Gdzie robie zakupy
Musze chwalic sklep, w ktorym regularnie od czasu do czasu robie zakupy. Jest
mi po drodze i wstapie, jak szukam cos innego niz to co mozna spotkac w
'normalnych' sklepach.
Np. dzisiaj:

Pojawily sie towary 'Bionica', o ktorych do tej pory tylko slyszalam od
kruffy. Kupilam sobie owies, bo musze go zbadac. Byly rozne ryze, quinoa,
kuzu, syropy slodowe ryzowe i jeczmienne.

Byly maki bezglutenowe firmy finax www.finax.pl - przepisuje z ulotki.

Sa mieszanki do domowego wypieku chleba www.chlebpolski.pl .

Napoje owsiane naturalne, ryzowy naturalny o smaku waniliowym firmy Natumi.

Kupuje tam czasami ciasteczka bezmleczne i bezjajeczne.

Kasze firmy Sante pelny asortyment. Najrozniejsze ryze roznych firm.

2-metrowa polka z najrozniejszymi olejami/oliwami (ale kokosowego nie, to juz
w sklepie ze zdrowa zywnoscia za rogiem u mnie).

Maki z atestem ekolandu, pszenica, orkisz.

Najdziwniejsze przyprawy.

Najrozniejsze produkty sojowe.

Bogaty wybor chleba.

Makarony, makarony, makarony.

Itd.

Tylko ostrzegam, nie jest tanio. Ale czasami warto, jesli komus po drodze.
Sklep to 'Emma' na Al. Jerozolimskich, skrzyzowanie z ul. Spisaka przy
wjezdzie do Ursusa.

Kerstin

· 

Kanapony
Czy Ty jesteś na diecie niskocukrowej ? bo jeżeli tak, to zwykłą
mąkę tortową ( hladkou ) zastąp w Czechach tzw. moukou ąpadlovou, w
Polsce mąką orkiszową, ta mąką ma dopuszczalny bardzi niski indeks
glikemiczny - polecana jest min. dla cukrzyków ąpadlovou mouku
kupisz w sklepie ze zdrową żywnością. A co do makaronów śmiało
możesz jeść włoski makaron semolinowy aldente, wskaźnik glikemiczny
ma poniczej 50, najtańszy dostępny min. w Lidlu i Plusie oczywiście
do kupienia w każdym prawie sklepie ale duzo droższy, musi być z
mąki durum czyli semolinowej - smacznego

Bardzo dziękuję za pomoc, naprawdę bardzo mi pomogłaś. Niestety w pobliżu mojej
miejscowości nie ma sklepów Kaufhaus, jest za to Familla, która nie jest
rewelacyjnie zaopatrzona. Dodatkowo Lidl i Aldic, ale do nich jeszcze nie
zawitałam, no i wspomniany wcześniej PENNY I TRAFF. Mam pytanie co do wędliny i
mięsa, gdzie się zaopatrujesz?,jakie mięso najbardziej opłaca się kupować i
gdzie? Jak wszystko w niemczech ceny są tu powalające (ale cóż, nie zostało mi
nic innego jak sie do nich przyzwyczaic :))) )Stwierdziłam, że zamiast kupnej
wędliny będę robiła pieczenie z kupionego tu mięsa. Nawet ostatnio zrobiłam
karkówkę :-))).
Nie wiem czy przypadkiem nie zacznę robić sama chlebka, ale musze znaleść
odpowiednia mąkę bo ta orkiszowa o której pisałam nie należy do najtańszych.
Pozostałe które przeglądałam niepewnie wyglądały. Któraś z dziewczyn w
cześniejszych wypowiedziach stwierdziła, że każda z napisem schwarc, ale tutaj
mają głownie napis dunkel a typ 1050, czy ta również jest odpowiednia wg MM?
Mam nadzieję, że nie nadwyrężam twojej dobroci z ilościa zadawanych pytań, ale
chyba nic innego mi nie pozostało :-)))

Pozdrawiam serdecznie
Monia

ja jej jeszcze nie kupiłam,ale kiedyś jadłam buły orkiszowe i były pyszne.
w internecie znalazłam "mąkę orkiszową razową"-to może skoro one są razowe to
można?
www.wegetarianin.pl/sklep/product_info.php/products_id/226

· 

Witajcie moje drogie plażowiczki!
Cos widze ze zapał słabnie, z tygodnia na tydzień nasz watek kurczy sie
strasznie. Wiosna w pełni więc nie poddawajmy sie musi byc dobrze!- prosze sie
zaktywizować !!!!
Co do tego rozroju waszych zoladków to czy nie zauwazyłyscie nigdy na
opakowaniach niektórych produkrów light informacji że spozycie duzej ilości
takiego produktu może spowodować wlasnie takie dolegliwosci jak wasze. Ja
widziałam taką notke juz na kilku produktach min. wafelkach a nawet są chyba na
Alpenliebe bez cukru... Pobiegłam sprawdzic i na Alpen jest napisane Spozycie w
nadmiernej ilości moze mieć efekt przeczyszczajacy. A ja sie dziwiłam ze mi
ciagle cos w brzuchu hałasuje i miewam rozstroje (niewielkie) żoładkowe. Ale
swoja droga to dziwne ze jak przeczytałam o waszych problemach to od razu
skojarzyłam od czego to moze byc a swoich dolegliwosci jakoś nie mogłam tak
łatwo uzasadnic.
Sikra! Ja nie wiem na co Ty jeszcze czekasz zawijaj rekawki i do robienia
makaronu z maki razowej sie bierz a pózniej pochwal sie nam czy było zjadliwe.
Ja kiedyś kupiłam taki makaron ale był okropny poza tym wygladał jak ten dla
zwierzat, ale jak Tobie wyjdzie dobry to ja chyba tez spróbuje. Podobno
najlepsza do takich wyrobów jest maka orkiszowa ale jeszcze nie próbowałam
(chociaz mąke takową posiadam). Narazie zrobiłam tylko naleśniczki razowe z
nadzieniem z kurczaczka i warzyw - poprostu nieeeebo w gebie (jak te z KFC) -
polecam . Ale co ja z tym jedzeniem znowu zaczynam??

Dziś się chyba na Ciebie nie doczekam, muszę iść wcześniej spać z powodu tej
obiecanej poprawy (ciągle myślę o szamaniu he he).
Te ciasteczka bezcukrowe to masz rację w większości są z mąką więc i w II fazie
to grzech (ale mniej kaloryczny) są też wersje z mąką orkiszową i razową ale ja
wolę ich nie mieć w domu bo trudno się od nich oderwać. Raz udało mi się kupić
batoniki z ziarnami zbóż i suszonymi owocami były całkiem całkiem no ale w I
fazie z wiadomych powodów odpadają. Wytrzymaj jeszcze trochę kochaniutka! na
lizakach i cukiereczkach postaraj się przebiedować.
No to pędzę palulu dobrej nocki!!

To bardzo ciekawe.. i o AGK i Orkiszu. Był u nas gościem na nadbuzańskim
ognisku, śpiewaliśmy z nim przez kilka godzin, na luzie i radośnie.. rano chwilę
rozmawialiśmy, kupiłam jego płytę "Ballady miłosne" z kawałkami autorskimi,
Okudżawą, Wysockim, Cohenem... i wiem, ze jego zona ma na imię Izabela :))
Jaki świat jest mały.. czujemy podobne klimaty i jakoś się wszyscy odnajdujemy,
poznajemy.. spotykamy chocby na chwilę bez względu na odległości..
Płyta Orkisza nas zauroczyła, żałuję, ze nie kupiłam innych, chociażby
rosyjskich ballad i romansów.. cóz jakoś je znajdę, w ostateczności dam znać
Wandzi, ona potrafi odnależć każdą muzykę :)

kasza orkiszowa
Czy znacie jakieś dania dla dzieci z wykorzystaniem kaszy orkiszowej? Jest
chyba ostatnio dość "modnym" produktem - pojawiła się w sklepach ze zdrową
żywnością. Ciekawa jestem smaku, więc kupiłam pół kilograma na próbę dla nas,
ale może dla Poli też można coś z niej ugotować?
Pozdrawiam,
Anna

moze kaszke kukurydziana? albo jakas zupke warzywna, od czasu do czasu, na
zmiane? albo jajecznice na parze??
ja mieszkam w niemczech i tutaj sa jeszcze kaszki: jaglana, gryczana, orkiszowa,
manna (te dwie ostatnie to z glutenem, wiec dla Twojej corki jeszcze za
wczesnie). moze popytaj w sklepach ze zdrowa zywnoscia, tam moga byc ciekawsze
kaszki!
a probowalas sinlac??? to specjalny posilek dla dzieci alergicznych, ponoc
smaczny! tylko kupic trzeba w supermarkecie, nie w aptece, bo w aptece duzo
drozszy...

``````````````````
kurczak: 03.03.05

Mąka z pełnego przemiału!!! HELP!!
Aż przyjemnie wetknąć nos na to formum - same smakowitości! Czy jakaś dobra
dusza wie może gdzie w W-wie można kupic mąka z pełnego przemiału????
(potrzebna mi do diety Montignac) Czy może mąka ORKISZOWA oferowana w
sklepach ze zdrową żywnością ma coś z nią wspólnego??? (sprzedawca też nie ma
pojęcia)
Serdeczne dzięki

mam nadzieje małgosiu ze dostaniesz ta prace. ja ze swojej jestem bardzo
zadowolona- dzisiaj powinna mi wpłynąć na konto pierwsza pensja ))- pójde
zaszaleć do H&M.
nadal jem minimalne ilości jedzenia )) waga stoi w miejscu- 81 kg ale po
ubraniach widze sporą różnice i bardzo sie z tego ciesze. gubią mnie jeszcze
weekendy ale i z nimi mam nadzieje sobie wkrotce poradzic. bede jadla wiecej
owocow i warzyw a mniej chleba- choc tego ostatniego nie jem wiele i w dodatku
sam orkiszowy- jest bardzo smaczny. kupilam sobie make i sama pieke ten chleb-
swietnie czysci jelita, jest doskonaly na leczenie alergii i w ogole same
plusy. ostatnio jak zjadlam kaweleczek zwyklego chleba to bardzo zle sie
czulam. mąka orkiszowa jest naprawde bardzo zdrowa i pyszna- a jakie naleśniki
z niej wychodzą- palce lizać... no cóż rozmarzyłam sie i ide na sniadanko a
potem do pracy ))

o tak. Póki były zmiany na ciele, dieta była o.k. Jak jest dobrze nikt nie
rozumie, że to właśnie dzięki diecie!!! I pada tekst. Przecież temu dziecku nic
nie jest tylko Ty wymyślasz!!! Ot co.
Ja się po prostu przyzwyczaiłam do takich spojrzeń i tekstów. Tylko jak mi mąż
wyjeżdza z czymś takim to się wyładowuję na nim, ot co.
A tak w ogóle to powiem dowcip (z życia wzięty)
Kupiłam kaszę orkiszową. Teściowa pyta co to, więc wyjaśniam że to taka stara
odmiana pszenicy. Wieczorem słyszę jak mówi do teścia, że mi już całkiem odbiło
bo załatwiłam dziecku kaszkę ze 100letniej pszenicy. Ot co

orkisz
czy ktoś wie,co z produktami z razowej mąki z pszenicy orkiszowej? Nie można
jeść niczego z białej mąki pszennej. Orkisz biały nie jest. Podobno mąka
orkiszowa jest bardzo zdrowa. Zalecana przy rekonwalescencji, na wzmocnienie i
oczyszczenie organizmu.
Kupiłam makaron, ale teraz mam wątpliwości, czy mogę go dać dziecku.

Troszkę zgłupiałam, bo raz czytam że pieczywo można ale na zakwasie i żytnie, a
innym razem że nie bo jak zjemy pełnozirniste to w naszych jelitkach zacznie się
dziać. No to nie wiem naprawdę, czyli nie jeść? ? ?
Kupilam mąke razowa orkiszowa żeby zrobic nalesniki, albo ajkies ciasto, ale w
takim razie też odstawić?

Czym zagęścić Nutrę roczniakowi?Candida++
Podpowiedzcie czym mogę zagęścić Nutramigen, żeby był bardziej sycący? Czy
kaszki ryżowe odpadają? Sinlac? A kaszka kukurydziana? Dziecko ma rok i pije
na noc z niekapka także np. kasza jaglana ugotowana i dodana do mleka
odpada... Podpowiedzcie coś proszę...

i jeszcze przy okazji kupiłam ostatnio fasole i inne z tej listy
www.candida.peet.pl/index8.php bo przecież nie może jeść na okrągło
kalafiora i f.szparagowej ale zamówiłam też amarantus(płatki), chrupki
orkiszowe czy mogę to dawać przy candida++? Jak przyrządzić roczniakowi
soczewicę, ciecierzycę?A jakieś fajne pomysły na fasolkę? Bo mnie przychodzi
do głowy jedynie ugotować z k.gryczaną/jaglaną sypnąć trochę ziół i tyle
może macie jakieś fajne sprawdzone pomysły bo moje dziecko je na okrągłó zupki
warzywne

Aha, kiedyś kupowałam też dmuchany orkisz, to takie jak ryż preparowany, a dla
dzieci taki tylko w melasie, też był dobry jako przegryzka. Teraz jadam tylko
wafle ryżowe z dodatkiem orkiszu.
Wspomnę jeszcze, że mam kupioną też mąkę z amarantusa, bo robię ciasteczka dla
siebie i jest ona dziwna, na początku nie mogłam znieść tego smaku, a teraz się
przyzwyczaiłam. No jest specyficzna, ale bardzo zdrowa. Podgryzam sobie za to
wafle ryżowe z dodatkiem amarantusa.

Oczywiście że nie wiemy co jemy,ale cóż,aby żyć trzeba coś jeść.W każdym
produkcie są ulepszacze,poprawiacze i inne badziejstwo ale wpływu na to szary
konsument nie ma.Ja staram się kupować produkty jak najmniej przetworzone i
oczyszczone np.makarony z mąki razowej,cukier trzcinowy,(ja nic nie słodzę,ale
do potraw,sól morską,ostatnio kupiłam mąkę orkiszowa,dosyć droga,ale dodaję ją
do zwykłej.Od wszystkiego się nie ustrzeżemy ,np.pijemy wodę wiadomo chemicznie
oczyszczana.Takie nasze życie w cywilizacji.

No wlasnie ja kupuje warzywa i owoce, zwracajac uwage na jakosc, pochodzenie,
odmiane (a na to w Polsce nie zwracalam uwagi, bo wielu z tych informacji
zwyczajnie nie bylo dostepnych!). Z warzyw polecam okre, butternut squash,
rozne odmiany salat, rozne odmiany pomidorow, wszelkie odmiany fasoli.
Poza tym uwielbiam kuchnie indyjska, japonska, tajska, wszystko weganskie i
najwazniejsze, ze bylam w stanie kupic tu ksiazki kucharskie tych kuchni (i nie
tylko) w weganskich wersjach.
Z produktow kupuje tahini, sery tofu o smaku mozarelli, cheddara, parmezanu,
ziola kuchni bliskowschodnich i indyjskich, red curry paste, weganskie pesto
(jak nie chce mi sie robic wlasnego), quinoa, qourn, rozne odmiany tofu,
orzechy pekanowe, makarony soba, orkiszowe (ale to akurat w Polsce tez
kupowalam, wiec chyba sie nie liczy), flapjacki weganskie, gotowe samosy w
sklepie ze zdrowa zywnoscia, suszone pomidory, ciasto filo, liscie winorosli.
Niedawno odkrylam tez przepyszne smoothies Innocent, po artykule w dodatku do
Daily Telegraph jestem pewna ich jakosci i wartosci wyznawanych przez firme.

Roznica miedzy pieczywem jest duza, to domowe jest lepsze. Chleb z automatu ma
plusy i minusy. Najtrudniejsze moze byc dostanie odpowiedniej maki. W zwyklym
sklepie ciezko dostac make chlebowa, orkiszowa czy inna w normalnych cenach. Sa
maki eko ale one kosztuja 5-10zl za kg. Najelpiej wychodzki zakup z internetu
wiekszej ilosci. Tak samo drozdze - paczuszka suszoych starcza na 2 chleby
prawie, a kosztuje ponad zlotowke - w internecie albo na allegro mozna kupic
0.5kg opakowanie co wychodzi sporo taniej. Jesli wszystko podliczymy to chleb
wychodzi w podobnych cenach co w sklepie - kilka kromek chleba z ziarnami
kosztuje ponad 3zl. Duzym plusem automatu jest to ze zawsze mozna zrobic taki
chleb jaki chcemy i kiedy chcemy. Ustawiamy programator na rano i mamy cieply
chlebek na sniadanie. Do tego sami wybieramy jaki chcemy i jakie dodatki
dorzucamy - slonecznik, sezam, mak ...
Maszyna nie pracuje non stop, tzn grzalki nie grzeja caly czas pelna moca,
ciasto jest mieszane, potem wyrasta i dopiero na koncu jest wypiekanie.

Mam taką:
aukcja.onet.pl/show_item.php?item=337111808
ale oczywiście możesz kupić taką w sklepie albo na innej aukcji jeśli chcesz.
Obsługa śmiesznie prosta, nie trzeba się w instrukcję wczytywać. :)

Maszynka powinna mieć 2 mieszadła dla lepszego wyrobiebnia ciasta i chciałam taką z dużą formą i szeroką do pieczenia (są takie co pieką chlebki w pionie, eeee nie dla mnie) a co za tym idzie musi być z tych mocniejszych.
Polecam! Polecam! Polecam!
:)
Z maszynką w instrukcji jest też kilka przepisów na chlebki.

Piekę z mąki, mam obcykaną pszenną 2000, graham 1850 i jeszcze dwie ,ale umkneło mi teraz jakie to. Kupuję w młynie w takim worku po 5 kilo, ale w dużym mieście jak dobrze poszukasz to kupisz też i w sklepie. Drożdże kupiłam na allegro w ilości 1 kilograma, bo duuuuużo taniej niż te sklepowe paczkowane. Z mieszanki jeszcze nie robiłam, ale chwalą je sobie. Tylko czy w mieszankach na pewno jest wszystko to co naturalne, hmm........ ? Póki co wolę sobie sama mieszać. Dosypuję też do chlebków dynię (to szczególnie dla faceta :) przeciw prostacie - no dobra kobita ze mnie, hihihihi) , słonecznik, orzechy włoskie, płatki orkiszowe, płatki owsiane, różne ziółka. Mam nawet przepisy na chlebki z serkiem żółtym czy cebulą.

a jakby mleko zastapic tak np. mlekiem kokosowym? no wiem tluste to jak nie
wiem, ale moze bylaby alternatywa do sojowego i w dodatku ten smaczek kokosow
a znalazlam taki fajny przepis
70 g margaryna
200 g cukier trzcinowy
1 opak. cukier waniliowy
210 ml mleka sojowego
1 lyzeczka octu
1 lyzeczka maki z chleba swietojanskiego
300 g maka orkiszowa, albo inna typu 405
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 szczypta soli
50 g kakao
75 g grubo mielona gorzka czekolada

Muffins Kämyärän

150 g grochu wloskiego zmielonego
150 g kukurydza zmielona
150 g zmielony amarant
2 lyzeczki zmielonej kolendry
100 g zmielone migdaly
2 lyzeczki soli
1/4 lyzeczki cukru trzcinowego
1 lyzeczka zmielonych nasion kozieradki
2 lyzki suszonych drozdzy
3 lyzki nasion slonecznika
3 lyzki sezamu
3 lyzki siemienia lnianego
1 opakowanie proszku do pieczenia
3 filizanki wody gazowanej

I jest jeszcze wiecej takich pysznosci, normalnie chyba kupie ten groch wloski w
koncu, skoro w kuchni weganskiej taki popularny :)
dla znajacych niemiecki
www.chefkoch.de/rs/s0/glutenfreie+muffins/Rezepte.html

malyalergik.pl/baza_pokaz_przepis.asp?type=lite&id=13
Ja zabierałam je na spacer dla córki. Myślę, że 1-2 dzień mogą spokojnie poleżec
w lodówce. Robi sie je w kilka minut, wiec zawsze można zrobic świeże.
Tutaj masz wersję na słodko, ale można na "wytrawnie"

Mąkę orkiszową można stosowac jak pszenną. Jedyny minus - w skepach jest tylko
razowa, ale można ją przesiac. Ja czasami tak robiłam, gdy chciałam miec mniej
razową. Można z niej robic placki, naleśniki, piec bułki lub chleb. W Wielskim
Specjale można kupic chleb orkiszowy bez dodatku innej mąki, ale zawiera własnie
drożdze.

Kruffa

Generalnie zboża i warzywa (dynia, cukinia, brokuł, kalafior) uchodzą za te
bezpieczniejsze. To był długo podstawowy standard mojego dziecka. Ja do marchwi
tak jak i jabłka podchodzę ostrożnie więc wolałabym próbować z dynią, kaszą
jaglaną. Jeśli zależy Ci na owocu to może gotowany. Zastanawiam się nad
podgotowanym bananem (jeśli jesteś w stanie zdobyć eko). Jeśli miałabyś
gotowany owoc to można dodawać kulki z tapioki bądź mąkę i rozgotowywać na
kisiel. Spróbuj zwiększyć ilość tłuszczu w diecie oczywiście testując po kolei
oleje. Ja dodawałam i nadal daję: olej lniany (trzeba kupić w ciemnej butelce
lub kartonie, przechowywać w lodówce i po otwarciu zużyć w 2 tygodnie bo szybko
jełczeje), oliwę z oliwek, olej z pestek winogron, smalec. Ja małemu dodawałam
tłuszcze do każdego posiłku, co najmniej łyżeczkę (czasem więcej). Jak był mały
jadł głównie papki kaszowo-warzywne z tłuszczem.
Ostatnio robię synkowi kurację orkiszową, bo gdzieś wyczytałam, że jest dobry
na jelita, ale mój ma już 20 miesięcy i gluten je od jakiegoś czasu.

bardzo bym się cieszyła gdyby faktycznie te sobotnie i niedzielne biegunki i
gorączka znaczyły, że "walka" zaczyna przynosić jakieś efekty. tylko jedno nie
daje mi spokoju: dlaczego 3 tyg. temu kiedy nie wiedziałam o istnieniu candidy
też przez 2 dni były biegunki i gorączka.

gotowałam makaron z orkiszu i całkiem smaczny jest. napiszcie mi czy mąkę
pszenną zawsze można zastąpić orkiszową.

jeszcze dziś pojadę do apteki po olej z łososia i czosnek. kupię też tą glinkę
ale napiszcie jak ją przygotować, czy on nie zaszkodzi dziecku?

podejrzewam, że u nas alergia o ile wogóle jest to minie po kuracji grzyba.
narazie z masłem nie będziemy próbować bo o ile pamiętam to mleko jest
zabronione.

właśnie zauważyłam, że Ignaś ma różowy język, może to faktycznie początki
wypędzania grzyba.... bardzo bym chciała.

wita spóbuj poszukac chleba orkiszowego,ale tylko z samego orkiszu
jest to bardzij dietetyczne zboże niż razowiec .Ja osttnio upiekłam
chleb sama kupujac make orkiszowa na allegro :O)) Turkusik ja chyba
mam problem ,wogóle nie ciagnie mnie do chleba i nie wiem co zrobic
z przejsciem na drugą faze odpowiada mi to jedzenie do chleba jak i
owocow nie ciagniemnie wcale może chodz tylko odrobinke do
cukierasow,ale są to sladowe ilosci w porownaniu z tym co kiedys
pochłanialam i jeszcze co do pieczywa strasznie trudno znalesc chleb
nieprzetworzony zwłaszcza w formie light sa niestety najbardziej
najezone wszelkimi ulepsaczami moze faktycznie warto pokusic sie o
upieczenie sobie raz na tydzien chleba!! bo w sumie jest to bardzo
proste i nie wmaga wcale wiele nakładow ani finansowych ani
czasowych a utrzymuje bardzo dlugo swiezość moj wtdy lezal tydzien i
był pychota ....a za oknem lipa:o)))

pytanie o rodzaje mąki
Przeszukałam forum i nigdzie nie ma konkretnych informacji czy można używać i
tu podaje rodzaje dostepnych mąk ( w sklepie ze zdrową żywnością):
1.mąka pszenna graham
2.mąka sojowa
3.mąka z amarantusa
4.mąka jęczmienna
5.mąka gryczana
6.maka orkisz pszenna
Czy używac którejś z tych mąk, ja narazie kupiłam pszenna razoą 2000.

mąka orkiszowa biała
Dziewczyny można używać tej mąki w drugiej fazie (kuoiłam ja w zdrowej żywności producent provita) Mąka orkiszowa biła.Ładnie pachnie i jest biała, mysle że byłaby fajną odmiana dla razowej.Aha u mnie w mieście nigdzie nie moge kupic mąki z pełnego przemiału (napiszcie z jakiej firmy używacie takiej mąki-zostaja mi chyba tylko zakupy przez internet)

W drugiej fazie należy unikać przetworzonej żywności, a biała mąka orkiszowa jest przetworzona. Myślę że jak koniecznie chcesz używać mąki orkiszowej, to kup o.razową. Ja razową mąkę (nazywa się żarnówka graham) kupuję w osiedlowym sklepiku, ale długo trwało zanim na nią trafiłam, wcześniej mieliłam płatki owsiane;)

W Szczecinie jwst taki producent produktów z orkiszu. Można kupić mąkę, empady
(takie fajne pierogi z nadzieniem np. kapusta i grzyby, seitan,jabłko, wrzywa
czy szpinak), lub takie placki z cebulką lub warzywami, nawet faworki robią z
tego.Dlatego ciekawa jestem czy jest to dozwolone. Z wegańskich produktów to
wiem, że dozwolone jest tofu. A reszta to nie wiem. Ciekawa jestem co z kostką
sojową. Będę czytała jak coś znajdę to dam Ci znać, z tym, że ja kupuję to
wszystko w sklepie ze zdrową żywnością

Może wy mi pomozecie - orkisz
Dziewczyny jakiś czas temu kupiłam orkisz i teraz mam problem bo nie wiem co z
nimi zrobić! jak przygotować z tego posiłek? i jaki posiłek? co w ogole można
zrobić z orkiszu? babka w sklepie ze zdrową żywnośćią nie bardzo potrafiła mi
powiedzieć :(

A tak poza tym bardzo cie się się ze powstało to forum :)

Witaj:)
Jakiś czas temu w telewizji był program poświęcony właśnie orkiszowi.Wspominano
w nim o jego leczniczych właściwościach. Używany był przez niemiecką świętą -
Hildegardę już w średniowieczu. Zainteresowałam się sprawą i dotarłam do
książki o tej świętej i jej przepisach na zdrowe życie. Napewno jest do
kupienia w merlinie. Może będą tam też przepisy kulinarne?
serdecznioe pozdrawiam
s.

Kupilam Dinkel (orkisz) po raz pierwszy w Niemczech, i zajadalam sie nim
nie wiedzac na poczatku nawet, ze to orkisz wlasnie;).

Bardzo chetnie z nim eksperymentuje - czesto gotuje go z warzywami jako
podstawe obiadu, jako ze gotuje sie szybciej niz pszenica, a ma podobnie
slodkawy smak.

Uwielbiam tez nalesniko/omlety/placuszki na sniadanie. Do swiezo zmielonego
orkiszu dodajesz...co chcesz, na upartego wystarczy sama woda. Mleko, jajka
wspomagaja konsystencje, ale ja nie uzywam. Czesto dorzucam starte lub
pokrojone jabluszko, rozniaste pestki..., inne zboza lub platki...
Smazymy na patelni "posmarowanej" olejem (czytaj: malutko). W zaleznosci od
wybranej konsystencji smazymy wieksze i ciensze nalesniki, ktore nadziewac
mozna dzemikami, chudym serkiem itd. Syci na dlugo!

Swietne sa kotlety marchewkowo-orkiszowe: mieszasz 2 szkl. utartej marchwi z 1.
szkl. drobno posiekanej cebuli i dodajesz ok. 2 szkl. maki orkiszowej,
dokladnie mieszasz i "zagniatasz", potem formujesz kotleciki, ktore panierowac
mozna tez w mace, albo w otrebach. Smazymy rowniez na rozgrznym oleju
(malutko). Smacznego!

Czy na Krecie są sklepy ze zdrową żywnością?
Czy ktoś z Was spotkał takie sklepy na Kreceie? Czy możne gdzieś
kupić takie produkty jak kasza jaglana, gryczana, mąka
orkiszowa,jajka przepiórcze, cieciorka? Mam dziecko na diecie,
bedziemy mieszkać na Stavros, 18 km od Chani. Nie wiem czy jest
szansa na uzupełnienie zapasów z Polski. Help...:)

to starczy tego mleka faktycznie.
No, niefajnie z tym ryżem i to się dopiero ostatnio okazało po
tygodniach dochodzenia co uczula.
Ja kupuję jeszcze kaszkę jaglaną i ostatnio próbuję gluten czyli
kaszkę pszenną i orkiszową firmy Holle. Można kupić w
www.amarantus.pl

amarantus.pl/index.php?cPath=61_71

to ja jeszcze podpowiem, ze jelsi soja bedzie problemem (u nas jest) to mozna pic mleko owsiane albo ryzowe. "smietana" owsiana tez jest. ryzowe mozna kupic z dodatkiem wapnia, co jest fajnym rozwiazaniem przy diecie bezmlecznej.

moj dziec chwilowo jest na diecie bezmleczno-jajeczno-sojowo-pszeniczno-glutenowej (i cos tam jeszcze), a ja nie moge tylko pszenicy i orkiszu (jesli chodzi o gluten, oczywiscie; nabialu, jaj i soi tez nie). cala reszte zboz glutenowych, wlaczajac owies jem bez problemu. warto sprobowac - wtedy na sniadanie moze byc owsianka. nalesniki na mleku ryzowym z maki zytniej(zreszta, maka ryzowa tez jest, tylko nalesniki takie sobie wychodza...). makaron jem kukurydziany, albo kukurydziano-ryzowy. kasza gryczana, jaglana, amarantus, quinoa sa bezglutenowe. na poczatku tez chodzilam glodna, ale im dluzej jestem na diecie (prawie 13 miesiecy) tym ciekawsze rzeczy znajduje do gotowania. kopalnia przepisow jest wegedzieciak.pl - na rozne pasztety warzywne czy pasty do smarowania kanapek...

Często takie zakupy robię :) żubrówka nade wszystko - co prawda ją już można kupić za granicą, ale przywieziona lepiej smakuje chyba; poza tym teraz są i takie w bardziej bajeranckich opakowaniach.
Krupniczek - nie zliczę litrów wywiezionych do Anglii.
Wszystkie te nalewki, wódka z orkisza etc. - pewny sukces prezentowy, oczywiście u pijących.

Mój kumpel, któremu się bardzo Kraków spodobał, zakupił sobie przed powrotem książeczki wydawnictwa Bezdroża, po angielsku, o Kazimierzu i Nowej Hucie, bardzo fajne.


Mąka żytnia, razowa, orkiszowa - do wrocławian
Chciałabym tylko poinformować Was, że w Astrze mają całkiem spory wybór tych
mąk, wczoraj tam byłam, więc jeśli ktoś z forumowiczów z Wrocławia nie wie,
gdzie kupić tego typu produkty, to uprzejmie podpowiadam, bo sama się swego
czasu naszukałam, a do Hali Targowej, w której także można je nabyć, jakoś mi
nie po drodze.

pani.serwusowa napisała:

> Nie moglam skumac, czemu maka nieoczyszczona jest drozsza od
> oczyszczonej. Skoro aby ja oczyscic trzeba sie bardziej
> napracowac. ;)
>
> Z orkiszowa, czy zytnia to jasne przeciez, ze na to nie wpadlam. ;)

Zyto (300-310 zł/t) jest tańsze od pszenicy (460-480 zł/t), więc maka musi być
droższa...

Tak naprawdę kłania się tutaj:
- popyt w sklepach detalicznych i w przetwórstwie (w tym piekarnie)
- skala produkcji.

W mące pełnoziarnistej to samo: mniej się jej produkuje, więc mimo PROSTSZEJ
technologii (jednokrotne mielenie bez żadnego przesiewania przez sita) jest
droższa. A przy produkcji maki białej otręby można sprzedać osobno za kupę
szmalu (proponuję sprawdzić ceny otrąb w sklepach).

Wniosek:
- miec duży dom, kupić sobie własne żarna i kupowac zboże wprost od chłopa.

a mąke orkiszową?
Zytnią razowa rzeczywiście bez trudu można kupić w P&P- ja kupuje na Gronowej. Ale niestety opuścili sie i nie maja ani mąki orkiszowej ani- i mi jeszcze bardziej żal- maki gryczanej.
Raz tylko udało mi się kupić ten specjał w Wielkopolsce raczej nieznany i z książką "Kuchnia wileńska" w garści upiec bliny. Jejciu, taż to niebo w gębie, mówie ja wam. Bliny musowo polane gięstą śmietaną. Ale jak rusz- mąki gryczanej u Piotra i Pawła nie znajdziesz, nic ino siąśc i płakać

Gość portalu: kiks4 napisał(a):

> Pytałem,czy lubicie kaszę gryczaną,

N I E N A W I D Z Ę ! ! !

Choć słyszałam, że nie prażona jest naprawdę dobra, ale taką można kupić
wyłącznie w zdrowej żywności. Jeszcze nie próbowałam.
Dzisiaj mama kupiła w PiP torebkę chleba orkiszowego (zmieszane ciasto w
proszku)do upieczenia. Od razu chciałabym zaznaczyć, że to jest mieszanka mąki:
pszennej, pszennej gryczanej i orkiszowej. Taki chlebek zapewne będzie bardzo
dobry, ale nie nadający się dla tych, którzy chcą stosować dietę orkiszową.

normalne mleko od krowy
Tak pytam, bo ja dawałam dziecku kaszki na normalnym mleku od krowy (z
gospodarstwa ekologicznego), a i kaszek nie kupowałam smakowych, tylko z
pełnego przemiału (orkiszowe, ryżowe, jaglane) i słodziłam musem owocowym. Nie
dawałam dziecku ani cukru, ani sztucznych witamin i dziecko jest zdrowe, bez
alergii, nie przepada za słodyczami, uwielbia chleb razowy.
Mam zamiar robić to samo teraz dlatego się zdziwiłam, że dzieci do 3. roku
życia dostają mleko modyfikowane z proszku, do tego smakowe. Nic więcej nie
miałam na myśli, nie wiedziałam nawet, że coś takiego można kupić.

Gotowe mieszanki to jednak nie to. Ja kupiłam na allegro z młyna mąki: razową,
orkiszową, żytnią, pszenną chlebową i robię własne mieszanki. Do tego robię
własny zakwas, a cykl pieczenia trochę wydłużam - nieznacznie. I chlebuś
wychodzi wspaniały. Też chcemy kupić Moulinex 5003 z tą formą do bułeczek. Chyba
na święta taki sobie prezent zrobimy.
Acha, u mnie stoi na parapecie, bo musi być u mnie na wierzchu, nie ma opcji,
żeby był schowany, bo nigdy bym nie piekła. To samo z mikserem - w życiu bym
KitchenAida nie wyciągała na robienie ciasta, bo to cholerstwo waży z 10 kg, A
tak używam prawie codziennie.

akurat dania z makaronem to najszybszy sposób zeby cos zrobic i sie
najesc- ale mozesz urozmaicic- nie tylko białe ale i
razowe,kukurydziane,orkiszowe,jaglane z dodatkami i rozne sosy na
bazie warzyw lub z dodatkie mieska- tak zeby było kolorowo (ja
dodaje do sosow cytryne,zioła,czosnek,rozne
cebule,szpinak,oczywiscie pomidorki)
Mozesz sobie dzien wczesniej cos zawsze przygotowac,zeby tak od razu
nie za duzo czasu spedzic w kuchni.
Tak jak kupuje na zywioł,nigdy nie umiałam gotowac i jesc według
jakiegos z góry ustalonego menu- bo np.bedac na spacerze kupie cos
swiezego na obiad,tego nie da sie wczesniej przewidziec:)
a tak na serio moja psiapsiolka z W-wy nie lubi gotwac,nie ma czasu-
ma umowe z knajpka wegetrianska(bo ona nie je miesa) i codziennie
albo odbiera albo jej przywoza 2 dania,jak podliczyła to wyszło ciut
wiecej anizeli sama by zrobiła,jest zawsze swieze i codziennie inne-
moze u Ciebie znalazłabys cos takiego,chociaz 2 razy w
tygodniu,rozejrzyj sie.

az100 napisał:

> Ostatnio kupowałem chrzan. Na etykiecie najuczciwszy z producentów
podał, że w
> słoiku jest chrzanu " nie mniej niż 50%".

To miałeś super!
Moja żona miała kupić chleb orkiszowy w takiej jednej piekarence.
Ale że już go nie było, to kupiła pod Halą Mirowską coś nazwanego
też chlebem orkiszowym. To, że dwa razy tańszy od tego w piekarence,
jakoś jej nie zaintrygowało. A na etykiecie małymi literkami
napisano:
- mąka orkiszowa 2%.

Jakiekolwiek produkty bez porządnego opisu nt składu lepiej omijać.
Ja kupuję nabiał z okręgowej spółdzielni mleczarskiej "Jogo" Bardzo
porządna firma a do tego polska. Tyle, że nie jest tak
rozreklamowana. Opis na opakowaniu jest bardzo dokładny. Jeśli
chcesz dać dziecku dobry serek homogenizowany możesz go zrobić sama:
biały ser wymieszaj z jogurtem i zmiksuj.

Jeśli dziecko cierpi na zaparcia to wywal tą humanę z ryżem i kup
zwykłą bez żadnych dodatków. Ryż zatwardza! Dziecku mozesz podawać
na śniadanie różne kaszki, nie tylko kukurydzianą i ryżową ale także
jaglaną, quinoa, amarantus, drobną orkiszową. Wszystkie smaczne i
delikatne, pasują smakiem do owoców

Ty pewnie masz na myśli te gotowce, które mozna kupić w sklepach? Nie wiem czy
one akurat sa takie dobre. Zamiast tego możesz kupić w sklepach eko (i nie
tylko) całe mnóstwo różnorodnych kasz, które są na pewno wartosciowe i potrzebne
do prawidłowego rozwoju dziecka. Tylko, że tu się trzeba nieco wysilić i
ugotować je samemu (o zgrozo!!!).

Do owoców świetnie pasuje: kasza jaglana, quinoa, amarantus, pęczak, kaszka
krakowska (ulubiony deser Królowej Jadwigi był gotowany z tej kaszy właśnie). A
można jeszcze ugotować dziecku kaszę orkiszową, gryczaną, kukurydzianą i jeszcze
by się pewnie parę znalazło.

Cześć Dziewczyny, mam bardzo podobny problem, tez w styczniu wracam do pracy na
6h, choć wcale mi się to nie uśmiecha :( I też mam problem ze ściąganiem pokarmu
mimo posiadania laktatora elektrycznego.
Moja córcia nie akceptuje butelki (i dobrze), świetnie za to radzi sobie z
łyżeczką. Więc wprowadzamy kaszki i przecierki. Martwię się jedynie pojeniem bo
jedyny kubek niekapek jaki znalazłam od 3go miesiąca służy jej do gryzienia go,
a nie do picia przez niego. Gdzie można kupić kubek Doidy Cup??? Pierwszy raz
widze taki, może udałoby nam się w ten sposób?
A co do kaszek bezmlecznych i bezcukrowych to polecam kaszki Holle. Moja już
wcina orkiszową i dobrze jej to idzie :) A gdzieś czytałam , że w 6-tym miesiącu
(a może w 7-mym?)wystarczy już tylko 5 posiłków mlecznych, reszta może być bez.

Babcia kazala piec z krupczatka, a ja sie Babci slucham. Tyle ze krupczatki
tu nie moge wykryc. Jak pieke z tortowa, to drozdzowe jest duzo twardsze (takie
fajne puchate buleczki w ogole mi nie wychodza) i duzo szybciej wysycha. Pieklam
z orkiszowa 1000 i bylo zdecydowanie lepiej, aczkolwiek to juz troche przegiecie
w druga strone. Bede teraz cwiczyc z roznymi 500+ moze uda mi sie znalezc jakis
dobry erzac dla krupczatki.

Z pierogami doswiadczen nie robilam, nie mam stolnicy. I nie moge kupic,
nigdzie nie ma.

W sieci Polo Market i Lewiatan jest bardzo dobry chleb Inwałdzki z
Andrychowa. Na Tomexie masz różniaste chleby. Ostatnio kupiłam tam
bardzo dobry ciemny chleb na zakwasie z ziarnami. Na Os. Złoty Wiek
przy placu są dwa sklepy z bardzo dobrymi różnymi chlebami. Na ul.
Krakowskiej jest sklep z dobrym pieczywem z Wadowic. W Awiteksie
kupisz dobry chleb góralski, jest tam jeszcze dobry chleb z
ziarnami, taki twardszy, jeśli taki lubisz, ale nie pamiętam jak się
nazywa. Pod Halą targową mają dość dobry chleb z orkiszem. Może uda
ci się kupić chleb taki jaki lubisz. Pozwodzenia.

Są kaszki ryżowe bezmleczne, które można przygotować na wodzie, np takie:



Zawierają jednak od cholery cukru, a jednoprocentowy dodatek proszku owocowego
jakoś nie podnosi znacząco ich wartości

Polecam kaszki Holle, do kupienia w sklepach z ekologiczną żywnością, na allegro
albo w sklepach wysyłkowych. Są np. z pełnoziarnistego ryżu, jaglane, orkiszowe.

Tak, chleb z mąki razowej, bez żadnych zakazanych dodatków. Mąka
orkiszowa oczywiście typ 1850.
Nie wiedziałam, że wafle szkodzą. Są z ryżu brązowego, ma trochę
niższy IG niż biały ryż, a u nas traktowane są jak ciasto, taka mała
przyjemność przy tych wszystkich ograniczeniach.
Dżem bez cukru, fruktozy itp, kupuję taki tylko z samych owoców.
Placki to mąka orkiszowa, woda, jajko, jabłko i cynamon.

Antyka, może będziesz mogła coś podpowiedzieć w sprawie diety,
jakieś pomysły na nowe dania. Kiedy zaczynaliśmy "przygodę" z dietą
bardzo często korzystałam z Twoich pomysłów.

Gdzie mogę kupić candinin?

Badania zawsze robimy w Felixie, lamblie nam na szczęście nie wyszły.

to zależy od twojego budżetu i skłonności metabolicznych?
poza tym ona prosiła o chleb i masło, a ty kupiłaś jej bagietkę... miała prawo
się zdenerwować czy nie? bagietka to dmuchana, alergizująca pszenica (chyba, że
kupiłaś bagietkę orkiszową - w co wątpię) a chleb to chleb, może nawet dodała,
że chce pełnoziarnisty żytni i masło, a nie mix do smarowania zawierający 98%
tłuszczów roślinnych i 2% masła.

chyba musiałaś ją rozczarować!

bassooner napisał:

> (chyba, że
> kupiłaś bagietkę orkiszową - w co wątpię)
Bagietka orkiszowa?? Hmm... W Auchan wypiekają dobry w smaku chleb orkiszowy,
ale mimo, że tak się nazywa, orkiszu zbyt wiele tam nie ma.

> mix do smarowania zawierający 98%
> tłuszczów roślinnych i 2% masła.

O naiwności ludzka!!;) Naprawdę masz nadzieję, że w miksie jest tyle tłuszczu??
Tam jest więcej chemii, niż reszty. Choć masz racją. Tłuszcze to też chemia;)

herbatka.malinowa napisała:

> pamiętacie razowy chleb z dzieciństwa? ciemny, twardy i sycący-gdzie mogę go
dostać w Poznaniu??


Lili powiedziała, gdzie można kupić. A ja proponuje samemu upiec. Są liczne fora
w internecie na ten temat a w sklepach różne maszynki do tego celu. To naprawdę
nie takie trudne. Z mąkami razowymi tez nie ma problemu, także z orkiszową.

popieram!!
Zmiany w Tyńcu są w ostatnim czasie zdecydowanie na lepsze.
Mnisi bardziej otwarci - gościnni, nie tylko na chrześcijan, mają bardzo bogatą ofertę różnych spotkań, rekolekcji.
W remontach zadbano o uwzględnienie kontekstu zabytkowo-przyrodniczego. Znakomite jest rozwiązanie architektonicznej odbudowy Wielkiej Ruiny. Jest tam rzeczywiście bardzo pięknie.
Wreszcie jest się tam gdzie zatrzymać, można zjeść, kupić dobrą książkę i makaron z orkiszu :-). Choć przydałaby się alternatywna tańsza oferta jedzeniowa, co mam nadzieję wnet się stanie.
Ale przestało tam pachnieć "stęchlizną" ;-), a czuje się powiew Nowego.
A to że mnisi wysilają pomysłowość, wykazują się inicjatywą by się utrzymać i zdobyć środki na utrzymanie zabytku - wydaje mi się absolutnie konieczne.
Popieram!!

jest sklep ze zdrową żywnością na Struga, niedaleko targu, w takim
pawilonie (tam też jest jakiś sklep z firanami), bardzo dobrze
zaopatrzony
jest też na Moniuszki, koło Camy (no, tego sklepu z zegarkami ),
jest też coś na Ustroniu, w jednym z wieżowców, ale słabo zaopatrzony,

jeśli chodzi o bezglutenowe pieczywo, to polecam takie wafle
okrągłe ryżowe lub kukurydziane, do kupienia wszędzie dzieciaki je
lubią (tylko muszą być w odpowiednim wieku, bo to jednak twarde),
są też biszkopty bezglutenowe... no chyba, że to dla Ciebie (nie wiem, w jakim
wieku masz dziecko, chodzi o karmienie piersią?)

jest też coś takiego jak pieczywo orkiszowe-tam glutenu jest mniej,
ale najlepiej zapytaj w sklepie (z doświadczenia polecam ten na Struga),
tylko najlepiej, jakbyś trafiła na taką starszą panią, jest bardziej
zorientowana od tej młodej

Po co kaszka?
Pani doktor, drogie mamy...

Kilka pytań o kaszki...

1.Czy zdrowemu,prawidłowo przybierającemu na wadze,karmionemu
piersią i zupkami mięsno-jarzynowymi 7 miesiecznemu dziecku
potrzebna jest kaszka? Jakie wartości odżywcze mają kaszki?

2.Czy kaszki ryżowe mogą powodować zaparcia? (Tak chyba jest w
naszym przypadku, choc nie mam pewności)

3. Dlaczego na polskim rynku dla najmniejszych dzieci dostepne są
tylko kaszki ryzowe bądz kukurydziane, czy kaszki z innych zbóż nie
są bardziej wartościowe? np Kaszka Jaglana, Orkiszowa? ( Udalo mi
się kupić w sklepie z ekologiczną żywnością szwajcarską bezglutenową
kaszkę jaglaną, bez cukru, dla dzieci po 4 msc. Jest pyszna!)

4. Po jakim czasie od rozpoczęcia wprowadzania glutenu w małych
ilościach ( wg schematu zywienia) mozna podawać dziecku pełne
posilki glutenowe-np kaszki pszenne, wielozbożowe?

5.Dlaczego kaszki na Polskim rynku mają tyle cukru i maltodekstrynę
w składzie???

Ja kupilam kaszke orkiszowa (Dinkel) Holle i chce ja dodawac do
ryzowej lub do obiadku w ramach ekspozycji. Ale jeszcze nie podalam,
bo maly nie skonczyl 5 miesiecy. W kazdym razie wydaje mi sie
wygodniejsze dosypywanie lyzeczki takiej ekspresowej kaszki dla
dzieci do innej, bezglutenowej, niz gotowaniej tej nieszczesnej
mannej.

Dziękuję za odpowiedz.
Mysle zeby spróbowac z ta kaszka jaglana. Sprobuje kupić tą z Holle bo czytałam
o niej pozytywne opinie. Zastnawiam sie tez nad ta orkiszowa tylko mam pytanie:
jak to jest z jej podawniem jesli podaje sie manna ( (od poczatku 6 mca ilosc zg
ze schematem). Czy jeśli zacznę podawać orkiszowa na noc to wtedy juz nie moge
podawac tej manny do zupki bo bedzie za duzo glutenu czy jak to jest???
I jeszcze jedno pytanie techniczne:)przez jaki smoczek najlepiej podawac
zageszczone mleko? Generalnie uzywamy Aventu z tym ze jak kiedys probowalam
wlasnie dodac manny do wieczornego posilku to zwykly smoczek (trojprzplywowy z
trzema dziureczkami:)) sie zapchał gdy zas sprowalam ten trojprzeplywowy do
gestszych pokarmow i papek z wielka dziurka mala zaczela sie strasznie
krztusic:( moze ktos cos podpoweidziec. Zalezy mi na podawaniu kaszki butla bo
mala rzadkich pokarmow nie chce jesc lyzeczka i wszystko wylewa.

Czy jeśli zacznę podawać orkiszowa na noc to wtedy juz nie moge
> podawac tej manny do zupki bo bedzie za duzo glutenu czy jak to
jest???
tak. dopiero po dwóch miesiącach podwaja sie dawke glutenu a po
kolejnych dwóch zaczyna sie podawać prpdukty glutenowe (pieczywo,
kaszka glutenowa jako samodzielny posiłek)
Co do smoczka, to ja sobie radziłam przecinając smoczek ostrymi
nozyczkami do paznokci na krzyż..wtedy dziurka rozwierała się tym
bardziej im mocniej ciągneło (ssało) dziecko..smoczek musiał byc
nowy, z tym, ze wtedy trzeba było samodzielnie wypalać lub wycinać
otworki w smoczkach, takie czasy :).. to były sposoby "kryzysowe"..z
tego co widziałam mozna juz kupić takie smoczki, z
gotowym "krzyżowym" otworem, chyba też Aventu, pakowane po dwa w
komplecie

Powiedzcie jak wyglada takie pudełko z kasza orkiszowa dla
niemowlat? bardzo bym chciała kupic ale nie wiem jakiej firmy i
gdzie to mozna dostac. Mam kasze orkiszowa ale zwykła, nie ma tam
nic napisanego ze to specjalnie dla dzieci. Czy taka kaszke najpierw
trzeba oddzielnie ugotować a potem dodac do zupki?

a na tzw. śpiocha nie próbowałaś mu podawać mleka?
Wg mnie to za długa przerwa od 17 do 6 rano. Mały ma pewnie już
rozciągnięty żołądek (o ile to możliwe u takich maluszków - tak na
logikę myśląc) i pewnie potrzebuje większej porcji jedzenia.
A może zamiast kaszek takich błyskawicznych czyli z dużą zawartością
cukru, spróbuj podawać np. jaglaną, jest bezglutenowa czy orkiszową
(ta już glutenowa). Na allegro można kupić takie specjalne dla
niemowląt, ale można kupić normalne, zmielić w młynku do kawy na pył
i zrobić na wodzie/mleku i do tego jakieś owoce dodać.
Może porozmawiaj z pediatrą na ten temat. Wg mnie bez mleka przed
snem i nocnego to pije trochę za mało. A co do wagi to napewno
wysmukleje jak pójdzie na nóżkach.

Joshima, mam już ryżową...
Młody po pierwszym podaniu, jest bardziej treściwa niż kleik. W
składzie jest tylko mąka ryżowa i witamina B1. Jest wyraźnie
napisane, że bez cukru i tych wszystkich ustrojstw, których samo
czytanie mnie wk... (maltodektryna, siarczan cynku, sacharoza, kwas
cytrynowy... ).

Czekam jeszcze na razową i orkiszową, bezglutenowe, bo mają ważność
3-4 tygodnie od otworzenia, a że do ekspozycji tylko łyżeczka
potrzebna, to szkoda całą paczkę otwierać.

Kupiłam tu: amarantus.pl/
Na allegro są po 15 zł.

Piekę chleb na zakwasie!
Od kilku tygodni piekę chleb na zakwasie! Jest smaczny , a jaki zapach w domu.
Z racji tego że jestem wielbicielką chleba razowego to na razie tylko taki
piekę dla siebie, parę razy upiekłam chleb mieszany dla przyjaciółek.Uważam że
chleb razowy w Polsce jest marnej jakości i dlatego zastrajkowałam ...
PIEKĘ I JUŻ!

Dla chętnych które mają ochotę na przygodę z zakwasem polecam ta stronę:
www.chleb.info.pl/index.php?id=2
Ja swojego zakwasu nie hodowałam dostałam go z piekarni więc miałam troszkę
łatwiej

Polecam dla wytrwałych na prawdę warto!

ps. kiedyś kupiłam "chleb orkiszowy" patrzę na skład w domu a tam maka
orkiszowa 2% normalnie śmiech na sali, wiadomo ta mąka kosztuje ponad 10zł za
kg. więc jest b. droga.
Ja uwielbiam chleb żytni razowy, moje dziecko woli bułki, te jednak muszą być
z przewaga mąki pszennej oczyszczonej, ponieważ razowe czyste nie dają się
formować, ale wszystko jest na stronie napisane.

Miłej lektury !

Kupuję mąkę na chleb, pszenną typ 750, żytnią i orkiszową w sklepie
przy młynie krakowskim. Ale taką mąkę dostaniesz w sklepie ze zdrową
żywnością, lub w innych sklepach na stoiskami ze zdrową żywnością.
Poza tym tak jak pisze poprzedniczka możesz kupić np. mąkę
poznańską, która nadaje się na chleb, dołożyć trochę otrąb, lub mąkę
żytnią na żurek. Chleb wychodzi bardzo dobry. Ja nie mam maszyny do
chleba, robię go ręcznie, dla mnie to 10 minut roboty, piekę w
keksówkach w piekarniku. Właśnie w tej chwili zajadam się
przepysznym chlebem, który upiekłam dzisiaj. Powodzenia.

Automat do pieczenia chleba (Tchibo)
ktoś kupił? bo ja tak. upiekłam na razie 1 chleb i wzięłam nie tą
mąkę co trzeba (jakąś razową orkiszową) i nie bardzo mi smakował.
Polecacie którys z dołączonych przepisów? w sumie nie wiem po co
kupowałam ten automat;/ pewnie będzie stał i się kurzył. ech

Też mam lae jesli będziesz kupowac to kup o 2 mieszadłach, ja mam o
jednym i w sumie to mały ten chlebyś wychodzi.

A piękę w nim ciata chlebki -bananwy tez robiłam, marchwiowy dla
dziecka itp.
Dżemik tyż.

A mąkami sie bawię różnymi - takie mieszane chlebki drożdżowo
zakwasowe z amarantusem, orkiszem, mąką owsianą - płatkami,
orzechami, sezamaem , siemieniem, łycha powideł sliwkowych - super
kolor dają - mogą byc też po prostu zmikwoaane suszone śliwki.

Mam ze 3 lata- czasem piekę codziennie- czasem np 2-3 mies mi isę
nie chce, ale zawsze wracam.

Ostatnio też ciasto na pierogi urabiałam w maszynce, ma też opcję
ciasta na pączki - fajne

...zachcianek mi przybyło )
Trafiłam na program Ewy Wachowicz "Ewa gotuje" (kiedyś już raz
obejrzałam) i bardzo mi się spodobał. Dzisiaj było o przyrządzaniu
potraw zgodnie z grupą krwi, np. zupa brokułowa dla grupy A.
Dla mojej i męża grupy krwi była wątróbka drobiowa... A niedawno mąż
kupił wątróbkę bo miał apetyt na smażoną z cebulką, ale przegrał z
kotami... zjadły wszystko na surowo.
I co ciekawe Ewa Wachowicz poleca mąkę orkiszową, a ja o niej i nie
tylko pisałam na zaprzyjaźnionym forum, ale chyba nie wzbudziła
większego zainteresowania.
www.ewawachowicz.pl/ewa-gotuje-odc0.htm
www.teleman.pl/forum/t-28-ewa-gotuje-przepisy.html

spokojnie da sie skomponować dietę. ale jeśli podstawą jadłospisu dziecka jest
nabiał, początki będą trudne.
a dlaczego jajek nie może? zresztą, w razie czego masz przepiórcze.

chodzi o nie podawanie cukru w jakiekolwiek postaci. fruktoza też jest słodka.
powinnaś też ograniczyć słodkie owoce, nie podawać np bananów.
bo robale lubią słodkie i jest to też dobra pożywka dla grzyba.

białą mąkę można zastąpić żytnią, orkiszową z pełnego przemiału. kupisz mnóstwo
makaronów: gryczany, kukurydziany, orkiszowy, żytni.
jest tyle dobrych kasz, chyba dziecko jadło do tej pory?

na obiad np gęsta zupa z kaszą, tzw. danie jednogarnkowe.

A co do diety, wiem co to znaczy jak dziecko chce jeść w kółko to samo i wychodzi, że je tylko pare potraw, ja poporstu oszukuje dziecko kombinuje ile sie da. Co do pszenicy, po co ją uzywasz skoro jest tyle innych mąk, a akurat poszenica jest najgorsza, ja długo uzywałam maki żytniej i kukurydzianej i z tego robiłam, naleśniki pierogi wszystko co mozna- jak dziecko toleruje jajko to tym lepiej bo wszystko da sie wtetdy z tej maki i jajka zrobić, Ja nie moge białka, wiec gożej było mi upiec naleśnika z maki żytniej , bo troche si erozwalałam. Najlepiej piec małe nalesniczki jak racuchy, a i makaron mozna zrobić z takich mąk. Polecam makę orkiszową, może dziecko bedzie tolerowało, jest zdrowa i w smaku ok. Są do kupienia makaraony orkiszowe z dużych marketach, w Ekosferze ( sklep ekologiczny) można kupić makaron ryzowy, kukurydziany.Zamiast cukru, to ja wole polać makaron czy nalesnika musami dla dzieci owocowymi, tymi w których nie ma cukru, w oststeczności posypuje gluzkozą.Ale przechodzi wszystko z musami, bez cukru. My tak długo żyłyśmy i było ok,a jak zaczełam szaleć z cukrem i ciastkami i makaą pszenną to mi dzieciak poupadł na zdrowiu, więc znów rwcaamy do zdrowego żywienia.Głowa do góry, wszystko da sie zrobić i jakoś pokąbinować.

Ja mierzę dziecko najwyżej raz na pół roku. Dziecko rośnie w tym wieku średnio 1
cm na 2 miesięce. Pomijam juz kwestie dokładnośi pomiaru w takim wieku.
A co do kup:
1. jak nie masz kontroli nad babcią - nie masz kontroli nad tym co je dziecko
2. znane mi (choć u ciebie mogą być inne) bułki orkiszowe zawierają drożdze. Ja
bym testowała orkisz poprzez płatki lub mąkę.

Kruffa

PRODUKTY DOZWOLONE:
· ZIEMNIAKI
· KASZE, PŁATKI OWSIANE, KUKURYDZA (oprócz kasz pszennych)
· RYŻ CIEMNY NIEŁUSKANY
· PIECZYWO żytnie, orkiszowe na zakwasie, ryżowe
· RYBY, MIĘSO (z wyjątkiem wieprzowiny) wędliny drobiowe lub wołowe,
najlepiej pieczone w domu.
· JAJKA jeśli nie są alergenem
· WARZYWA dobrze żuć
· KWAŚNE OWOCE jabłka, grapefruity, kiwi
· OLIWA Z OLIWEK tłoczona na zimno
· ZIARNA dyni, słonecznika, siemię lniane
· NAPOJE: woda (niegazowana), herbata (najlepiej ziołowa, lub czarna
słabo parzona), herbaty owocowe jednoskładnikowe, soki naturalne wyciskane z
warzyw lub kwaśnych owoców.
· PRODUKTY MLECZNE najlepiej jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii
dopuszcza się dopiero w drugiej fazie diety i tylko wtedy, gdy nie są
alergenami.
· Preferować raczej produkty z mleka koziego, owczego niż z krowiego.
Unikać mleka pasteryzowanego.
· Pod koniec okresu diety konieczna jest terapia przeciwgrzybicza
(konieczna próbka stolca!).
· Pieczywo CHLEB PRABABCI, chleb żytni na zakwasie z Radzymina. Chleb
chrupki CHABER (zielony), chleb chrupki żytni i z sezamem marki. SCHULSTAD,
wafle ryżowe. Makarony razowe. Do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością.

Chleb bez drożdży to chleb robiony na proszku do pieczenia. Chleb na zakwasie
też ma drożdże. Raczej ciężko będzie kupić chleb bez pszenicy, prawie wszystkie
ją mają, nawet te żytnie czy orkiszowe. Jeśli chodzi o dietę przy grzybicy to
chleb w ogóle nie jest zalecany. Jeśli już to trzeba piec samemu,z pełnego
ziarna. Gdy ktoś oferuje ci w leczeniu grzybicy antybiotyki, to daj sobie spokój
z takim leczeniem stracisz tylko pieniądze i zdrowie. Kup pół litra czystego
spirytusu i korzenie chrzanu. Wymyj i pokrój drobno korzenie (może być starty na
grubym tarle) i wypełnij chrzanem butelkę, potem zalej spirytusem. Odstaw na 3
tygodnie, potem przecedź i pij po ok 1cm3 dziennie (dorosła osoba). Bardzo dobry
i niedrogi sposób na grzybicę jelit!

" podskoczenie"cent to sprawa mody -jeszcze miesiąc temu płaciłam za jedno
kilogramową torebkę chleba orkiszowego 6 zł .Wczoraj u "Piotra i Pawła" mąka
była po 9,79 a w "Irenie"10 ,89.
O orkiszu i jego właściwościach pisała i zalecała stosowanie św. Hildegarda.
Handlowcy chcą zarobić .Trzeba by było kupić samo ziarno.aga

Zachęcona Waszą dyskusją na temat orkiszu kupiłam sobie chlebek
orkiszowy-8 kromek.Przeczytałam składniki i stwierdziłam,że to
wielkie oszustwo.Podstawowym składnikiem jest mąka żytnia i pszenna,
a tylko 7,2% mix orkiszowy. Poza tym E300,E920, a to chyba
polepszacze.Szkoda pieniędzy.Ja kupuję taki chlebek
pełnoziarnisty.Bardzo mi smakuje,ale trzeba mieć zdrowy żołądek,bo
to taki zakalcowaty, niby bez polepszaczy.

Dziękuję Hasi-tess !
Natychmiast sprawdzę wyniki.
Co do zmęczenia to bardzo łatwo jest na to sposób należy jeść
produkty zawierające orkisz ! Jest chleb, mąka, makaron, ciastecz
itp. Wszystko do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością.

W ciąży nie jestem i teraz jak to wszystko wiem o hasi i czytam o
problemach z zajściem w ciążę to dziekuję Bogu że urodziłam dwoje
dzieci. Nie miałam żadnych problemów z zajściem w ciążę ale co
ciekawe rodziłam dzieci bardzo duże: pierwsz 4,5 kg drugi 4 kg i po
porodzie dzieci miały wyskoki poziom bilirubiny pierwsze dziecko 15
drugie 24 i było szykowane do transfuzji ale obyło się bez tego.
Dopiero przy drugim porodzie lekarka zwróciła uwagę na to że mój
organizm musi mieć bardzo dużo przeciwciał bo nie chce "odrzucić"
dziecka i broni się przed porodem. Dodam że ciąże znosiłam
rewelacyjnie w pierwszej tylko utyłam prawie 30 kg jedząc powietrze
w drugiej nic jedząc wszystko i w każdej iości!

ja odkryłam ostatnio bardzo fajne,bez mleka,cukru i niektóre bez
glutenu kaszki jaglaną,ryżową i orkiszową /ta z glutenem/można je
kupić w sklepach eko ,produkuje je bodajże niemiecka firma "Holle".
bardzo fajne bo przede wszystkim bez cukru i mleka.są tam również
inne "bardziej zaawansowane" z mlekiem i owocami ale my nie
korzystamy jeszcze córka ma 8 miesięcy i karmie piersia .
pozdrawiam

nie wiem, jak jest teraz w polsce, mieszkam w niemczech. tutaj jest kilka kaszek
bez cukru - ryzowa, grysik, jaglana, gryczana i wiloziarnista. takie znalazlam.
aha i jeszcze orkiszowa.
wiem, ze w polsce byla (kilka miesiecy temu) kaszka bez cukru ryzowa (bobovity
chyba, ale nie dam glowy) i kukurydziana (ta sama firma, co ryzowa). to byly
kaszki bezmleczne. w marcu kupilam ta ryzowa, ale kukurydzianej juz nie moglam
znalezc w zadnym sklepie! nie wiem, moze wycofali?
teraz tez sie wybieram do polski i biore kaszki bez cukru z soba! wole nie
ryzykowac

``````````````````
kurczak: 03.03.05

płatki owsiane
Dziewczyny mam pytanie. Mój synek (14 mcy) przestał lubic kaszki a kanapek
tez nie lubi.
Zauwazyłam że jeszcze zje ta kaszkę jak cos w niej jest więc kupiłam
mieszankę płatków (owsiane,orkiszowe, pszenne i jeszcze jakies). Mam pytanie
czy mozna to po prostu wsypac do kaszki czy powinnam to najpierw zalac
wrzątkiem albo zagotować??
NIe mam pojęcia bo nigdy tego nie robiłam.
Moge was prosić o jakieś przepisy.

nie weim czy uwierzysz ale nie dodaje śmietany itp raz dodałam do
zupy mleko ryżowe ale nie ciekawe to było sojowe odpada teraz
odpadnie nam pewno i owsiane bo mała od wczoraj cała zsypana po tym
jak zrobiłam jej na nim owsiankę a jeśli chodzi o zupy to nie
samkują jak te dla dorosłych doprawiam naprawdę tylko solą morską i
ociupinka pieprzu a żeby zupa miała wyrazniejszy smak nie była tak
całkiem mdła warzywa podstawowe czyli u nas marchew cebule por i do
niektórych zup czosnek(pietruszka i seler u nas niestety uczulają)
podsmażam wtedy zupa jest o niebo lepsza nie dodaje żadnych kostek
rosołowych ani vegety mój mąż wogóle zup nie jada więc ja i mała
zajadamy się takimi a żeby zupę zagęscic rozrabiam wodę z maką
orkiszową o kupienia w sklepie ze zdrową żywnoscią albo dodaję kasze
jaglana np do zupy kalafiorowej ona jak sie rozgotuje to zagęszcza
zupę mała przepada za taka zupa z tłuszczu dodaje tylko masło
sklarowane lub olej rzepakowy ponieważ oliwa z oliwek u nas uczula

Magdo,

nigdy nie podawałam kaszki na modyfikowanym. Raz taką kupiłam i moja córka
wypluła na kilometr - to jest koszmarnie słodkie!
Na wieczór robiłam kaszkę czy też poprawnie mówiąc kleik na wodzie z dodatkiem
owoców. Robiłam różne kleiki orkiszowe, z prosa, pszenne. A potem w łóżku
dostawła pierś - czyli to była taka kaszka na raty. Gdy miała ok. roku zaczęłam
jej od czasu do czasu dawać kaszkę orkiszową na mleku krowim, normalnym z kartona.

W Kielcach szukałam ale nie znalazłam. Mają tylko jakieś tabletki suplementy
diety, bezglutenowe, bez laktozy itp. Natomiast nie znalazłam takich swojskich
rzeczy. Ostatnio w Krakowie kupiłam sobie wspaniałe przyprawy Dary natury oraz
mąkę orkiszową Babalscy. Mają tam mnóstwo herbat, mąk, a nawet kawy orkiszowe.

Tu są różne przepisy:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=77827954
Mogę Ci też wysłać mailem te, które mi dziewczyny przysłały:)
Ja używam mąki takiej, jaką mam - na razie udało mi się kupić pszenne 650 i
1000, orkiszową.Nie umiem kupić żytniej. Mam też kilka mieszanek z lidla.

Szczecin - gdzie kupic semoline, maki razowe itp
Witam,

I zapytuje gdzie w Szczecinie i okolicach mozna kupic roznego typu
maki. Zalezy mi przede wszystkim na semolinie z pszenicy durum,
makach razowych, orkiszach i tego typu produktach. Nie jestem z
samego Szczecina wiec ciezko mi znalezc takie (zapewne male) sklepy.
Prosze o pomoc.

e tam
>Tracą godziny w mniemaniu, że kupili coś dobrego i tanio,
bez porównania cen i jakości kupionego towaru.<

dziś kupilam cos dobrego i tanio, w Auchan: Culinaria Italia
Koenemanna, za niecale 53 zł (co za uczta dla oka i ducha, nie mogę
się doczekać, kiedy zaczne gotować); poza tym na przykład liście
szpinaku za 5 zł czy cos okolo, mąke orkiszową, dwie butelki Rioja
(dobry wybór przyzwoitych win) i trzy gatunki grejpfrutów; nie
śmierdziało (dlaczego miałoby śmierdzieć?) i nie mam poczucia
utraconego czasu
wystarczy trochę zdrowego rozsądku i nie ma problemu
generalizowanie, jak we wszystkim, wiedzie do błednych wniosków, a
ekstremizm w każdej postaci jest śmieszny na początku, a groźny na
końcu

Mąkę orkiszową kupiłam w zeszłym tygodniu w sklepie przy pętli w
Starych Bronowicach w cenie 5.85zł. Inne mąki też tam widziałam, ale
nie patrzyłam na ceny. Jeśli mnie pamięć nie myli, sklep nazywa się
Organic Planet.
Mąki razowe, w tym żytnią, można kupic w sklepach "eko" i chyba
tylko w Galerii Cenrum są takie ceny.

Do sosu pewnie tez mozna, ale nie bardzo sie oplaca. Ja uzywam zamiast wedliny /
ktora jadam rzadko, a latem jeszcze rzadziej: no chyba ze kupie, pedze do domu i
zjem od razu /.
Dodaje ja np. do takiego przepisu letniego:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=62930606&a=62933953
Nie zawsze jest to makaron: czesto salatka z orkisza albo 3 zboz. Sposob
robienia podobny.
Puszki te kupuje wlasciwie latem: dobrze jest miec je w spizarni, a poza tym
latem sa wlasciwie stale w promocji.

Polecam platki z pelnego przemialu:pszenne,5-
zboz,jeczmienne,orkiszowe,do kupienia w sieci EKO.
jesli mozesz jogurty to z naturalnym b/cukrowym,jesli nie to nie
gotowac,zalac goraca woda,przykryc i lekko miekkie zjesc.Nauczylam
sie jes produkty p.przemial bedac na Montigniacu,dziala
rewelacyjnie.Otreby zytnie nieoczyszczone takze.Czym jasniejsze i
czyste tym bardziej rozleniwia jelita,jak biale pieczywo

Kleik nie ma wiele witamin ani minerałów, a kaszki są bogatsze w te składniki
m.in. w żelazo. Można kupić kaszki z pełnego przemiału i bez dodatku cukru i
owoców, np. Holle - jaglana, płatki owsiane, manna, orkiszowa itp. Takie kaszki
są zdrowym i potrzebnym składnikiem diety. Pełnoziarniste zboża są w podstawie
piramidy żywieniowej, a niemowlęciu nie dasz przecież pieczywa.

ja bym radziła zacząć od kleiku kukurydzianego i ryżowego (można go
zrobić na gęsto). Jak dzieciowi zasmakuje spróbuj kupić kaszki Holle
(są w necie i niektórych sklepach z żywnością eko). Są bezcukrowe i
smaczne bardzo, wybór większy bo są i jaglane i owsiane i orkiszowe
(te dwie ostatnie z glutenem), a ryzowe są z pełnego ziarna. Tyle,
ze są droższe niż Nestle czy inne bez problemów dostępne w sklepach.

Sposób podawania: na początku możesz z butli, o ile dzieć z butli
je. Tyle, ze rzadkie musi być. Ale ja bym radziła zaryzykować
łyżeczkę. Dziecię na półleżąco, położyć mu łyżeczkę na języku i
niech sobie radzi. Po dwóćh trzech podaniach, będzie sobie radził
całkiem sprawnie, a Tobie ta nauka zaprocentuje, jak podasz bardziej
brudzące potrawy

Jak dziecko nie ma skazy białkowej, to można dodać kaszkę bobovity.
Niestety jak dziecko ze skazą, trzeba się męczyć ze zwykłą kaszą manną.
W sklepach ekologicznych można czasem kupić inne kaszki glutenowe dla niemowląt,
łatwiejsze w przyrządzeniu, np. owsianą, orkiszową.

Kup otręby orkiszowe lub pszenne. Na początku 1 łyżka rozmieszana w
przegotowanej ciepłej wodzie na papkę. Podaj po godzinie odstania.Trzy razy
dziennie stopniowo zwiększając ilość otrąb.Mama nie ma błonnika w jelitach a
"pałeczki " swoją drogą tylko nie cały czas.Ja to stosowałem i pomaga,po
tygodniu już jest wyregulowane.Miałem problem z selolem. Nie wiem jak z tym
żelazem i w jakiej postaci je podajesz ale żelazo powoduje zawsze rozluźnienie.
Np. suszone śliwki,morele podaje się przy zaparciach bo zawierają skondensowaną
ilość żelaza.

U mnie mąka na chleb to właśnie mąka do codziennego użytku ;) -
piekę codziennie chleb. Kupuje na www.bogutynmlyn.pl bo mają tam
bardzo duży wybór mąk, których w najlepiej zaopatrzonych sklepach
się nie znajdzie. Do tego zakwas w proszku, drożdże w proszku. Moim
zdaniem nie opłaca się kupować u nich mąki pszennej typ 850, bo
wygląda bardzo podobnie do 550, a jest jednak droższa od niej.
Kupuję pszenną, orkiszową, żytnią, ostatnio kupiłam lnianą. I od
razu 5 lub 10 kg woreczek, bo tak wychodzi taniej, a - jak napisałam
wcześniej - piekę chleb codziennie.

Poduszka rozgrzewająca
Gdzie mogę kupić coś takiego? Szukałam, szukałam i nie ma :( Są poduszki z
orkiszem, materace gorczycowe, albo z magnesami, ale to nie to. Chodzi mi o
poduszkę zwaną w Niemczech kornerkissen. Taka wypełniona ziarnami, prosa czy
pszenicy, albo jakiejś innej mieszanki. Poduszkę taką wkłada się do
mikrofalówki, a potem układa na bolącym miejscu(kręgosłup)i mioodzio. Czy u
nas można coś takiego kupić? Może ktoś ma taka poduszkę i może mi podać
sklep, albo chociaż linka do tego?

Polecam Carrefoury - jest tam duży wybór różnych mąk razowych (np.
orkiszowa, której nigdzie indziej nie widziałam), zawsze duży wybór
kasz i strączkowych, orzechów, pestek. Mają też zawsze dużo warzyw i
owoców, w tym np. kilka odmian jabłek, a nie jak w większości
supermarketów jabłka odmiany "polska" i "holenderska". Ryby też są
świeże. W sklepach ze zdrową żywnością (są internetowe) można kupić
zupę miso instant, indyjskie przyprawy, spiruline i inne algi i już
można ugotować sto różnych zdrowych potraw.

no i nie mam gdzie kupić mąki. Z tym
> jest w ogóle problem - żytnią jeszcze się znajdzie, ale pszennej
> chlebowej nigdzie nie widziałam. No przepraszam, widziałam w
jednym
> sklepie ekologicznym - 6 zł za kilogram

Make żytnią chlebową (750) kupisz w Internecie, za ok. 2zł/kg (plus
koszty wysyłki - ale do chlebków mieszanych-pszenno zytnich wychodzi
jej na tyle mało, że w sumie nie wyjdzie Ci drogo). Czasem pojawia
się w Auchan (prod. Gdańskich Młynów) - wtedy kosztuje ponizej 2 zł.
W tej samej cenie kupisz w Internecie mąke pszenną chlebową (750),
ale z powodzeniem mozesz ją zastapić mąką z supermarketu o liczbie
650 - to ta najtańsza, zwykle "no-name".

Ja kupuję tu:

www.chlebpolski.pl
www.mieszanki.pl

Można tam kupić też różne fikusne maki (np. orkiszową) oraz dodatki,
np. słód litewski, tańsze drożdże instant.
Z gotowych mieszanek korzystam rzadko, wypadają drogo.
Ostatnio upiekłam też chleb na zakwasie (w maszynie), ale
rzeczywiście jest to b. pracochłonne (albo inaczej - uwago- i
czasochłonne:-))

W razie czego chętnie służę radą na priv.
Pozdrawiam
mary_ann

Dlaczego mówisz, że pieczenie chleba w piekarniku jest arcytrudne.
Przed chwilą wyciągnęłam 2 wspaniałe chleby z piekarnika. Wyrabiałam
je rękoma tylko 10 minut, jaki w tym proble, jak trudność; ruszyć
łapkami kilka razy, toć to gimnastyka dla rąk wyśmienita. Dodam, że
nie robię z gotowych mieszanek, jak zobaczyłam co się składa na
mieszankę, to wolę kupić sobie sama mąkę pszenną i żytnią, lub
orkiszową i sama zrobić mieszankę.

Ja kupuję w dwóch zwykłych dobrze zaopatrzonych sklepach
spożywczych. Tak samo jak mąkę żytnią, otręby żytnie, pszenne i
orkiszowe, mąkę gryczaną i orkiszową. Do koloru, do wyboru.Produkty
pochodzą z gospodarstwa Agrobiotest. Telefon 023 696 76 90.(z
opakowania) Może zadzwoń i dopytaj, gdzie w twoim mieście można
kupić takie produkty.

ja jem sporo - misiek tylko cycus i ziemniaczek i marchewka.
Owocow nie daje - na jablko jest uczulony(kiedys sprawdzalam - ja
jadlam, mis dostal czerwonych polikow:(:(
wiec:
chleb zwykly, bulki jasne( po ciemnych cos sie dzieje generalnie),
margaryne rama olivio (flora tez byla oki)
na wedline pieke sobie karczek, a ostatnio szynke
przepadam za boczusiem :D
jajka i wszystko co mozna zrobic z jajka i maki.(dzisiaj na obiad
nalesniki:D - bez mleka :)
ryz
makaron
kasza jeczmienna
kurczak i podroby z kurczaka ( zoladki w zupie, watrobka na drugie)
indyk..(nie lubie, wiec bardzo rzadko)
ziemniaki i marchewka
banany ( nie za duzo bo lekko wzdymaja...ale tak 2 na dzien zjem :)

obiady mam skromne, sniadania obfite, kolacje...nienajgorsze :) tez
aha pije herbate rooibos i melise no i troche wody mineralnej -
misiek tez to pije.
wprowadzam amarantus sobie do diety, no i odkrylam make orkiszowa -
(omlet pyyycha)...kupilam jeszcze make zytnia ( zamierzam piec
chlebek ) no i maz dostal make z amarantusa - jeszcze nie
wyprobowalam.
w przyszlym tygodniu chce sprobowac dodac do diety buraczek.
i sobie i miskowi, do tej pory nie probowalam, bo musialabym
gotowac osobno dla siebie i meza - zwyczajnie mi sie nie chce :)
on buraczka ..no nie za bardzo moze:)
potem nie wiem.
przydalo by sie miesko albo jajko - zobaczymy.

Ja mam jeszcze uwagi do tego:
1. wytrwaj przy diecie! daj sobie i dziecku przynajmniej miesiąc bez
wpadek typu ciacho (u nas wysypka zeszła po 5 tygodniach!) a potem
pojedynczo wprowadzaj kolejne warzywa i kasze. Z owocami ostrożnie,
z mięsem najbardziej uważaj.
2. uwaga na orkisz - to odmiana pszenicy (gluten)
3. z warzyw bezpieczny jest zazwyczaj ziemniak, burak, brokuł i
kalafior ale lepiej z mrożonek taki zeszłoroczny niż ten ze straganu
4. owoce na początek wogóle bez a następnie: jabłko, gruszka, śliwka
5. zupy zagęszczaj ziemniakiem, ja jadłam 2 zestawy na przemian
ziemniak+burak i ziemniak+brokuł do tego oliwa
6. ciastka z kleiku kukurydzianego i ryżowego na margarynie
bezmlecznej
Pieczywo może bardzo nabałaganić, ten wątek z pieczywem chrupkim
kukurydzianym czy ryżowym jest bardzo trafiony. Nie tylko o pszenicę
chodzi ale o mleko w bułkach i wszelkie polepszacze jesz to
codziennie i może dlatego nie widać poprawy.
Jako dopalacz energetyczny znakomity jest amarantus, kup ziarno i
ugotuj. Do tego mleko ryżowe + cukier i masz michę bardzo sycącego
jedzonka. Ja po takiej kolacji rano mam morze mleka w piersiach.
Kupuj mięso i gotuj w wodzie. Potem zmiel i dodaj oliwę albo
ziemniaka i masz pastę do pieczywa.
Rzadko uczulają ogórki, cukienie, kabaczki, patisony.
Generalnie sprawdza się zasada zrób sobie sam czyli jak najmniej
gotowych produktów sklepowych to pracochłonne ale wychodzi na
zdrowie całej rodzinie
trzymam kciuki

Alergolog kazała ci jeść te kilka produktów, tylko dlatego że pierwsze dziecko
ma alergię????!!!! Ja byłam całą ciążę na diecie (zalecenie alergolog), bo
pierwsze dziecko ma silną alergię, ale taką dietę jak twoja stosuje się gdy jest
naprawdę bardzo źle i nie można dojść co uczula dziecko.
Kurczaka jeść możesz, ale bez wywarów, choć ja bym go ograniczyła do minimum. Z
mięs nie jedz jedynie cielęciny i wołowiny. Dziecko ma kolki, źle przybiera na
wadze?
Jeśli nie ma kolek to jedz spokojnie brokuły, kalafior, cukinię, kalarepę,
marchew, pietruszkę, fasolkę (ale nie fasolę) - w sumie możesz spróbować jeść
wszystkie warzywa oprócz selera, pomidorów i papryki. Może jedz je gotowane a
nie surowe. Ze świeżymi owocami jest gorzej, ale można kupić mrożone wiśnie,
śliwki, jagody, porzeczki. Poza tym są melony (jeść łyżeczką i zostawić ok. 1 cm
miąższu w skórce) i pojawiają się powoli arbuzy. Myślę, że możesz (po dokładnym
umyciu i wyjęciu ze skóry tak aby nie dotknąc miąższu) jeść babany. Ten owoc
należy do mało uczulajacych, jedyny problem jaki jest to z chemią na skórce.
Możesz jeść prażonego słonecznika - z cukrem smakuje jak sezamki.
O ile dziecko nie ma kolek to chleb na zakwasie (żytni) też możesz jesć,
ewentualnie bułki orkiszowe. Pszenicę ograniczyłabym do minimum.

Kruffa

Jak zwykle zapomnialam napisac, ze w przedszkolu dzieci mialy wykluczone 'tylko'
slodyczy - cukry proste, i pokarmy mleczne. Poza tym to tam byl np. chleb
pszenny w ich diecie. W domu trzymalam sie diety bardziej scisle. Ale raz w
tygodniu od poczatku pieklam malo slodkie ciasto. Maslo jedlismy, ale np. nie
bylo jogurtow itd. Chleb kupilam tylko zytni na zakwasie, czasami pieczywo
orkiszowe. Na imprezach na poczatku staralam sie ograniczyc slodyczy, wtedy np.
wolalam zeby dzieci jadly paluszki. Mialy obowiazek najpierw zjesc cos pozywnego
- chociaz kanapke. Wtedy najczesciej byly juz najedzone. Mysle, ze po pol roku
troche odpuscilismy diete podczas urlopu i pobytu u babci. Potem znowu
wrocilismy. Teraz juz tak nie ograniczam im slodyczy podczas imprez, ale w domu
nadal raczej nie mam. Nadal staram sie nie kupowac pieczywa pszennego na
drozdzach, nie daje wysoko przetworzonych dan. Wedliny kupuje raczej eko badz
dostaje od dziadkow. Jemy wieprzowine (w szkole, przedszkolu, w prace), w domu
sporadycznie.
BAdanie zrobilam po roku, ale to raczej przy okazji badania na robaki. Mysle, ze
teraz moge powiedziec, ze z Candida jest ok. Jakis czas temu bywaly objawy.

powiedz mi o aptekach internetowych
kupilas juz cos? gdzie? Bo ja narazie szukam na lekolandii (dzisiaj pierwszy
raz zamowilam) Alergoff i Aqualan L (bo szukam czegos, zeby mlody nie tral
oczek). Moze cos mi polecisz?
Szukam tez sklepow ze zdrowa zywnoscia (przegladam ekosfere, ale nie maja tam
opisu produktow pod katem alergicznosci), np. taki orkisz to nie wiem czy ma
gluten czy nie. W koncu to pszenica (czy tam jeczmien) a takie rzeczy maja
gluten.

Ula ja przez okres diety kupuje chleb w Almie, mówię zawsze że chcę żytni na
zakwasie i dostaję, chociaż "metki" nie ma to na słowo wierzę, jak do tej pory
odpukac nie mam problemów. Raz kupiłam mąkę razową orkiszową(cena ok. 9zl) w
celu zrobienia naleśnkow - niestety w mące były robaki i strasznie się
urzedziłam do takich mąk które pewnie słabo schodzą z półek. Ale jakbyś chciała
piec sama chleb to jest sklep firmowy Młynu przy ul. Ładnej (przystanek
tramwajowy na Wieczystej i Ładna jest przecznicą od Wieczystej) - myślę ze tam
mozna lepiej trafić z mąką. Niedaleko przy Ślicznej jest też fajna Piekarnia,
maątam np chleb orkiszowy, ale nie wiem musiałabyś dokładniej spprawdzić czy
mają chlebek o który nam chodzi. Ostatnio kupiłam też chleb na zakwasie na ul.
Sławkowskiej (po prawej stronie od Rynku) Pani powiedziała, że mają tylko chleb
na zakwasie!
Szczerze - czasami wcinałam bułę, ale może TY masz wieksze dawki abx.

Spożycie chleba spada, bo ludzie wreszcie zrozumieli, że nie można jeść g. tylko
dlatego, że jest tanie. Ja kupuję chleb tylko "u Burczyna" (piekarnia, którą
znam od urodzenia) lub wcale. Bo po prostu nie lubię sztucznego jedzenia. Nie
mogę znieść sklepowej wędliny, chleba, bułek. Niech producenci tego g. sami je
jedzą ... ze smakiem.
Często też sama piekę chleb. A mój przepis jest bardzo prosty, nie wymaga
wysiłku, specjalnych urządzeń itd.: 1 litr letniej wody, 10 dkg drożdży, 1 łyżka
cukru, 1 łyżka soli, 1 kg mąki (ja robię z razowej Graham: do kupienia w sklepie
Amicus - ze zdrową żywnością - na Piotrkowskiej), otręby prażone lub zwykłe
(trochę - na oko:D, ale ok. 10 dkg), mąka orkiszowa (trochę - na oko:D, jeśli
sypnie nam się więcej - trzeba dolać odrobinę wody), ziarno słonecznika (ok. 15
dkg), dynia (troszeczkę - 4 łyżki), siemię lniane (ze dwie łyżki wystarczy).
Najpierw robimy zaczyn, potem wsypujemy wszystko (ja robię ten chleb w wielu
wariantach - zawsze wychodzi) i czekamy: ciasto musi ruszyć. Smarujemy dwie
foremki ("keksowe") masłem, posypujemy bułką tartą, napełniamy ciastem (będzie
gęste jak pasztet). Ja smaruję wierzch rozbełtanym jajkiem i posypuję sezamem.
Pieczemy 1 godz. w temp. ok. 200 C. Po wyjęciu z piekarnika zraszam skórkę zimną
wodą, po wystygnięciu pakuję w torebki i wkładam do lodówki (lub zamrażam).
Bardzo dobry chlebek. I naprawdę niezmiernie łatwy do zrobienia. Smacznego:).

:)

Co do tłumaczenia, to spotkałam się już z semoliną orkiszową
nawet ;) ale to wynika zdaje się z tego, że po francusku kaszka to
semoule, no i stąd do semoliny rzut beretem ;) Tyle, że to wskazuje
tylko 'kaszkowatość' wyrobu, bo semoliną toto nie jest.

A tak BTW, to wczoraj kupiłam w Bomi suszone liście curry, po polsku
nazwane 'liście imbiru', była jeszcze suszona trawa cytrynowa, po
polsku 'suszona limonka', czyli całkowita samowolka i radosna
twórczość pseudo-tłumaczy ;)

Ja kupuje na wloskiej stronie, wiec duzo Ci nie pomoge.
Maki te dziela sie na razowe i zwykle. Oprocz tego sa 3 rodzaje orkiszu:
Triticum spelta, Triticum monococcum i "dicocco". Ten ostatni na makaron i do
ciasteczek. Dwa pierwsze na chleb, pizze, focacce, ciasta. Kupujac powinnas
miec informacje jaka to maka.

możesz popróbować różnych mąk które można kupić w sklepie ze zdrową
żywnością(hala targowa tam są stoiska lub sklep na Wita Stwosza).ja
ostatnio eksperymentuję z mąką owsianą,z mąką z amarantusa,z mąką z
brązowego ryżu(super zagęszcza sosy),z mąką orkiszową białą i
orkiszową z elementami ziarna,z mąką grochową.ale tych mąk jest
jeszcze więcej

przecież wiem,że MOGĘ sobie wrzucić inną mąkę. nie o to mi chodziło. no ale
nieważne. a mam jeszcze pytanie,dzisiaj właśnie byłam w Auchan i była orkiszowa
i pszenna... jaką kupić? czym one się różnią? w przepisie tylko jest napisane,że
ma być z pełnego przemiału.

Co do opini o mojej diecie pragnę Cię poinformować-że się nie
obrażam:)).A co do sosów-super.Nie musisz pisać z dokładną miarą
wszystkiego,naprawdę.Poprostu w przybliżeniu składniki to będzie
dobrze.A masz jakiś przepis na sos z grzybami shitake?Ty to sobie
pewnie dobre jedzenie robisz,takie jedzenie mało spotykane.Ja to
zastępuję niektóre składniki innymi.Np.makaron ten zwykły ze
sklepu,pszenny makaronem ryżowym lub orkiszowym.Dlatego mam w domu
makaron ryżowy spagetti.Mam też kolanka orkiszowe no i mogę jeść
oprócz tych dwóch makaronów jeszcze każdy ale bezglutenowy.Tylko
właśnie nie mam do nich sosów do spagetti i za sosy będę Ci naprawdę
bardzo wdzięczna.A teraz taki temat-ser mozarella jest włoski?
Mozarellę można kupić w Lidlu albo w Carrfourze.I do czego można
stosować ten ser?Jeśli nie jest włoski to przepraszam za pytanie.

Na szybko to:
Chleb może być chrupki, albo kupiony w sklepie ze zdrową żywnością albo są
czasem takie ciemne w kromkach fitnes czy coś takiego (tylko te fitnes chyba nie
są dobre ale inne z tej serii bywają ok.) najważniejsze aby były z mąki razowej
lub gracham typ 2000 lub 1850 lub z pszenicy orkisz. Nie może w niej być mąki
pszennej i żytniej poniżej typ 1850 czyli np. 1150, 650,450 itd...nie moze też
być skrobi żadnej ani cukru itd.... Na śniadanie można jeść też płatki owsiane
górskie z mlekiem (tylko zalane gorącym mlekiem tyle ile ci się zmieści w
żołądku) z łyżeczką fruktozy i do tego warzywa.
Nie łączymy węglowodanów złożonych typu makaron, chleb, ryż z tłuszczami.
Wszystko łączymy z białkiem i z warzywami czyli węglowodanami prostymi.
Nie jemy cukru. Jemy minimum 3 posiłki dziennie.
Nie jemy po 20-tej i najpóźniej 4 godziny przed snem.
wszystko dowiesz się tutaj:
tiny.pl/1wqg
Tu masz opis metody:
tiny.pl/1wq7
Tu masz tabele IG których się musisz trzymać
tiny.pl/1wqr
tu można zadawać pytania:
tiny.pl/1wqh
Jak byś miała jeszcze pytania to pisz do mnie wytłumaczę ci najprościej jak można.

jumami napisała:

> Witam.
> Ciut inne pytanie,ale związane z kaszą jaglaną. Czy ona JEST
> BEZGLUTENOWA? Syn nadal na jedzonku bezglutenowym,wprowadzam
dopiero
> 1/2łyżeczki k. manny.POZDRAWIAM

Przeszukałam uważnie internet ze szczególnym uwzględnieniem stron
dla chorych na celiakię, gdy sama szukałam odpowiedzi na to pytanie.
Kasza jaglana JEST bezglutenowa. Jedyne zastrzeżenie to do
ewentualnej możliwości zanieczyszczenia kaszy zbożami glutenowymi,
ale takie zanieczyszczenia mogą dotyczyć wszelkich zbóż
bezglutenowych np. gryki, o ile producent na tej samej linii
produkcyjnej wytwarza kasze zawierające gluten i nie. Znalazłam
informację, że warto szukać kasz oznaczonych symbolem przekreślonego
kłosa. Osobiście nigdy na to nie zwracałam uwagi. Moim zdaniem
wystarczy kaszę wypłukać przed zagotowaniem i obejrzeć czy nie
plączą się obce ziarna.

Zamiast kaszy manny polecam kaszę orkiszową drobną. Gotuje się tak
samo jak manna, ale jest o wieeele zdrowsza. Orkisz to także
pszenica, ale pszenica reliktowa. Zawiera mniej glutenu. Nie jest
tak zdegenerowana jak pszenica współczesna. Do kupienia w sklepach
eko.

Ja obecnie kursuję między Zabrzem a Otwockiem pod Warszawą i muszę powiedzieć z
całym przekonaniem, że na Mazowszu, to w ogóle nie umieją piec chleba. To co tu
sprzedają jako chleb, to woła o pomstę do nieba (np. kruszy się zaraz po
kupieniu). Dlatego tak uwielbiam ten zabrzański chleb z Ciesyńskiej, tutaj
takiego dobrego nawet w połowie nie ma nigdzie.
Co do mąki żytnie, to mam tutaj zaprzyjaźnionego ekologicznego rolnika i od
niego kupuję dobrą pełnoziarnistą mąkę żytnią i orkiszową (stara odmiana
pszenicy). Polecam mąkę orkiszową, bo jest super zdrowa i smaczna.
A w jakiej maszynie robisz chleb i czy to droga taka maszyna jest?

ka tam nie moge wejsc, bo nie jestem zalogowana
ale chleb pp, to chleb z maki z pelnego przemialu
czyli pszennej razowej 2000, lub pszennej graham 1850
jest jeszcze maka orkiszowa i z amarantusa
cholernie drogie, ale w necie mozna kupic o polowe nawet taniej

Szem, jesli piszesz do mnie teraz na gg, to mnie nie ma, bo siedze na kompie u syna
bede pozniej

Produkty dozwolone
PRODUKTY DOZWOLONE:
· ZIEMNIAKI
· KASZE, PŁATKI OWSIANE, KUKURYDZA (oprócz kasz pszennych)
· RYŻ CIEMNY NIEŁUSKANY
· PIECZYWO żytnie, orkiszowe na zakwasie, ryżowe
· RYBY, MIĘSO (z wyjątkiem wieprzowiny) wędliny drobiowe lub wołowe,
najlepiej pieczone w domu.
· JAJKA jeśli nie są alergenem
· WARZYWA dobrze żuć
· KWAŚNE OWOCE jabłka, grapefruity, kiwi
· OLIWA Z OLIWEK tłoczona na zimno
· ZIARNA dyni, słonecznika, siemię lniane
· NAPOJE: woda (niegazowana), herbata (najlepiej ziołowa, lub czarna
słabo parzona), herbaty owocowe jednoskładnikowe, soki naturalne wyciskane z
warzyw lub kwaśnych owoców.
· PRODUKTY MLECZNE najlepiej jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii
dopuszcza się dopiero w drugiej fazie diety i tylko wtedy, gdy nie są
alergenami.
· Preferować raczej produkty z mleka koziego, owczego niż z krowiego.
Unikać mleka pasteryzowanego.
· Pod koniec okresu diety konieczna jest terapia przeciwgrzybicza
(konieczna próbka stolca!).
· Pieczywo CHLEB PRABABCI, chleb żytni na zakwasie z Radzymina. Chleb
chrupki CHABER (zielony), chleb chrupki żytni i z sezamem marki. SCHULSTAD,
wafle ryżowe. Makarony razowe. Do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością.

Mój ma pięc lat i też nigdy nie jadł lodów , czekolady, danonkó. Słowem
wszystkiego co dzieci lubią najbardziej a to za sprawą bardzo siknej alergi ba
nabiał i jaja.Ale skoro nie można to nie ma co się użalać. Mój już wie czego mu
nie wolno, chdź nieraz nie tyle jemu cieknie ślinka, co mi serce się kraje. Ale
przestawiliśmy się na takie jedzenie, które może, lub zastępujemy to innymi
produktami.Jak my jemy biały ser krowi to on biały ser sojowy.Jak jemy twarozek
on też ale sojowy.Dziś ma urodziny i goście będą jeść sertnik na zimno na bazie
mleka ryżowego ze zmiksowanymi truskawkamki.deserki i jogury jemy sojowe.
Wszystko kupisz w sklepach ze zdrową żywnością.A chleby są bezglutenowe a także
i mąka do samodzielnego wypieku produktóów też w tych sklepach. A gluten to
właśnie pszenica i żyto, owies itp zboża zatem w pikarniach takiego chleba nie
kupisz. Glutenu nie zawiera orkisz, kukurydza, ryż proso.Ale u nas alergi na
gluten na szczęscie nie ma. Jest tylko na mleko i jaja, ale za to jaka!

Mąka orkiszowa jest super! zrobiłam z niej ciasto z przepisu na
poprzedniej stronie, pycha!zwłaszcza jak sie nie jadło nic słodkiego
od miesiąca. obtaczam w niej rybę do smażenia, ostatnio zrobiłam z
niej pierogi, dodałam tez trochę żytniej, nawet niezłe wyszły.
spróbuje też zrobić makaron własnej roboty, np. ze szpinakiem, tylko
na to trzeba czasu troszkę.
a propos sklepów ekologicznych, w tym moim na tarchominie jest
wszystko drożej niż w Bomi, który też nie uchodzi za tani. dla
przykładu kupiłam w Bomi ksylitol, 6zł taniej niż w ekologicznym.
najpierw będę szukać w marketach, a na końcu w ekologicznym.

Zdjęcia są sprzed 5 dni - dziś skóra tfu tfu o niebo lepsza, synek za pomocą
mikstur szybko się regeneruje.
Wiem, że z kupnym pieczywem to różnie bywa, dlatego specjalnie kupiłam automat
do wypieku chleba. Mam w domu mąki: orkiszową, kukurydzianą, gryczaną i ryżową,
ale kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać???

Może ktoś zna jakieś przepisy na chlebek bezglutenowy i bez jajek!!!

Widziałam w sklepie mąkę laskową KTOŚ ZNA TE CUDO bo w necie nic nie znalazłam!!!

Hej dziewczyny. Dzięki za odzew.

Niestety, jak wiadomo, alergia ma to do siebie, że prawdopodobnie szybko nie
dowiem się co jest mojemu dziecku. Zgodnie z waszą radą odstawiłam lipę (nie
jest to herbata, lecz napar z lipy zbieranej ręcznie przez moją mamę). Jakoś
nie pomyślałam, że jak pyłki lipy uczulają wziewnie, to dlaczego nie pokarmowo?
Jeśli chodzi o herbatki owocowe, to sądzę, że to nie najlepszy pomysł.
Próbowałam dzikiej róży i reakcją była biegunkowa kupka.

Proszek zmieniłam stosunkowo niedawno (tydzień temu), więc pewnie na efekty
muszę jeszcze poczekać. Wcześniej prałam w Jelpie i bardzo sobie ten proszek
chwaliłam, a teraz mam Coccolino, po którym pranie jest b. szorstkie i
nieprzyjemne w dotyku. Chciałam kupić płatki mydlane, ale nie mogę ich znaleźć.
Gdzie wy je kupujecie?

Spróbuję ograniczyć kosmetyki, a nóż się uda? Może pomocna okaże się maść
cholestorolowa, no ale muszę iść po receptę. Zobaczymy.

Jeśli chodzi o indyka, to właśnie go odstawiłam ponad dwa tygodnie temu i potem
tak jakby było lepiej. Więc nie wiem na 100% czy w przypadku mojego dziecka
jest to bezpieczne mięsko.

Biorę Prenatal, witaminki dla karmiących, i dlatego z oczywistych względów nie
powinny one uczulać.

Przypominam, że karmię dziecko tylko cycem i podwójnie się martwię, bo trzeba
niedługo wprowadzać stały pokarm.

Nie wiem po czym mam sądzić, że to alergia na roztocza. Brak jakichkolwiek
objawów typu kaszel, kichanie (w granicach normy), świsty itp. Rozumiem, że u
tak małych dzieci to różnie może być, ale to właśnie jest najgorsze. Tak jak
mój mąż mówi: "Ach ci lekarze... ja bym to samo powiedział..." Alergolog
powiedziała, że raczej to alergia pokarmowa i najczęściej taka wystęuje u
małych dzieci (uwaga to był cytat). Czytając jednak wasze uwagi na tym forum,
sądzę, że po prostu najlepszym wyjściem będzie wizyta u innego alergologa -
może powie coś nowego, innego, a może pozwoli mi jeść (złudne nadzieje...)?

Będąc w tej całej depresji kupiłam wczoraj mąkę orkiszową (ale majątek
kosztuje!) i bułeczki z niej (nowością są drożdże). No i przyznaję, już trochę
zjadłam... czekam na reakcję, choć nie wiem czy powinnam.

Wniosek nasuwa się jeden: pozostaje mi dalej czekać oraz głodować. A święta za
pasem buuu... Najgorsze jest to, że będę musiała odpierać ataki wszystkich mam,
ciiotek i babć... Kurczę, kiedy mogę wykonać jakieś testy? Jakie? O co Chodzi z
Bicomem? Jednym pomaga, innym nie?

Pozdrawiam i liczę na was.
Kasia

Ja kupiłam makę w duzym sklepie, na stoisku ze zdrową zywnoscią na której
pisze: Maka BIO pszenna razowa orkiszowa typ 2000. Mam nadzieje ze dobra. Jest
to produkt rolnictwa ekologicznego.

gdzie można kupić mąkę orkiszową
Znalazłam w sklepie internetowym - ale tam szaleją z cenami, plus koszty
wysyłki.Mieszkam niedaleko Szczecina

W moim poblizu jest hurtownia ze zdrowa zywnościa i tam dzisiaj kupiłam mąkę
żytnia razowa i orkiszowa typ 2000 na świateczne wypieki!

halszka2 napisała:

> Witaj gosh
> Lubię Twoje listy. Ech , pewnie lubię być zauważana.... wtedy jest tak mniej
> anonimowo....
> Palnuję namierzyć jakiś młyn i tam pójść po mąkę chlebową....
> Dzisiaj po południu dostałam przesyłkę z wylicytowanym automatem do wypieku
> chleba. Automat jest duży : szerokość 40cm, wysokość 30, głębokość 23
cm.Paczka
>
> przyszła kurierem w ciągu jednego dnia. Dobrze zapakowana. Ale...... Otóż nie
> jestem pewna, czy kupię jeszcze kiedyś jakieś używane narzędzie nie widząc
> go bezpośrednio .Odpowiada ono co prawda zdjęciu z Allegro, ale ma dosyć
> liczne zarysowania teflonowej powierzchni. Niemieckojęzyczna instrukcja jest
> od innego typu automatu.
> Selfa byłaby nowa , chociaz trochę droższa.Pośpieszyłam się z tą
licytacją,
>
> no i mam za swoje.
> Wyjeżdżam w niedzielę na tydzień i nie będę teraz mogła wypróbować
urządzenia,
> bo a nuż okaże się bez zarzutu. Szkoda....
> Pozdrawiam
> Halszka

Halszko! Jesteś?
Mam nadzieję, że to był wyjazd wypoczynkowy a nie tylko roboczy.
Tak anonimowość internetu na dłuższą metę bywa męcząca..

Udało mi się nawiązać w tym tygodniu kontakt nie z samym Montignaciem ale z
producentami mąki... z pełnego przemiału :) Oto co odpisali (pytałam gł. o
orkiszową):
"Produkujemy tylko z mąk razowych, które są mielone na żarnach z ziarna
pochodzącego z kontrolowanych gospodarstw ekologicznych. Pszenice orkisz
produkujemy w naszym gospodarstwie już od 12 lat w tym roku jest mąka razowa
[pełnego przemiału] lepsza jak w ubiegłym roku ponieważ żniwa były pogodne.
Życzymy smacznego"
Babalscy

To chyba wyjaśnia nasze dylematy?
Serdeczności
Gosh

BARDZO DZIĘKUJĘ TEŻ WSZYSTKIM, KTÓRZY ZABRALI WCZEŚNIEJ GŁOS W MOIM WĄTKU:)

kobiety, znikam na pól dnia, bo moje dziecko chodzi z adidasaki po domu i
krzyczy pa pa

no to muszę z nim iśc

po drodze kupię orkisz :-))

wysłalam!

kupiłam dzis make orkiszowa.

cholera jasna, zaplaciłam prawie 8,00 zł za kilogram!!!!!!!!!

jak jej uzyję i jeszcze spapram chlebek, to se strzele w łeb!

Ja jestem kompletnie zakręcona na punkcie pieczenia chleba. Maszynę mam ok. 3
tyg, a piekę codziennie, czasem nawet 2 razy.
I tak:

alanadab napisała:

> - drożdże - instant Oetkera (jeszcze nie mam doświadczenia ze świeżymi i też
> nie wiem jakie najlepsze) - ja używam oetkera

> - mąkę krupczatkę - typ 500
> - otręby przenne - KUPIEC
> - otręby owsiane - KUPIEC
> - płatki owsiane - KUPIEC
> - siemię lniane
> - ziarna słonecznika
> - rodzynki, orzechy włoskie, migdały, śliwki suszone, morele suszone
>
> Z czym mam problem:
> - z mąką o typie wyższym niż 480 (pszenna szymanowska) - gdzie kupić te, o
> których piszecie w przepisach - 550, 650, 750, 1050??
Spróbuj w Auchan. Ostatnio kupiłam tam 650.

> - z mąką żytnią, i wszelaką inną
Sklepy ze zdrową żywnością. Na Mokotowie na ul. Tureckiej (Przy Dolnej), sklep
na tyłach DT Centrum, bazarek na rogu Wołoskiej i Racławickiej.
Polecam mąkę orkiszową - droga jak diabli, bo ok. 8 zł/kg, ale chleb z niej
jest niezwykły. Na bazarku na Kabatach kupiłam dziś mąkę owsianą, żytnią
razową, pszenną razową i pszenną razową typu graham. Cuda są w tych sklepach,
naprawdę.
Udało mi się też kupić zakwas w proszku (wstawiłam już "hodowlę" własnego wg
Bajaderki z MniamMniama, ale jeszcze mi rośnie, a ja nie mogłam się doczekać.
Następny zakwas będzie wg przepisu Piekarza z naszego forum, bo wygląda
intrygująco). Ciekawe, jaki będzie efekt chleba z zakwasem... Dowiem się za
jakieś 3,5 godz.

> - jakiego konkretnie piwa używa się do wypieków Sd-silver np?? (z mnammniama)
>
> nie wiem co jeszcze powinam mieć?? i gdzie tu można kupić w Wwie

Absolutnie wszystko (oprócz białej mąki) w sklepie ze zdrową żywnością.
Przychodzi mi też do głowy melasa - znalazłam jakieś przepisy z melasą i ją
kupiłam, ale jeszcze nie używałam.

Przydadzą ci się też:
otręby (pszenne, żytnie czy jakie tam lubisz)
ziarna sezamu, mak, czarnuszka, gruba sól (do posypywania np bułeczek)
kminek

:-)

Gdzie w Mińsku mozna kupić mąke na chleb?
Czy wiecie może, gdzie w Mińsku można kupić różne typy mąki: zytnia,
przenna chlebowa, orkiszowa, razowa itd?W sklepiku zielarskim
przy "starym kościele" jest raczej drogo :(.

Mąkę orkiszową i wiele innej zdrowej żywności można kupić niedaleko mojego domu,
w sklepie "wegetarianin" na ul. Kołobrzeskiej 12. szczególnie polecam wszelkiego
rodzaju zioła i przyprawy.

No to ja dołączę do Waszych przepisów jeszcze jeden na chleb, który mam z
książki "Wielka Księga chleba". Chleb robiłam dwa razy, był pyszny i miał
chrupiącą skórkę.
Mąkę orkiszową można kupić w sklepie ze zdrową żywnością

Porcja na 2 bochenki:
1,5 kg mąki z orkiszu
30 g świeżych drożdży
1,2 l letniej wody
20 g soli morskiej
2 łyżki oliwy
2 łyżki sezamu do posypywania (niekoniecznie)
dwie podłużne formy (takie jak na keks, lekko posmarowane tłuszczem)

Wykonanie:
Mąkę wsypać do miski, wkruszyć do niej drożdże i rozprowazdił połową wody.
W pozostałej reszcie wody rozpuścić sól, następnie wlać olej i dokładnie
wymieszać. Rozprowadzone drożdże wlać do wgłębienia w mące i wymieszać. Wlać
osoloną wodę z oliwą i energicznie wymieszać ręką. Podzielić ciasto na pół i
przełożyć do 2-ch form. Zostawić do wyrośnięcia przez 40 min, nagrzać
piekarnik do 200 stopni. Piec ok 45-50 min.

Magdo,
właśnie wyciągnęłam z lodówki masło i czekam, aż zmięknie, żeby zrobić Twój
wspaniały keks

A wczoraj miałam przyjemność gościć u Julii i piec z Nią ciasto )) Julia
jest cudowna - ciepła, inteligentna i ma wielgachnego psa, który przypomina
smoka z filmu "Niekończąca się opowieść", tyle tylko, że jest stalowo-szary a
nie biały. Najadłyśmy się, a później dzielnie ćwiczyłyśmy jogę przez 1,5 godz,
aż mój Ludek podskakiwał, leniuszek jeden.

Co do usg, to ja bym bardzo chciała zrobić sobie jeszcze jedno przed świętami
i chyba wybiorę dię do dr. Zaremby, który przyjmuje na Pradze, ma taki sobie
sprzęt, ale jest podobno niezłym specjalistą, no i usg można zrobić z marszu,
bo nie ma u niego zapisów. Plusem jest też cena - 60 pln.
Znalazłam gdzieś info, że na Domaniewskiej wykonują usg 4d, które kosztuje 280
pln (ugh!!!), ale trochę przeraziły mnie obrazy z tej machiny - dziecko jakby
z wosku, umieszczone w (formalina to się chyba nazywa). Tak bardzo bym chciała
znać już płeć mojego Bobasa.

Kończę już, przesyłając Wam ciepłe fluidy,

Eliza

ile gotowac orkisz?
Pomózcie.Jak długo gotowac orkisz,zeby nie podac twardych ziaren?Kupiłam
taki"orkisz zielony"

pieczywo orkiszowe też na zakwasie?
No właśnie, kupiłam dziś w Markach fajne i smaczne bułeczki
orkiszowe, czy pieczywo orkiszowe tez musi bć na zakwasie?

Chleb orkiszowy
1. Co to za jedno - ta mąka orkiszowa? czym się różni od razowej skoro taka
zdrowa? i Czy w Szczecinie można go kupić?

Ale wybór niezbyt duży.Ja kupiłam mleczno-orkiszową akurat.

u nas w sklepie ze zdrowa o tym nie slyszeli ale kupilam tapioke i ponoc nie ma
glutenu ale co to jest? czy jest bezpieczna? a moze wiecie co ma najmniejsza
zawartosc glutenu? owies? bo od czego zaczac wprowadzac gluten? a co to orkisz?
sory ze sie wpycham)

dzięki za odpowiedzi, dziekuję Bogu, że jest internet, to forum i tyle mądrych
mam!!!

> Ja ponownie radze Ci powoli wprawdzac glinke zielona

a gdzie kupię tę glinkę, jak ją podawać.

czy naprawdę mogę podać kapsułki czosnkowe i olej z łososia? olej widziałam w
kapsułkach ale przecież moje dziecko nie potrafi jeszcze połknąc kapsułki. może
wylewac zawartość na łyżkę? jeśli chodzi o czosnek to pani w aptece mi
odradziła, na ulotce nie ma ani słowa o podawaniu go tak małym dzieciom. jakie
konkretne preparaty polecacie, podajcie nazwy lub linki jakies.

oliwy daję naprawdę dużo, z dnia na dzień coraz więcej. dziś chciałam kupić też
olej z pestek dyni ale zaskoczyła mnie cena. soki owocowe odstawiłam.
słoiczkowa marchewka z jabłkiem raz na 3 dni (bez cukru), codziennie dostaje
też po łyżeczce tego przecierku bo na tym daję mu probiotyki. smalec zrobię
sama ze słoninki z boczkiem, papryką, cebulą i jabłkiem (jest pycha). masło
odpada ze względu na alergię więc narazie zostaje rama olivio. odstawiłam
herbatę czarną ale nie wiem co począć z zieloną bo bardzo małemu smakuje. udało
mi się kupić w mojej dziurze makaron z orkiszu (mam nadzieję, że będzie dobrze
smakował) i zamówiłam keczup dla dzieci (bez cukru i konserwantów).

jeśli chodzi o jakieś nasilenie objawów to policzki są bardziej szorstkie i
czrewone niż były wczęśniej. weekend minął nam z biegunkami (zielone,
śluzowate, śmierdzace, z wieloma niestrawionymi kawałkami jedzenia) i gorączką
powyżej 38 stopni. podawałam tylko probiotyki i przy wysokiej temperaturze
czopek. synek przez te dwa dni zachowywał się prawie tak jak zwykle. wczoraj
wszystko było już ok. co to mogło być? taką samą sytuację mieliśmy już 3 tyg
temu (wtedy jeszcze nie wiedziałam o grzybicy), też biegunka i gorączka przez 2
dni, tylko lacidofil i coś przeciw gorączce a potem samo minęło.

odebrałam swoje wyniki i bardzo się cieszę bo nie mam tego świństwa.

jak podac otręby orkiszowe?
kupiłam a na nich nic nie jest napisane , prosze napiszcie czy je sie
zalewa wodą czy moge je bezposredno wsypac do zmksowanego owoca np ?

Samotnie, ale to już od dawna... i jakoś nie ufam życiu juz.... i trochę sobie..

poza tym wypilam 2 kawy i mnie trochę trzesie wew.

Ale chyba kupie kawę orkiszową... nie ma tej paskudnej kofeiny !!

Nin, ta zupka jest banalnie prosta - ja osobiscie robię na mięsku -
nóżce albo piersi ale czasem i bez - wystarczy zeszklić cebulę i
drobno usiekany czosnek na łyżce oliwy, wrzucamy do gara, razem z
włoszczyną, podgotowujemy i po jakieś tam chwili wrzucamy soczewicę -
zależy jaką kupisz. Czerwona gotuje sie w 10 minut a po 15 już się
rozpada, zielona zdaje się dłużej - słabo pamietam, bo zazwyczaj
kupuję tylko czerwoną. I doprawiamy - ja dodaję do strączków zawsze
estragon i majeranek, no i mam taką genialną mieszankę pt. curry do
strączków, muszę poszukać pudełko i sprawdzić co tam jest w
składzie... bo jest naprawdę przepyszana.
Curry z warzyw robi się jeszcze prościej, wytarczy poddusić warzywa
z odrobiną oliwy, doprawić i wymieszać z ugotowaną soczewicą :) Ze
mnie żaden k7ulinarny autorytet, to wszystko właściwie gotuje się
samo - zupka góra pół godziny, curry jeszcze krócej, trzeba tylko
raz na jakis czas pomerdać łyżką w garze. Nie robię niczego co
zabiera więcej niż 30 minut bo po prostu nie mam na to czasu.
Najgorsze jest mycie, obieranie i krojenie warzyw, to zabiera całe
wieki! Dlatego mam tyle paczek z mrożonkami :D choć w sezonie staram
się unikać mrożonek i kupuję prawie wyłącznie świeże warzywa.

A ja już dziś po śniadanku, płatki - te same co zawsze, mix
pszennych, żytnich, owsianych i orkiszu z otrębami, plus chudy serek
plus chudy kefir. I kawka - łomatko, mam strasznie niskie ciśnienie,
jestem przerażona bo jeszcze chwila i zacznę mdleć na ulicy, czego
wolałabym uniknąć, brrr. Sęk w tym że ja kawy nie lubię... pijam
łagodną rozpuszczalną zmieszaną pół na pół z czekoladowym cappuchino
light :D :D

Muszę znikać - mam dziś sporo biegania, muszę polecieć do naszego
kociego pana doktora po leki immunoodparniające dla moich
łapserdaków oraz saszetki dla młodych kastratów i sterylizowanych
kotek :)

Witam wszystkich, jestem tu nowa, ale mam nadzieje, ze forum bedzie sie preznie
rozwijalo, bo tematyka jest mi bardzo bliska i chcialabym moc powymieniac
opinie z podobnie myslacymi osobami :)

DOBRE NAWYKI:
- staram sie kupowac produkty organiczne, warzywa lokalne i gdy moge fair trade
(akurat tych fair trade jest b. malo)
- jadam regularnie 5-6 razy w ciagu dnia (jablko zaliczam do posilku), niemalze
o stalych porach
- jestem wegetarianka dazaca do weganizmu, nabial jem rzadziej niz raz na 2
tygodnie
- jem duzo warzyw i owocow (ok. 7-10 porcji)
- jem duzo blonnika (praktycznie wszystko co jem zawiera blonnik), w zwiazku z
tym jestem szczupla i mam dobra przemiane materii
- bardzo rzadko jadam slodycze, staram sie wybierac te zdrowe slodkosci:
pelnoziarniste batoniki i ciasteczka flapjack (weganskie), czarna czekolade.
Jak mam ochote na slodycz to go kupuje, ale nigdy nie trzymam nic w domu
- nie wyrzucam w ogole jedzenia, kupuje dokladnie tyle, ile konsumuje
- nigdy jeszcze nie kupilam gotowego posilku do mikrofalowki
- czytam dokladnie etykietki i wiem dobrze co kupuje
- pije ok. 2l wody i kilkaherbat ziolowych, zielonych, Pu Erh czy rooibos
dziennie
- nie pije w ogole alkoholu, kawy i czarnej herbaty
- nie pale i nie stosuje zadnych uzywek (bardzo straight edge jestem :))
- kupuje produkty maczne tylko pelnoziarniste: ryze, makarony, pieczywo -
wszystko tylko pelnoziarniste albo z alterantywnych ziaren - quinoa, amarantus,
orkisz itp.
- codziennie chodze do pracy pol godziny w jedna strone

ZLE NAWYKI:
- popuszczam sobie w restauracjach, zdarza mi sie przejadac i zapominam tam
czasem o zdrowym zywieniu, jem nabial itp.
- czasem zdarza mi sie jesc poznym wieczorem
- lubie niektore niezdrowe rzeczy: chipsy, frytki, snickers, mieszanke pikantna
dostepna w Anglii bombay mix, pizze z czterema serami, ale jadam te produkty
bardzo rzadko
- mialam za malo ruchu przez cale lato, ale poniewaz generalnie duzo cwicze i
sie ruszam, zaczynam znow z ochlodzeniem pogody wiecej uwagi poswiecic ruchowi

otręby orkiszowe jak?
jak sie do tego zabrać? kupiłam i na opakowaniu nic nie napisane!czy to
zalewac wodą czy bezposrednio moge wsypac np do musu owocowego lub jogurtu ?

już się tłumaczę. Otóż miałam w swoim życiu epizod ekologiczno
wegetariański we wczesnej mlodości który trwał ponad 2 lata.
Gotowałam sobie sama, więc kombinowałam - np pierożki sojowe z
chińskimi grzybkami, czy inne cuda.
W pewnym momencie doszła kamica nerkowa i ponieważ lekarze dośc
lajtowo podchodzili do zagadnienia musiałam nauczyć się czytać
składy żarełka, ograniaczać pewne produkty bogate w wapń, unikać
mające szczawiany i takie tam.

A potem mała...urodziła się jako wcześniak(600g), wychodząc ze
szpitala miała olbrzymie niedobory praktycznie wszystkiego, nie
można było "zapchać" jej parówką i danonkiem

No i trza było znowu się kształcić...dobrze, ze teraz net jest

Dziewczyny - ja Was wkurzę, bo te ciuda to kupuję pod
blokiem, nawet niedrogo - te mąki(orkisz tańszy tam jest), kasze
rozmaite, fasolki, nawet jest "wegeta" eco z samych warzyw i
przypraw skomponowana za 3 zł, a syrop z daktyli czy agawy słoik
stoi po dychu, kaszki mleczne i bezmleczne tańsze niż marketowe, co
prawda mają cukier(wolę cukier niż syntetyki), ale też prawdziwe
sproszkowane owoce - np bananowa ma 30% bananów i żadnych aromatów i
dodatków sztucznych. Są też różne wynalazki dla alergików. Całe
osiedle takie, ze i jaja kupisz albo wiejskie, przepiórcze albo eko,
i kielbasę z tych "swojskich". Tylko warzywa i owoce nie sa z
atestem ale chyba dośc dobre, bo małą wysypało 2 razy
po "marketowej" brzoskwince i bananie, po tych ze
sklepików nic.
Po kuraki tylko trza się przejechać "na miasto", bo wyhaczylismy
takie normalnie karmione(kości mają nie kruche czyli prawda).

A czy ktoś wie, czy na Słowacji można kupić makę orkiszową i po ile?

Mąka orkiszowa i cukier trzcinowy
podobno zdrowe produkty , gdzie w necie można je kupic?

Mąka orkiszowa -gdzie można ją kupić?
Czy ktoś z Was mógłby mi podpowiedzieć gdzie we Wrocławiu można kupić makę z
orkiszu(mąkę orkiszową)? Wdzięczny byłbym za pomoc.

też słyszałam, jak spotkam to na pewno kupię.

Dziś na śniadanko u mnie był pyszny jogurcik własnej roboty, ze zmiksowanymi
truskawkami ze swojego ogródka, do tego łyżka miodu i różne płatki-kukurydziane,
orkisz, otręby pszenne.

22 mies - wersja najnowsza (bo u nas to się często zmienia)

ok 8 rano - 200-220 kaszy na gęsto(ostatnio jest to mleko z miodem i
masłem zagęszczone, bo mała przeziębiona - ale i tak zazwyczaj z
jakąś wkładką tłuszczową)

ok 11-12 kanapka z masłem/wędliną/jajecznica/owoce z jogurtem/serek

ok 15-16 coś obiadowego - ostatnio mam patent że raz w tyg gotuje
gar rosołu i robię na cały tydzień małe procje różnej zupy - rosół,
pomidorowa, brokułowa itp i mrożę i mam zupęcję na cały tydz.

ok 18 obiad z nami - zjada w zasadzie wszystko, choć zdarza się, że
np jednego dnia nie je mięsa a drugiego ziemniaków, ryżu czy kaszy,
czasem obeżre się surówką a czsem dwa kęsy - myślę, że to normalne
jest.
jakiś czas po obiedzie owoc np kiwi czy grejfrut/pomarańcza - teraz
jak chora albo rozmrożone truskawki czy jagody z cukrem(tak, ja
cukru nie unikam w tej chwili zbytnio)

ok 21 je z nami kolację - najczęciej kanapki(ok 1-1,5 szt w sumie) z
wędliną(swojską zazwyczaj)jajkiem, serem żółtym i okładem z pomidora
szczypiorku, ogórka, kiełków

ok 24-01 -obala flachę z kaszką na gęsto(200-220ml) - z wkładką
tłuszczową i czasem z rozmrożoną brzoskwinią lub bananem.

Ogólnie duże urozmaicenie jeśli chodzi o zboża/ziarna bo rozmaite
kasze, makarony i chleb swojski(czyli i pszenica, żyto, orkisz,
amarantus, mąka owsiana i co tam jescze sie kupi) z doatkiem
słonecznika, sezamu, płatków róznych, sienienia lnianego itp.

Ale dokładnie to samo można przemycać w naleśnikach czy np musli
(tylko dla malucha orzechy czy nasiona powinny być zmielone na pył -
lepiej przyswoi cenne wartości, a nie wykupa tylko).

No i u nas dużo róznych olejów - dyniowy, mieszane(są takie fajne
różniste), lniany, słonecznikowy plus masełko.

Warzywa na parze też często robimy jako "jarzynkę" do obiadu np,
albo po prostu przekąskę. Jakieś ciastko czy chrupek jak
najbardziej. Do picia w sumie najczęściej woda - soczek od wielkiego
dzwonu.