale staram się nie
doprowadzić do sytuacji nie do opanowania. Najbardziej boję się sepsy
grzybiczej (mam candidę we krwi - wiec może być rozsiana w całym ciele
). Z drugiej strony candidę wykryłem w połowie marca i od razu zacząłem leczyć
tylko dietą. Niektóre objawy całkiem ustąpiły po około 2 m-cach. Niestety na
początku czerwca diagnoza borelioza - no i abx. Teraz niestety większośc
objawów candidy występujących przed jej leczeniem wraca. Proszę o sugestię
doświadczonych użytkowników forum ponieważ jestem przed leczeniem dożylnym
Biotraxonem, którego nie chciałbym przerywać.
Czy mam:
1. Leczyć borel dożylnie i candidę ziołowo
2. Leczyć borel dożylnie, a candidę lekami przeciwgrzybiczymi i ziołowo (nie
wiem tylko jak moja wątroba to wytrzyma)
3. Przerwać leczenie borel, wyleczyć candidę, ale to może potrwać nawet 2 lata
(podobno tak długo utrzymują się grzyby we krwi), a dopiero później zacząć
leczyć boreliozę.

Nataszka, masz racje poza jenym: tu nie chodzi o nieaktualna wiedze. Stale to
powtarzasz, ale to jedno nie jest tak. Poprostu sa 2 szkoly leczenia boreliozy
w USA, u nas jedna. Ta, ktora jest u nas jest obowiazujaca w wielu krajach i to
nie jest nieaktualna wiedza. Ona jest aktualna, potwierdzona badaniami i
doswiadczeniem innych tyle ze uznaje borelioze za chorobe wyleczalna w 3
tygodnie, po ktorej pozostaje zespol poboreliozowy, a my z kolei z tym sie nie
zgadzamy. Natasza - ja sie z Toba w pelni zgadzam,. chodzi mi tylko o to
sformulowanie, wydaje mi sie ze trzeba uzyc innego.

Co do wypisywania lekow tak naprawde to, co napisala Bea to czysta teoria. NFZ
rzeczywiscie kontroluje zasadnosc wypisywania recept, bo to oni doplacaja do
nich, ale bardzo waazna jest dokumentacja. Dobrze prowadzona dokumentacja daje
zabezpieczenie. Lekarz w przychodni czy w gabinecie prywatnym nie ma listy, na
ktorej pisze, ze zapalenie pluc ma leczyc przez 2 tygodnie a angine przez
tydzien. Leczy tak dlugo az osiagnie efekt. Tak samo nie ma napisane ile ma
leczyc borelioze. Leczy do skutku. Ale na pewno warto naglosnic ten temat tak,
jak to proponujesz.

Ta druga jest na Bratysławskiej. W okolicy jest Kaufland i szpital im.
Narutowicza. Tu sa mniejsze kolejki. W tej na Retoryka widywałam już ustawiająca
się kolejkę na pół godziny przed jej otwarciem..
Niedrogie leki też kupowałam w aptece Raj przy ul. Morawskiego, prostopadła do
Alei Krasińskiego.

Jak myślicie czy kupowanie tak dużej ilości leków nie wzbudzi nieufności
farmaceutów? Zwłaszcza, że recepty podbijane są często przez tego samego
lekarza. Ilu jest lekarzy którzy umieją leczyć borelioze w Krakowie: dwoje, troje?

Ja starałam się chodzić do różnych aptek..

Zalezy kogo spytasz. Glowny nurt medycyny uwaza, ze choroba jest latwo uleczalna kilkoma tygodniami antybiotyku. Jezeli ciagle po tym masz jakies objawy tzn, ze to albo nerwica, albo wiek, albo problem psychiatryczny.

Dr.Donta uwaza, ze 20% nie mozna wyleczyc, natomiast 80% mozna albo wyleczyc calkowicie albo bardzo znacznie poprawic. Dr Donta leczy Tetracyklina, Doxycyklina, biaxinem z plaquenilem od czasu do czasu przechodzac z jednej formy leczenia na inna i zwykle leczac okolo 1-2 lat.

Dr. B uwaza, ze 1/3 mozna wyleczyc calkowicie, 1/3 mozna bardzo poprawic i prowadzic dalej bez antybiotykow choc jakies problemy zostana, 1/3 bedzie wymagala jakiejs daleszej formy leczenia antybiotykowego do konca zycia (np jakis antybiotyk codziennie, albo leczenie kilka dni kazdego miesiaca). Dr. B leczy srednio okolo 3 lat i zwykle jest to kilka antybiotykow na raz.

Obecnie wielu badaczy i lekarzy sklania sie do przypuszczenia, ze te trudno uleczalne przypadki to koinfekcja bartonella, Erlichia lub babesja. Leczac koinfekcje wg nich mozna nawet tych nieuleczalnie chorych przeniesc do tych z poprawa i bez potrzeby podawania antybiotyku do konca zycia.
Wg Dr.B uwaza (nie wiem skad on to wie), ze wschodnia europa jest pelna przypadkow borelozy w polaczeniu z babesja. Dodam, ze leczenie babeszjozy jest bardzo uciazliwe i drogie. W USA uzywaja do tego Mepron (zwykle 1500 mg dziennie) Zithromax zwykle 1 g dzinnie, oraz Artemisin (zwykle 600 mg dziennie) i leczenie trwa 4-9 miesiecy. Wszystkie wymienione leki sa bardzo drogie w USA i w Polsce zapewne tez. W czasie leczenia babeszjozy trzeba tez leczyc borelioze wiec oprocz tego powinno sie podawac cos na borelke. Albo zastapic Zitrhomax Ketekiem, ktory dziala troche na obie formy infekcji.

Specjalista od boreliozy w Polsce
Witam,
Ponieważ szukam specjalisty od boreliozy w Krakowie i jak dotąd jest problem -
(ci których spotykam twierdzą, że 2 tygodnie antybiotyku w zupełności
wystarcza) - bardzo proszę o namiary na dobrego lekarza, który potrafi leczyć
boreliozę nie koniecznie z Krakowa.
Sprawa bardzo pilna, proszę Was o pomoc. Może ktoś z Was mógłby polecić mi
swojego lekarza. Chodzi o moją 2 letnią córeczkę.

Pozdrawiam,
A.

Ja zaczalem leczyc borelioze doxycyklina po 25 dniach od ugryzienia; Od razu mialem pogorszenia samopoczucia - zawroty glowy, pogorszony wzrok, tepe uczucie w potylicy. Myslalem ze to sa efekty ubocze doxy.

Tutaj:
www.medications.com/go/se/Doxycycline
wypowiadaja sie ludzi ena temat efektow ubocznych doxy.

Ogolnie rzecz biorac to wszystko co wymienilem wyzej mozna bylo przypisac efektom ubocznym, lecz po 2 tyg objawy prawie ustapily; wiec mialem herxa jednak. Teraz po kolejnych 3 tyg znowu mam powyzsze objawy. Nawet silnejsze niz za pierwszym razem. Mam nadzieje ze to kolejny herx a nie postep choroby.

Biore 500mg doxy/dzien, w okresach pogoszenia 800-1000mg doxy/dzien; bardzo dobrze znosze ten abx. Jestem tylko bardzo swiatloczuly, watroba nie zawodzi.

Co mam ci napisac? Masz przewlekla borelioze i jestes kolejna ofiara zakaznikow leczacych wyniki laboratoryjne a nie pacjenta.

Wiekszosc ludzi na tym forum zdecydowala sie wziasc sprawy w swoje rece i kontrolowac leczenie. Na tym etapie po prostu musisz sie naprawde dobrze wyedukowac odnoscnie swojej choroby. FAQ tego forum, a zreszta cale forum sa dobrymi punktami startowymi.

Z lekarzami rozumiejacymi te chorobe jest gorzej choc kilku w Polsce juz zaczyna leczyc borelioze metodami ILADS.

Dobre jak dobre. Czeka cie sporo studiowania tej choroby, jezeli chcesz osiagnac cos wiecej niz do tej pory.

A praktyka tego forum pokazuje, ze w koncu w kazdym wiekszym miescie znajduje sie jakis doktor chcacy leczyc borelioze wg ILADS lub cos tam w tym stylu.

Nie ma jednego uniwersalnego leczenia, ktory byloby leczeniem z wyboru.

Pozdr

Jedyny lab na swiecie, ktory sie grzebie w wspolinfekcjach to Ingenex w USA.
Twierdza, ze dostaja krew kurierem z Europy w ciagu 24 godzin w lodzie (chodzi chyba glownie o Holandie, bo w Holandii zajmuja sie dosc powaznie leczeniem boreliozy).

Druga mozliwosc to leczyc na slepo, ale leczenie jest dlugie i ciezkie.
Bart leczy sie rifampicyna lub levaquinem lub ich kombinacja. W tym samym czasie trzeba tez leczyc borelioze, wiec duzo lekow na raz.

Tak czytam, czytam i zupełnie nie rozumiem, dlzcego az takie działa tu
wytoczono.
Bo wynika z Twojego opisu, że Franiołek popełniła chyba najcięższą zbrodnię
Tak sobie myślę, że nie ma dwóch takich samych osobników, nie ma ludzi
idealnych, więc każdemu się zdarza popełniać jakieś błędy. Chyba najłatwiej
jest komuś dołożyć, niż pomóc.
Nie jestem Tobą, ale zastanawiam się, co ja zrobiłabym na Twoim miejscu.
Zapewne sprostowałabym tamta wypowiedź na zagranicznym forum, pisząc o
lekarzach, którzy mają bardziej otwarte umysły i chcą pomóc, ale to dopiero
poczatek ich drogi i w związku z tym jest jeszcze wiele niewiadomych, no i
można albo zdecydowac się na wizyty u nich z założeniem, że nie bedzie
idealnie, albo szukac prawdziwego LLMD gdzieś poza granica Polski. Oprócz tego
na tym forum założyłabym wątek z prośbą, by nie pisać o polskich lekarzach,
próbujących leczyć boreliozę, jako o LLMD. I to byłoby zapewne wszystko w tej
sprawie.
Wylewanie żółci na forum to chyba nienajlepszy sposób na uświadomienie
błądzących "-)
Z pozdrowieniami
N.

Wizyta w klinice na Nowogrodzkiej
Miło było poznać człowieka, który na temat boreliozy wie znacznie
więcej niż zakaźnicy. Pan profesor dokładnie zbadał Kasię, w/g niego
problemem bólu zdrowych zębów mogą być rosnące 8-ki, ma taką
nadzieję. Aktualnie mamy obserwować ząbki, w razie mocnego bólu
podać azitrox i ponownie się zgłosić. Jeśli konieczne będzie
dłutowanie ósemek, klinika się tym zajmie.
Długo rozmawialiśmy o boreliozie, o wyniku jego badań, o
nieskuteczności leczenia, o ogromnej liczbie chorych. Pan profesor
stwierdził,że liczba chorych gwałtownie wzrasta.( o czym świadczą
choćby wyniki jego badań, jak i wyniki badań na Spartańskiej, gdzie
wykrywają coraz częściej krętki w mięśniu sercowym).
Jedno co mnie przeraziło, to stwierdzenie profesora, że jest
pewien,że mój syn też ma boreliozę.(Łukasz ma blok 1 stopnia, a
wszystkie testy na boreliozę są ujemne) W/g profesora ujemne testy
kompletnie o niczym nie świadczą. Wielu jego pacjentów miało ujemne
testy i co, mieli krętki. Problem boreliozy profesor traktuje bardzo
poważnie, na własne oczy widzi, do jakiego stanu doprowadza chorych.
Uświadomiłam panu profesorowi, jak wygląda problem od naszej strony,
jak się leczymy, jak sami wykrywamy chorobę. Mówiłam o
Stowarzyszeniu. Nie zdawał sobie zupełnie z tego sprawy. Nie liczę
na to,że ten profesor zacznie leczyć boreliozę, on jest szanowanym
chirurgiem, przeprowadza bardzo skomplikowane operacje. Mam jednak
nadzieję, że wyniki jego badań będą miały wpływ na zmianę podejścia
zakaźników do tej choroby.

Czy ktoś robił badania na HCV?
Dla tych którzy nie znają tego skrótu - chodzi o zapalenie wątroby typu C.
Chciało by sie zapytać - co ma piernik do wiatraka?? Tak więc są 2 powody:
1) Przy HCV podobnie jak przy boreliozie wytępują dolegliwości stawowe
2) Istnieje pewne prawdopodobieństwo fałszywie dodatniego wyniku antyHCV (to
taka ELISA wykrywajaca przeciwciałą wirusa). Na stronce Prometeuszy wyczytałam
że takie fałszywie dodatnie wyniki mogą wystepować u osób chorych an boreliozę.

Pytam o to ponieważ taka właśnie sytuacja miała miejsce u mnie. AntyHCV
troszkę powyżej normy. HCV RNA - ujemny. Czułość testu RNA szacuje sie na 90%.
Tak więc na 90% nie mam wirusa HCV. Wiem już też (pozytywny PCR) że mam
boreliozę. Przede mną kuracja 4-miesięcznej boreliozy, która w przypadku
obecności HCV mogłaby się mojej wątrobie nie przysłużyć.
Tak sobie myślę żeby mimo wszystko zacząć leczyć boreliozę a na bieżąco
monitorować stan wątroby (transaminazy, antHCV itp.)

Mam pytanie do forumowiczów - jakie mieliście wyniki antyHCV? I czy dodatni
wynik znajdował potwierdzanie w badaniu RNA?

Czy

Forum istnieje dwa lata
Powod do krotkiego podsumowania:
1. W ciagu ostatniego roku forum ugruntowalo swoja pozycje na polskim Internecie i zyskalo cos w rodzaju powszechnej akceptacji. Niezadowolonych z powodu jego istnienia jest coraz mniej.
2. Wydzielily sie mniejsze fora na temat boreliozy albo o charakterze regionalnym (forum lubelskie) albo koncentrujace sie na psychologicznym wsparciu.
2. W ciagu drugiego roku ilosc lekarzy (LLMD) probujacych leczyc borelioze wzrosla (choc ciagle niektore regiony Polski nie maja pokrycia i chorzy musza daleko podrozowac dla uzyskania leczenia).
3. Nastapilo spotkanie zalozycielskie ogolnopolskiego stowarzyszenia chorych na borelioze i rozpoczal sie zmudny proces rejestracji, ktory zapewne zakonczy sie w lutym lub marcu br.
3. Wyglada, ze przemysl badan biomedycznych w Polsce zauwazyl problem chorob odkleszczowych (troche chyba dzieki nam) i zaczal sie przymierzac do polepszania istniejacych testow i rozwijania nowych. Sa juz nawet pierwsze sukcesy.
4. Powstalo szereg innych dobrych polskich stron internetowych poswieconych boreliozie
5. Niektorzy polscy naukowcy zaczynaja sie dokladniej przygladac problemowi boreliozy co moze zaowocowac jakimis badaniami w zakresie tej choroby w najblizszych latach.

Czego nie udalo sie dotad dokonac (a szkoda):
1. Jeszcze nigdy nie ukazala sie ani jedna uczciwa publikacja w ogolnej prasie na temat boreliozy

Niczego nie przeoczylem?

Steczkaj, poczytaj FAQ i czytaj forum. Zrozumiesz, że standardowe leczenie
boreliozy (przez zakaźników i innych) jest do kitu, bo za słabe i za krótkie.
Jest inna metoda leczenia wg ILADS za pomocą antybiotykoterapii skojarzonej,
trwającej tak długo jak są objawy plus 2-4 miesiące dla pewności. Prawie wszyscy
forumowicze leczą się w ten sposób u kilku lekarzy w Polsce, którzy umieją
leczyć boreliozę. Większość z nich (nie wiem, może wszyscy?) chorowała na tę
chorobę, wyleczyli się dzięki kuracji wg ILADS i teraz leczą nas.
Najbliżej masz lekarza w Warszawie (piotr.kurkiewicz@poczta.neostrada.pl), nieco
dalej w Krakowie (bb.werbowy@poczta.onet.pl). Są też w Bielsku i Lublinie, ale
nie znam adresów.
czytaj, czytaj, czytaj i umów Mamę na wizytę.
Pozdrawiam, Anka

nie wierze - c.d.
leczyc grzybice paznokci citroseptem to tak jakby leczyc borelioze przy pomocy
czosnku.

Jakos nie dociera do mnie ze osoba, ktora z powodu boreliozy je antybiotyki w
konskich dawkach przez kilka/kilkanascie miesiecy (co jest wielokrotnie wyzssze
niz klasyczne standardy) a przy grzybicy paznokci boi sie nie az tak znowu
agresywnego leczenia klasycznego.

niestety w Warszawie nie ma lekarza który potrafi i chce leczyć boreliozę,
najlepiej to wie agata2723 (przeczytaj ten wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=55622095&a=60230204

która po nie uzyskaniu pomocy w Warszawie zwróciła się do doktor Beaty
tu jej wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=26140&w=52620250&a=52620250

najlepiej skontaktuj się z nią, na pewno pomoże

serdecznie pozdrawiam i życzę szybkiego wyleczenia dzieciaczka!
fikemola

U mnie nie sa to tluszczaki,tylko prawdziwe guzki na wezlach chlonnych,ktore
traktowano wstepnie,jako Limfom zlosliwy,ale po wykonaniu badan dzieki Bogu nie
potwierdzilo sie,ze to chlonniak i nie musze w zwiazku z tym brac
chemioterapii,jednak 2 usuneli ,a 5 nowych powstalo w roznych
miejscach.Wyczytalam na forum niemieckim,iz borelioza moze rowniez byc
przyczyna powstawania tego typu guzkow oprocz tluszczakow.Niestety lekarze
tutaj nie maja otym pojecia i nie chca nawet szukac w tym kierunku,a co dopiero
leczyc borelioze.

Witaj
Czytaj forum, naucz sie choroby, musisz byc jej specjalistka.
Masz dwie mozliwosci: ksztalc swoja lekarke, i lecz sie u niej lub jedz do
Krakowa do Beaty, ktora umie swietnie leczyc borelioze.
Niestety, gdy jest rumien, to na 100% jest borelioza, bez wzgledu na testy.
Mozesz jednak zrobic za wlasne pieniazki Western Blota.
Nie licz na szczescie - choroba usypia i wybucha po jakims czasie, a wtedy jest
bardzo trudno ja leczyc. Teraz masz o wiele szanse na wyleczenie.
A ta co Ci powiedziala, ze jest to choroba nieuleczalna - chcialabym dostac od
niej tekst, artykul, badania na podstawie ktorych ona to wie. Poki co nie
spotkalam sie z takim tekstem, oprocz wystapien Dr Meer ze Szwajcarii - watpie,
zeby Twoja Pani doktor te wystapienia slyszala....
Ludzie z tego wychodza, zyja normalnie po boreliozie, zapominaja o tej
chorobie - ale najpierw musza sie leczyc )
Powodzenia Joasia

Witaj
Trzeba leczyć boreliozę przewlekle 3-6 miesięcy najlepiej kilkoma
antybiotykami wg koncepcja lekarzy z grupa Ilays.Sam jestem lekarzem
chorującym na boreliozę.Co do diety i ziół-polecam dietę wg dr.med
E.Dąbrowskiej"Ciało i ducha ratować żywieniem" wyd Michalineum,
wznowienie 2007 r.Tam też o 2 ziołach.Mnie to b. pomogło.
Ja się zmagam z boreliozą od ponad 10 lat.
Więcej informacji pod e-mailem piotr.kurkiewicz@poczta.neostrada.pl

Błagam o namiary na lekarza w Krakowie, który wie jak leczyć boreliozę. Po
wizycie w poradni w listopadzie odesłano nas do domu i kazano obserwować. Teraz
mała ma rumień po całym ciele. Muszę znaleźć lekarza w Krakowie. Proszę o
namiary.
Aneta

Witam!
Arturze jestem dalej na tetracyklinie 2x750 mg.Bóle wędrujące po moim ciele
minęły i jakiś czas czułam się trochę lepiej. Od piątku tj.2.02. więcej zaczęły
mnie boleć stawy kolanowe najgorzej jest z prawą nogą od początku zakażenia.
Dzisiaj tak strasznie mnie bolą stawy kolanowe,że miałam problemy tak z
wejściem po schodach jak i zejściem ze schodów.Ból jest bardzo ostry momentami
mam też kłucia w prawym kolanie.
Do tego czasu miałam problemy największe ze schodzeniem ze schodów.Dzisiaj
podczas chodzenia boli mnie wszystko mięśnie, wszystkie stawy łącznie z
biodrowymi, prawa ręka stawy w nadgarstku, łokieć, barki.Mam wrażenie ,że się
rozsypię.Arturze czy to jest herxowanie?
Wczoraj byłam u lekarza pierwszego kontaktu biorę domięśniowo zastrzyki o
nazwie Movalis 15 mg/1,5ml ( 6 szt.) i jeden zastrzyk o nazwie Diprophos.
Zastrzki te wzięłam dzisiaj.
W grudniu zmieniłam lekarza pierwszego kontaktu ze względu na fakt, iż lekarka
do której chodziłam wmawiała mi różne choroby łącznie z dną moczanową a na
temat boreliozy albo nie chciała rozmawiać albo twierdziła ,że jestem juz
wyleczona a ewentualna kontrola w poradni zakaźnej.Coraz bardziej mnie ta
kobieta denerwowała i w grudniu poszłam do innej.W trakcie wizyty okazało
się ,że jest bardzo fajna kobieta rozmawiałam z nią na temat
boreliozy.Poprosiłam o przepisanie tetracykliny i o skierowania na
badania.Wtedy miałam silne bóle w plecach więc brałam też domięśniowo
zastrzyki, ale pani doktor powiedziała ,że po wybraniu zastrzyów da mi
skierowania na badania.Tetracyklinę przepisała. Pytałam czy zechce mnie
prowadzić w trakcie terapii antybiotykowej nie powiedziała tak, ale też nie
odmówiła.Wczoraj przekazałam pani doktor materiały dla lekarzy w języku polskim
na temat boreliozy.W trakcie rozmowy stwierdziłam ,że pani doktor jest
przygotowana do rozmowy w temacie borelozy.
Jutro idę na badania a po badaniach pani doktor powiedziała ,że włączy mi drugi
antybiotyk o ile badania dobrze wyjdą.
Pomimo bardzo silnych bólów i złego samopoczucia psychicznie lepiej się czuję ,
bo chyba znalazłam lekarkę, która będzie prawidłowo leczyć boreliozę i to w
ramach ubezpieczenia.Na terenie miasta Sosnowca do tej pory nie było otwartego
lekarza.Przynajmniej ja nie słyszałam.
Z uwagi na pracę, brak możliwości zastępstwa jak również względów finansowych
nie wzięłam proponowanego zwolnienia lekarskiego.Mam nadzieję, ze jutro będzie
lepiej bez większych problemów podniosę się z łóżka, zrobię badania a następnie
pojadę do pracy.
Pozdrawiam serdecznie.

elunia555

Niektorzy probuja leczyc borelioze homeopatycznie. Na temat skutecznosci sie nie wypowiadam.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=37984710&a=37989187

Czy ktoś z Was próbował leczyc borelioze srebrem koloidalnym?
Czy mozna używac ten preparat razem z abx?
W necie duzo pisza o zabijaniu bakterii,może krętek też ginie?

mamy obudzonego lekarza w Wawie + med naturalna
Witam po długiej przerwie!

Swoją historie opisywałam, część z Was napewno pamięta. Dwa miesiące temu
znalazłam lekarza, który mimo braku pozytywnej serologii zgodzil się leczyć
boreliozę kliniczną .... na antybiotyki zareagowałam pozytywnie. Mimo
wszystko stwierdził, że histeria na punkcie boreliozy jest bezzasadna i sześć
tyg duomoxu wystaczy w zupełności... Poczułam się na tyle dobrze, że
postanowiłam walczyć dalej. Znajoma poleciła mi lekarza - internistę, ale
również pasjonatkę medycyny bioinformacyjnej. Miałam iść na konsultację "tak,
żeby mnie tylko wzmocniła". Przed wizytą (pełna obiekcji) odwiedziłam ich
stronę internetową. www.paramed.waw.pl/index.php?menu=1&mid=2
zgłupiałam - hasło borelioza pojawia się na każdym niemal kroku.... Poszłam w
piątek na wizytę. I przeżyłam katharsis )) Po raz pierwszy usłyszałam od
LEKARZA, że negatywna serologia o niczym nie świadczy, że muszę brać
antybiotyki co najmniej 3-3,5 miesiąca, a zależeć będzie to tylko od mojego
samopoczucia, bo jak będzie potrzeba to i dłużej. Badanie potwierdziło
boreliozę. Pokazało zaifekowane narządy - na szczęście mózg jest czysty, za
to z mięśniami tragedia. I zaczęłyśmy kurację... do antybiotyków dostałam
jeszcze zestaw minerałów i bakterii... skierowanie na wyjaśnienie "dziwnych"
wyników badań krwi (obniżony fibrynogen). I najważniejsze - zapewnienie, że
zajmie się mną do końca. I nie musiałam walczyć, tłumaczyć, itd... I doktor
sama zna przypadki boreliozy nie zdiagnozowanej w Polsce, a Niemczech bez
problemu, miała pacjentów z depresją i boreliozą, w gorszym stanie niż
forumowicze. Następna wizyta za 6 tyg + wizyty w LuxMedzie. Jeśli chcecie
namiary imienne zapraszam na adres gazetowy. Pozdrawiam wszystkich i życzę
Wam i sobie tyle spokoju ile dała mi ta wizyta ))
Dorota

Ps. na moje pytanie dlaczego inni lekarze "niw wierzą" odpowiedziała, że
niewiele osób jest chętnych wyjśc przed szereg i zrobić coś dla innych a nie
dla siebie.

Czy udało Wam się znaleźć lekarza w Krakowie, który potrafi leczyć boreliozę?
Błagam o namiary.
Aneta


To juz wyplynelo na forum nie raz, ze w Krakowie ciezko leczyc borelioze.
Wiadomo, najlatwiej odmowic diagnozy, wtedy juz nie musza sie meczyc z leczeniem slabo poznanej choroby i maja swiety spokoj.

Poszukuję doświadczonego lekarza od boreliozy
Na początku maja mojego syna (13lat) ukąsił kleszcz. Niestety siedział
w nim 3 doby ,
rumienia nie było. Natomiast po tygodniu zaczęly się objawy grypopodobne
(gorączka, ból
gardła, bóle mięśni i stawów, nudności) sztywność karku oraz powiększenie
węzłów chłonnych najbliższych miejscu ugryzienia. Wtedy syn otrzymał
doxycyclinę w dawce
2 x 100 mg przez 21 dni. Po trzech dniach od rozpoczęcia kuracji zaczęły
ustępować objawy
grypopodobne, ale powiększenie węzłów utrzymało się.
Objawy grypop. powtórzyły się jeszcze po 3 i po 6 tygodniach od
infekcji. Od tamtej pory do dzisiaj występowały nawracająco bóle mięśni i
stawów, bóle głowy,szybkie męczenie się,
pocenie, zapalenie spojówek, a od soboty (30.09.06) silny ból i opuchlizna
jednego kolana bez wyrażnych przyczyn zewnętrznych.
Wyniki dotychczasowych badań:
Elisa: IgM 12,0 dodatni , IgG 0,8 ujemny
Western Blot : IgM ujemny , IgG dodatni
Proszę o pomoc tych, którzy już mieli kontakt z tą chorobą i mogą
podać namiary na lekarzy, którzy chcą i wiedzą jak leczyć boreliozę. Wiem, że
w każdym mieście wojewódzkim są oddziały zakażne, ale z własnego
doświadczenia i z tego co przeczytałem na forum widzę, że ciężko jest trafić
na dobrego lekarza i otrzymać odpowiednie leczenie.
Dlatego byłbym wdzięczny za namiary na konkretnych lekarzy,
sprawdzających się w walce z tą grożną chorobą.
Proszę o info na mój e-mail : marek06@gazeta.pl
PS.Jestem z Lublina, a więc najlepszy dla nas byłby ktoś stąd, ale
oczekuję również maili na temat lekarzy nawet z najodleglejszych rejonów
Polski. Przecież muszę wyleczyć swoje dziecko bez względu na wszelkie
trudności !!!

Marek

Leczyć boreliozę. Tak jak mi 3 miesiące temu zalecił Artur - dużymi dawkami abx.
Skoro jestem juz tego pewna - będę chodzić od annasza do ... aż uzyskam
odpowiadnie leczenie. Nie wiem tylko jak to zniesie mój mocno podatny na
grzybice organizm.

na właśnie: musisz zacząć leczyc boreliozę. Na to środki p/zapalne i p/bolowe
nie pomogą tylko antybiotyki w duzych dawkach. Być może wiekszośc Twoich
objawów spowodowana jest borelką.

Jak leczyć boreliozę przy istniejącej miasteni
Irena

objawy narastały latami, wciąz dochodziło coś nowego. Rok temu, gdy
zaczęłam leczyć boreliozę było ich naprawdę sporo:
-poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych powodów
-stany podgorączkowe
-chudnięcie z nieznanych powodów
-zmęczenie, ociężałość, słaba wytrzymałość fizyczna
-wypadanie włosów
-zaburzenia miesiaczkowania
- w analizach moczu-krew, częste oddawanie moczu, czasem klika
razy w ciagu nocy, słaba wytrzymałość pęcherza
-Bóle żołądka , biegunki
-bóle w piersiach lub obolałe żebra
-palpitacje serca, skoki pulsu i cisnienia
-bóle i obrzmienia stawów, _______
-sztywne stawy, szyja, kark
-bóle i kurcze mięśni
-bóle głowy
-trzeszczenie szyi, sztywność i bóle szyi
-kłucie, utrata czucia, palenie, przeszywające bóle
- podwójne rozmyte widzenie,wrażliwość na światło
- słuch: dzwonienie, nadwrażliwość na dźwięk
- nasilona choroba lokomocyjna, zawroty głowy, utrata równowagi
- otumanienie
- drżenia
- trudności z myśleniem
- problemy z koncentracją , czytaniem
- zapominalstwo, słaba pamięć
- brak orientacji, gubienie się
- problemy z wymową i pisaniem; bloki słów
- zmiany nastroju, drażliwość, depresje
- za długie złe spanie, przewlekłe zmeczenie
- nadmierna reakcja na alkohol i pogorszenie się “kaca” po alkoholu
- nabrzmiałe bolące węzły chłonne
- bóle mięśni przypominające zakwasy.
- poczucie choroby jak przy grypie, połamanie, rozbicie
- krwotoki z nosa, nawet z pęknętych naczynek na ustach
- czeste utraty przytomności
Poczatek był kilkanaście lat temu, kiedy to ob podskoczyło mi do
120, pojawiła sie krew w moczu. Traciłam przytomność, szczególnie
na słońcu. Byłam osłabiona, pociłam się. Byłam badana w kierunku
grużlicy, urologicznie. Nic nie znaleziono. Z diagnozą nerwica
wypisano mnie do domu.Na wskutek złego samopoczucia nabawiłam sie
czegoś rodzaju fobbi, do dziś nie wejde do zatłoczonego autobusu,
sklepu. Od razu robi mi się słabo i mdleję.
Po 14 miesięcznum leczeniu w kierunku boreliozy, ob w normie, i to
co mnie zaskakuje-nie mam krwi w moczu pierwszy raz od kilkunastu
lat. Nie mam już aż tak silnych dolegliwości bólowych(stawy,
mięsnie, kark), głowy. Nie czuję węzłów chłonnych. Nadal mam
syndrom przewlekłego zmeczenia, słabą wytrzymałość fizyczną. Włosy
wychodzą garściami.Mam tez czeste poczucie choroby-tz. objawy
grypowe, stany podgorączkowe. Często słabnę. Ostatnio nie notuję
poprawy samopoczucia. Cofnęło się lub osłabło wiele objawów ale
utknęłam tak jakby w miejscu.
Tak się zastanawiam, czy nie leczona latami borelioza nie mogła
uruchomić czegoś z autoagresji.
Ewa

Rany myalgan...to Ci nowina...tylko nie wiadomo czy gratulowac czy
współczuc...ale chyba gratulowac bo lepiej leczyc boreliozę niz męczyc sie nie
wiedząc co dolega...W kazdym razie czekam razem z Toba na wizyte i trzymam
kciuki:)

Szympek
to w przypadku jak sadze gdy nie ma borelizy ale coś innego - taki leczenie
jest dobre na mykoplasmy. Na chlamydie dawki sa dobre ale abx za mało (jeszcze
co najmniej 2 powinny byc)>
Pozatym ten lekarz pod kazdym artykułem pisze ze jego leczenie jest
kontrowersyjne, on b wiele chorób chorób leczy abx za co jest krytykowany ( w
tym leczy tak SM, chorobe Crona, RZS). Pisze tez ze kazdy pacjent ma prawo do
terapi abx jezeli ni zanan jest przyczyna choroby. Trudno powiedziec jakimi
dawakami naprawde leczy pacjenów.
Pisał tez o boreliozie powołuje sie min na Donte (mysle ze sie znają bo sa z
tego samego miasta) - fakt ze oficjalnie dawki jakie proponuje sa za małe.
Niemniej zaczał leczyc borelioze długoterminową abx ponad 10 lat temu (pisze ze
był za to b ostro krytykowany), mysle ze ma raczej trzezwe podejscie do
leczenia boreliozy i wie ze trzeba duzych dawek. Napewno nie krytykuje lekarzy
kótrzy leczą borelioze duzymi dawkami
Mi w mailu napisał ze bede sie prawdopodobnie leczyc 18 miesiecy - nie chciało
mi sie wierzyc - jak znalzłam strone o chlamydi pn to schemat leczenia
rozpisany jest na 18 miesiecy.
Gość jest bardzo ok bo w sumie mógł nie odpowiadac na mojego maila, a zachowal
sie super- napisał o leczeniu i o Herxaimerze.
Był tez pierwszym lekarzem na swiecie który zastosował abx na chorobe wrzodową
dwunastnicy i zołądka- przed odkryciem helicobaktera jako czynnika
etiologicznego wrzodów- za co tez był bardzo ostro krytykowany.
Do tego pisze ze jak są choroby zoładka a nie ma helikobaktera to tez trzeba
leczyc abx- min metronidazolem-bo uwaza ze tez sa inne bakterie niszcza
zoładek, których jeszcze nie znamy.

Jest tez lekrzem od medycyny sportowej i bierze udział w wyscigach rowerowych,
mimo ze juz jest ok 60:)
pozdrawiam
zaz

sam lecze sie u pani dr z krakowa, jest dobra, mysle ze tak powinno sie leczyc borelioze, u mnie poprawa znaczna,
wiem ze leczenie troche kosztuje, ale co wazniejsze zdrowie i dobre samopoczucie czy pieniadze? rozumiem ze nie wszystkich stac i ze sie boykamy z klopotami finansowymi, ja tez!!

Nie wprowadzam fermentu, tylko wypowiadam swoje zdanie. To nie jest
forum eksperckie, tylko zwykle otwarte i faktycznie mozna pisac to
co nam sie wydaje. Nie mam wrazenia, ze przez takie wpisy jak moj,
nasze forum jest wysmiewane, a jezeli tak jest, to trudno.

W przypadku boreliozy, sporo spostrzezen lub prawd zostalo opisanych
dzieki spostrzezeniom subiektywnym pacjenta.

To, ze kazda zmiana po ukaszeniu kleszcza powinna byc uznana za
objaw boreliozy jest wnioskiem, ktory wyciagnelam po przeczytaniu
wielu watkow na forum polskim i zagranicznych.
To jest jedynie moje zdanie i mozliwe, ze sie myle. Choc wydaje mi
sie, ze w gdy chodzi o zagrozenie boreliozy nie powinnismy zbyt
dlugo sie zastanawiac czy plama po ukaszeniu jest alergia na
kleszcza czy oznaka infekcji. Jezeli jest odczyn alergiczny, to
swiadczy o wstrzyknieciu przez kleszcza substancji, czyli moze dojsc
do zainfekowania. Rumien jest tez pewnego rodzaju odczynem
alergicznym - reakcja na proteine zawarta w bakterii.

Mozliwe, ze sie myle, ale wypowiadam jedynie moja opinie, bez
doswiadczenia, ktore masz Ty Piotrze w swoim gabinecie.
Nie, nie opieram swoich spostrzezen na badaniach profesora Perronne
( bo takie jest nazwisko profesora, ktory mnie leczy).
Jezeli chcesz, to na nastepnej konsultacji spytam sie tego lekarza,
jaka jest jego opinia co do rumienia i napisze o tym na forum.

Trzeba bardzo uwazac czytajac EUCALB, bo sa tam cale strony
przepisane zywcem z wytycznych IDSA i nie mialabym krztyny zaufania
do tych wynikow pseudo badan naukowych. Tu jest np tabliczka jak
leczyc borelioze:
meduni09.edis.at/eucalb/cms/index.php?option=com_content&task=view&id=44&Itemid=74
Nie mozna sie przeciez z tym zgodzic, choc trzeba brac pod uwage, ze
wlasnie taka wiedze, maja na biurkach lekarze europejscy.

Czyli trzeba leczyć borelioze, a gardło powinno samo przejść w
trakcie leczenia?

reni5553 napisała:

> Moderator na tym forum nie jest wyrocznią i ekspertem - jest tylko
> jednym z uczestników, który dodatkowo przyjął na siebie rolę
> opiekuna forum.

Oczywiście. Mądrym byłoby - jeśli ktoś wskazuje oczywisty błąd umieć się do
niego przyznać. Leczenie nie może polegać na tym, co Tobie się wydaje. Ty możesz
po ugryzieniu kleszcza brać antybiotyki i przez pół roku, nikt Tobie tego nie
broni, ale jeśli tak doradzasz innym to już źle.
>
> To nie jest forum eksperckie prowadzone przez lekarza eksperta, to
> jest forum wsparcia, wymiany doświadczeń i poszukiwania najlepszej
> drogi do zdrowia.

Wsparcie i wymiana doświadczeń to bardzo dobra rzecz, ale temat, który
poruszyłam nie tego dotyczy. Widzę, że nie potrafisz odpowiedzieć i podpierasz
się ogólnikami no i do błędu nie potrafisz się przyznać. Ale to jest cecha
wielkich.

Próbujecie leczyć boreliozę swoimi własnymi zasadami, udzielając innym złych
porad i nie pisząc, ze to wasze własne przemyślenia. Robicie to z wielkim
przekonaniem podając takie wiadomości jako jedną jedyna prawdę. Inni niestety
Wam wierzą.

Nie wiem czy jest się czym chlubić, że żaden lekarz nie wspiera tego forum. Dr
Piotr jako ostatni próbuje, ale myślę, że też zrezygnuje. Czytając wypowiedzi
ewy475, doxycykliny, niebieskiej czy Twoje reni ręce poprostu opadają.

Są tu i mądrzy ludzie, ich wypowiedzi są wyważone, nie piszą jeśli nie wiedzą -
grizac, tosho, akama, ale to się wie, jeżeli trochę forum się poobserwuje.
Osobom dopiero co tutaj wchodzącym wyrządzacie wiele szkody. Można udzielać
porad, wspierać omijając konkrety, na których się poprostu nie znacie. Ale wam
się wydaje, że o boreliozie wiecie już wszystko, więcej niż jakikolwiek głupi
lekarz i nie zamierzacie nikogo słuchać.

Skutek jest taki, że miała przyjechać grupa lekarzy na zjazd Stowarzyszenia, ale
nie przyjedzie. Bo po co?

Cepeenka
cepeenka napisała:

>
> Próbujecie leczyć boreliozę swoimi własnymi zasadami, udzielając
innym złych
> porad i nie pisząc, ze to wasze własne przemyślenia.

Nie próbują leczyć, bo nie mają możliwości wypisywania recept.
O ile zdążyłem zauważyć- własnie piszą, co oni by zrobili, a nie, że
tak trzeba (wyjątek- jeśli piszą coś, co jest znane,
wystandaryzowane)

> Nie wiem czy jest się czym chlubić, że żaden lekarz nie wspiera
tego forum.

O ile zdążyłem się zorientować, to zrezygnował z tego tylko dr
Wielkoszyński. Inni albo to nadal robią (Beata i Piotr), albo tego
nigdy nie robili (pozostali).A Ty widocznie uznałaś, że z plebsem
zadawać się nie będziesz.

Czytając wypowiedzi
> ewy475

to prawa ręka artura/ doxycykliny, więc trudno się dziwić jej
wypowiedziom

>doxycykliny,

czyli artura/iluż to lekarzy stosowało jego metody i dawki- trudno,
żeby nadal nie próbował forsować swoich wymysłów

> niebieskiej czy Twoje reni ręce poprostu opadają.

o przepraszam, ale one wypowiadają się wyjątkowo rzadko i zawsze
dodają jeśli coś radzą, że to one by tak zrobiły. Jesteś
niesprawiedliwa.

>
> Są tu i mądrzy ludzie, ich wypowiedzi są wyważone, nie piszą jeśli
nie wiedzą -
> grizac, tosho, akama, ale to się wie, jeżeli trochę forum się
poobserwuje.

szkoda, że Ty jesteś tylko obserwatorem

> Osobom dopiero co tutaj wchodzącym wyrządzacie wiele szkody. Można
udzielać
> porad, wspierać omijając konkrety, na których się poprostu nie
znacie.

No tak, bo kto jak kto, ale chorzy na boreliozę z definicji nie znają
się na niczym, a już na pewno na leczeniu choroby, która ich dopadła

Ale wam
> się wydaje, że o boreliozie wiecie już wszystko, więcej niż
jakikolwiek głupi
> lekarz i nie zamierzacie nikogo słuchać.

Skąd takie wnioski wyciągnęłaś?? To nie forum eksperckie, więc jeśli
ktoś nie zauważy błędu innej osoby, albo nikt tego nie dostrzegł, to
trudno, aby czasami nie zdarzały się tu błędy i wpadki. A może masz
ochotę na funkcję etatowego eksperta? Wtedy nikt nie udzielałby
głupich porad,bo przecież czuwałabys nad tym.
Fajnie krytykować, stać z boku i obserwować, ale może by tak coś dać
z siebie?
>
> Skutek jest taki, że miała przyjechać grupa lekarzy na zjazd
Stowarzyszenia, al
> e
> nie przyjedzie. Bo po co?

Mów za siebie. Ja znam takich, którzy przyjadą na 100%.

Jakieś przeciwciała w WB w klasie IgG ma chyba połowa populacji, a wybitnie
wskazujące na pełnoobjawową boreliozę - kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt. Więc nie
mów że to na pewno borelioza, chyba że były dodatkowe charakterystyczne objawy
(regularne herksy w liczbie kilka, pozytyw IgM po podjęciu terapii).

Antybiotyki pomagają na kilkanaście przynajmniej chorób stawów które boreliozą nie
są, chociażby głupie chlamydia trachomatis w wersji stawowej czy przeróżne
schorzenia bakteryjne przy których następuje "przebicie" z jelit. Dodatkowo niektóre
antybiole mają silne działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe niezależne od
bakteriostatycznego czy bakteriobójczego, więc pomagają też na całą grupę chorób
niebakteryjnych. Chociaż nie tak skutecznie jak aspiryna...

No ale nieważne, ciesz się że pomogło. Są ludzie którym nie pomogło. Niektórym z
nich pewnie przyda się sugestia nt innego schorzenia, zwłaszcza gdy mają wszystkie
objawy. A jaki stosunek polscy lekarze mają do schorzeń tarczycy, możesz przeczytać
chociażby na forach dla młodych matek - groza, zwłaszcza gdy porówna się z
poziomem świadomości lekarzy w krajach cywilizowanych. Znaleźć lekarza który jest w
stanie prowadzić leczenie takiego schorzenia to zadanie trudniejsze chyba niż znaleźć
lekarza potrafiącego leczyć boreliozę (i odróżnić ją od innych schorzeń).

I już nie jęcz tak o tym, jacy to "wy wszyscy" jesteście przez boreliozę poszkodowani i
jak to "inni zatańczą gdy ich dopadnie", z takimi odzywkami to do sekty, "daj guru
swoją kasę bo pójdziesz do piekła i będziesz przeklęty, buuu, umrzesz, buuu". Jak na
początku zobaczyliśmy ze znajomymi forum "borelioza" to było pół dnia tarzania się
ze śmiechu (smutne, ale co zrobić - śmieszy) i wniosek, że faktycznie boreliozę to ma
może 10-15% ludzi stamtąd. Po bliższym przyjrzeniu się przypadkom zmieniam
zdanie - ten odsetek jest jednocyfrowy i to jest raczej niska cyferka.

borelioza
Czy ktoś sie orientuje, czy homeopatią można leczyć boreliozę?

W jakim wieku należy zacząć leczyć boreliozę ?

Poczytaj o punkcji na forum.

Nie rozumiem, po co na nią idziesz. Zacznij leczyć boreliozę, to Ci objawy SM miną.

A na podstawie badań płynu MR i tak nie da się różnicować borelioza/SM.

> Jedni zastanawiają się,
> czy istnieje cos takiego jak przewlekła borelioza drudzy uważają że nie

No my akurat nad niczym się nie zastanawiamy. Chroniczna borelioza i koinfekcje
istnieją, koniec kropka.

Tutaj chociażby kilka prac ukazujących chroniczność Boreliozy pomimo
standardowego leczenia:
www.lymeinfo.net/medical/LDPersist.pdf

> a sympozjum, na którym spotykają się ci ludzie, którzy uważają się za dalej
> chorych, spotykają się z pompami infuzyjnymi, i oni biora antybiotyki non-stop,
> dzień i noc, codziennie.

Tak, robią to dla zabawy, nie dlatego, że są chorzy. I to, że tak około 80%
chorych poprawia się na antybiotykach to oczywiście placebo. No i to, że tych
ludzi jest coraz więcej to też przypadek.

Jak to się dla nich konczy nie wiem, chyba były
> przypadki smiertelne opisywane.

No właśnie widać jak Pan Doktor jest zaznajomiony. Akurat większość osób się
poprawia.
A jeśli były przypadki śmiertelne to tylko dlatego, że może to być ciężka
choroba, mogą być też czasem komplikacje leczenia, które jest trudne no i przede
wszystkim nikt nie prowadzi konkretnych badań jak najskuteczniej to leczyć!!! To
jest największy ból.
Czyli zamiast stać z boku, podkładać kłody pod nogi i głupio krytykować
zachęcamy do obiektywnego przyjrzenia się problemowi i zrobienia choć jakiejś
drobnej rzeczy dla poprawy skuteczności leczenia.

Ja się tylko zastanawiam dlaczego tacy ludzie jak dr Bykowski tak strasznie nas
nie lubią.
A i tak coraz więcej zakaźników podczytuje to forum. Oczywiście skupiają się na
tym aby wyłapać tylko jakieś nasz słowne wpadki, aby sztucznie utwierdzić się w
swoim zakłamanym podejściu do Boreliozy.

To musi być niesamowite uczucie leczyć Boreliozę standardowym podejściem (nie
lubię tego słowa 'standardowym' w tym przypadku. Powiedziałbym: błędnym
podejściem. Standard raczej kojarzy mi się z czymś pozytywnym, a przynajmniej
tak powinno być w XXI wieku) i jednocześnie wiedzieć, że takie leczenie nie
wystarcza i wmawiać choremu "zespół poboreliozowy".
Ja bym tak nie mógł.

Dla mnie te wytyczne to jest PRZESTĘPSTWO i mam nadzieję, że IDSA za to zapłaci.
A kwestia sumienia pozostaje indywidualnie dla każdego kto leczy wg tych
standardów wiedząc, że coś z nimi jest nie tak.

To jak? Chroniczna infekcja naprawdę nie istnieje ?

poszukuje lekarza od boreliozy!
witam ,czy ktos mógłby mi polecic lekarza żKALISZA LUB WROCŁAWIA,u
którego leczyc borelioze?

To musicie leczyc borelioze Kasiu. Czyli jednak wieksze dawki
antybiotykow, ale niekoniecznie od razu. Jezeli sie boisz to azytro
zwiekszaj powoli. I Tini tez daj wtedy mniej. Pozdrawiam.

Gdzie leczyć boreliozę w Lublinie
Proszę o pomoc w znalezieniu lekarza leczącego boreliozę.Leczenie w przychodni
wydaje mi się nie wystarczające

Cześć
Znasz może lekarza , który umie leczyć boreliozę w Jeleniej Górze, Wałbrzychu
lub Wrocławiu

Podajcie namiar na dobrego lekarza
Witam !
Proszę o pomoc.
Podajcie mi namiar na lekarza , który umie leczyć boreliozę w Jeleniej Górze,
Wrocławiu, Wałbrzychu lub okolicach.
Dziekuję i pozdrawiam

Podobało mi sie to, co garp8 powiedział na zlocie w Jaworkach o
podwójnej diagnozie- SM i borelioza- że leczyc to, co mozna leczyć.
Czyli nie zastanawiac sie nad tym, coz SMem, ale leczyć boreliozę.

Trzeba leczyć boreliozę i zrobić badania na inne odkleszczowe
choroby tzw koinfekcje
Pozdrawiam
Piotrek K

Pani Mario, informacje o diecie znajdzie Pani w FAQ. Poza tym
powinna Pani nadal leczyc borelioze i zrobic badania na wszystkie
koinfekcje.

słyszałem że w Toruniu można spróbować w zakaźnym ,
podobno ordynator próbuje leczyć boreliozę, ale nie mam informacji co do jego
metod leczenia

Grzegorz

Pierwsza rada i bardzo wazna: otworz FAQ napierwszej stronie forum i
przeczytaj go od deski do deski. Tam znajdziesz wiele cennych
informacji o chorobie, ktora masz.

Druga rzecz: dolaczam sie do "fiu fiu" stachenki - masz naprawde
madrego i dobrego lekarza ( 30 dni antybiotyku na dziendobry to
naprawde ewenement!).
Warto moze go pomeczyc, przyniesc materialy dla lekarzy o
boreliozie, skontaktowac z ktoryms z naszych forumowych lekarzy i
poprosic by poprowadzil Twoje leczenie.
W sierpniu bedzie zjazd Stowarzyszenia. Na ten zjazd zostali
zaproszeni lekarze leczacy lub chcacy leczyc borelioze - moze i Twoj
lekarz dalby sie namowic na krotka wizyte ( pod Warszawa), moglby
wtedy porozmawiac z "naszymi" lekarzami.

Z tego co zrozumialam rumien pojawil sie po kilku tygodniach
objawow. Masz duzo szczescia, bo bez niego nikt nigdy nie skojarzlby
tego z borelioza i moglbys sie ladnie rozchorowac na najblizsze
trzydziesci lat.

Badania na przeciwciala niestety nie sa tetstem, ktory pokaze na
jakim etapie choroby jestes. To, ze wyszly Ci Igm nie znaczy wcale
swiezej infekcji. A Igg nie oznaczaloby boreliozy przechodzonej.
Przy starej boreliozie testy najczesciej wychodza negatywne w obydwu
klasach, bo uklad odpornosciowy siadl i nie ma zadnych przeciwcial.
W boreliozie zachwiana jest zaleznosc miedzy Igm i Igg, ktora znaja
lekarze w przypadku innych chorob. Nalezy sie cieszyc gdy wychodza
jakiekolwiek przeciwciala.

Nie ma wiec znaczenia czy wyszlo Igg czy Igm - wazne jest, ze masz
obajwy i masz rumien. Do tego masz luksus dodatniego WB.

Od tego momentu leczenie musi byc do ustapienia objawow i jeszcze
troche. 30 dni nie wystarczy.

Ze wzgledu na objawy i podanie cefalosporyny, w tej chwili leczenie
powinno byc laczone - musi uwzgledniac tinidazol lub metronidazol.
Ja bym na poczatek leczenia podala doxycyklie w duzej dawce, ale w
lecie bedzie Ci ciezko, bo ten lek uczula na slonce.
Musisz o tym porozmawiac z lekarzem.

Napisz jak czujesz sie podczas leczenia, czy objawy sie nasilily,
czy jest lepiej....
Jezeli masz jeszcze rumien to zrob mu fotke.
I warto zrobic badania na wspolinfekcje w Poznaniu.
Pozdrawiam Joasia

poradźcie proszę co mam leczyć
witajcie Drodzy Forumowicze,
wytrzymacie jeszcze jedną "opowieść"? z góry dziękuję
Faktu złapania kleszczu czy rumienia zupełnie nie kojarzę w swoim życiu ale w
dzieciństwie miałam problem z kolanami tzn b spuchły i nie mogłam chodzić, po
antybiotykach przeszło choć od tego czasu mam bardzo wysokie ASO.
Od ponad 2 lat leczę polipy w zatokach (+ alergia)) po niedawno przebytej
operacji zatok bardzo duże zawroty w głowie (w szpitalu stwierdzili także
oczopląs)
Inne moje objawy od ok 2 lat:
-Szumy, piski w głowie; wysokie tętno i nierówne bicie serca; zawroty w
głowie; mroczki, klaczki przed oczami; "trzaski" w żuchwie;
-częste skurcze łydek; czasami po spacerze drżenie mięsni całego ciała (co
bardzo dziwne bo np. po większym wysiłku nie zauważam tego); b. bolesne
miesiączki; problemy z kojarzeniem, pamięcią; świat "za mgłą"; ogólne
zmęczenie organizmu; rczasami odczuwam lekkie porazenie mięsni twarzy; aa i
niestety nieudane próby zajścia w ciąże od pewnego czasu
Większość moich objawów sugerowało lekarzom silną nerwicę, na co tez byłam
leczona przez jakiś czas (rodzina nadal uważa moje objawy za nerwice
negatywnie odnosząc się do mojego zainteresowania boreliozą i jej ewent
leczenia). Po lekturze forum "chore zatoki" zrobiłam badania na chlamydie -
wynik dodatni w IGG oraz na trachomatis - wynik wątpliwy w IGM; mykoplazmy -
dodatni wynik. Sądziłam, że juz znalazłam przyczynę swoich objawów ale
zrobilam tez test Elisa na bb - mam przeciwciała w igm (11,8 - brak zakresów
na wyniku).
Dzisiaj odebrałam wynik na bb metodą WB - w IGM jest ujemny natomiast w IGG -
graniczny (p30 +).
Poradźcie proszę co mam leczyć- czy zacząć od chlamydii i mykoplazm, zobaczyc
jak sie bede czuła po lekach czy od razu leczyc borelioze włączając dodatkowo
protokoły na chmaydie?
Mylący może być u mnie brak objawów ze strony stawów, kręgosłupa, ścięgien,
na co większość z Was narzeka.Pochodzę ze swietkorzyskiego - może ktoś
polecić lekarza?

Czy jest jakiś lekarz w gdańsku lub w okolicach
Man prośbe czy jest jakiś lekarz lub szpital gdzie wiedzą jak leczyc
borelioze procze o pomoc

Zinat brałam po Biotraxonie przez 40 lub 50 dni już nie pamiętam. Zaczęły mnie
podgryzać grzyby i próba ich zabicia pomogła mojej wątrobie. Transaminazy ALT
115. Lekarka powiedziała, że organizm musi odpocząć. Chyba i tak nie miałam
innego wyjścia. Po odstawieniu antybiotyku czułam się właściwie tak samo jak w
trakcie jego brania (ZINAT) nie wiem jak na innych ale na mnie Zinat nie działa.
Od samego początku byłam o tym przekonana. Postanowiłam kupić Samento i zaczęłam
brać jak oszalała w nadziei na cud i jakiegoś herxa. Powiem szczerze, że po
jakiś 2 tygodniach gdy ilość kropli zwiększyłam do 30 3 razy dziennie zaczęłam
czuć pogorszenie, takie ogólne osłabienie organizmu i bóle mięśni, im bardziej
mnie bolało tym bardziej się cieszyłam, że to może herx. Transaminazy spadły do
95, ale po tygodniu znowu wzrosły do 101 może to po tych ziołach.
Zrobiłam badania na:
toksoplazmozę - IgG 17,2 dodatnie; IgM - nie wykryto
cytomegalię - IgG 36 dodatnie; IgM - nie wykryto
mononukleozę - IgG 68,8 dodatnie; IgM 13,20 ujemny
elrihioza - ujemna
Czekam na posiew krwi na grzyby i chcę jeszcze zrobić bartonellę, nie wiem gdzie
można zrobić babesiozę.
Wychodzi na to, że miałam te różne choroby tylko nie wiem kiedy. Może teraz się
ich pozbyłam tymi ziołami i może dlatego było tak trudno leczyć boreliozę. Już
nie wiem. Jeśli chodzi o samopoczucie to boli mnie głowa w sposób boreliozowy
bóle raz tu raz tam takie jak wbijanie gwoździ kark, tam na pewno coś jest i
górna część pleców, palą mnie stawy szczególnie prawy łokieć i prawe kolano,
trochę kostka i nadgarstek oraz mięśnie. Czasami trochę takie lekkie bóle
policzka mam nadzieję, że to nie jest zapowiedź porażenia nerwów. Ogólnie
psychicznie czuję się dobrze, jestem pełna energii jeszcze. Dodatkowo po ziołach
(Samento), jakieś dwie godziny po ich wzięciu mam bóle w dolnej części pleców
tak jakby nerki. Może to ilośc toksyn wzrasta?
Czy wiecie coś o tych wynikach na te choroby? Czy to się raz przechodzi i potem
już tego nie ma, czy to jest tak jak z boreliozą, że te wyniki mogą być fałszywe
i ja to jeszcze mam oprócz boreliozy?
Pozdrawiam

Czy ktoś z Forumowiczów znalazł we Wrocławiu (lub na Dolnym Śląsku) lekarza,
który zgodził się leczyć boreliozę ze względu na objawy, ale przy ujemnym
Western Blot?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Leczenie Cordycepsem
Jestem czytelniczką forum od kilku miesięcy. Choruję od ponad roku, ale
zostałam zdiagnozowana bardzo późno. Oprócz rumienia miałam całą rozmaitość
objawów (na liście zamieszczonej w materiałach forum bez wahania zakreśliłam
24 pozycje), z którymi nie mogli sobie poradzić internista, neurolog,
reumatolog i ortopeda. Boreliozę wykryłam sama, kiedy po zgodnej diagnozie
wymienionych lekarzy stwierdzających depresję, pozwoliłam sobie mieć odrębne
zdanie i wzięłam sprawy w swoje ręce. Zrobiłam badanie w kierunku borelia
(dodatni test Elisa potwierdzony potem dodatnim WB w obu klasach wykonanym
już w szpitalu)
Obecnie jestem po antybiotykoterapii dożylnej i doustnej ( cefalosporyny i
amoksycykilna, wcześniej doksycyklina). Niestety przerwanej z powodu
rzekomobłoniastego zapalenia jelit. Nie pomogła dieta i preparaty ochronne.
Przytrafiło mi się to już drugi raz ( coś strasznego) i nie chcę więcej. Po
zapaleniu jelit dochodziłam do siebie przez ponad miesiąc i do dziś bardzo
muszę uważać na leki i dietę. Pozostaje tylko problem jak leczyć boreliozę.
Pani zakźnik kategorycznie wyklucza powrót do antybiotyków . Dodam, że
odrzucono też moje sugestie co do ewentualnej terapii domięśniowej.
W tej sytuacji zaczęłam próbować medycyny naturalnej. Już szósty tydzień
biorę Cordyceps (wspomniany w materiale dr Burrascano) i potem dodatkowo
włączyłam Chitosan.. Od tygodnia ( piąty tydzień leczenia naturalnego) mam
nasilenie wszystkich dolegliwości (bóle stawów, mięśni, zębów, ucha, karku i
okropne bóle tyłu głowy- wszystkie bóle pojawiają się okresowo).
Teraz nie wiem, czy to herxy po Cordycepsie, czy po dwóch miesiącach od
nieszczęsnej antybiotykoterapii moja borelaka manifestuje się momentami
silniej niż pierwotnie.
Jeśli macie jakieś doświadczenia z Cordycepsem to proszę o informacje.
Chętnie wysłucham też uwag jak postępują inni, którzy mieli podobny do mojego
problem.

Czesc Asmyk
To ja odpowiedzialam Ci na tym forum. Twoj post przyslala mi kolezanka, proszac
bym pomogla ( masz tam inny pseudonim). Odpisalam wiec, kierujac Cie na to
forum, gdyz faktycznie, jest to chyba jedyne miejsce, gdzie mozesz znalezc
namiary na lekarzy, ktorzy staraja sie leczyc borelioze. Ja w kazdym razie nie
znam innego takiego miejsca. Oczywiscie, sa to lekarze, ktorzy dopiero sie
ucza, ale w calej Europie, jest ten sam problem. Oswieceni lekarze europejscy
odkrywaja dopiero skale problemu, niektorzy z nich sa chetni do prowadzenia
leczenia.
Odpisalam Ci zreszta bardzo grzecznie, majac nadzieje, ze dostaniesz mnostwo
innych informacji...
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo moj mail Cie zezloscil i dlaczego tak ostro mi
sie od Ciebie oberwalo. Nie wiedzac kim jestes, skierowalam Cie do jedynego
znanego mi miejsca, gdzie wiem, ze mozesz znalezc pomoc. Co w tym zlego?
Nigdy nie twierdzilam, ze znam sytuacje chorych w Polsce. Duzo z tego forum sie
ucze i ciesze sie, gdy moge przekazac informacje z francuskiej strony na
polska, lub z polskiej na francuska. Przy boreliozie nie ma granic. Jestesmy
wszyscy w tej samej bitwie.
Jeszcze jedna informacja: byl to pierwszy moj mail na forum Eurolyme. Chyba cos
Ci sie pomylilo piszac, ze juz czesto czytales tam moje bzdury. Jedyne forum
zagraniczne, na ktorym pisze to forum francuskie, na ktore serdecznie
zapraszam :www.e-clipx.ch/lyme/?frame=http://www.e-
clipx.ch/lyme/phpBB2/viewtopic.php?p=9458
Mamy wiele szczescia, bo forum polskie jest bardzo energiczne i bogate w
informacje. No i jest Stowarzyszenie, ktorego we Francji nadal nie ma...
Dobrze, ze uswiadomiles forumowiczow o "bzdurach", ktore wypisuje. Na tym
wlasnie polego wolnosc internetu, mozna pisac rozne bzdury, a inteligentny
czlowiek sam sobie wybiera, to co go interesuje.
Zycze powodzenia w szukaniu polskiego llmd. Joasia

Jolu, Kasi było wszystko jedno, oby przestało boleć. Myślę sobie, że wbrew
powszechnemu myśleniu należy leczyć boreliozę nawet, gdy nie ma objawów. Bo
czasami, jak to paskudztwo się rozwinie, to potrafi skutecznie utrudnić życie.

Ja rowniez mam identyczny problem,odwiedzilam chyba z 5 neurologow i
powiedzieli, ze to nie schorzenie neurologiczne wiec pozostaje nam leczyc
borelioze.Teraz po prawie 4 miesiacach abx drzenia sie zmniejszyly ale bardzo
szybko sie mecze i miesnie sa wciaz slabe.Pozdrawiam

Trzeba szybko jechać do lekarza, który umie leczyc boreliozę- masz
naiamiary na forum. Mama jest źle leczona-nic z tego nie bedzie.

Wygląda na to że w W-wie jest pediatra który potrawi leczyć boreliozę. Zobacz
ten wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=25970858&v=2&s=0

też jestem nowa, od dziś.
jeszcze nie rozpoczęłam leczenia i nie wiem jakiego lekarza szukać.
FAQ - jak leczyć borelioze - 2 pierwsze linki są wykasowane (przynajmniej ja
mam taki komunikat)

Olej QUINA-wypatrzyłem na allegro-b.ciekawy opis,ma leczyć boreliozę i
współinfekcje w rodzaju bartonella,babesjoza(!). jmgpk6

Jezeli bole nasilily sie po antybiotyku, tzn ze jest to herx - objawy nasilaja
sie gdyz nastepuje masowe wybijanie bakterii i uwolnienie toksyn. Tworzy sie
stan zapalny, tam gdzie antybiotyk dotarl i wykurzyl bakteryjki. Jezeli
pojdziesz z tym do zwyklego lekarza, ktory nie zna boreliozy, to masz duze
szanse na leczenie sterydami - sa przeciw zapalne i lekarze bardzo chetnie je
podaja przy zapalonych stawach - pomaga od razu. W przypadku boreliozy jest to
zle rozwiazanie, gdyz sterydy obnizaja aktywnosc naszego ukladu odpornosciowego
i w ten sposob, na dluzsza mete ulatwiaja zycie boreliozie. Wiadomo, ze
pacjencow ktorzy przyjmowali sterydy leczy sie trudno i dluzej. Sysytematycznie
nalezy odmawiac leczenia sterydami przy boreliozie. Chyba ze nie ma innego
wyjscia....
Istnieja tez niesterydowe leki przeciw zapalne - z nimi tez jest problem, bo
niszcza zoladek i na dluzsza mete nie beda dobrym rozwiazaniem.
Jezeli bol jest znosny, to nalezy sie polozyc i przeczekac ( ewentualnie
przespac, jezeli uda Ci sie zasnac). Jezeli nie mozesz lezec ( no bo w pracy
trudno o lezanke) to mozesz sprobowac ibuprofen ( np advil), przy bolach
stawowo-miesniowych moze zadziala. U mnie pomaga wlasnie na te bole, ale
zupelnie nie dziala na bole neurologiczne. Na bole glowy, troche pomaga tez
aspiryna, no ale tu znowu wracamy do problemow z zoladkiem.
200mg doxy jest dawka zbyt slaba by leczyc borelioze. Powinnas zwiekszyc dawke,
ale dochodz do wiekszej dawki stopniowo, powolutku, jezeli masz tak silna
reakcje juz po malej dawce. Za kilka dni, bole powinny sie zmniejszyc, wtedy
powinnac zwiekszyc dawke antybiotyku.
Jezeli te bole nie zwiekszyly sie po wzieciu antybiotyku, jezeli nic sie nie
zmienilo po podaniu 200 mg doxy, to powinnas od razu zwiekszyc dawke.
Obawiam sie ze zbyt duzo oczekujesz od lekarza z ktorym jest umowiona na
poczatek czerwca. Radze Ci bardzo przygotowac sie na te wizyte - przeczytaj FAQ
i duzo watkow na forum, by miec argumenty w dyskusji. Klasyczne leczenie,
proponowane przez lekarzy zakaznikow jest nie efektywne i prowadzi do
przewleklej boreliozy, ktora jest ciezka choroba. W tej chwili masz duze szanse
na wyleczenie....nie przegap tej szansy Czesto latwiej uzyskac porzadne
leczenie ksztalcac rodzinnego lekarza, ktory niewiele wie o boreliozie - jest
nie skazony zla wiedza, latwiej go bedzie przekonac do przestudiowania
materialow dla lekarzy, ktore mozesz znalezc i wydrukowac, na pierwszej stronie
forum.
Pozdrawiam Cie serdecznie Joasia